Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

5.07.2010
poniedziałek

Paranoi nam nie zabraknie

5 lipca 2010, poniedziałek,

Poniedziałek, 5 lipca

Dlaczego Jarosław Kaczyński był taki spokojny, a nawet pogodny, gdy okazało się, że raczej przegrał? Skąd OD RAZU wiedział, że powinien pogratulować zwycięstwa Komorowskiemu, choć znane były jedynie istotnie różniące się między sobą wyniki sondażowe? Czyżby to było ukartowane? Czyżby Kaczyński OD RAZU WIEDZIAŁ, że nie wygra? Czyżby ZAWARTO KOLEJNĄ TAJNĄ UMOWĘ między elitami? Czyżby znów SPRZEDANO naszą Polskę?! NAS, którześmy na nią głosowali?!

Pozwoliłem sobie na taką mikropróbkę politycznej paranoi. Kto nie wierzy, że można posunąć się tak daleko, niech się uważniej rozejrzy. Czy portal, który podaje wyniki wyborów, pisząc nazwisko Komorowskiego cyrylicą jest daleko od tego? Czy mówienie o „poległych w Smoleńsku”, o „męczeńskiej śmierci”, jak to był uprzejmy zrobić w wieczór wyborczy prezes PiS, jest dużo dalej?

Ponieważ samo zadawanie pytań jest formą ucieczki, więc odpowiem sobie (i ewentualnym czytelnikom) na to pytanie: nie, nie jest dużo dalej, to tylko subtelniejszy sposób mówienia tego, co potem już bez żadnych zahamowań wykrzykują ludzie na ulicach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 24

Dodaj komentarz »
  1. Szukanie poparcia u oszołomów piszących cyrylicą nazwisko Komorowskiego było jedną z przyczyn przegranej pana Kaczynskiego .
    Wytrawny polityk, a Jarosław Kaczynski jest takim politykiem , dobrze wie , że z Macierewiczem u boku nie wygra wyborów parlamentarnych , bo trzeba szukać poparcia w wielu środowiskach Polaków myślących z troską o Polsce . Szukanie poparcia u tych, którzy są chorobliwie zacietrzewieni jest marnowaniem czasu. Ojciec Tadeusz Rydzyk także obstawił się oszołomami którzy myślą kategoriami komiksu historycznego i wygadują bzdury odstraszające ludzi młodych i wykształconych.
    Pan Sakiewicz jest kulą u nogi PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego. Miejmy nadzieję , że kierownictwo PiS odsunie tę grupę oszołomów i zacznie zabiegać o poparcie Polaków z różnych środowisk . Jeżeli oni nie znajdą wspólnego języka z PiS, to będą szukać miejsca w innych partiach politycznych . Bezideowa Platforma to klub towarzyski libertynów którzy w Polsce zrealizuje wizję Orwella.

  2. To co Pan sugeruje wcale nie musi być paranoją,a jeśli jest, to tylko cząstka czegoś większego.Paranoiczną wydaj się być POLITYKA i to wcale nie tylko ta w naszym krajowym wydaniu. Czy NASZE ŻYCIE nie bywa paranoją ? Wyjdę z polskiego podwórka.Przenosząc się w świat wielkiej polityki NOWEGO WIELKIEGO BRATA.Jak podejść do „wyznań”byłych znaczących funkcjonariuszy wywiadu amerykańskiego (nocne programy TV),którzy bez mrugnięcia okiem opowiadają o swojej pracy?Pracy, która polegała m.in. na zabijaniu niewygodnych dla USA przywódców innych państw.Jak oceniać słowa tych samych ludzi, którzy o własnych przywódcach mówią,że chodzą na pasku panującej rodziny królewskiej Kuwejtu? Czy katastrofa na lotnisku smoleńskim nie mogła być udziałem amerykańskich służb specjalnych ? Zapyta ktoś, czemu to miałoby służyć …? Noo…..dotarciu ich „kapitału” do złóż łupków gazonośnych i skłócenia nas z Rosjanami ,aby ci nie byli pierwsi…. I tu zaczyna się ból głowy.Czy to nie jest paranoja? To przecież życie. Czy jeśli tak jest,to czy życie nie jest paranoją….?!!

