Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

25.08.2010
środa

Brrr… bronię Sakiewicza

25 sierpnia 2010, środa,

Czwartek, 26 sierpnia

Wczoraj pod siedzibą Trójki odbył się happening grupy słuchaczy (albo czytaczy „Gazety Polskiej”) w obronie Tomasza Sakiewicza, który stanął przed komisją etyki Polskiego Radia za to, że mając zakaz poruszania tematu krzyża podczas swojej audycji (zaiste, dziwny to zakaz) na antenie Trójki (zaiste, dziwne, że tam pracuje) rozmawiał o zajściach pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu z księdzem Stanisławem Małkowskim, Janem Pospieszalskim i Grzegorzem Majchrzakiem, historykiem IPN. Sakiewiczowi grozi zwolnienie. Dlaczego go bronię? Dla zasady obrony wolności słowa. Takie akcje, jak zwalnianie kogoś z roboty za to, że plecie od rzeczy, uważam za przeciwskuteczne.

Inna sprawa, że dla mnie Tomasz Sakiewicz to wyjątkowo odpychająca postać (również na poziomie jego zachowań prywatnych) i moim zdaniem nigdy nie powinien tej roboty dostać, w końcu ma swoją gazetę, gdzie wypisuje, co chce (i której sprzedaż notabene rośnie). Ale czynić z Sakiewicza męczennika? Kompletna głupota. Słuchaczom, którzy podobno wnieśli skargę do PR na wygadywane przez Sakiewicza androny, bardzo się dziwię. Przecież, jak mawiał bodaj Julian Tuwim: radio to cudowny wynalazek — jeden ruch ręką, i nic nie słychać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. Panie Jacku,
    Problem jest chyba bardziej złożony. Otóż p. Sakiewicz wtargnął wraz z grupą podobnie myślących do Trójki wiadomymi wszystkim drzwiami. Czy ma prawo głosić swoje zdanie w eterze ? Ma ! Z tym się zgodzę. Chodzi tu jednak o to, że wpuszczono go do radia (Program III), które swoją pozycje budowało LATAMI, zręcznie omijając politykę, szczególnie tę obecną, której w Polsce nie da sie obejść nie wdeptując w wydzieliny organiczne. To był gwałt na jednej z najbardziej cenionych stacji radiowych w Polsce. Czy na to można przymknąć oko w imię pluralizmu ?
    Jeżeli wychodzimy z takiego założenia, to czemu nie dać audycji w Trójce wrózkom i radiestetom, ufologom, bądź chiropraktykom ?
    Słuchacze Trójki wiedzą aż za dobrze jak ich potraktowano, wiedzą też redaktorzy tworzący ją w jej oryginalnym duchu. Proszę spojrzeć jakie spustoszenia poczynione zostały w tej respektowanej stacji odkąd swoje brudne i kleiste łapy włozyli tam politycy PiS. T. Sakiewiecz, którego Pan, jak i ja nie darzymy wielkim szacunkiem, powinien znależć sobie innego „żywiciela”, w którego mógłby wpuszczać swój jad. Od tak ustanowionej instytucji jak Trójka – dwa kroki w bok. W prawy bok.

  2. „radio to cudowny wynalazek — jeden ruch ręką, i nic nie słychać.”

    Ale to Trójka!

    Jednym z wyznaczników wyjątkowości Trójki, oprócz świetnej muzyki i redaktorów (a nie didżejów napitalających jakby byli na kwasie jak w radiu Bzdet czy innych eskach) była apolityczność.

    3 sierpnia wróciłem z pracy, włączyłem radio i pomyślałem, że stał się cud oto – odbiornik samoistnie przestawił się na Radio Maryja. Ale nie. To była Trójka.

    Wolność słowa – OK. Ale w publicznym radiu, wypadałoby przynajmniej dopuścić do głosu ludzi o odmiennym punkcie widzenia. Tak jednostronne przedstawianie sprawy z wolnością słowa nie ma wiele wspólnego.

