Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

5.09.2010
niedziela

Prezes listy pisze, o nierzeczywistości

5 września 2010, niedziela,

Niedziela, 5 września

Prezes Kaczyński napisał list do podwładnych, o przepraszam, miałem na myśli do członków swojej partii (bo to jest jego partia, a nie ich partia). W siedmiu punktach wyłożył, co mają myśleć, zanim się wezmą za debatowanie. Żeby wiedzieli, jakie wnioski powinny wynikać z ewentualnych dyskusji, gdyby komuś się jednak na nie zebrało, co zasadniczo zabronione — oczywista oczywistość — nie jest, ale po co się mają przemęczać gadaniem, skoro wnioski są już znane i spisane?

Analizować złotych myśli prezesa nie będę, bom bezpartyjny. Zresztą, szkoda czasu — niech się temu poświęcą komentatorzy polityczni, którym za to płacą, a poświęcą się na pewno, bo jest w liście wiele perełek najwyższej klasy wydobytych z najgłębszych głębin duszy prezesa (sprawny umysł takich pereł jednakowoż nie produkuje). Jedną tylko „myśl” postanowiłem zacytować, gdyż jasno pokazuje fundamentalne mentalne ograniczenie człowieka, o którym sam dotąd (no, powiedzmy, do 10 kwietnia) sądziłem, że potrafi myśleć w szerszym kontekście.

W końcówce swej epistoły prezes zarzuca rządzącym, że zamiast wykorzystywać środki europejskie na rozwój kraju (tu przy okazji, jak zwykle, troszkę przekłamuje realia), biorą się, ni mniej, ni więcej (podkreślenia moje), za:

zniszczenie tego, co stanowi jedyna moralną podstawę funkcjonowania naszego społeczeństwa, czyli religii katolickiej. Chodzi przy tym nie o kwestie wiary lub niewiary, tylko o świadomość, że to niszczenie jest jednoznaczne z otwieraniem drogi dla nihilizmu, który swoją twarz pokazuje, atakując w odrażający sposób krzyż i jego obrońców. W Polsce nie ma bowiem żadnego szerzej znanego systemu moralnego niż ten wyrastający z katolicyzmu. Dlatego jedyna realną dlań alternatywą jest nihilizm.

Sądząc po dyskusjach, jakie odbywają się na tym blogu, nie muszę przeprowadzać egzegezy tych bredni. Cytuję je „ku pamięci” i przypominam, że to nie jest telewizyjna wypowiedź na gorąco. To przemyślany list — apel, przestroga, zapowiedź, wręcz odezwa programowa na dziś. Otrzymaliśmy w ten sposób namacalny dowód na to, że dla prezesa Kaczyńskiego rzeczywistość jako taka przestała istnieć. Niestety, on wciąż oddziałuje na naszą rzeczywistość.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 31

Dodaj komentarz »
  1. A ja akurat myślę, że to zdanie nie wyraża żadnych poglądów Prezesa, tylko jest deklaracją skierowaną w stronę Kościoła: jestem do pełnej dyspozycji.
    owu
    Już w czasie kampanii wyborczej dawał analogiczne sygnały: w debacie zapytany o stosunek do in vitro nie powiedział, że jest przeciw, tylko że jest katolikiem. Dociśnięty przez pytającą powtórzył znowu, że jest katolikiem. To była analogiczna deklaracja: nie mam własnych poglądów, tylko będę miał takie, jakie sobie biskupi zamówią.

    Tak naprawdę myślę, patrząc na działania Prezesa, że jest w istocie moralnie i etycznie indyferentny.

  2. jak nietrudno zgadnac, jest jk tezeuszem,
    a jadwiga staniszkis – ariadna…
    natomiast polska pozostanie na zawsze lochami watykanu
    za co serdecznie dziekuje
    minotaur

  3. Nihilizm – to słowo zastapi zapateryzm.Z utęsknieniem czekam na rozwinięcie przez Prezesa wątków nihilistycznych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niech prezes pisze dalej i niech działa jak długo może. Chrońmy prezesa dla higieny politycznej, jest jak szczupak wśród karasi. Wyobraźmy sobie PO razem z kościołem przy władzy. Toż to terror i zamordyzm. A tak przynajmniej szachują się skutecznie i walczą ze sobą. Byle mocniej i byle skuteczniej. To jedyna nadzieja, że się wytłuką. Ręce precz od prezesa!