  3. No proszę! Już pierwszy dyskutant potwierdza tezę Autora!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Chcieć – to móc. Ktoś, kiedyś tak powiedział. Jeśli będziemy bardzo chcieli, aby „poległych” w katastrofie smoleńskiej uznać nowymi męczennikami „za sprawę” – to może się to udać i część społeczeństwa w to uwierzy. Ale ta bardziej wykształcona część, tego samego społeczeństwa, uzna to za kolejną bzdurę, rozpowszechnianą „dla pokrzepienia serc”.
    Pan Pospieszalski i jemu podobni, już pewnie szykują się do kręcenia kolejnych „dzieł”. My zaś, uodpornieni na brednie spiskowe, poczekajmy jeszcze trochę na ujawnienie dalszych szczegółów katastrofy.
    I wyjdzie „szydło z worka”, że lądowanie bez dobrze widocznego pasa startowego – to samobójstwo.
    Psychologowie powinni wyjaśnić, jak należy „urobić” pilota, aby ten stracił zdrowy rozsądek i lądował w takich warunkach, a nie poleciał na lotnisko zapasowe.
    Pan Palikot ma w swoich wypowiedziach wiele racji, choć wypowiada swoje sądy nieco obcesowo…

  6. Nie stać pana na nic innego tylko jak większość mediów, Kaczor jest brzydki?
    Przecież to wy, pismaki idiotycznie rozhuśtaliście nastroje. To dzięki nim Kaczor wypłynął. I wcale nie widać różnicy miedzy nim czy Tuskiem.
    W tej kampanii bardziej cywilizowany był PiS a PO kupa furiatów i prowokatorów, którzy przestraszyli się ze żyrandoli nie będzie pilnował hrabia.

    Nawiasem mówiąc przy takim zadłużeniu Polski nie stać nas na takie świeczniki jak Prezydent, Senat, duży Sejm, Samorząd, IPN, RPO itp.

    Przy okazji, czy nie zauważył pan ze z w I turze z tych 53% glosujących blisko 20% glosowało przeciw Styropianowi ?

  7. A może zamiast Jarkaczowi zacznie pan się przyglądać naszej najjaśniejszej władzy? W końcu teraz to oni będą budować nam cudny kraj.
    A tu- pan o JK, na portalu wyborczej- 3 wpisy poświęcone PISowi. Panowie, tamto już przeszłość, na dziś- może jednak władza PO?

  8. Będę się przyglądał z perwersyjną przyjemnością.
    Zwracam jednak uwagę, że choć mój wpis dotyczył w końcówce pana Jarosława Kaczyńskiego, nie o niego jednego tu chodzi. Prawdę mówiąc, gdy słucham Stefana Niesiołowskiego, widzę paranoika. Inną kategorią problemu jest Janusz Palikot. Pewnie będzie jeszcze niejedna okazja, by się do tego odnieść.