  3. Zgadzam się z p. Redaktorem w jednym: ma prawo red. Sakiewicz mówić i pisać, co mu się żywnie podoba. I na tym koniec zgody. Nie po to płacę abonament RTV (tak, płacę!) , aby jakiś dziennikarz spraszał do studia publicznego radia swoich kumpli i urządzał z nimi seanse nienawiści. I to tyczy każdego dziennikarza, także o poglądach skrajnie przeciwnych do prezentowanych przez p. Sakiewicza. Rzeczony redaktor ma od tego łamy „Gazety Polskiej” i fale Radia Maryja.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wymienieni z nazwiska ludzie, w szczególności p. Sakiewicz, to ludzie, którym wmawia się, z jakichś niezrozumiałych dla mnie względów, zacięcie ideologiczne.
    A oni śmieją się w duchu i zacierają brudne łapy. Znaleźli dla siebie niszę na rynku mediów, niszę niewielką, ale „wiecznie żywą”.
    Zarabiają niezłe pieniądze, a ks. Małkowski zazdrości ks. Popiełuszce męczennictwa. Księdza Małkowskiego wywiady, to sprawa do prokuratury z urzędu.
    Pozdrowienia

  6. Też mi się to wydaje dziwaczne i karykaturalne, że wolność głoszenia słowa jest limitowana przez politykow dostępem do mediów. Gdyby Sakiewicz nie gledził na falach koncesjonowanego radia to nie miał by problemu z jakimiś komisjami etyki(?). Tyle tylko, że wtedy jego gledzenie do nikogo by nie docierało, więc po co miałyby go dyscyplinować komisje etyki. A wszystko to się trzyma na sentymentaliźmie słuchaczy „trójki”, ktorzy nie wyobrażają sobie życia bez tego programu. I w tej całej historii to jest właśnie najbardziej przygnębiające – całe to panstwo(w tym media) trzyma się w gruncie rzeczy na przyzwyczajeniach i lękliwym sentymentaliżmie
    Pozdrawiam

  7. @Kartka z podróży

    Sentymentalizm sentymentalizmem, ważniejsza jest inna rzecz. Słucham radia codziennie, po kilka godzin i nie słyszałem jeszcze żadnej piosenki Lady Gagi, Biebera, czy co tam jeszcze w playlistach mają „wyczesane” stacje. I wcale mnie to nie martwi.

  8. Słucham Trójki od lat. I gdy słyszę tego pana chwalącego się, że Trójka ma największą „słuchalność” to mnie krew zalewa. Nie jest to zapewne zasługą pana Sakiewicza, że program III jest ulubiony przez wielu słuchaczy, ja przynajmniej podczas jego audycji zmieniam stacje. Ma racje Wojciech Mann, że w Trójce źle się dzieje, bo za dużo jest polityki.
    pozdrawiam

  9. Jestem za a nawet przeciw. Czy można byc normalnym w tym zwariowanym kraju?

  10. Sznajper
    Ale przecież masz radia Chojnackiego, Manna i innych w internecie. Masz tysiace stacji grajacych z zagranicy doskonała muzykę, którą mozesz sobie dobierać pod nastrój z najrozmaitszych gatunków. To nie wczesna komuna gdy ludzie byli zdani na kołchoźniki. O Trójce już pisałem niejednokrotnie bo ciągle afery wokół niej wybuchają. To było moje pierwsze radio w życiu – miałem chyba 15 lat gdy rozpiąłem na dachu domu druty z miedzi i zacząłem jej sluchac. Trwało to 30 lat. Aż pewnego dnia gdy włączyłem usłyszałem kolejny odcinek „Doliny Nicośśśści” Wildsteina w wykonaniu autorskim mi się ulało. Wyłączyłem tę stacje i więcej do niej nie wróciłem. Choćby dlatego, że przykro mi było słuchać, jak bliscy mi dziennikarze muszą iść na śmierdzące kompromisy i robić atrakcyjny podklad muzyczny pod bredzenie miernot z politycznego nadania. To chyba uczciwsze niż słuchanie i biadolenie.Podobnie później zrobiłem z telewizją reżimową, ktorej nie oglądam ani za nią nie płacę. Nie dość, że zyskalem mnóstwo czasu i wolności od nich to na dokładkę mam przynajmnie w przypadku mediów czyste sumienie bo nie utrzymuje tego burdelu.
    Gospodarz Blogu ma rację – wystarczy ruch ręką i ich nie mam. To chyba łagodna forma rewolucji?
    Pozdrawiam

