Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

28.07.2010
środa

PolPrzeciek.org

28 lipca 2010, środa,

Środa, 28 lipca

Portal WikiLeaks stał się dla jednych bohaterem, a dla wielu innych antybohaterem. Ujawnienie przeszło 90 tysięcy tajnych dokumentów dotyczących wojny w Afganistanie wywołało wielką sensację. Nie tylko zachodnie media będą miały o czym mówić i pisać w najbliższym czasie. Przy okazji dowiedzieliśmy się, jaka technologia i ilu ludzi stoi za funkcjonowaniem tego przedsięwzięcia założonego przez byłego hakera (800 wolontariuszy i 70 tysięcy współpracowników wspierających, serwery w wielu miejscach świata, oprogramowanie chroniące przed włamaniami itd., itp.).

A — jak to się drzewiej mawiało — u nas? My w tej dziedzinie jesteśmy dużo bardziej zaawansowani! Nam nie potrzeba serwerów, firewalli i tysięcy wolontariuszy. U nas co prokuratura, to przeciek, co ważniejsze śledztwo — to wyciek, co jakaś tajniejsza narada — to wylew tajności wszelakiej. Jeden wielki wolontariat przeciekowy. Wciąż słyszymy, że dana sprawa ma obok siebie drugą sprawę: kto puścił farbę o tej pierwszej. Na ogół zresztą wszystko i tak kończy się umorzeniem.

Taki mamy dziwny kraj, takich mamy dziwnych urzędników z jakimś anarchizującym zacięciem (a może tylko z potrzebą poczucia się ważnym choćby przez chwilę). Z jednej strony obsesja tajności (charakterystyczna zwłaszcza dla niższych szczebli administracyjnych), z drugiej całkowita nonszalancja tam, gdzie odrobinę choć wstrzemięźliwości ułatwiłoby doprowadzenie różnych spraw do końca.

Niemal cały oficjalny, urzędowy obieg informacji związany ze smoleńską katastrofą, sam w sobie jest katastrofą — powodzią przecieków, które zalewają nas z każdej strony. Dla jasności — nie chodzi mi o wyeliminowanie pracy mediów i stworzenie jednego źródła informacji, lecz o opracowanie procedur, które w możliwie klarowny sposób określałyby, w jaki sposób urzędnicy państwowi są zobowiązani informować np. o śledztwach tej rangi co sprawa kwietniowej katastrofy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Obecnie w Polsce mamy wyższe standardy moralne i wszelkie inne i pan się czepiasz.
    Oczywiście, to dzięki przewodniej roli KOR, Solidarności i Krk. Kolejność można zmienić
    Obiecywali to w latach 80tych i obietnicy dotrzymali

  2. @ Adam 2222
    Plecie Pan trzy po trzy, ale dopóki nie używa Pan słów wulgarnych, ma Pan prawo do swoich sądów. Jaka przewodnia rola KOR? Urzędnicy odpowiadają dziś sami za to, co robią, a nie KOR, Solidarność czy nawet Krk, jak Pan nazywa tę zaiste dziwną instytucję.

  3. Panie Jacku
    Nie sądzę, że kolejne biurokratyczne procedury usprawnią dzialanie tej rakowatej biurokracji. Równie dobrze można by było procedurami precyzyjnie regulować przebieg i formy żałób narodowych. Przypomnę, że monstrualna żałoba wywołała bardzo destrukcyjne konsekwencje polityczne. Nie da się procedurami zastąpić rozumu – nie popadajmy w przesadę. Biurokracja jest w stanie inercji trwożnej. Ona zastygła, bo nie wie kto będzie rządził w przyszłości i czy nie będzie się mścił. Stąd tak żałosne zachowania – oni się po prostu boją cokolwiek zrobic. Procedurami się ich nie zmusi ani do zachowania tajemnicy ani do informowania. Oni nie myślą o procedurach, oni myślą o tym żeby przetrwać. Czy pan nie widzi strachu w oczach występujących publicznie prokuratorów?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Do autora Pana Jacka Kowalczyka.
    „i pan się czepiasz.” to miał być śmieszny żart a wyszedł głupi przytyk. Przepraszam

    Co do trzy po trzy.
    Tusk i Kaczyński są z KOR i S a jak się nie mylę to Macierewicz i Borusiewicz byli jednymi z założycieli KOR.
    Elita rządząca jest z KOR, S i Krk. Reszta to są „króliki” typu Olejniczak, Cimoszewicz, Kalisz itp, którzy chcą być uznani za swoich.
    O prowokacjach politycznych począwszy od Wałęsy na Tusku kończąc, nie ma sensu powtarzać i to ze nikt nie został ukarany. To elity rządzące tworzą taki a nie inny klimat polityczny i są odpowiedzialne za to co się dzieje.
    Kilka razy na forum POLITYKI prosiłem adwersarzy by podali choć jedna dziedzinę życia w Polsce, która ma „ręce i nogi”.

  6. WikiLeaks to żaden prekursor. Prekursorem i wybitnym odtajniaczem tajemnic państwowych ścisłego zarachowania i służb specjalnych jest nieoceniony Antoni Macierewicz, który na podstawie specustawy uchwalonej przez PiS + PO przy sprzeciwie wyłącznym Bronisława Komorowskiego ujawnił z imienia i nazwiska wszystkich pracowników Wojskowych Służb Informacyjnych oraz starych organów wywiadu i kontrwywiadu. Więc co to za sensacja. Jak widać – świat już przestał epatować się ścisłymi tajemnicami. Bo co to za tajemnica, jeśli i tak wszystko staje się odczytywalne w internecie.

  7. Szanowni Blogowicze o co Wy się sprzeczacie ? Trzeba konstruktywnie.Proponuję, obok CBA,CBŚ, YDA ,XDA itp. powołać jeszcze jedną służbę (specjalistyczną)ANTYPRZECIEKOWE BIURO ŚLEDCZE(NARODOWE) i oddzielnie -MIĘDZYNARODOWE.Media będą miały o czym pisać(przecieki z W/wymienionych), a i bezrobocie spadnie.POZDRAWIAM.

  8. P.S. Jeśli ktoś zgadza się na cieknącą(kroplami)wodę z z kranu,to uszczelki nie zmienia.Jeżeli rygorystycznie oszczędza wodę, to przecieku nie będzię.