Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

26.05.2017
piątek

Czarny Protest do parlamentu!

26 maja 2017, piątek,

Pozwolicie Państwo, że nie będę traciła czasu na wstęp objaśniający, co wydarzyło się w Sejmie w miniony czwartek. Informacje na ten temat są powszechnie dostępne. Zaskoczona obrotem wydarzeń nie jestem, radny Piasecki dość obrazowo udowodnił, czym dla PiS-u jest kobieta. Jestem natomiast w… zła!

Studia ukończyłam w czasach, gdy pisanie pracy magisterskiej trwało dwa lata, a nie trzy tygodnie przez wynajętego oszusta. Pracuję we własnej firmie, którą założyliśmy z moim partnerem. Oprócz tego wykonuję zlecenia w wyuczonym zawodzie. Wiem, że nie mogę sobie pozwolić na niekompetencję, więc ciągle się uczę. Nawiasem mówiąc, ciekawa jestem, ilu posłów zamiast dłubać w nosie przed „Tańcem z Gwiazdami” sięga wieczorami po gramatykę języka obcego? Mamy też na głowie dom i dziecko. Normalne, kosztujące sporo wysiłku, życie.

I mnie, dorosłej, wykształconej i ciągle kształcącej się kobiecie, matce dającej sobie radę z urokami rodzicielstwa w Polsce, osobie pracującej na swój własny rachunek, jakiś ograniczony fanatyk ma czelność wciskać brednie, że wie ode mnie lepiej, co jest dla mnie dobre?!

Nie wiem, czy naszego bloga czytają organizatorki i aktywistki Czarnego Protestu, jeśli nie, to i tak do nich dotrę. Jeśli czytają – dziewczyny, na co my czekamy? Na kogo liczymy? Na partie polityczne? Przypominam głosowanie w Parlamencie Europejskim, kiedy to wielce światła PO nie poparła rezolucji wzywającej kraje UE do zwiększenia starań o równouprawnienie kobiet i osób LGBT. Naprawdę wierzycie w to, że po wygranych wyborach Schetyna czy Petru nie będą mieli ważniejszych spraw niż jakieś tam prawa kobiet?

Pamiętam, jak krótko po urodzeniu dziecka musiałam obciąć paznokcie przy mikroskopijnych paluszkach niemowlaka. Przyglądała się temu moja przyjaciółka, wtedy jeszcze bezdzietna.
– Rety, jak ty dajesz radę? – zapytała w końcu.
– Zwyczajnie, nikt inny tego za mnie nie zrobi.

I to jest taka sama sytuacja. Dziewczyny, nikt nam naszych praw nie da. Nie da ani Kościół katolicki, ani ci wszyscy zadufani w sobie faceci, którzy choć wiatr hula im między uszami, uzurpują sobie prawo do zarządzania nami jak używanymi furami z Niemiec. Jeśli PiS zachowa resztki przyzwoitości, następne wybory odbędą się za dwa lata. Nie głosujmy na PO, nie głosujmy na Nowoczesną czy SLD. Nie wybierajmy znowu mniejszego zła, ktokolwiek miałby nim być, bo i tak nas oleją po wyborach. Głosujmy na siebie, na nasz ruch obywatelski, na nasze prawa. Głosujmy na Czarny Protest!

Program wyborczy leży jak na dłoni – godne umowy o pracę, godne i równe płace, żłobek w każdej gminie, realny dostęp do pomocy medycznej w niedziele i święta, godne warunki dla rodziców w szpitalach, swobodny dostęp do antykoncepcji, porządna edukacja w szkołach, religia do kościołów – jest co wymieniać.

Wyrzućmy w końcu z parlamentu tych wszystkich zgredów, mizoginów i fanatyków zagnieżdżonych od lat 90. Wykurzmy te wszystkie ospałe niedźwiedzie w tandetnych garniturach, które ostatni raz przeczytały książkę 20 lat temu, ale sądzą, że ciągle wiedzą, co w świecie piszczy. Wyrzućmy tych, którzy nas nie słuchają, którzy się z nami nie liczą, dla których jesteśmy tylko inwentarzem domowym trochę bardziej rozgarniętym od chomika. Udowodnijmy im, że ich czas minął.

