Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

25.07.2010
niedziela

Wielki językoznawca żyje

25 lipca 2010, niedziela,

Niedziela, 25 lipca

Przypominam tym, którzy zapomnieli — Jarosław Kaczyński był także redaktorem naczelnym bardzo ważnego swego czasu pisma — „Tygodnika Solidarność” (dostał to stanowisko w 1989 roku w prezencie od Lecha Wałęsy, kiedy Tadeusz Mazowiecki został premierem pierwszego niekomunistycznego rządu Polski). Po co to przypominam? Żeby uzasadnić, że nie warto ważyć lekce rozważań prezesa PiS na temat słów. On jest nie tylko prawnikiem czy politykiem, on jest także fachowcem od języka. Wie, co i jak trzeba mówić, żeby dotarło do tych uszu (i umysłów), na których mu zależy. Lapsusy językowe, tak charakterystyczne dla wielu uczestników naszego życia publicznego, to nie jego specjalność (w każdym razie nie główna). Dlatego warte są uwagi jego rozważania o słowie „zbrodnia” w odniesieniu do smoleńskiej katastrofy:

To słowo ma znaczenie sensu stricte, czyli przestępstwo zagrożone jako najniższą karą trzema latami więzienia i w tym sensie bym tego nie nazwał, bo nie mam żadnych dowodów, że tego rodzaju przestępstwo miało miejsce. W szerszym znaczeniu tego słowa, w potocznym znaczeniu, o zbrodni mówi się, kiedy doszło do wydarzenia jakiegoś niezwykle nagannego, odrażającego. W tym znaczeniu to jest słowo adekwatne.

To miało uzasadnić, dlaczego tym słowem posłużył się Antoni Macierewicz. Brakuje jedynie sprecyzowania, czy najsłynniejszy tropiciel spisków w Polsce, używając słowa „zbrodnia” podczas oficjalnego wystąpienia na terenie Sejmu, mówił „potocznie”, ot tak, jak się mówi wśród znajomych, czy może jednak chciał odwołać się do znaczenia „sensu stricte”? Tego już wielki językoznawca nam nie wyjaśnił.

A tak naprawdę — Jarosław Kaczyński wie, co i kiedy powiedzieć, znakomicie potrafi udać, że coś wyjaśnia, do czegoś poważnie się odnosi. Podczas gdy w istocie szerokim łukiem omija sedno. Spryciarz, jakich mało.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 22

Dodaj komentarz »
  1. Nie nazwałabym JK spryciarzem, bo spryciarz najczęściej nie jest groźny dla losów państwa. Od początku lat 90-tych obserwuję zachowania tego człowieka i uważam Go za groźnego społecznie MANIPULANTA a manipulacja, szczególnie wobec dużych grup społecznych może zakończyć się narodowym dramatem…i bardzo mnie to martwi.

  2. Ludziom młodym trzeba tylko przypomnieć, że „Wielkim Językoznawcą” był wcześniej Tow. Józef Wissarinowicz Stalin. Zwracam też uwagę Autorowi, że pan prezes mówił „sensu stricto”, a nie jak powinno być „stricte”. Pozdrawiam

  3. Wiadomo, Tusk zagubiony i pokrzywdzony przez brzydkiego Kaczyńskiego musi być broniony przez media.
    Tylko co taki dupowaty Tusk może załatwić na arenie międzynarodowej ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Do Adama 2222-jesteś typowym pisiorem-na tym forum raczej popłynie z ciebie żółć.Dupowaty Tusk jest premierem mojego kraju,prowadzona przez jego rząd polityka całkowicie mi odpowiada.pan kaczyński jest bufonem,kłamcą l żądnym władzy niebezpiecznym osobnikiem wymagającym izolacji społecznej.Twoje opinie o Panu Tusku są warte funta kłaków.

  6. Zadałem sobie trochę trudu, przejrzałem wszystkie posiadane encyklopedie i słowniki. Wniosek jest tylko jeden: zbrodnia to nie „wydarzenie”, jak to interpretuje J.K., lecz „czyn”.
    Jeżeli „czyn”, to musi być i sprawca – a tego may się sami domyśleć. Manipulacja jak na dłoni.

  7. Przepraszam – ostatnie dwa zdanie poprzedniego wpisu powinny brzmieć:
    „Jeżeli „czyn”, to musi być i sprawca – a tego mamy się sami domyśleć.
    Manipulacja jak na dłoni.

