Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

24.06.2010
czwartek

Profesor Staniszkis mówi sercem, obciachu się nie lęka

24 czerwca 2010, czwartek,

Czwartek, 24 czerwca

Pani profesor Jadwiga Staniszkis, cokolwiek przestraszona umizgami Jarosława Kaczyńskiego do lewicy, zwanej przez niego dotąd postkomuną (najczęściej słusznie, dodajmy), zaproponowała, żeby sztab prezesa sięgnął po bliźniaczki, które śpiewały dla Napieralskiego: „Niech chwycą tą część młodzieży typu disco polo”. Oczywiście, nie śmiem domniemywać, że pani profesor szuka desperackich rozwiązań i gotowa jest przyznać, że „tonący brzydko się chwyta”.

Pani profesor po prostu bardzo-bardzo wierzy w mądrość pana prezesa i chce mu pomóc wygłaszając gdzie się da peany na jego cześć: „To jest Jarosław Kaczyński, który myśli tak szybko, że po prostu nie tłumaczy do końca swojej intencji. Takim przekombinowanym i złym pomysłem był sojusz z Samoobroną, którą zniszczył, zrobił coś pożytecznego dla Polski, ale wyborcy mu tego nie wybaczyli”. Odważnie doradza przez radio prezesowi: „[powinien] Powiedzieć właśnie: układ jest z Komorowskim, tak jak ja to mówię w tej chwili, interes nowoczesnej lewicy to są ludzie pracy, u nas też są ludzie pracy. Lewica nie ma dobrych rozwiązań. Brnie w parytety i w in vitro, a ja stawiam na program społeczny i chce, żeby wyborcy lewicy za mną poszli”.

Na końcu radiowego wywiadu (pełnego trudno zrozumiałych początków myśli, które niekoniecznie mają koniec), zapytana, kto wygra 4 lipca, odpowiada, że jednak Kaczyński: „Mogę zaryzykować, mówię sercem”. I to mnie najbardziej u pani profesor niepokoi. Szkoda tracić głowę z miłości.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Zdaje sie, ze pani prof. Staniszkis tylko pograza Jaroslawa Kaczynskiego swoimi wypowiedziami. W potocznej polszcyznie mowi sie, ze „gada jak potluczona”. Takie gadanie, to metoda PiSu wymyslona i stosowana od lat przez braci Kaczynskich. Problem w tym, ze taka mowa musi trafiac do tych niskich warstw spolecznych, do ktorych jest skierowana. Pani profesor tego nie potrafi i mija sie z elektoratem braci Kaczynskich. Dlatego jej gadanie „jako potluczonej” tylko szkodzi JK. Z mojego punktu widzenia to bardzo dobrze, bo Jaroslaw Kaczynski jest ogromnym zagrozeniem dla Polski (to oczywista oczywistosc dla kazdego obserwujacego i myslacego czlowieka). Ciesze sie, ze JK ma tak nieudolnych pomagierow jak pani prof. Sataniszkis. Dlatego prosze pania profesor o wiecej takich wypowiedzi, a media o ich naglasnianie.