Jiba

* * * * *

PiS nie zachowa resztek przyzwoitości. Dawno je straciło, zresztą tzw. przyzwoitość była tylko przynętą do łowienia wyborcy na haczyk. Realnie nigdy nie istniała, a od czasów dojścia do władzy nieistnienie przyzwoitości żga szydłem w oczy. Taki Prawdziwy Polak: na haclu u swojego politycznego właściciela.

Mimo nieistnienia przyzwoitości u pisoidów, wybory – pewnie – odbędą się w terminie. Co wynika z innych powodów. Człowiekowi wolnemu, przytomnemu, mającemu dorobek, rozum i godność, chcącemu państwa obywateli, a nie odgrzanej pańszczyzny u kościelno-polityczych panów chamów, czyli kobiecie i mężczyźnie po równo, nie ma na kogo głosować, w każdym razie na żadną z istniejących i zauważalnych partii. SLD nie wychodzi z cmentarza, na którym sam sobie kwiatki podlewa, PSL to chłopski dowcip na temat kobiet, PO nie dała nawet cienia dowodu na to, że jest substancjalnie inna, niż była, POPiSkuje w niej starość, rozlazłość i cynizm, walcząc o lepsze z pustotą i koniunkturalizmem. O Kukizie nie ma co więcej mówić ponad to, że dał dość dowodów prostackiej antykobiecości („trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało”) i próżni oraz że to Zbigniew Wodecki powinien był zostać wśród nas.

Pozwolić troglodytom dalej rządzić Polską i nami, o nas oraz za nas decydować o substancjalnych sprawach życia i jego wartości; pozwolić ciemniakom, fałszującym moralistom, uzurpatorom, ludziom bez rzetelnego dorobku, powagi i jednej twarzy szaleć z brzytwami; pozwolić na to wszystko przeciwludzkim ksenofobom ocierającym się o faszyzm w aurze katolickiej, ludziom niemającym pojęcia o świecie i jego sprawach, ale za to – jeden w drugiego wzorowym katolikom idącym ręka w rękę z monstrami niemoralności i tępoty w biskupich kieckach – to nic innego jak dać się opluwać, dręczyć i gwałcić. To nic innego jak iść przeciw prawom, wolnościom, autentyzmowi i dorobkowi świata z jego wielobarwnością, różnorodnością w wolnych i podmiotowych wyborach, stawiającemu czoło problemom, którym zaradzić może tylko człowiek wolny i twórczy, działający ramię w ramię z drugim, takim samym człowiekiem. Swoim bratem.

Tym wolnościom i tym koniecznościom sprzeciwia się nędza tych, co opluwają ludzi, dzielą ich na najlepszy i najgorszy sort, obciążają za obojętnie już: prawdziwe czy rzekome – winy ojców, dziadków czy nawet pradziadków wedle najlepszych, czyli najgorszych wzorów katolickiej nędzy.

Pora, by polska kobieta, istota podczłowiecza, cisnęła wreszcie szmatą o kościelną posadzkę i – zamiast słuchać bredni o wstawaniu narodu z kolan, wstała samodzielnie, z własnych kolan i stała się wreszcie człowiekiem: z pozycji na klęczkach do pozycji wyprostowanej. Od głowy skierowanej na brudną kościelną posadzkę, do głowy skierowanej ku Słońcu i gwiazdom. Trzeba więcej jeszcze: cisnąć szmatę w tych wydrwigroszów, oszustów i złodziei praw, odsyłając do lamusa historii i tak szukać, by znaleźć ludzi przyzwoitych, mądrych, rzetelnych i wolnych. Pora na tworzenie Polski ludzi otwartych, bez kompleksów i kompulsji, z dorobkiem i gotowością działania na rzecz wspólną, jasną, podmiotową i wolną.

Kobieto, nie oglądaj się i nie czekaj. Zakamieniały mężczyzna i mizogin sam nie wręczy ci należnego statusu i nie uczyni równym sobie. Weź to, bo to ci się należy. Najlepiej weźmy to razem: mądre i wolne kobiety z mądrymi i wolnymi mężczyznami.

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 166

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie GOSPODARZU!. Prosiłbym o jeden temat na tydzień. Może, co trzy dni, ale nie codziennie nowy!!!. Nie nadążam!.

  2. @ bukraba
    …czyli już Pan nadążył :).