  9. Ciekawym jest, według mnie, zastanowienie się, w jakim stopniu odwoływanie się do paranoicznych przesłań pomaga lub szkodzi PiS pod względem przysparzania Jarosławowi Kaczyńskiemu elektoratu. Zastanawia mnie, czy Kaczyński więcej zwolenników ma wtedy, kiedy zaostrza swój język, czy kiedy nieco spuszcza z tonu. Jakkolwiek z pewnością poczyniono wiele starań, aby polityka PiS przedstawić jako bardziej stonowanego, odmienionego po osobistej tragedii jakiej doznał, to jednak nie da się nie zauważyć, że ów wizerunek zupełnie nie współgra z wieloma jego postawami i wypowiedziami.
    Panu Kaczyńskiemu współczuję straty bliskich w wyjątkowo tragicznym wypadku komunikacyjnym, jakim była katastrofa lotnicza w Smoleńsku.
    Niemniej jednak zwracam uwagę, że każdego dnia dziesiątki rodzin w Polsce i każdym innym kraju przeżywają to samo, kiedy ich bliscy giną na drogach.
    Niekoniecznie trzeba odwoływać się wówczas do retoryki katolickiego dżihadu.
    A wiem co mówię, bo sam doświadczyłem osobistej straty, kiedy w wypadku komunikacyjnym straciłem bliską osobę i sam wówczas zderzyłem się z własnymi mechanizmami obronnymi, skłaniającymi mnie do poszukiwania odpowiedzi i racjonalizowania tego zdarzenia, również na poziomie wiary.
    Ale póki co, cóż…
    W Smoleńsku (według niektórych źródeł) NA PEWNO był zamach.
    Wybory NA PEWNO sfałszowano.
    NA PEWNO naszą Polskę znowu sprzedano.
    Widać, mechanizmy obronne są wciąż silniejsze niż zdolność do stawienia czoła rzeczywistości, co mnie, nawiasem mówiąc, nie dziwi, bo, jak już napisałem, wypadek w Smoleńsku był straszny, a z czymś takim pogodzić się jest nadzwyczaj trudno. A skoro te mechanizmy obronne są na tyle silne, to dobrze się stało, że Jarosław Kaczyński nie został prezydentem. Taka jest właśnie moja opinia w tej kwestii.

  10. A propos paranoi, o ile zajrzy Pan jeszcze na ten blog:

    Zwracam uwagę na pewną niedokładność chyba wszystkich dziennikarzy co skłaniałoby do myśleniu o paranoi lub – bardziej – tchórzostwie w drugą stronę.
    0. Wszyscy pamiętają o wielkich „wpadkach” jednego z kandydatów. Tymczasem po zakończeniu wyborów usłyszeliśmy:
    1. „Jestem zmuszony do pogratulowania… bo tak nakazuje obyczaj”. Pytanie: Czy chciałby Pan otrzymać takie życzenia urodzinowe?
    2. O ofiarach katastrofy „to dzięki nim tutaj jesteśmy”. Rzeczywiście, powód do wdzięczności jest. Jak się to ma do lapsusu o przyjemności odwiedzania powodzian?
    3. To były przypadkowo zauważone stwierdzenia i drobnostki, których analizą powinien zająć się psychiatra. Było ich pewnie więcej.
    Ale dlaczego Wy, dziennikarze, widzicie lapsusy tylko w jedną stronę? Czyżby to był strach przed atakami Jakubiak itp?
    Wystarczy. Pozdrowienia.

  11. Wg mnie Stefan Niesiołowski to człowiek zdecydowanych, nieraz przerysowanych sądów, ale jednak nie paranoik. Jest niemal obsesyjnie uprzedzony do PiS, ale można to wrzucić w kategorię nazbyt „ciężkich doświadczeń” – dość wspomnieć osobiste ataki braci K., radiomaryjne audycje, enuncjacje Macierewicza i publikacje GP na jego temat. Mimo to zachowuje zasadniczą trafność oceny, ja lubię go słuchać.

  12. Mówienie o panu Niesiołowskim i panu Palikocie jako paranoikach jest newybaczalnym głupstwem. Nienawiść do formacji pisowskiej, tak niebezpiecznie kojarzącej się z tym co było najgorsze w XX wieku, wyzwalającej w ludziach chorobliwe emocje, fanatyzm, dla mnie jest zrozumiała w pełni. Podzielam ją, równie zaniepokojona.

  13. Skad Kaczynski wiedzial, ze nalezy sie usmiechac i gratulowac zwyciestwa konkurentowi?
    To proste! Mial madra babe u boku, i nie byla to profesor Staniszkis.
    Tu nalezy oddac uklon pani K-R ktora go na czas wyborow ucywilizowala, kazala sie usmiechac, mowic pogodnym glosem, nie mlaskac w miare mozliwosci, geby nie wykrzywiac i nie obrazac tych co stali tam gdzie stalo ZOMO.
    No, fakt, nie upilnowala go w Sosnowcu i chlapnal o tym Patryjocie.
    Pani K-R moglaby jeszcze z Jaroslawa zrobic Kota… tfu!… Czlowieka, ale musialaby go lancuchem do siebie przykuc i kagniec zalozyc az do nowych wyborow.
    A moze daloby sie ja blgac aby przweszla na szefa protokolu nowego Prezydenta?