  6. Nie jestem wprawdzie intelektualistą, ani nie mam ambicji bycia inteligentem i może tylko dlatego nigdy nie wpadło mi do głowy, że moralność można podzielić w jakieś systemy. Generalnie byłem przekonany, że zasady moralne są wspólne każdej, nawet najbardziej pierwotnej społeczności (ostatnio nawet próbuje się dowieść moralności małp naczelnych) i że są to wartości stałe tak jak np. prędkość światła.
    @byku minotaurze, a kto będzie Lykomedesem?

  7. @ Monteskiusz – Drogi baronie, ta skromnosc nie przystoi. Tezeusz obyl sie (tym razem) bez Lykomedesa i samodzielnie zalicza dlugi lot w nicosc. Geminus minor jest juz w trakcie samozniszczenia i odejdzie wraz ze swoim elektoratem. Wracajac jednak do Lykomedesa, trzba pomyslec – gdzie jest Achilles, bo w zadnym razie nie lekcewazylbym ostrzezenia wyrazonego przez „jasny gwint”.

  8. Przecież PO jest tak samo wodzowską partia jak PiS. I jeszcze lepiej służy Watykanowi niż PiS, bo robi to ciszej.
    Jak nie lubię Kaczora to muszę mu przyznać ze potrafi sukienkowych ustawić na odpowiednim miejscu.

    Wstydem jest jak prezydent, hr Komorowski i premier Tusk zachowują się wobec urzędników z Watykanu

  9. @ Adam 2222. Też myślę, że szczególnej krzywdy sobie wzajemnie nie zrobią. Marzenie o POPiSie jest jak Lenin – wiecznie żywe. Parafrazując St. J. Leca:
    Pani tak nie kocha pana,
    Jak styropian styropiana.
    A styropian PO nie może żyć bez styropiana PiS. „I wice wersal”.
    Pozdrowienia.

  10. NIEPRAWDA!

    „dla prezesa Kaczyńskiego rzeczywistość jako taka [NIE TYLKO ŻE NIE] przestała istnieć” – jak sądzi „Ateista”, ale prezes ją dobrze rozpoznaje!

    Bo w tym społeczeństwie, w ogromnej jego większości „nie ma żadnego szerzej znanego systemu moralnego, niż ten wyrastający z katolicyzmu”.

    Co gorsza, wyrastający ze specyficznej, polskiej jego odmiany. W Polsce naprawdę nie ma szerzej akceptowanego systemu moralnego, niż ten wyrastający z opresji, represji, rytuału, hierarchii, paternalizmu, submisji narzuconym autorytetom, kultu jednostki, poronionego mistycyzmu i wszelkiego religianctwa.

    Kaczyński ma rację i dobrze wie, że jedyną jego szansą jest odwołać się do tego „jedynego szerzej tu znanego systemu moralnego”.

    A to, że jego alternatywę nazywa nihilizmem, to już jego cynizm polityczny: łatwiej w ten sposób utwierdzić masy w ich bezrefleksyjnym „przekonaniu”.

    Gdyby Kaczyński twierdził, że istnieje w polskim społeczeństwie en masse racjonalna i humanitarna alternatywa dla „polskiego narodowego katolicyzmu”, to by znaczyło, że albo zwraca się do mniejszości (np. czytelników Polityki, a dzięki ich poparciu wyborów nie wygrałby nigdy, bo jest ich za mało), albo rzeczywiście stracił kontakt z rzeczywistością i przejawia „chciejstwo” (jak wielu czytelników Polityki).
    Niestety….

  11. MW – BRAWO!!! Tu jest właśnie „hund begraben”. Jedyne co sie w Posce udało to była Kntrreformacja. Czy li alternatywy brak.