  3. @Jacek Kowalczyk 26 maja o godz. 20:59
    😀

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wspólna sprawa. Jasne, nowa partia polityczna jak najbardziej. Tylko nie wiem, czy „Czarny Protest” to byłaby dobra nazwa. Bo za bardzo się kojarzy z czarnymi z kaka.

    https://www.youtube.com/watch?v=yc8uI8E66HU

  6. „Do broni ludy” jednak raczej nie pasuje. Ale przydałby się jakiś hymn, nazwa i logo.

  7. A może by zaanektować marsz „Praszczanie sławianki”?
    Właściwie przecież już go mamy, w postaci piosenki „Rozszumiały się wierzby…”
    Tylko muszą być inne słowa i koniecznie jakaś lekka, zawadiacka nuta.
    Coby ona, ta nuta, pasowała i do oddolnego ruchu obywatelskiego i do pracy u podstaw.
    Powaga i zadęcie – to pisss.

    https://www.youtube.com/watch?v=W2tWX4DoSmc

  8. Przy okazji – wydobyte z Bobikowa:

    W środku stoi plebania, zaś po bokach gwiazdy –
    do celebryckiej pchają się na lodzie jazdy,
    a nad tą świętopolską scenerią zawiłą
    pudelek wielki napis trzyma – „M jak miłość”.

    I z dawna już rozbita nad głowami bania,
    bohaterowie, bitwy, żałoby, powstania,
    teatrum narodowych odsłon oraz zasłon,
    w to kiczowisko wchodzi gładko niczym w masło.

    Gniot krąży po salonach, ulicach, gazetach,
    we wszystkie włazi kąty zakalec upiorny
    i nie może się przebić myśli cna podnieta,
    że nie cudu nam trzeba, tylko lepszej formy. 🙂

  9. jesli PIS optuje w sprawach samorzadow do dwoch kadencji prezydentow, wojtow i burmistrzow proponuje podobny postulat: poslowie, senatorowie po dwoch kadencjach spedzonych w Sejmie wracaja do normalnego zycia, przynajmniej na dwie kadencje nie starajac sie o mandat posla czy senatora.
    Powrot do rzeczywistosci moze im pozwoli przejrzec na oczy, poczytac, dowiedziec sie i rozejrzec po rzeczywistym swiecie i gdy uda im sie po osmiu latach znow zdobyc mandat, moze uda im sie bardziej dopasowac do zycia.

    Ostatnio glosowalam na Joanne Schmidt, ktora jako przestawicielka Nowocyesnej kandydowala z Poznania.
    Nie zmienilam o niej zdania, nadal popieralabym ja, gdyby znow startowala. Nie obchodzi mnie jej wyjazd sylwestrowy na Madere; najwiecej gromow z powodu tego wyjazdu spadlo na nia, a p. Petru jako mezczyzna nie poniosl zadnej szkody.
    Ot, nasza moralnosc!

    Jiba
    jak zwykle bardzo dobrze opisujesz rzeczywistosc; sama sie zagotowalam na te decyzje parlamentu. Tym bardziej, ze meskie srodki wspomagajace sa bez recepty, kosztuja znacznie mniej i panowie moga je lykac jak cukierki.Codziennie, jesli beda chcieli udowodnic, ze sa tacy…mescy i …jurni…
    Ale, ale…nasi panowie sa rozsadni przeciez, na pewno maja wiecej oleju w glowie, zeby nie fundowac sobie z powodu koguciej dumy zawalu serca, naduzywajac tychze srodkow.

    Tylko kobiety trzeba strzec przed nimi samymi…hipokryzja ma sie dobrze w naszym kraju.
    A zeby to Radziwilla pokrecilo…

  10. @Na marginesie
    26 maja o godz. 21:22
    Przecież WSPÓLNA SPRAWA to świetna nazwa dla nowej partii politycznej!
    Nie ruchu obywatelskiego, nie spontanicznego protestu ale nowej partii politycznej.
    Ja stawiałam na RAZEM, podoba mi się ich program, ale widzę, że nie mają poparcia w „narodzie” a szkoda. Ale jest pewne – ani POPiS ani Kukiz ani jakiś Korwin czy PSL – tylko nowa siła. A jest do zagospodarowania prawie 70% elektoratu…

  11. Jiba,
    I tak trzymać!
    Do programu dodać apolityczną służbę cywilną i demokratyzację partii politycznych.
    O listach wyborczych decydują czlonkowie partii z danego okręgu a nie jakiś warszawski ramol.
    Wyciągnąć z tych zaistniałych w Sejmie partii tych co ” nie z soli i nie z roli..”, nie wątpię, że sporo ich się znajdzie i stworzyć nową jakość.
    Do roboty!