  11. Zakaz niewypowiadanie się – może kontrowersyjny, ale skoro inni go zaakceptowali (jeśli tak było), to nikt nie powinien się wyłamywać, bo radio to nie prywatny folwark.

    Myślę, że niewiele jest zawodów, w których plecenie od rzeczy jest równie szkodliwe, jak w przypadku mediów. To oczywiście problem odpowiedzialności za słowa – może trochę inny temat. Chociaż za słowa pana Sakiewicza też ktoś, kto jest „nad nim” ponosi odpowiedzialność. Ktoś go do pracy zarekomendował, czy po prostu przyjął.

  12. Ależ nikt nie broni P.Sakiewiczowi i reszcie przyjaciół „królika”( Sobali), mieć i głosić propisowskie i antyplatformerskie poglądy!!!! Niech je sobie drukują dużą,tłustą czcionką -ale w GAPOLU!!! Nie jestem wielbicielem PO i mocno zaciskam kciuki za rozpad PiS-u-bo tylko to może doprowadzić do upadku Tuska i jego ekipy-ale zamienianie Trójki w Trujkę mnie oburza.

  13. Wolność słowa rozumiana, jako brak cenzury prewencyjnej – TAK. Ale odpowiedzialność za korzystanie z wolności słowa, w sposób bądź niezgodny z prawem, bądź wzywający do nienawiści – KONIECZNA.
    Bez zapewnienia odpowiedzialności za wolne słowo – wolności słowa – NIE.

  14. Cytuję Autora:
    „Dlaczego go bronię? Dla zasady obrony wolności słowa.”

    Każdy może mówić, co myśli? Owszem, może. Internet jest takim cudownym medium, że wszyscy, dosłownie wszyscy, mogą mówić, co myślą. Można też sobie założyć własną gazetę czy rozgłośnię. Kwestia jest tylko, kto ich będzie czytać czy słuchać. Jednak za to, co mówi się czy pisze w jakiejś znanej gazecie czy w jakimś programie radiowym o znanym profilu, odpowiada redaktor naczelny. Odpowiada przed czytelnikami czy słuchaczami, którzy mają prawo wymagać. To jedno.

    Drugą sprawą jest, że oprócz wolności słowa istnieje ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SŁOWO. O tym się często zapomina w kraju, który jest dopiero na etapie zachłystywania się wolnością słowa – po dziesiątkach lat cenzury i wszelakich działań przeciwko wolności wypowiedzi.

    Drogi Redaktorze, czy Pan rzeczywiście uważa, ze w imię wolności wypowiedzi należy się na wszystko godzić? Czy rzeczywiście wolno głosić wszystkie (też chore czy przestępcze) poglądy? To znaczy, że zgadza się Pan na wypowiedzi wielbiące rządy Hitlera i zagładę Żydów?

  15. Akurat publiczne wielbienie Hitlera (choć już nie Stalina, a szkoda) jest prawnie zakazane, podobnie jak nawoływanie do nienawiści rasowej itd. Tacy panowie, jak – podkreślam – nieszczęsny Sakiewicz, umiejętnie tego unikają, równocześnie siejąc nienawiść znacznie groźniejszą, bo ogólnie zatruwającą relacje społeczne. Niestety, wolność słowa jest kosztowna, ale i cenna. Oczywiście, że drugą (może nawet ważniejszą) stroną wolności słowa (i wolności w ogóle) jest odpowiedzialność za słowo (i z czyny).

  16. Naturalnie, Redaktorze, Sakiewicz skrupulatnie unika mówienia tego, co jest zakazane prawem. Właśnie o to chodzi, że punkt w ustawie musi być tak sformułowany, że rodzaj przekazu à la Sakiewicz będzie podlegał pod tę odpowiednią ustawę.