  12. Adamie222:
    Nie będę wchodził w szczegółową dyskusję. Zauważę tylko, że to, iż pewne rzeczy załatwia się cicho, też ma znaczenie dla jakości państwa, w którym żyjemy, dla oceny klasy (ludzkiej i politycznej), tych którzy to załatwiają.

    mw:
    Nie zgodzę się. Myślę, że przeceniasz katolicyzm, zresztą i szerzej — chrześcijaństwo w Polsce.
    Owszem, Kościół ma praktyczny monopol na oprawę życia Polaków symboliką, niemal monopol na mówienie o etyce i filozofii. Ale to rzeczy marginalne w życiu Polaków, a i niewiele znaczące w wychowaniu.
    Co ja już wysłuchałem od rodzimych ‚katolików’… Słyszałem jak matki idące od chrztu dyskutowały o rzucaniu uroków na ich dzieci (A.D. 2010), słyszałem prezentacje poglądów etycznych jak z Biblii Szatana, z podkreśleniem, że się jest dobrym katolikiem i regularnie czyta Niedzielę, albo — inaczej — zbiorowe przyznawanie racji relatywizmowi moralnemu (w ujęciu filozoficznym), zaliczanie św. Józefa do Trójcy Świętej to całkiem popularny błąd, a prośba o wymienienie czterech Ewangelistów może wprawić niejedną osobę w konfuzję; widziałem — i sądzę, że Ty też — ‚katolików’ zagubionych na ślubie, czy pogrzebie, bo poprzedni raz na mszy byli wiele lat wcześniej…
    Zresztą proponuję zerknąć do najbliższej galerii sztuki współczesnej i wyszukać tam obraz, czy rzeźbę o temacie religijnym… Zaręczam, że szanse są, ale niewielkie, a artyści bynajmniej nie są jakimś wyjątkowo zateizowaną grupą Polaków.
    ***
    Bliżej mi już do Twojego twierdzenia, że katolicyzm nie ma w Polsce alternatywy. Faktycznie — jest słaby, ale wszelkie konkurencyjne podejścia do etyki także są słabe. Ale tak chyba musi być? Nikt się nie uczy etyki z prac filozofów — uczą tego rodzice (dziadkowie, nauczyciele, rówieśnicy, itp.) na przykładach, na co się nakłada choćby kwestia wrodzonej (ale rozbudzanej w procesie wychowania) empatii. Nauka etyki prowadzona przez kogokolwiek może w najlepszym przypadku poszerzyć postrzeganie problemów etycznych, ale tej domowo-środowiskowej edukacji przez przykłady nie zastępuje. Powiedziałbym, że Jarosław Kaczyński myli się więc fundamentalnie, doszukując się jakiejkolwiek religijnej, czy filozoficznej podstawy etycznego funkcjonowania polskiego społeczeństwa. Jej nie ma, bo nie może być.

  13. PAK 14:06

    J. Kaczyński NIE „doszukuje się jakiejkolwiek religijnej, czy filozoficznej podstawy etycznego funkcjonowania polskiego społeczeństwa”.

    I wcale nie dlatego, ze takiej podstawy „nie ma, bo nie może być.” Ona jest, jakkolwiek słaba i ułomna, ale jest, bo musi być (etyczne funkcjonowanie każdego społeczeństwa ma jakąś tam genezę religijną i/czy filozoficzną).

    On się jej jednak nie doszukuje, bo to jest zupełnie NIEPOTRZEBNE w jego (i nie tylko jego) pragmatyce politycznej. Społeczeństwo to funkcjonuje zbyt „prymitywnie”, zbyt „behawioralnie”, aby opierać bodźce, mające na to funkcjonowanie wpłynąć, na religijnych czy filozoficznych podstawach. Wystarczy oprzeć je na RYTUAŁACH, na bezrefleksyjnych nawykach i irracjonalnych zwyczajach (w świecie zwierzęcym – na instynktach).

    Kaczyński to wie, Episkopat to wie, partie polityczne to wiedzą, media to wiedzą. Czas najwyższy, żebyśmy sami sobie z tego zdali sprawę.