  12. Ewa-Joanna
    26 maja o godz. 22:25

    Problem z partią Razem polega na tym, że jest, jakby tu rzec, zbyt fanatyczne. To są sympatyczni ludzie, młodzi, energiczni, ale i radykalni. Trochę kojarzą mi się hipisowską komuną, niewątpliwie interesującą przygodą, gdy ma się dużo wolnego, beztroskiego czasu, ale jako program na życie nierealne. Dlatego ludzie ich nie kupują.

  13. @sztubak
    A ty co? Popatrzysz? Ile jest takich osób jak ty? Popatrzą, niech kto inny zrobi.

  14. @Jiba
    26 maja o godz. 22:50
    Mimo wszystko trzymam za nich kciuki bo przynajmniej coś robią i już są zorganizowaną strukturą. Czasem jest dobrze wejść w taką już istniejącą, wspomóc działanie i wnieść swoje postulaty. Organizacja od podstaw wymaga czasu i pieniędzy. A przede wszystkim ludzi gotowych do poświęcenia więcej niż chwilowej uwagi.

  15. @Jiba

    Bystro odczytujesz nastroje. Kiedyś wyraziłem podobne zdanie-tę zbieraninę drani mogą tylko wywrócić kobiety.
    Jednak kobiety tu obecne nie wierzą w swoją siłę. W tę szmatę szurniętą w gębę tych osowiałych, głupkowatych posłów według przekazu w SMS-ie.
    Zasmucił mnie w poprzednim felietonie obraz nauczycielek. Koszmarny, prymitywny lud boży.
    Trzeba się dobrze zastanowić dlaczego poległa Partia Kobiet p. Gretkowskiej.
    Może społeczeństwo nie dojrzało? Może brak charyzmy przywódczyni( vide KOD)? Może brak zdecydowanego programu.
    Ale dalej jestem przekonany, że tych oszołomów obalą kobiety.
    Bo kto?
    Smarkateria miejska po 5 piwach?

  16. 2NikodemD
    26 maja o godz. 23:25
    Obecne tu kobiety w większości mieszkają poza granicami Polski, często nawet dość daleko. Niewielkie mamy możliwości poza ewentualnym finansowaniem.

  17. Ewa-Joanna
    26 maja o godz. 22:54

    Zgadzam się z Tobą. Tylko że nie jestem pewna, czy partia polityczna jako delegat obywateli w dobie internetu dostępnego w komórce nie jest już anachronizmem. W dodatku doszczętnie skompromitowanym.

    Jest to temat, który mnie intryguje. Myślę sobie o tym w wolnym czasie, czyli najczęściej w trakcie przemieszczania się z punktu A do punktu B:) Chciałam o tym napisać na blogu, ale na razie to dla mnie za trudne. Nie mam wystarczającej wiedzy, by umieć opisać dysonans między tym, co okrzepło, czyli strukturami władzy z czasów, gdy Waldemar Pawlak był brunetem, a teraźniejszością, kiedy to kolorowe kosmetyczki poukładane na scenie auli w szkole muzycznej okazują się być głośnikami sterowanymi telefonem.
    Może na tym polega problem? Ludzie nie nadążają za swoim rozwojem?

  18. Albo ja nie nadążam:/

  19. Ewa-Joanna
    26 maja o godz. 23:32

    Co nie zmienia faktu….
    Siła jest w kobietach-PiS je sprowadza na kościelną posadzkę.
    Są w kaka niczym i nikim.
    Ponownie… – odpuść nadzieje w „Razem”. To smarkateria. Dość lewicy.

  20. @Jiba
    26 maja o godz. 23:40
    Ale mamy to co mamy – takie a nie inne głosowanie, takie a nie inne prawo wyborcze. Na razie nie da się inaczej i trzeba korzystać z tego co jest. Poza tym jednak ludzie wolą spotkania gęba w gębę, lubią „pomacać” kandydata.
    A mimo istniejącej takiej a nie innej ordynacji wyborczej i list partyjnych nic nie stoi na przeszkodzie istniejacej partii na rewolucje w swoich szeregach i zaadoptowanie list do potrzeb lokalnego środowiska a nie partii.

