Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

2.10.2010
sobota

Pali mosty za sobą. I przed sobą

2 października 2010, sobota,

Sobota, 2 października

Palikot ściągnął na spotkanie ze sobą parę tysięcy ludzi. Pięknie. Wołali: Janusz! Janusz! To musiało zrobić na nim wrażenie. Naprawdę uwierzył, że może być kimś więcej niż enfant terrible polskiej polityki. Więc na koniec wiecu ogłosił, że oddaje mandat posła przed końcem kadencji, czyli olał wszystkich tych, którzy na niego zagłosowali trzy lata temu. Dlaczego ludzie (i to teraz, poza PO, znacznie więcej ludzi) mają znów mu uwierzyć i głosować, żeby wrócił do Sejmu? Bo to będzie lepszy Sejm? Z nowym Palikotem?

Hasła ma ogólnie słuszne, a jednak obawiam się, że ta jesienna wiosna ludków długo nie potrwa, bo obecnie obowiązujący system partyjny bardzo sprytnie blokuje nowe inicjatywy. Może przynajmniej Donald Tusk zrozumie, że nie da się w nieskończoność manewrować, próbując nikogo nie urazić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Nie rozumiem czemu olewa wyborców składając mandat? Gdybym był jego wyborcą zrozumiałbym, że nie chce siedzieć w sejmie w ktorym i tak nie może swoich (wyborców) ambicji realizować. A co on ma ze swoimi poglądam, ktore dziś ogłosił robić w sejmie? Ma pogonić biskupów, ktorzy Boże Narodzenie śpięwać będą z wybrancami narodu „Lulajże Jezuniu …” Jasne, że mogł się dokować tam jak jego koledzy, brać diety, dorobiać na boku i starac się u Donalda Tuska o reelekcję.
    No ale wybrał inną drogę skladając honorowo mandat. To ewenement w polskim życiu politycznym. Choćby z tej racji Palikot jest wart szacunku.
    Pozdrawiam

  2. Panie Jacku, przesada z tymi wyborcami Janusza, większość nie patrzy przy kim stawia krzyżyk na liście wyborczej partii na którą głosuje.To nie Szwecja gdzie wybory trwają miesiąc (frekwencja 85%) i można z kartą do głosowania w ręku sprawę przemyśleć, przedyskutować w domu i ze znajomymi, a później oddać świadomie głos. Marzy mi się, nie? I skąd ten pesymizm i brak wiary w sukces Palikota, czyżby odezwała się narodowa choroba? Jeśli jemu się nie uda, to Owsiakowi nie pozostanie nic innego jak zabrać te 0,5 mln wściekłych i pofatygować się do Warszawy, rozpieprzyć UKŁAD i rozpocząć znowu wszystko od nowa.
    Palikot dobrze wyczuwa, że cierpliwość młodych się kończy, a będzie jej ubywać, jak te roczniki zderzą się po ukończeniu byle jakich szkół z rzeczywistością. Jeśli dostaną byle jaką pracę, odkryją że nie ma gdzie podziać dzieci, że zamiast żłobków i szkół buduje się 1000 kościołów rocznie i to za pieniądze z ich podatków. Odkryją także, że w ich szpitalu za rogiem nie może dostać etatu ich kolega po medycynie, ponieważ trzeba opłacić kapelana z pensją ordynatora.
    Jak Palikotowi się nie uda, młodzi odkryją to o czym my już od dawna wiemy, nie będzie zmiłuj się, „Lulaj że Jezuniu…” nie dośpiewają do końca.