  14. Jarek zarzuca innym nihilizm moralny.Moim zdaniem to ON jest czołowym nihilistą w polskiej polityce. Jest TYLKO zainteresowany dokonaniem EKSPRESJI swojej osobowości. Załatwieniem urazów zbieranych przez swoje dorosłe życie. A że jest niski i jest mały lista musi być pokazna. Jeżeli chodzi o taką postawę narzuca mi się osobowaość A. Hitlera. Mają wiele wspólnych mianowników – partia to JA(mogą być tylko wodzami), jakąś WIELKĄ IDEĘ ( jej wyznawców no bo nie zwolenników). Idea jest tak wielka ,że tylko ONI w pełni ją znają.Obaj kreowali się na patriotów typu ,,wszystko dla Ojczyzny” ale gdy Ojczyzna nie jest przez nich rządzona Ojczyzną być przestaje. No i najważniejsze ,,załatwienie wrogów” osobistych ale utożsamionych z wrogami Narodu – Hitler miał tutaj wizję sprecyzowaną – Żydzi. A Jarek? Najsławniejsi działacze opozycji, ludzie z dorobkiem większym niż JK (czyli większość społeczęństwa), ci bardziej szczęśliwi, ci co za komuny jeżdzili za granicę ( by dostać paszport coś trzeba było podpisać). Jednym słowem wrogiem może być każdy nieKaczyński.Pomijając wyznawców kaczyzmu.Czy to moralność i to katolicka?

  15. Rozbiór logiczny „myśli ” faceta godnego psychuszki jest masochizmem . Nie idzcie tą drogą ! Jego schizo pogłębia się geometrycznie !!!
    Proponuję rozbiór „myśli ” wodza nast. ” taka brzoza 40 cm średnicy to nic dla tak mocnego samolotu , powinien śmiało polecieć dalej ” albo „w tym błocie mógł smiało wylądować i nic by się nie stało ” Polecam też rozważania nad gnębieniem posłanek PiS w bufecie !!!
    Jego kapłani ( Błaszczak dostał za to szefostwo klubu ) już wiedzą czego wymaga stan ( defekt ) mózgu prezesa . Dowód – proszę bardzo – na pytanie jak można tłumaczyć słowa pilota ” jak nie wyląduję to mnie zabiją ” , Błaszczak walnął – „no , jak nie wylądujemy to sie zabijemy” .
    Kto nie słyszał – nie uwierzy , ale to FAKTY !!!

  16. ..wlasciwie jak Kaczynski wypnie sie na kosciol to zostanie sam,uglaskanie sobie biskupow daje mozliwosc zdobycia tak upragnionej wladzy.
    Kosciol jednak ma klopoty,podzial jest widoczny ale nie tylko polityka sa jeszcze klopotyz pedofilami,zboczeniam,oszustwami i lewymi zonami.
    Zadyma smolenska jak mgala na chwile zakryla ten grzech ale on wroci
    i trzeba bedzie myslec o wlasnej skorze a nie martwic sie PIS-em.

  17. Oni łżą, zeby ogłupic i w ten sposob zdobyc głosy. Ot, i cala polityka PiSu. A co najciekawsze, mają w tym powodzenie. Byc moze tylko do czasu. Byc moze ten czas wlasnie nadchodzi.

  18. Czy list prezesa należy traktować jako kierowany tylko do członków własnej partii? Chyba nie, to manifest przeznaczony co najmniej dla 8 mln, które dały mu kreskę w ostatnich wyborach.

    A czy JK stracił kontakt z rzeczywistością? Otóż nie, on po prostu nie przyjmuje jej do wiadomości. To dlatego Komorowskiego wybrano „przez nieporozumienie”, to dlatego mnożenie bredni o katastrofie lotniczej w Smoleńsku nie jest kompromitacją intelektualną, tylko „imperatywem moralnym”.

  19. „Złote myśli” P. Prezesa, są stworzone dla klasycznego przedstawiciela „ciemnego ludu” oraz wiernych akolitów partii jego.
    Nam maluczkim, z pewnością tylko „volkspolakom”(jeżeli wogóle takiego zaszczytu dostąpimy) ich światłość udziałem być nie może, gdyż pod pozorem samodzielnego myślenia oddaliśmy sie w szpony partii chamstwa i obłudy. Zostaniemy spaleni na stosach za pytanie, dlaczego kościół z własnej kiesy nie opłaca katechetów w szkołach, zostaniemy przy pomocy „malleus maleficarum” poddani próbom wszelakim za propozycje opodatkowania kościola. Jesteśmy grzeszni, skazani na zagłade moralną i etyczną, gdyż nihilizm w nas sie krzewi – miast w obłędnym oddaniu i woli samozagłady oddawać „najwiekszemu słudze maryi” nasze „kradzione i dzięki układowi zdobyte” pieniądze.
    Biada nam, biada…
    – jak dobrze że obudzilem się z drzemki, stwierdzając że przyśnil mi się koszmar, a Pan Prezes jest potencjalnym kandydatem do … (niech sobie każdy dopowie, na co ma ochotę).

