Kto jest the Best?

Triumfalnemu wejściu Kluzik-Rostkowskiej na scenę warszawskiego kina Kultura, gdzie odbył się kongres ruchu PJN, towarzyszyła pełna energii piosenka w wykonaniu Tiny Turner (skądinąd ciekawe, czy zapłacili tantiemy za jej publiczne wykonanie?). Jak można domniemywać, tytuł utworu miał odnosić się zarówno do rodzącej się partii, jak i jej szefowej: „Simply the Best”, czyli „Po prostu najlepsza”. Oczywiście taka interpretacja jest możliwa tylko dzięki temu, że angielskie przymiotniki nie mają końcówek wskazujących na rodzaj gramatyczny obiektu, który określają. W rzeczywistości, sama piosenka mówi o bezgranicznym zachwycie mężczyzną (korzystam z cudzego tłumaczenia):

Wezwę Cię, jeśli będę Cię potrzebować
Moje serce płonie
Przyjdź do mnie
Przyjdź do mnie dziki i napięty

Przyjdź do mnie
Daj mi wszystko, czego potrzebuję

Daj mi życie pełne obietnic i świat
Ze snów
Mów językiem miłości, jakbyś wiedział
Co to znaczy

Nie możesz się mylić
Weź moje serce i uczyń je silnym

Jesteś najlepszy
Lepszy niż inni
Lepszy niż ktokolwiek
Kogokolwiek poznałam
Utknęłam w Twoim sercu
Trzymam się każdego słowa które powiedziałeś; Jeśli nas rozdzielą
Kochanie, wolałabym umrzeć (…)

Czyżby puszczenie tej piosenki miało jednak jakiś głębszy sens? Akurat tego się po ludziach tworzących PJN nie spodziewam. A jednak nie mogę się całkiem wyzbyć podejrzenia, że ten utwór wybrała Elżbieta Jakubiak specjalnie: tu niby zachwyca się koleżanką Joanną, ale tak naprawdę kieruje podświadomy przekaz to tego jedynego, najlepszego, z którym tak do końca jeszcze się nie rozstała. Zwracam uwagę zwłaszcza na: „Mów językiem miłości, jakbyś wiedział, co to znaczy”…

Teraz już wiemy, dlaczego prezes Kaczyński nie żałuje straty swych byłych spin doktorów. Znów czegoś nie dosłuchali do końca. A przecież angielski, w przeciwieństwie do prezesa, znają.  Można było puścić po prostu: „To ostatnia niedziela…”