  21. NikodemD
    26 maja o godz. 23:48

    Drogi Nikodemie, czy możesz rozwinąć to „dość lewicy”? Dlaczego dość? I kto jest smarkaterią? Lewica ogólnie, czy Razem szczególnie.

    Ja oczywiście się z Tobą w kwestii lewicy nie zgadzam, ale obawiam się że nie jesteś odosobniony w swoich poglądach. Więc chciałabym zrozumieć o co w tym chodzi.

  22. @NikodemD
    26 maja o godz. 23:48
    Sęk w tym,że to my jesteśmy zgredy na wylocie a ta smarkateria to przyszłość i będzie sobie układać życie według siebie a nie naszych pomysłów.
    I podpisuję się pod tym co napisała @izabella.

  23. @izabella, wyrwalas mi to z ust. Mialam takie samo zapytanie do @Nikodema. malo gego nie znam ruchow prawicowych, ktore w swoich zalozeniach popieraja w 100% prawa kobiet.

  24. @Jiba
    Jestes dzielna kobieta, z Twoich wpisow bije szczerosc i prostolinijnosc. Twoj apel z calego serca popieram. Zastanawiam sie tylko czy mozliwe jest w Polsce szybkie zorganizowanie partii z programem, ktory proponujesz. Nie wykluczam, ze jest, bo mamy sytuacje kryzysowa sprzyjajaca pojawianiu sie nowych politycznych tworow. Ale nawet bez takiej partii akcje w rodzaju Czarnego Protestu moga byc niezwykle skuteczne. Zmuszaja istniejace partie do przemyslenia swoich programow, zeby zyskac poparcie rosnacych w sile kobiet. Im wiecej bedzie glosow takich jak Twoj, tym bardziej politycy beda musieli sie kobietom przymilac. Moge sobie nawet wyobrazic pewien ruch wewnatrz nierydzykowej czesci Kosciola, ktora zaniepokoi perspektywa utraty owieczek. Mysle, ze musi wkrotce nastapic zasadniczy przelom i ze doprowadza do niego takie osoby jak Ty.

  25. @Jiba najwyzszy szacunek za zaangazowanie. Ile jest w Polsce, zwlaszcza poza duzymi miastami takich kobiet jak Ty?
    Sukces jaki odniosl we wspolczesnym swiecie polski kk jest bezprecedensowy!!! W calym pakiecie tego sukcesu niemala czesc to zniewolenie kobiet.
    Tak, kk i PiS jest bee, ale cale ostatnie 26 lat jest bee – w tym temacie. Ostatnie glosowanie zniewalajace kobiety odbylo sie w sejmie, ktory wybral narod. W tym kobiety. Mozna przemnazac ile w liczbach bezwzglednych glosowalo na Dude, albo jakiegos posla z PiS. Wystarczjaco duzo, azeby teraz uchwalac co sie chce.
    Moze niekoniecznie trzeba uzywac patetycznych slow: wstan kobieto polska z posadzki kosciola, ale sprobowac dzialac w realnym swiecie starajac sie przepchnac do wladz ustawodawczych troche innych ludzi.
    Jak mi sie wydaje przewazajaca ilosc kobiet na tym forum to mieszkajace zagranica. Jakos zadna z nas nie odbiega w swoich pogladach na temat praw kobiet od tego jak ja czuyje. Dlaczego na tym forum tak malo polskich kobitek? Przedstawianie, chociazby w niby nowoczesnej Polityce feministek jako niechlujne babo-chlopy, albo jako wypindrzone paniusie, ktore nic nie rozumieja i sa zagubione odzwierciedlaja polski standart. A polskie feministki w obawie przed takimi etykietkami zajmuja sie zapewnieniem praw macierzynskich kobiet . Jest drugorzedne, najwazniejsze sa prawa spoleczno-polityczne. Panowie, azeby zapobiec wyginieciu narodu prawa macierzynskie bede i tak beda uchwalac. Zreszta, napisze cynicznie, bedac straszliwie oburzona: w Ameryce oficjalnie nie ma jednego dnia platnego urlopu macierzynskiego, a przyrost naturalny jest wystarczajaco duzy,
    Dlaczego zle to wszystko widze? Wklikalam se stosowne hasla. Otoz najwiekszy procent osob ktore sa przeciwne pigulce ‚po” to kobiety w przedziale wiekowym 18-24 lat. Z powodow swiatopogladowych i ponad polowa z nich uwaza, ze to aborcja. W ogolnosci ponad polowa spoleczenstwa jest jej przeciwna pigulce. Pisalam tu ze dwa miesiace temu, ze wg innych sondazy najbardziej postepowe w sprawie antykoncepcji i aborcji sa kobiety w wieku 40-60 lat. A najgorzej wypadaja mlodzi mezczyzni z wyzszym wyksztalceniem. Juz lepiej dziewczyny z wyksztalceniem podstawowym i srednim do 24 roku zycia. ( Bo wiedza jak to sie je!!) Nie wierzycie moim informacjom? Wstuknijcie sobie jakos sformulowane haslo. Trend bedzie taki sam.