  20. Panie Kowalczyk !!!!

    Doskonale pan wiesz jak jest i piszesz pan KOMPLETNE BZDURY na zamowienie swojego szefa ktory panu placi. A ile Pan szanowny masz wolnosci w tej „Polityce” ??? Czy gdyby Kaczynski naprawde zrobil cos NIEZWKLE dobrego i madrego i trzeba by napisac cos pozytywnego i dobrego o Kaczynskim to napisalbys Pan ??? I kierownictwo „Polityki” wyraziloby na to zgode ??? NIE WIERZE !!! Wy macie zakodowane w swoich malutkich mozgach ze bez wzgledu NA TO co powie czy napisze prezes PiS TO MUSICIE BYC PRZECIWKO NIEMU BO TO WROG SMIERTELNY! To wy jestescie nie w porzadku. To jest MANIPULACJA !
    Ale ide o zaklad ze za to swinstwo co robicie Polakom i to w Polsce przyjdzie dzien rozrachunku i rozliczen i wtedy zaplacicie ale SLONO I WYSOKO !!! I ja czekam na ten dzien !!! Jak mozna byc takim podlym by zyc w tym kraju i byc przeciwko jego obywatelom, no w pale sie nie miesci !!!! Ta sytuacja to wynik braku LUSTRACJI I DEUBEKIZACJI w POLSCE. To zdrada SOLIDARNOSCI z Sierpnia 1980 roku…….Mam nadzieje ze sa ludzie ktorzy wszystko to co robicie dokumentuja i uzyja jak nadejdzie odpowiednia chwila………

  21. Nieco złośliwie można by powiedzieć że prezesowi znowu odbiło się niestrawioną kongresówką… Postrzeganie kraju i świata wyłącznie przez własne doświadczenia i brak zdolności zrozumienia i pojęcia doświadczeń kulturowych z niezbyt odległych ale mających inną historię doświadczeń miejsc…
    Samo postawienie alternatywy katolicyzm-nihilizm jest w sumie dowodem na brak poznania/zrozumienia alternatyw i w sumie jak mi się wydaje dość mocno uwłaczające tym katolikom którzy starają się traktować swoją wiarę poważnie i rozumnie jako drogę życiową a nie odpustową zabawę…
    JK nigdy nie miał kontaktu z rzeczywistością, on jest jak żyjący w swoim świecie gracze rpg – ma swój świat i swojego smoka z którym walczy, tylko ten smok jak i cała gra są jego własnym tworem.
    A co do moralności – jak już ktoś tu nadmienił, jest po prostu elementem higieny społecznej umożliwiającej bezkonfliktowe współistnienie, nie czymś wydumanym, figurą intelektualną.

  22. Od dawna pisałem, niestety nie przechodziło to przez moderatorów,że miejsce braci Kaczyńskich jest w psychiatryku. Pomyślcie, ileż wtedy oszczędzilibyśmy Polsce denerwujących sytuacji….

  23. Ogłośmy Prezesa prymasem Kościoła Katolickiego w Polsce, szefów regionów Regionów PiS włączmy do episkopatu i będzie wszystko jasne i klarowne. Po co te mecyje związane z podziałem PiS-u i Kościoła. Pozdrawiam.

  24. @Nawiedzony

    Zostawiam Pański wpis, mimo że nie spełnia warunków, jakie obowiązują w blogosferze POLITYKI i na moim blogu, do którego czytania nikogo zresztą nie zmuszam.
    Pański wpis jest jednak cenny — jako przykład sposobu myślenia i pisania, z jakim nie warto podejmować polemiki. Za dużo inwektyw i wykrzykników, za mało argumentacji.
    Pozdrawiam, choć bardzo chłodno
    JK

    PS A może Pański nick wskazuje, że to tylko prowokacja? Tak czy owak — słabe.