  3. Podobnie jak Autor, mam wątpliwości. Pytanie, czy entuzjaści, którzy wczoraj przyjechali do Warszawy, będą pracowici i wytrwali, bo pokrzyczeć i poklaskać jest łatwo, trudniej – pracować. Ja po liście posła Rasia do proboszczów, enuncjacjach posła Gowina i obronie p. Radziszewskiej przez premiera mam dość Platformy. Nie cenię SLD pod kierownictwem Napieralskiego. Więc może Nowoczesna Polska (czy jak tam nazwą nowe ugrupowanie) Palikota? Oby się udało, choć – powtarzam – mam wątpliwości.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Myślę, że wyborcy Palikota trzymają za niego kciuki. Z doświadczenia wiedzą, jak zachowują się partie po wygranych wyborach i ile z ich przedwyborczych projektów zostaje zrealizowanych.
    Trzy lata w Sejmie pozwoliły Palikotowi przekonać się, że w tym politycznym klinczu, przy tak skonstruowanej ordynacji wyborczej, da się tylko trwać, przeczekać do następnej kadencji.
    Jeżeli ktoś chce w dzisiejszej Polsce coś zmienić, to musi to być nowa siła, nie 20-letni styropian z wizją katolickiego państwa, kosztownych i szkodliwych sojuszy militarnych i brakiem jakiegokolwiek pomysłu na naprawę budżetu, oprócz podnoszenia podatków i obciążania kosztami tej naprawy ciągle tych samych ludzi, najmniej i średnio sytuowanych.
    W Polsce jest duszno, a Tuskowi za bardzo wieje, bo Palikot otworzył drzwi.
    Niech to będzie przeciąg, taki, który zmiecie istniejące od 1989 r. tak zwane elity polityczne, ludzi, którzy stali się tą „wieczną elitą” tylko dzięki sprytnemu majstrowaniu przy ordynacji wyborczej. I tylko trwają.
    I skończcie wreszcie z tym wciskaniem ciemnoty ciemnemu ludowi, że na polskiej scenie politycznej wystarczą 3-4 partie /przypadkowo akurat te, które obecnie są w Sejmie, ciekawe/.
    A wielcy tego kraju niech się raczej zastanowią, dlaczego prawie połowa Polaków nie bierze udziału w wyborach.

  6. Zgadzam się z tymi,którzy mówią o konieczności przewietrzenia polskiej sceny politycznej.Gdybym był wyborcą J.Palikota to bardziej ceniłbym go za wczorajsze wystąpienie niźli za to co robił w sejmie do tej pory.Uważam,że jest odważny, a nie szalony. Co by się nie stało z tym ruchem dalej, to ostrzegawczy dzwonek zadzwonił. Sądzę,że większość społeczeństwa obserwująca to co czynią politycy wszystkich opcji, przyklaśnie tej inicjatywie. Wierzę iż w (działających), istniejących partiach są ludzie, chcący inaczej kierować losami kraju, lecz brak im śmiałości Palikota.Zachowują się lojalnie i poprawnie w stosunku do swoich wodzów, lecz nie w stosunku do wyborców. Nie jest ważnym jak ten ruch nazwiemy i kto staje na jego czele.Ważne jest to,że taka inicjatywa powstała,że pokazuje w prosty sposób to o czym mówi się w naszych domach, na ulicy.Krytykować jest łatwiej niż działać.Mówi się,że błędów nie popełnia ten kto nic nie robi.To nie jest prawdą.Błędem może być także zaniechanie działania.

  7. Uważałem Palikota za jednego z kabareciarzy nazywających siebie elitą lub mężami stanu. Dostrzegałem jednakże jego wykształcenie i oczytanie, wie np. kto to był Gombrowicz i umie się nim posługiwać. W tym przypadku nie ma sobie równych wśród tej zbieraniny solidarnościowej. Zadziwił mnie wczoraj odwagą pierwszego polityka w „wolnej” Polsce, który zdecydowanie przeciwstawił się kościołowi. Tego już odwrócić nie można i żaden bełkot Pieronka lub Głodzia nie pomoże. Szkoda tylko, że Palikotowi nie przeszkadza IPN, kosztowny aparat terroru psychologicznego i szantażu.

  8. Panie Kowalczyk co za brednie pan pisze !!!

    „czyli olał wszystkich tych, którzy na niego zagłosowali trzy lata temu”

    W Polsce nie ma bezposrednich wyborow do Sejmu. W Polsce wyborca nie wybiera posla do Sejmu. Wyborcy glosuja na partie a poslowie sa nominowani (nie wybrani) z list poselskich w proporcji do zebranych glosow przez partie. Dyktatorzy partyjni formuja te listy w sposob despocki, prymitywno-korupcyjny i chamski.

    Zadziwia mnie ta nieznajmosc tematu przez dziennikarza Polityki.

    Mandat poselski Palikota pochodzil z naminacji. Rezygnujac z niego Palikot nie olewa wyborcow, Palikot olewa dyktature Tuska. I czas najwyzszy !