  26. Popieram. Ale aby to osiągnąć należałoby odebrać prawo głosu ciemnogrodowi, np wprowadzając dolny próg IQ albo odejść od demokracji. Ciemnogród ciągnie Polskę w dół. Amerykanie wybrali swojego błazna, a my mamy kilku.

  27. Na razie jest to płomienny manifest i nic poza tym. Ciekawe dopiero będą praktyczne działania prowadzone przez Jibę w jej środowisku.
    Ponadto z pewną taką nieśmiałością chciałbym przypomnieć, że to SLD na 4 lata powstrzymało ratyfikację konkordatu i uchwaliło ustawę liberalizującą dostęp do aborcji.

  28. Na marginesie
    26 maja o godz. 21:27

    Jak dotąd, hymnem kobiety w przestrzeni publicznej są raczej „Chryzantemy złociste”.

  29. Na marginesie
    26 maja o godz. 21:46

    Bobikowo – piękna kraina. Gdybyż we łbie polskim mógł wiersz ferment wywołać… Piwo extra mocne, owszem, wywołuje.

  30. Zaraz rozpęta się dzień, więc tylko kilka uwag.

    hetajr
    27 maja o godz. 5:04

    „Na razie jest to płomienny manifest i nic poza tym. Ciekawe dopiero będą praktyczne działania prowadzone przez Jibę w jej środowisku.”

    Coś Ci powiem.
    Gdy gejzer intelektu z PO wymyślił nocną pomoc medyczną w jednym punkcie na powiat, a ja miałam wtedy małe dziecko, mówiłam, że to absurd i ze trzeba coś zrobić, by miec taki punkt w gminie. Wszyscy kiwali głowami i mówili: masz rację, zrób coś. (zrobiłam, ale nie to jest istotne)
    Gdy szkoła muzyczna, do której chodzi moje dziecko i w której uczy się w tej chwili 70 uczniów, nie miała pieniędzy nawet na głupie krzesła, mówiłam, że trzeba coś zrobić, by zebrać pieniądze. Rodzicie kiwali głowami: masz rację, zrób coś. (dalej historia jest całkiem piękna, ale w tej chwili nieistotna)
    Gdy zblizał się Czarny Poniedziałek, mówiłam znajomym kobietom, że trzeba jechać. Kiwały głowami i mówiły:masz rację, jedź.

    Takich tekstów, jak Twój, czyli, że wszystko pięknie, ale ciekawe, co ja z tym zrobię, mam serdecznie powyżej dziurek w nosie. Po prostu po kokardę.
    Wczoraj wieczorem rozsyłałam, jak to nazwałeś, „płomienny manifest” do swoich znajomych. Na razie kiwają głowami, ale nie będę się na nich oglądać. Wieczorem będę rozsyłać go dalej, choćbym musiała dotrzeć do każdej kobiety w Polsce.
    Czy takie działania na razie Cię satysfakcjonują?

  31. Odszedł jeden z najwybitniejszych Polaków, co z tego, że z amerykańskim obywatelstwem. Zbigniew Brzeziński nie żyje 🙁
    [*]

  32. NikodemD
    26 maja o godz. 23:25

    Kobiecy brak wiary w swoją siłę, idzie bodaj w parze z czymś jeszcze: horyzontem nie sięgającym spraw dalszych niż rodzinne i wdrukowanym czuciem, że jak było, tak ma być, a co najwyżej, gdzieś wśród szczelin jakie narzucony system posiada, w razie ostatecznych trudności życia, trzeba się jakoś przepychać. Mając zawsze poczucie, że się bardzo źle zrobiło mając czelność się przepychać.