  8. Oczywiście, że słowo „zbrodnia” w żadnym znaczeniu nie oznacza wydarzenia. Co to znaczy „w znaczeniu potocznym”? Pytajcie wielkiego językoznawcy.
    Ale pewnie przyciśnięty do muru powiedziałby, że to był tylko taki skrót myślowy.

  9. Chciałbym przypomnieć, iż sam Kaczyński lekko podchodzi do semantyki słowa, którą sam tworzy. Parę lat temu również byliśmy świadkami, a jakże, zbrodni jaką miał się dopuścić jeden z ówczesnych wielkich przeciwników Kaczyńskiego, niejaki Rokita, Jan Rokita. Zbrodnia tą miała być zbrodnią przeciw demokracji, a dokładnie, przeciw jego ugrupowaniu, które dzieki Lesiakowi (temu od szaf Lesiaka), było tak bezczelnie inwigilowane i niszczone. Pan Rokita jako Wszechmocny szef URM-u nie przeciwstawił się temu.
    Oczywiście słowo pozostaje słowem, lecz jego semantyka jest płynna. I zgodnie z tą regułą, dowiedzieliśmy się później, iż gdyby ten zbrodniarz okrutny sobie tego życzył to z życzliwością Kaczyński ów zbrodniarza ze szczerą chęcią widziałby w swoim ugrupowaniu. Pewnie okrasiłby go również całkiem znaczącym stanowiskiem. Stałby się orężem przeciw kolejnemu wielkiemu przeciwnikowi niejakiemu, niedocenianemu do tej pory, Tuskowi.
    Pan Kaczyński dewastuje znaczenie słów tak jak robił to jego brat, który równiż nazwał pewnego pana, oczywiście w potocznym znaczeniu tego słowa nazwał „przestępcą”, a potem uciekł w urzędy. Ten przestępca w rozumieniu potocznym nie doczekał sprawiedliwości, czym sam prezydent swoimi unikami (przed procesem cywilnym) walnie się przysłużył.
    Zatem semantyka słowa jest funkcją jej użyteczności politycznej. To chyba nic odkrywczego.

  10. ZBRODNIA
    Jak mawial jeden z wielkich znawcow slowa
    JEZELI MOWIE SLOWO HONORU TO SWYM HONOREM nie ZARECZAM CZY TO JEST CZY NIE JEST PRAWDA.
    To tylko taki skrot myslowy

  11. „W szerszym znaczeniu tego słowa, w potocznym znaczeniu, o zbrodni mówi się, kiedy doszło do wydarzenia jakiegoś niezwykle nagannego, odrażającego” – o takim zdarzeniu to mówimy, że to jest tagedia. O słowie zbrodnia możemy mówić wtedy, kiedy jest jakiś zbrodniarz, osoba odpowiedzialna za tragedię. No ale takie niuanse umykają Wielkiemu Językoznawcy.

  12. A propos „zbrodnia” w polityce; przypomnę Talleyranda, który powiedział kiedyś o jakiejś decyzji Ludwika (chyba) XVII, uważanej za zbrodniczą: „To gorzej niż zbrodnia, to błąd”. 🙂

  13. ad zyks:
    tak rzekomo skrytykował w rozmowie z Napoleonem porwanie z Badenii i zamordowanie ksiecia d’Enghien

  14. Gdzie zbrodnia, tam i kara, tak naprz. bylo u wieszcza: „zbrodzien-kobieta piorunem boskim zastrzelony”.
    W kauzie smolenskiej za kare bedzie praca na uzytek publiczny przy wymianie zarowek kolo pasa startowego. I bladzenie do konca dni po lochach wawelskich.