  14. Paranoja? Niech będzie… Załóżmy, że na skutek presji i nacisku ze strony L.Kaczyńskiego doszło do karkołomnego, katastrofalnego lądowania. Wiele na to wskazuje. Miał bardzo silna motywację, aby ladować za „wszelką” cenę. Przecież nie chciał samobójstwa. Myslał, że jakoś to będzie, zwłaszcza, że w kabinie pilotów jest jego podopieczny – dowódca lotnictwa, wysokiej klasy specjalista. Sprawca wypadku nie żyje, nie podlega ściganiu. Podlega ściganiu współsprawca, ten, kto go do tego skłonił, namówił (ostatnia rozmowa między braćmi…) – współsprawca. Wiele na to wskazuje, że tak być mogło. Prokurator, zanim wykluczy ta hipotezę, powinien ją zbadać. Czy istniał lepszy sposób na uniemożliwienie, utrudnienie śledztwa, krótko mówiąc, na zapewnienie sobie nietykalności, niż kandydowanie na stanowisko prezydenta, zdobycie tego stanowiska lub choćby uzyskanie jak największej liczby głosów, rozpętanie paranoicznej histerii, Wawel. lawety itp.? Któż poważny ośmieli się zarzucić to bratu ofiary, która poniosła męczeńską, bohaterską śmierć i spoczęła na Wawelu? Do tej sprawy potrzeba Szekspira, prokurator się nie znajdzie, jeśli nawet wyjdą jakieś fakty uprawdopodobniające tą wersję…

  15. PS: Takie fakty się nie znajdą. Racja stanu na to nie pozwala. Nie mogą się znaleźć, bo trzeba by w wówczas wszcząć formalne dochodzenie przeciw współsprawcy, a to spowodowałoby wojnę domową 🙂

  16. Takie fakty wyjdą!!!
    Rosjanie nie pozwolą, by Rydzyk i PiS-owsko przyjazne media obciążaly ich winą za tę katastrofę.
    Już prokuratura rosyjska zarządala danych o organizacji tej wycieczki.
    Zmuszą polskich prokuratorów do wnikliwego śledztwa dot. tej katastrofy w Polsce.
    Slużby specjalne USA lub Rosji ujawnią treść rozmowy via/sat pomiędzy LK i JK w czasie ok.20 min przed katastrofą. (jeśli nasze nie prowadzą takiego nasluchu)
    Wojna domowa będzie i tak, nie wiadomo czy „zimna” czy realna.
    Póki co , jestem dobrej myśli. Prawda zwycięży…. Pozdr.

  17. Nil desperandum!!!
    Wynik wyborow prezydenckich wygladaja dla mnie, postronnego obserwatora, jak podjecie decyzji czy bol zeba jest lepszy (mniej gorszy? – przepraszam za nowopotwor jezykowy) od bolu ucha. Wbrew Kasandrom po obu stronach spectrum politycznego, nie byl to wybor miedzy zawalem serca a udarem mozgu.
    Nic sie w Polsce nie zmieni, dopoki do glosu nie dojda politycy nie skazeni mysleniem kategoriami typowymi dla homo sovieticus. Nie dzieci, nie wnuki, lecz prawnuki (obu plci – nie jestem male chauvinistic pig) tych, ktorzy obalali socjalizm, jezeli ich ojcowie i dziadkowie nie wpoja im zasad: TKM (teraz ku**a my!) i „tyle zysku, co w pysku”.

  18. „zyks” – to, co wypisujesz jest dowodem kompletnego zbzikowania. Toć to paranoja do n-tej potęgi.