    Obawiam się, że na poczucie odpowiedzialności, o które od dawna apeluję, nie zawsze idzie w parze z wolną nieprzymuszoną wolą. Czasem, może często konieczne są zakazy i nakazy. W ramach prewencji szczególnej i ogólnej, czyli metoda wychowania do odpowiedzialności. Dobre i to.

  17. „Takie akcje, jak zwalnianie kogos z roboty za to, ze plecie od rzeczy, uwazam za przeciwskuteczne”. Oczywiscie, inaczej nie zarobilby Pan swojej wierszowki w Polityce!

  18. Dodam tylko, że Sakiewicz i cała ta trupa trafili do Polskiego Radia, TVP i „Rzeczpospolitej” po pisowskich megaczystkach. Nie mieli żadnych skrupułów wobec wyrzucanych z pracy kolegów. Buzie mieli natomiast pełne pseudopatriotycznych i bogoojczyźnianych banałów. I ogromne ambicje finansowe.

  19. @Kij w mrowisko
    Co za elegancja!
    Gdzie Pan widział moje teksty w Polityce? W jaki sposób w nich plotłem od rzeczy?
    Bloga piszę gratis. Pewnie, żeby – w ramach wolności słowa – miał Pan gdzie wtykać swój kij.

  20. Słucham Trójki od lat 70-tych i takiego upadku dziennikarstwa jak wspomniana audycja o krzyżu to nawet w latach stanu wojennego z lat 80-tych nie było. Agitacja, jednostronność nawet gorsza niz PZPR-owska. Ktoś wczesniej wspomniał że to było jak Radio maryja – ja uważam że gorzej bo nawet w Radiu maryja ksiadz prowadzacy stara sie ostatnio łagodzić lub przynajmniej skomentować kontrowersyjne wypowiedzi – a tu zaproszony ksiądz gadał głupoty a reszta mu spijała z dziobka – kompletne dno dziennikarskie.

  21. Kto słucha Trójki od lat może sobie porównać kiedy to radio było gorsze- teraz gdzie mamy tą godzinę czy czasem może ze dwie politycznego bełkotu-ale potem 22 godziny starej dobrej Trójki ze świetną muzyką jakiej nie gra żadna inna stacja – czy może to radio było lepsze kilka lat temu gdy władzę w KRRiTV miało SLD i PSL i z Trójki usiłowano zrobić RMF lub Zet bis?
    Prawda jest taka ,że poziom tego radia na nowo odbudował Skowroński ale tego politykierzy o wąskich horyzontach nie mogą wiedzieć bo Trójki nigdy nie słuchali – albo słuchają tylko audycje z panami Sakiewiczem i Wildsteinem.

  22. Moim zdaniem nie można jednak mieszać wolności słowa z prawem pracodawcy do zwalniania pracownika. Jeżeli dziennikarz radiowy (publiczne to czy prywatne obojętnie) plecie androny na antenie, to jako słuchacz wyłączam radio, ale czym innym jest ocena tych bzdur przez jego szefostwo i odpowiednia reakcja.

  23. Walka o prawde w mediach jest obowiazkiem dziennikarza.

    http://niezalezna.pl/article/show/id/38263

  24. Na blogu „szalonych naukowców” „Polityki”, a więc po sąsiedzku, podano parę dni temu definicje „prawdy”; „prawda jest zgodnością rzeczy i umysłu (”veritas est adequatio rei et intellectus”).”