  25. Panie Jacku, gospodarzu nasz, dobrze zrobiłeś, zostawiając wpis @Nawiedzoengo, ponieważ ja osobiście nie mam ochoty ani sił czytać bazgrołów w Naszym Dzienniku i tym podobnych wydawnictw lub mediów w ogóle. Jest to jedyna okazja – nie tylko dla mnie – do zapoznania się z tak skrajnym poglądem i oglądem świata. Charakterystyczne w tego typu postach jest to, że ich autorzy przeważnie mieszkają i żyją za granicą, więc mogą nas pouczać, bo cały wpis jest grożeniem paluszkiem.
    A teraz do samego @Nawiedzonego, który pisze takie oto zdanie:” Czy gdyby Kaczynski naprawde zrobil cos NIEZWKLE dobrego i madrego i trzeba by napisac cos pozytywnego i dobrego o Kaczynskim to napisalbys Pan ???”
    Zapewniam cię @Nawiedzony, że jak coś podobnego sie zdarzy, napiszą o tym nie tylko na blogach. Ale póki co ……

  26. Długo żyję; dostatecznie długo żeby pamiętać, że u progu przemian pp Kaczyńscy nie zaliczali siebie do katolików walczących. Przeciwnie. To był laicki nurt republikański. W archiwach sejmowych są wystąpienia braci K. w czasie dysput anty -aborcyjnych i innych. W zgodzie z ZcHN gowali tylko kiedy chcieli dopiec „czerwonym” Swoją drogą ciekawe kiedy p. JK dostąpił iluminacji, bo już od 10 lat jest „wzorowym” katolikiem radiomaryjnym.

  27. wiele mozna zarzucic jk, ale nie to,
    ze jest zlym aktorem.

  28. Ryba 25 pisze:

    2010-09-07 o godz. 09:52

    Szanowna Rybo,
    zakonotuj to sobie, proszę, że JK wymaga GODNEGO stanowiska. Ergo, poniżej papieża nie zejdzie. Można dyskutować o papiestwie albo o pozycji tego, którego papież reprezentuje. Nic poniżej. Nie czyń zatem tak nieprzystojnych propozycji. Prymasowanie, też mi coś 😯

  29. Polska srodkiem swiata.
    Kiedy sie patrzy na Polske z dystansu, to nie trudno odniesc wrazenie, ze wielu rodakom Kopernika wydaje sie, ze swiat kreci sie wokol Polski.
    Jaroslaw Kaczynski jest nawet przekonany o tym, ze jest pepkiem tego swiata i cokolwiek sie w nim dzieje, odbiera on jako osobiste ataki.
    Jaroslaw Kaczynski jest okrazony przez wrogow i jedynie opatcznosci i wlasnej walecznosci zawdziecza on to , ze jeszcze zyje.
    Jaroslaw Kaczynski ma zal do swiata, ze go nie kocha i nie szanuje.
    Ale kogo kocha i szanuje JK ?
    Czy ktos juz powiedzial JK, jest srednio waznym politykiem, w srednio waznym kraju w srodkowej Europie i jego osobista rola ogranicza sie w sumie, do dawania pozywki felietonom w ojczyznie.

  30. Wiele można zarzucić panu J. Kaczyńskiemu, ale nie to, że zrobił coś dobrego:)
    Szczególnie ostatnio.

  31. w obronie jk:
    „ich bin ein theil von jener kraft,
    die stets das böse will,
    und stets das gute schafft”.

  32. Jak można było zaobserwować wczoraj, JK uznał, że jego list nie będzie wystarczającym środkiem do wprowadzenia dyscypliny w partii. Postanowił więc publicznie upokorzyć lwicę zawsze zażarcie walczącą o dobre imię partii, po to tylko, aby uświadomić wszystkim posłom, kto jest szefem, jeśli do tej pory nie byli przekonani o tym w stu procentach.

    Ale nie łudźmy się, że w innych partiach jest inaczej, wszystkie nasze polskie „demokratyczne” partie taką mają konstrukcję i chyba nikt co do tego nie ma złudzeń.