Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie śpieszmy

Niedziela, 4 lipca

Zwycięski Komorowski (jeśli zwyciężył) to wielka praca do wykonania dla Tuska, bo jemu nie będzie odpuszczone ani jedno słowo, które rzucił w kierunku Jarosława Kaczyńskiego. Platforma musi wziąć się do roboty, ale obawiam się, że nie podoła, że zachwycona zwycięstwem spocznie na laurach i PiS powróci z wielką siłą w 2011 roku. Idą ciekawe czasy. Jak zwykle w Polsce.

PS Godz. 00.19 Robi się ciekawie. A niejedno wino już wypite…

PS II Dobrze, że profesor Staniszkis chociaż przez chwilę może być szczęśliwa – i jest, jak mówiła na antenie TVN24.

PS III Godz. 01.11. Niestety, profesor Staniszkis już chyba może się cieszyć tylko przyszłym zwycięstwem Jarosława Kaczyńskiego, o którym mówi, że to będzie bardzo dobry premier.

PS IV Godz. 02.15. 52.63:47.37. No i to już się wiele nie zmieni. Bronek może pić dużego szampana, a Donek brać się do roboty.