    Facet, który zaprzecza swą gadaniną tej zgodności, i to nie prywatnie, ale za publiczne pieniadze, w dodatku świadomie (bo głupi nie jest) powinien dostać po łapach.
    Z drugiej strony, jak mówił Havel, z demokracji najbardziej korzystają jej wrogowie.
    Z trzeciej strony: „trójka” tylko pozornie jest „publiczna”, w istocie musi ciężko dorabiać (zarabiać?). Więc każda kontrowersja jest wykorzystywana przez jej szefostwo, bo głośniej wtedy o „trójce”.
    Z czwartej strony, protesty solidaryzujących się „ludzi mediów” wynikają WYŁĄCZNIE z ochrony swego własnego interesu (a nie z solidarności z Sakiewiczem, bo gdyby mogli, to by go….). „Ludzie mediów” boją się przyszłości: upadku publicznego (czyli z podatków) finansowania ich publicznego wyrażania swych (i swych „mecenasów”) poglądów i fantasmagorii.

  25. To niezupełnie tak – Rada zajęła się Sakiewiczem i innymi spadochroniarzami wskutek protestu pracowników Trójki, alarmujących, że łamane są standardy bezstronności obowiązujące w mediach publicznych. Bo są, i to wyjątkowo brutalnie. Wątpię w zakaz mówienia o krzyżu.
    Sakiewicz i tak bezczelnie sobie gra w kulki ze wszystkimi – kiedy zawieszono go na tydzień, bo publicznie opowiedział się za Kaczyńskim w kampanii, tego samego dnia został zaproszony do swojej własnej audycji, prowadzonej w zastępstwie przez wicenaczelną Gapola i był bardzo dumny i zadowolony z tego wybiegu.
    Wszyscy mają już tego dosyć. I sakiewiczowskiego ględzenia o ‚wolności słowa’.

  26. aha, i ci protestujący ludzie nie byli słuchaczami trójki, zostali zwołani przez Gazetę Polską i Sakiewicza osobiście; to tacy starzy protestacyjni wyjadacze 🙂 część z nich to obrońcy krzyża, o czym pisze GaPol:

    http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/3488/pikieta-w-obronie-tomasza-sakiewicza

    „Słuchacze „trójki” w tym obrońcy krzyża są oburzeni stanowiskiem KRRiT, której orzeczenie do złudzenia przypomina dekrety z czasu PRL.”

  27. Radiowa „trójka” to była marka jak BMW czy Mercedes.Marka budowana latami, Mann Niedżwiecki i wielu innych,świetne programy muzyczne. Obecnie grupa oszołomów religijnych i polityka i ten krzyż.Czego się tkną to spieprzą.Szkoda ,wielka szkoda.

  28. Zasada obrony wolności słowa nie może nikomu odbierać prawa do kopnięcia w dupę idioty, który plecie androny. Niechże Pan wreszcie zacznie pisać sensownie.

  29. SZanowny Panie zdaję się ,że abonament płacę i Ja który lubii słuchać
    poglądów prezentowanych przez Redaktora Sakowicza i jego gości.
    Dochodzi do tego ,że przypuszczalnie istnieje potrzeba uruchomienia
    radia Wolna Europa(Polska).

  30. Jako wierny słuchacz Trójki (tymczasowo na emigracji słuchający TOK FM), mam nadzieję, że kiedyś to radio wróci do normalności tzn. do porządnego, radiowego rzemiosła. Obecność w nim Manna czy Chojnackiego budzi mój optymizm, chociaż godziny emisji Trzech Kwadransów Jazzu przywołują realizm. To radio, podobnie jak Polityka powinno być własnością dziennikarzy i słuchaczy. Brudne łapy polityków i para-polityków powinny być odkażane przed wejściem na antenę.

  31. Z jakiej racji abonenci maja placic za Sakiewicza i Malkowskiego!! Na doadatek do podatkow dla sfinasowania pomnikow dla ulubiencow PiSu!

  32. Kartka z podróży pisze:

    2010-08-26 o godz. 13:08
    Wyłączyć można RMF, ZET-kę, czy inną prywatna stacyjkę. Ale „Trójka” jest radiem publicznym, zbudowanym przez nas
    w ciągu wielu lat i my słuchacze nie pozwolimy ot tak sobie zniszczyć całego jej dorobku wciskając przycisk power. Sakiewiczowi nikt nie zabrania wypowiadać się na falach prywatnej stacji czy na łamach prywatnej gazety, ale ja jako słuchacz programu trzeciego od lat nie pozwalam, żeby prowadzić na falach tej stacji nędzną politykę w wykonaniu nędznej dziennikarzyny.

  33. A dodam jeszcze, że mało zawału nie dostałam ( słucham Trójki 30 lat) jak usłyszałam, że kobiety są z zasady gorszymi matematykami ( zaproszony prof. fizyki) i nie przypadkiem na Oksford przyjmuje się przede wszystkim mężczyzn. Od kiedy PIS wżarł się w tkankę tej świetnej stacji takie kwiatki nie są rzadkością. Obrzydliwość… Oby Sakiewiczowi w końcu pokazano, gdzie jego miejsce, bo na pewno nie pośród arystokracji dziennikarskiej.

  34. Andrzej
    Napisałem wyżej, że wiele spraw w tym kraju trzyma się tylko na sentymentach. Przykladem jest kariera Sakiewicza i jego kumpli, którzy się podpieli pod sentymenty łączące od lat słuchaczy z „Trójką”.
    Praktyka dowodzi, że nie jest tak jak twierdzisz. To nie słuchacze mają wpływ na radio tylko politycy. Słuchacze mogą co najwyżej wyłączyć to radio. Realia są takie, że kilkunastu bardzo dobrych dziennikarzy muzycznych ściąga przed odbiorniki ludzi, którym Sakiewicz, wczesniej Wildstein i Cejrowski z kompanią mogli pleść bzdury.
    Nie było by problemu Sakiewicza w radio gdybyście po prostu gremialnie przestali słuchać „Trójki”. Wasze jałowe protesty tylko popularyzuję tę żenującą postać.
    Pozdrawiam

  35. trojke odkrylam stosunkowo niedawno, zaledwie kilka lat temu – szukajac radia a nie stada zalosnych pseudo-dowcipnych pajacow i playlisty, gdzie 5 razy dziennie slysze „takie tango” budki suflera albo – nie daj silo wyzsza – alejandro czy inne ustrojstwo.
    i sie niestety skonczylo.
    pan Karnowski, pan Sakiewicz. to nie jest dziennikarstwo, to jest zalosna, paskudna propaganda. w „za a nawet przeciw” polowa glosow sluchaczy doprowadza mnie do bialej goraczki, z druga polowa sie czasami zgadzam. ale NIE MAM POJECIA co mysli pan Kuba. w audycjach tych dwoch pajacow, ich opinia wali mnie miedzy oczy jak cep. i tego nie mam sily znosic. nie chce, nie mam ochoty, nie widze powodu dlaczego – mam nadzieje ze jak najszybciej zostana usunieci z tego programu. i zycze im zrosumienia czym jest dziennikarstwo.

  36. cos mi sie tutaj, Panowie, w Waszym, rozumowaniu, nie zgadza. Skoro, jak powiadacie, Trojka, jest programem apolitycznym, skad tam Sakowicz, ktory sie udziela, jak wiadomo, tylko politycznie. Czyzby przychodzil tam, zeby sobie pogawedzic ? Niewiarygodne. Po drugie, skoro ta Trojka to takie „markowe” radio, to jesli zaprasza Sakowicza do udzialu w swoich programach, to jasne jest, ze ma w tym swoja kalkulacje, wedlug ktorej takie posuniecie jest dla radia korzystne, a nie wrecz przeciwnie, jak tutaj probujecie insynuuowac. Pan Sakiewicz napedza im po prostu sluchaczy, inaczej by go nie tam nie wpuscili. Wiec, Szanowni Blogowicze, przestancie wstawiac taka scieme, bo to, co piszecie, to smiechu warte.

  37. Kartka z podróży pisze:

    2010-08-29 o godz. 21:51
    Mylisz się. Gdybyśmy przestali słuchać Trójki powstałby problem Trójki a nie Sakiewicza. On poszedłby do innej stacji, a Trójkę by zlikwidowano. Nie mieszkasz w Polsce, nie znasz realiów tego z każdym dniem coraz bardziej żałosnego kraju.