  15. @ Roman42 pisze:2010-07-26 o godz. 11:13

    To już nie jest śmieszę, ze głupki z PO są napuszczane na głupków z PiSu przez tak długi czas i jeszcze tego nie zauważyli.
    Polecam twojej uwadze:
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,111340249,,Leszek_Balcerowicz_Europa_potrzebuje_Adama_Smitha.html?v=2
    W tym czasie odwraca się uwagę od rzeczywistych problemów w moim kraju. Ponieważ obecne rządzi Tusk z PO, moja krytyka dotyczy jego osobiście i PO jako partii.
    Kilka osiągnięć twojego premiera:
    Prowokacja przecie Cimoszewiczowi, płk K. Miodowicz, W. Brochwicz i Jarucka.
    Jarucka – po wyroku sądowym dalej pracuje w MSZ a chłopcom tez nic się nie stało.
    Krawczyk – sąd kapturowy na Lepperze.
    Graś – cieć niemiecki na posadzie ministra w Polsce.
    Czuma – został MS by spłacić długi w USA.
    Pitera – minister rozliczający karty kredytowe.
    Afera z wideoloteria i hazardowa.
    Afera z brakiem przetargu na samoloty dla rządu.
    Obcięcie przyznanych kwot na budowę tamy chroniącej Kraków
    To Tusk chroni J. Kaczyńskiego i Ziobrę za łamanie prawa w IV RP np. nie udostępniając materiałów dla Komisji Sejmowej d/s śmierci p. Blidy.
    itd itp.

  16. Adam 2222
    a dwa nagie miecze byly?

  17. Nie uwazam, ze z powodow politycznych czy propagandowych powinno sie naciagac rzeczywistosc i zmieniac fakty, to jest zwykly koniunkturalizm. Kaczynski nie jest w zadnym stopniu „wielkim jezykoznawca” ani specjalista jezykowym (w domysle specem od propagandy) jak mu autor podstepnie zarzuca, wystarczy zapoznac sie z jego wywiadami dla mediow. Jego wypowiedzi zarowno wczesniejsze, jak i te obecne sa nieprzemyslanymi, niepoukladanymi skladankami roznych stereotypow, urwanych i nie w pelni sprecyzowanych mysli, insynuacji (tez nie w pelni artykulowanych), najczesciej w zlej polszczyznie. Cokolwiek wiec Kaczynski powiedzial, nieudolnie i bez sensu, nie mialo to ukrytego znaczenia ktorego nalezalo sie domyslac, on rzeczywiscie twierdzi ze katastrofa smolenska byla zbrodnia, a te wszystkie niejasnosci i niedopowiedzenia dotycza tego kto zbrodnie popelnil, nie zas czy ja popelnil.
    Kaczynski uzyl okreslenia „sensu stricte” co jest jakas forma slangu zoliborskiego, wlasciwa forma jest „sensu stricto”, to jest rowniez jeden z przykladow na to ze nie jest on tak genialny jak mu autor zarzuca.

  18. @Dariusz
    Czytanie ze zrozumieniem wymaga odrobiny uwagi. Proszę zajrzeć do wpisu Ryba 25
    2010-07-26 o godz. 09:50.

  19. @ Ryba 25 . Gratuluję czułego ucha . To częsty błąd . Ładnie wyłapałeś . W mediach elektr. króluje poza w/w ” w cudzysłowiu ” .

  20. Co wazniejsze od gramatyki – wypuszczanie przez JK ludzi do boju . Czuje już pismo nosem . Odczytane do dziś zapisy pozwoliy prokuraturze ZREZYGNOWAĆ z wersji zamachu ! Każdy znający sie na lotnictwie wiedział to od początku . Ponieważ większość PiS -u to sekta , BĘDĄ JAJA ! I to grożne !
    Jak trzeba być zakłamanym i posłusznym dowodzi interpretacja przez aparatczyka PiS Błaszczaka ujawinionych słów ” jak nie wyląduję , to mnie zabiją ” . Otóż ten uległy cwaniak czyta to tak ” jak nie wylądujemy , to sie zabijemy ” . Nieprawdopodobne ? Ale prawdziwe !
    Za w/w interpretacje Błaszczak dostał szefostwo klubu .

    Mam nadzieję i rekomenduję – POZEW ZBIOROWY przez normalne rodziny ofiar p-ko sprawcom kierowniczym ! Komu ? Wiadomo !

  21. O tym zaś , jak ważny jest precyzyjny dobór słów , świadczy raport Klicha .
    Gdyby chłop napisał ” zabezpieczenie lotów ” i jeszcze dodał „logistyczne ” , to Macierewicz nie miałby szans dać do prokuratury wniosku , że Klich wątpił w „bezpieczeństwo ” lotów ! cbdo.

  22. W sensie potocznym Prezes to gn**a.
    Nie w sensie biologicznym.
    W sensie biologicznym nie można go określić jako poczwarki Phthirius pubis.