  33. @Ewa-Joanna,

    Chociaż sztubak proszę Pani, to niestety, nie te lata i nie ten wzrok.

  34. Jiba
    27 maja o godz. 8:07

    rety, Jiba, masz kokardę?
    To ja zaraz klęknę i kwiatki przed Tobą rozsypię !

  35. @Jiba
    Opublikowałem Twój apel – manifest na Facebooku. Na razie tyle mogę zrobić. Malkontentami nie ma co się przejmować.

  36. Kołtuneria, panoszenie się ciemnogrodu i bigoterii – wydają się w Polsce nieśmiertelne, ale może już czas spróbować, czy jakiś osinowy kołek, nie da temu upiorowi rady? Aby do końca obnażyć obłudę kk i polityków wszelkiej maści, trzeba codziennie głośno przypominać, że warunkami tzw. kompromisu – miała być poważnie traktowana edukacja seksualna i powszechny dostęp do antykoncepcji.

  37. @Tanaka, z godz. 8:13
    Biskupstwo a’rebours z Ciebie wyłazi co i rusz. Niespełnione 😉

  38. @@Jiba,Tanaka
    Wasz wstepniak bardzo przypadł mojemu sercu, jest uczciwy, szczery, zaangażowany. Jednak mam wątpliwości, czy zawarte w nim postulaty da się tak szybko i latwo uchwalić i wdrożyc.Demokracja ma mnóstwo zalet, ale jej slabościa jest to , że musi się opierać na świadomych obywatelach, a w naszym kraju jest więcej małpoludow, którzy głosują na malpoluda Kaczyńskiego czy Kukiza.
    W ostatniej Polityce jest świetny (jak zwykle) artykul Janickiego i Wladyki, gdzie bronią oni „kunktatorskiej” PO. Atak skierowany na PO przez Nowoczesna, Razem i inne liberalne ugrupowania, zarzut że PO nie wyznaje moralnych pryncypiów i że zamiast dążyć do pokonania w wyborach PIS, poiwinna szlachetnie przegrać i pozwolić dalej PISowi dewastować kraj, jest naiwny, głupi. Co z tego, że Szlachetny Zandberg ma wspaniałe postulaty, skoro Kościół wspaniale wykorzystuje słabość demokracji i wlaściwie stal się w Polsce hegemonem.
    Mizogini są przekonani o tym, że kobieta, to taki trochę niższy gatunek homo sapiens, tak jak dla prymitywnego szlachciury było oczywiste, że jest kimś lepszym od chłopa chama.
    Może więc zamiast stać na okopanych pozycjach, gdzie żadna strona drugiej nie przekona, próbować jakiegoś kompromisu, liczyć na bardziej rozwiniętych ewolucyjnie małpoludów, do których pewne argumenty trafią ?
    Wasze argumenty są słuszne, tak samo jak ten nasz blog głosi sluszny ateizm. I dobrze, że wymieniamy takie mysli między sobą, że mamy tu enklawę wolnej myśli. Ale z chwilą gdy wychodzimy poza naszą mal a wyspę , w szeroki świat, trzeba się liczyć z innymi, owymi małpoludami. Jakoś przekonać przynajmniej niektórych. I do tego zmierza PO, na którą nie głosowalem, bo wolałem Nowoczesną, ale teraz bym się zastanowił..

  39. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski powołał właśnie Honorowy Komitet obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich. Wśród wielu nazwisk mamy trzech biskupów, kilkunastu księży, dwóch wiceministrów z PiS, parlamentarzystów, marszałków województw oraz członków ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Wklejam linka:
    http://isakowicz.pl/honorowy-komitet-obchodow-narodowego-dnia-pamieci-ofiar-ludobojstwa-polakow-na-kresach-wschodnich/

    Na szczególną uwagę zasługuje jedna postać: Bartosza Bekiera, „falangisty”, którego związki z rosyjską V Kolumną, są udokumentowane:
    https://www.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/499562990213905

    A tu płomienne przemówienie Bartosza Bekiera, członka honorowego komitetu, którego przewodniczącym jest Tadeusz Isakowicz-Zaleski:
    https://www.youtube.com/watch?v=G_6w2-XHo-0&feature=youtu.be

    Patriotycznych uniesień podczas lektury oraz słuchania życzę.