  9. Najważniejsze było nadanie sygnału – są ludzie, których poglądów dotąd nikt nie artykułował. Możemy to zmienić, bo jest nas wielu. PO wycofało się z większości haseł liberalnych, bo blokował prez. Kaczyński każdą śmielszą inicjatywę, a teraz w czasie kryzysu i na rok przed wyborami nie opłaca się drażnić elektoratu Do antyklerykalnych haseł SLD nie można mieć zaufania, bo nigdy chyba w dziejach KK nie miał się tak dobrze, syto i pieściwie jak w czasach rządów SLD. A to takie proste i nawet nie antyklerykalne – przestrzegać prawa i konstytucji- wyłączyć mikrofon posłance PIS, która z mównicy sejmowej głośno odmawia pacierze (jest w Sejmie kaplica, tam miejsce), zmarłych urzędników grzebać zgodnie z ceremoniałem wojskowym albo państwowym, nie kościelnym, ministrów, którzy „konsultują” projekty ustaw z Episkopatem dymisjonować od ręki, natychmiast itp itd Po pół roku wszystko wróci do normy – Kościół będzie pilnował swojego miejsca żeby więcej nie stracić, ustaną pielgrzymki urzędników za państwowe pieniądze i w służbowym czasie, bo ludzie mają instynkt samozachowawczy. Ludzie tak – instytucje nie. Palikotowi ta inicjatywa pewnie nie wypali od pierwszego dnia. To potrwa, ale już wiadomo, że zmiany będą. Muszą być.

  10. Obecnie Katolicki Kościół w Polsce odzyskał z NAWIĄZKĄ wszyskie dobra utracone dekretem PRL-u w roku 1952..
    Tym samym dekretem mojej matce jawnie ukradziono w PRL-u duża częśc zagranicznej renty za tragiczną smierć naszego ojca (gorącego patrioty polskiego) w górnictwie francuskim. Matka moja wylała tyle łez w polsce, (nie w ruskim lagrze) że nie mogę tego zapominieć. Mnie również w czasie wojny we Francji życie nie pieściło. Zeby przeżyć, pracowałem ponad moje siły, mało brakowało aby mnie taki sam los spotkał jak mojego ojca, też otrzymałem francuską rentę górniczą .. Przed wyjazdem z Francji polskie Władze zapewniły mnie że rentę w polsce będę otzymywal według jej wartości . ZOSTAŁEM OKŁAMANY I OSZUKANY .
    Nadeszły RZĄDY PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI.. Wielokrotnie pisałem o tym szczegółwo w moich komentarzach
    Upominam się o SPRAWIEDLIWOŚC u Posła Lecha i Jarosława. Kaczyńskich już kilka lat .
    Na spotkaniu w S………. , w tej sprawie J. Kaczyński odpowidział mi – ZEBY MI DAĆ , TRZEBA INNYM ZABRAĆ, .
    FAŁSZ – HIPOKRYZJA – OBŁUDA – ZAKŁAMANIE .= KOMU ZABIERA ŻEBY KK I INNYM ROZDAWAC DUŻE PIENIĄDZE ????
    Wielki czas żeby to zmienić.
    Zyczę żeby Janusz Palikot to zmienił

    .

  11. Ja mam wątpliwości co do obecnej działalności J. Palikota, ale tylko dlatego, że mam wrażenie iż on sam w to zwątpił. Widać na jego twarzy zmartwienie tym co będzie, a przede wszystkim on sam o tym mówi. Dlatego mam też nadzieję, że nie zabraknie rąk do pracy i na „gadce” się nie skończy.

    Mi jak wielu wyborcom znudziła się już Platforma Obywatelska. Niewiele poza piękna fasadą dostajemy od tej partii, mowie oczywiście o ich pracy. Ale w tej chwili nie ma dla niej żadnej lepszej alternatywy, więc wybieramy mniejsze zło. Powstanie dobrej partii mogłoby zmusić PO do intensywniejszej pracy, co przyniosłoby pozytywne skutki dla całego kraju.

  12. Poczekajmy do 6 grudnia.

  13. Co będzie? Ano nic nie będzie, powiecował sobie, powykrzykiwał hasełka i jak zwykle- także tej sprawy nie doprowadzi do końca.
    A zawsze ogarnia mnie pusty śmiech, jak słyszę o likwidacji senatu (w ilu to już partiach był postulat?), a gdy partia zdobędzie senatora- cicho -sza.

    No i już widzę prezydenta Komorowskiego zabierającego księżom fundusz emerytalny oraz podpisującego stosowne ustawy.