Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

19.06.2010
sobota

Biskup z kręgosłupem, a papież…

19 czerwca 2010, sobota,

Rzadko mamy okazję dostrzec coś pozytywnego w zachowaniu hierarchów polskiego Kościoła (choć może to tylko ja jestem mało spostrzegawczy). Ale teraz już wiemy, że przynajmniej jeden arcybiskup potrafi się postawić Watykanowi, kiedy rzecz jest tego warta. Arcybiskup Stanisław Gądecki złożył rezygnację z funkcji metropolity poznańskiego, kiedy z Watykanu dotarły wieści, że Kongregacja ds. Biskupów chce cofnąć dekret zakazujący arcybiskupowi Juliuszowi Paetzowi sprawowania funkcji biskupich za molestowanie seksualne kleryków. Sprawę ujawniła w 2002 roku „Rzeczpospolita”, ale żaden z kleryków nie wniósł wówczas oficjalnego oskarżenia, co pozwala arcybiskupowi do dziś wypierać się jakiejkolwiek winy.

Wiem, że nie należy mylić pedofilii z molestowaniem dorosłych mężczyzn, niemniej tydzień temu Benedykt XVI przepraszał ofiary seksualnych nadużyć w imieniu całego Kościoła i jego kapłanów. Mówił, rozszerzając nieco temat (podkreślenia moje): „My także prosimy nieustannie o przebaczenie Boga i dotknięte osoby, zamierzając obiecać, że chcemy uczynić wszystko, co można, żeby nadużycie to już nigdy nie wydarzyło się; obiecać, że w przyjmowaniu do posługi kapłańskiej i w kształceniu podczas przygotowania do niej zrobimy wszystko, by ocenić autentyczność powołania. Chcemy bardziej jeszcze towarzyszyć kapłanom w ich drodze, ażeby Pan ich chronił i strzegł w sytuacjach bolesnych i niebezpieczeństwach życia”.

Wygląda na to, że mimo heroicznej postawy poznańskiego metropolity, arcybiskup Paetz znów będzie mógł wyświęcać kapłanów i głosić kazania. Teraz już wiemy, jak traktować przeprosiny Benedykta XVI. Medialny show.

PS

Watykan zdementował informację o wycofaniu dekretu przeciw Paetzowi. Teraz już wiemy, że się nie dowiemy: czy dziennikarze nakręcili, czy jednak dzielna postawa arcybiskupa Gądeckiego zrobiła swoje i Paetz musi się wstrzymać z głoszeniem kazań.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop