Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

10.09.2017
niedziela

Fenomenologiczna analiza psychopaty

10 września 2017, niedziela,

Trudno jest tradycyjnym sposobem zdefiniować psychopatę. Metoda Arystotelesa polega na tym, że definicja wprowadza rodzaj nadrzędny i różnice gatunkową, np. definicja człowieka według Arystotelesa wygląda tak: człowiek jest to istota rozumna. W tym przypadku rodzajem nadrzędnym jest wyraz „istota”, a różnicą gatunkową wyraz „rozumny”, co ma nas odróżniać od innych istot, które nie są rozumne. Zamiast ogólnego pojęcia istoty, moglibyśmy użyć bardziej nowoczesnego i bardziej naukowego terminu „ssak”. Ale jak zdefiniować psychopatę? Spróbujemy zastosować metodę fenomenologiczną Edmunda Husserla, która nadaje się do analizowania skomplikowanych obiektów. Roman Ingarden stosował ją do analizy dzieła literackiego. Czytaj całość »

6.09.2017
środa

Najważniejszy czasownik

6 września 2017, środa,

Najważniejszym czasownikiem naszej cywilizacji jest mieć. Czasownik ten implikuje z jednej strony władzę nad posiadanym, a z drugiej konieczność dbania o nie. O ile to pierwsze realizowane jest – nierzadko nadmiarowo – prawie zawsze, o tyle to drugie traktowane jest na ogół jako przykry obowiązek i wykonywane w minimalnym, absolutnie koniecznym zakresie. Powyższe dotyczy zarówno obiektów materialnych, w tym materii ożywionej łącznie z osobnikami rodzaju ludzkiego (mam auto, mam dzieci), jak i różnych dziwnych abstraktów (mam nadzieję, mam obywatelstwo). Dlaczego akurat ten czasownik jest najważniejszy? Ponieważ chęć posiadania – chociaż z różnych powodów – jest siłą napędową prawie każdego członka każdej cywilizacji. Jakie mogą być powody chęci posiadania? Czytaj całość »

3.09.2017
niedziela

Polska kolarska. Kochajmy pedały!

3 września 2017, niedziela,

Polska rośnie w siłę – tak oznajmia państwo broszek, a kolarze żyją dostatniej. Kto mówi, że kolarze żyją dostatniej nie wiadomo, chociaż wiadomo, że samorządy budują ścieżki rowerowe, a kolarze się mnożą, w przeciwieństwie i na złość Polakom. Prawdziwym Polakom. Oraz biskupom, którzy już nie raz oświadczyli, że jogging i inne podobne zajęcia to działanie Antychrysta. Znaczy – kolarstwo też. A niedziela jest po to, żeby ją święcić. Na kolanach, co się z kolei sprzecza z państwem polskim, które z kolan wstało, ale nic nie szkodzi: i w państwie, i u biskupa tak jest, że wewnętrzna sprzeczność wypełnia wnętrze głowy. I ciągle się ulewa. Czytaj całość »

31.08.2017
czwartek

Wychowano mnie w PRL-u

31 sierpnia 2017, czwartek,

Wychowano mnie w PRL-u. Na bardzo podobnej strawie, jaką dziś proponuje PiS. Nieskazitelni obrońcy wszystkiego, szlachetni itede. Nikt nic o Żydach, temat w ogóle nie istniał. Przedmurze chrześcijaństwa (no może nie oficjalnie w szkole, ale pchanym do gardła Sienkiewiczem). Człowiek był dumny, o, proszę, z jakiego to ja Narodu. Potem odkrywanie historii i niektórych niepięknych wcale faktów. Ale najgorsza konfrontacja przyszła teraz.

Z szacunkiem dla urzędu, jaki zajmuje obecnie Andrzej Duda – nie byłam szczęśliwa, kiedy wygrał. Jak można było nie zauważyć, że to, co sobą reprezentował w kampanii, to był udany produkt marketingowy, a on sam to wielka niewiadoma? Nie głosowałam na niego. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że jest emanacją sporej części społeczeństwa. A więc tacy jesteśmy. Tacy jak PiS, i ta partia, i ten prezydent cieszą się niesłabnącym powodzeniem i prowadzeniem w sondażach. Trudno mi to przyjąć do wiadomości, trudno się z tym pogodzić. Jakoś nie cieszy mnie już, że z takiego jestem Narodu. Zaścianek, ciemnota, wszystko – aby moja wieś spokojna, nikt nie patrzy dalej niż koniec własnego nosa. Niech puszcza ginie, dzieci uczą się propagandy, niech postponują Wałęsę mimo jego zasług, a TW Wolfgang niech żyje i prosperuje. I najlepiej wyciągnijmy z Unii, ile się da, i obróćmy się plecami. Gdzie się podziała taka zwykła solidarność?

Boleję nad niezmierzonymi pokładami samolubstwa, nad kłamstwami prosto w oczy, sobiepaństwem, oczadzeniem, nad „ja z synowcem na czele, i jakoś to będzie”, nad brakiem zwykłych manier i wzajemnego szacunku w codziennych przekazach czy dyskusjach. Nie pytam, co się z nami stało, bo tacy widać byliśmy, teraz to tylko dobrze widać.

Niesłodko i niechwalebnie być teraz – a może zawsze – Polakiem.

NeferNefer

28.08.2017
poniedziałek

Jugosławia!

28 sierpnia 2017, poniedziałek,

Jugosławiaaaaa! – zawołał, pijany szczęściem i przepalanką, Franek Dolas w filmie „Jak rozpętałem II Wojnę Światową”. Po czym zademonstrował, że Polak potrafi. Wszystko oraz jeszcze więcej. Dla dzieci młodszych, które wracają za dni kilka do szkoły, oraz dla dzieci starszych, które wracają z urlopu, coś na osłodzenie i zmiękczenie lądowania w nieodpowiednio skrzeczącej rzeczywistości. Czytaj całość »

24.08.2017
czwartek

Zagniazdownik uczy się raz

24 sierpnia 2017, czwartek,

Zagniazdowniki to gatunki ptaków, których pisklęta zaraz po wykluciu sprawnie chodzą, biegają, pływają, potrafią utrzymać stałą temperaturę ciała. Ale zagniazdownik, np. mała kaczuszka albo gąska, zaraz po wykluciu nabywa wiedzę, której już nie może ani zapomnieć, ani skorygować. Tą wiedzą jest wygląd pierwszego poruszającego się obiektu, który został przez pisklę spostrzeżony. W naturalnym środowisku jest to mama kaczka albo mama gęś. Ów raz wgrawerowany w mózg kaczątka obraz matki to kolejne osiągnięcie ewolucji; małe ptaki będą, dopóki nie dorosną, podążać za swoją mamą, co oczywiście jest dla ich przeżycia bardzo korzystne.

Kiedy jednak w warunkach nienaturalnych, np. w inkubatorze, wykluje się takie maleństwo i gdy w polu jego widzenia nie pojawi się mama kaczka albo gęś, tylko człowiek, owo kaczątko albo gąsiątko wgraweruje sobie obraz tego człowieka i pójdzie za nim wszędzie. Kiedy pierwszym poruszającym się obiektem będzie pudełko pociągane za sznur, wówczas to pudełko stanie się „zastępczą” mamą pisklęcia. Czytaj całość »

21.08.2017
poniedziałek

Plugawy język posła Kaczyńskiego

21 sierpnia 2017, poniedziałek,

Władysław Bartoszewski, powiedział: „Warto być przyzwoitym”. Nie użył słowa „opłaca się”. Bo bycie przyzwoitym często się właśnie nie opłaca. Bartoszewski został wybuczany na cmentarzu przez tych, którym bycie nieprzyzwoitym się opłaca. Kiedy owo towarzystwo określił mianem „bydła”, plugawe towarzystwo nagle uniosło się honorem, bo to towarzystwo ma swój specyficzny honor i odwinęło się Bartoszewskiemu, insynuując, że to on najpierw kolaborował z nazistami i dlatego ci podali go zaawansowanej kuracji odchudzającej i następnie umierającego, wypuścili z Oświęcimia. Potem Bartoszewski przez pięć lat kolaborował w stalinowskim więzieniu z komuchami i ci też go za tę kolaborację z więzienia wypuścili. Skąd się wzięło w Polsce tyle plugastwa, chamstwa? Czy wcześniej go nie było?

Czytaj całość »

19.08.2017
sobota

Przodem do tyłu, czyli Polski polityka północna

19 sierpnia 2017, sobota,

Polskie potoczne mniemania o własnej historii są bardzo ciekawe. Tak pełne mitów, bajań i fantazmatów, nieustających pominięć, zmilczeń oraz ewidentnych łgarstw, że znacznie więcej mówią o kondycji psychicznej współczesnego Polaka niż o faktach historii. Polski kłopot z historią – a najbardziej z własną psyche – jest taki, że te bajania, te prężenia muskułów w wyobraźni, te wielkie i nieustające polskie przewagi nad innymi, te zwycięskie bitwy mniemane, te moralne triumfy w oparach fantazmatów, te doskonałości chrześcijańskości, słowem: ta wyższość i jedyność polskiej cywilizacji nijak ma się do rzeczywistości. Mija się z nią tak, jak kometa Halleya z Ziemią. Co zaś się mija, nie pozwala się ze światem znaleźć w znośnych stosunkach i psychicznie wreszcie wyzdrowieć oraz dorosnąć choćby do matury. Mniemania są źródłem przegrywania. Czytaj całość »

13.08.2017
niedziela

Prezydent Lech Karol Świerczewski

13 sierpnia 2017, niedziela,

Jako że sierpień to miesiąc peregrynacji i świętych nawiedzeń – czyli tak zwanej trzeźwości, pojawił się nad Wisłą święty gruziński, a Gruzini mają w świętości dorobek: Mikhail Saakaszwili. Postać szczególna, czyli słusznie nas nawiedzająca i w państwowej sprawie: eks-prezydent Gruzji, ścigany listem gończym przez państwo i pozbawiony gruzińskiego paszportu, wzięty został, za zasługi, przez drogiego przyjaciela – Poroszenkę, prezydenta Ukrainy, na gubernatora Odessy. Po jakichś dwóch latach tej gubernatorskiej przyjaźni, Poroszenko pozbawił stanowiska i paszportu Saakaszwilego, więc dzielny Gruzin pojawił się nad Wisłą. Jak – nie wiadomo, bo teoretycznie nie posiada żadnego paszportu i jest bezpaństwowcem. Ale przecież sierpień to miesiąc cudowny i nie takie cuda się w Polsce widuje w kałużach oraz na co którym drzewie. Czytaj całość »

7.08.2017
poniedziałek

Dobra zmiana ze Zmianą w tle

7 sierpnia 2017, poniedziałek,
Faszyści znowu zmieniają pośmiertne koszule tymczasowego świata
i odbierają z przechowalni swoje ochronne, czarno-białe sztandary,
które nawet jako nekrologi bywają fałszywe.
(Ryszard Krynicki, „Faszyści zmieniają koszule”)

Tekst homilii, którą dwa lata temu, w rocznicę Powstania Warszawskiego, wygłosił ówczesny metropolita łódzki abp Jędraszewski, jest aktualny i dziś, a sama homilia sprzed dwóch lat ukazuje, jak w środowiskach skrajnej prawicy pisowskiej rozkładają się akcenty, gdy idzie o ocenę Powstania Warszawskiego. Użycie słów „czerwona zaraza” (na co w swoim felietonie w „GW” zwrócił już dwa lata temu uwagę oburzony terminem „zaraza” Tomasz Piątek) zostało nieprzypadkowo wysnute z wiersza „Czerwona zaraza” Józefa Andrzeja Szczepańskiego, poety i żołnierza powstania, który ciężko ranny zmarł w powstańczym szpitalu 10 września 1944 roku.
Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Jędraszewski w swojej homilii poświęconej Powstaniu Warszawskiemu więcej miejsca poświęcił „czerwonej zarazie” niż opanowującej w dniach Powstania Warszawę „zarazie brunatnej”. Powiedział najpierw: „Jak berlińskie wystąpienie prezydenta RP podważyło prawdę historyczną o Powstaniu Warszawskim, tak ostatnio uchwalone przez polski Parlament i podpisane przez prezydenta RP: tak zwana konwencja »antyprzemocowa« i ustawa o in vitro, oraz przyjęta przez Sejm ustawa „o uzgodnieniu płci« mogą być uznane jako zdrada wobec tych wartości moralnych, dla których Powstanie w ogóle wybuchło”, a potem – odwołując się do jednego z przemówień Jana Pawła II – przeszedł do czerwonej zarazy słowami: „Nawiązując do wiersza Józefa Andrzeja Szczepańskiego pod tytułem »Czerwona zaraza«, będącego jednym wielkim oskarżeniem czerwonego bolszewizmu, musimy jednoznacznie stwierdzić: obecnie przychodzi do nas lewacka zaraza”. Czytaj całość »