Romantyczne średniowiecze w XXI w.

Wtorek, 10 sierpnia

Poddaję się! Po co ja mam coś wymyślać, skoro wystarczy zacytować tych, którym zdaje się, że coś wymyślili? Dziś oddaję głos księżom. Głównie po to, by został jeszcze jeden ślad po tym, jakie rzeczy można bezwstydnie wygadywać w XXI wieku.

Z cyklu „Bóg tak chciał”

Kapucyn o. Jerzy Pająk, przed Krzyżem Katyńskim w Krakowie: „Widać, że trzeba było tej krwi, osób, którzy kochali ojczyznę. Miejmy nadzieję, że ich krew będzie ziarnem, które odbuduje Polskę. Ze wszystkich proroctw wynika, że Polska jest narodem, który ma odegrać w świecie wielką rolę. Zrobi to tylko dzięki krzyżowi, bo to jest znak zwycięstwa!”

Z cyklu „Jak szybko wyprodukować coś świętego”

Arcybiskup szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga podczas mszy (uwaga, duże litery!) „w intencji Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy, a także w intencji ochrony Krzyża Smoleńskiego w Warszawie”: „Jeżeli ten krzyż stanął spontanicznie w czasie modlitwy, to ten krzyż staje się święty. Czy ten krzyż musi tam stać? To nie moja decyzja. Ale ma prawo tam stać”.

Z cyklu „Argumentacja nie do obalenia”

Arcybiskup Józef Michalik (dla dzisiejszej „Rzeczpospolitej” o „pewnej gazecie”, jak nazywa „GW”): „Ta gazeta ma 20 lat. Sądzi Pani, że rozumie świat lepiej niż Kościół, który ma 2000 lat?”

i o in vitro:

„Ludzie, którzy mówią, że in vitro nie jest przekroczeniem prawa Bożego, mają krzywe sumienie i Kościół musi je prostować. Dramat in vitro polega po pierwsze na przekroczeniu prawa natury, a po drugie, w obecnym stanie rzeczy, na zabójstwie ludzkich embrionów”.

Na szczęście dla arcybiskupa lekarze ratują życie także ludziom niemądrym, więc nikt nie zapyta go, czy na przykład robić mu bypassy, gdyby Bóg zesłał mu zawał. A przecież można spojrzeć na taką ingerencję jak na przekroczenie praw natury, a nawet wystąpienie przeciw woli Bożej.