  19. Drogi Zyksie!
    Zgadzam sie z Toba. Tak tez to pewnie bylo – ten sprawca ma tak wysokie ego, ze jest do tego zdolny. Na razie cieszmy sie, ze dzieki prez. Komorowskiemu odzyskujemy ciaglosc wladzy. Wszak a tej rodziny wyszlo wielu polskich patriotow, ludzi kochajacych Polske szlachetna, nie zasciankowa. Bor-Komorowski poszedl do Powstania mimo, ze sie temu sprzeciwial, uwazal decyzje za niezbyt rozumna. Nie chcial poswiecic mieszkancow Warszawy – ale byl wojskowym, jemu to nie wypadalo. Gen. Monter podjal te zlowieszcza decyzje.
    Zniszczyl wiec miasto, swietna, mloda inteligencje i zwyklych jego mieszkancow.
    Kaczynscy, mimo, ze Warszawianie w pierwszym pokoleniu, a moze dlatego – chetnie akceptowali „dla dobra” czyjego – smierc miasta i jego mieszkancow. Ja nie, bo moja rodzina mieszkala tam od pokolen i zal mi straconej Warszawy.
    Cieszmy sie, ze prezydent bedzie madrym, spokojnym i nie zadnym wladzy czlowiekiem – dla dobra wszystkich obywateli kraju, nawet PiSowych.

  20. „Ponieważ samo zadawanie pytań jest formą ucieczki” – zadziwiające stwierdzenie. Ucieczki przed czym, przed myśleniem?

    Pytania odnośnie Smoleńska maja uzasadnienie – to nie paranoja.

  21. zyks a gazety ty czytasz,tobie pluc w pysk to ty mowisz ze deszcz pada ,wiesz cos o czarnych skrzynkach ,nie to zebym rosjanom nie wierzyl, bo oni zawsze prawde mowili no ale nasza prokuratura wywalczyla kopie nie orginaly ,i kaczynski jako kandydat usilnie zabiegal zeby to byly podroby
    ps przepraszam moze ty siedzisz w rawiczu i dostep masz tylko do wyborczej no i oczywiscie polityki

  22. Janusz Palikot jest osobą zupełnie dla mnie zagadkową. O ile inni politycy są przewidywalni i działają według określonego klucza, o tyle Palikot oscyluje pomiędzy stanami trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość i krytyki jedynej w swojej jakości na naszej scenie politycznej – porusza tematy których nikt nie chce poruszać – a stanem amoku, całkowicie bezpodstawnych, nieprzystających dżentelmenowi uwag. Następnie w przekonujący sposób tłumaczy się ze swoich szokujących słów.

  23. Pan Palikot jest aktorem (jak raczył powiedzieć wczoraj Kutz), a „miszcz” Kutz pomaga w reżyserii, więc mamy efekt, jaki mamy. A Palikot będzie jeszcze użyteczny, przecież trzeba będzie tyle komedii, dramatów, tragifars odegrać, aby PRZYKRYĆ niekompetencję i nieróbstwo rządu. Więc Palikot może gadać, co mu ślina przyniesie, bo jest pożyteczny, no chyba, że zamarzy sobie o „wadzy” i zechce powalczyć z Tuskiem.

  24. Palikot mówi prawdę,bo inni się boją.Tysiące ludzi wierzy Palikotowi.Kaczyński zrobił bizantyjską wyprawę,Bóg pychę srogo ukarał.

  25. Dlatego musimy bronić Palikota . Spora część rodakow zupęłnie go nie kuma .
    Posłowie też . Facet robi akcje , kiedy prawda inaczej nie może się przebić . Tak było z gumowym penisem . Matołki pamiętają gadżet , nie pamietają powodów – gwałty na komendzie .
    Z katastrofa jest podobnie . Każdy MYŚLĄCY i mający min. wiedzy technicznej wie , ze moralnym sprawcą jest poiltyka Braci . Obłędna , oparta na fobiach , resentymentach , bez przyszłości . Mją krew na rękach !
    Co do Palikota , to politycy ujawnili swój nędzny konformizm . Palikot to Stańczyk . Jak pisał Szekspir – jeśli „mędrcy ” likwidują błaznów , to nagle rośnie błazeństwo wśród „mędrców „