  40. Jiba
    27 maja o godz. 8:07
    Satysfakcjonuje mnie każde działanie a nie cierpię gadania po próżnicy. Gratuluję dotychczasowych sukcesów i życzę dalszych!

  41. @Jiba,

    Odwoływanie się do którejkolwiek partii o zajęcie się na serio prawami kobiet jest kontrskuteczne. Te partie zbudowane są na konkretnym fundamencie mentalnym. Na patriarchalno – paternistycznej wizji świata. Kobiety, które do nich wchodzą, bardzo szybko przejmują męski sposób myślenia i postępowania. W męski projekt na organizację życia społecznego wpisana jest siła, łatwo przeradzająca się w przemoc, i rywalizacja.
    Ci, którzy w tym tkwią, niczego nie zmienią. Naiwnością byłoby oczekiwanie tego od nich. Nie mają w tym żadnego interesu.

    O swoje interesy kobiety powinny zadbać same. Ale w oparciu o całkowicie odmienny fundament. Solidarność i wsparcie.
    Kobiety mają tylko jeden wybór. Nadal będą petentkami albo pokażą własną realną siłę i skorzystają z niej.
    Madeleine Albright przysłała na jeden z Kongresów Kobiet (2012) pozdrowienia. Zaczęła od stwierdzenia, że każda kobieta ma na drugie imię: GUILTY! Winna, bo jest stworem nie tak doskonałym jak mężczyzna. Winna, bo nie dość dobrze wpasowuje się w męską wizję na jej temat.
    Beata Szydło wzięła od M.A. tylko broszki.

    Solidarność i wsparcie stały za organizacją Kongresu Kobiet. Na ile był to projekt trafiony świadczy natychmiastowa niemal odpowiedź strony konserwatywnej. Powołano własny Kongres, podkreślający, że kobieta nie jest bytem samodzielnym. Jest częścią rodziny. Konserwatywnej rodziny:

    https://www.facebook.com/Kongres-Kobiet-Konserwatywnych-123615117823602/”

    Kongres Kobiet rozważał możliwość przekształcenia się w partię. Pomysł został odrzucony w głosowaniu, ogromną przewagą głosów. Uznano, że Kongres powinien nadal zostać stowarzyszeniem. Jeżeli partia to jako byt samodzielny, niezależny od Kongresu.

    Obok ruchów sprzeciwu, do których należy Czarny Marsz, ważne są ruchy budowania solidarności i wsparcia.
    Na przykład warsztaty „bezwstydnie nie’doskonałe”:

    https://www.facebook.com/events/1838846729715305/”

    Pomagające pozbywania się mentalności „guilty”.

    Przemocowy stosunek do kobiet nie jest jedynie specjalnością polską czy rzymskokatolicką. Warto posłuchać tego co Weronika Rokicka z Amnesty International mówi na temat zagrożenia zdrowia ciężarnych w USA:

    http://audycje.tokfm.pl/audycja/Weekendowy-Poranek-Radia-TOK-FM/164”

    W mojej ocenie, jest już potencjał konieczny do stworzenia partii opartej o nowe fundamenty mentalne. Pytanie. Kto potrafi nadać mu kształt organizacji?

  42. A propos wstępniaka @Qby:

    Otwarte seminarium filozoficzno – psychiatryczne sztuka/the ART.

    http://audycje.tokfm.pl/audycja/Weekendowy-Poranek-Radia-TOK-FM/164

    https://www.facebook.com/otwarteseminariafilozoficznopsychiatryczne/

  43. errata; Pomagające pozbywać się mentalności „guilty”.

  44. @Tanaka
    27 maja o godz. 8:13

    No, mam. Pamiętasz kaczkę-dziwaczkę? 🙂

    @anumlik
    27 maja o godz. 8:16
    Dziękuję:)

  45. @Jiba,
    nie słuchaj. Ten cały Kongres Kobiet to puszczanie pary, pozorowane działanie i nic więcej. Takie to samo jak KOD. Poza gadaniem i udowadnianiem sobie kto ważniejszy niewiele się dzieje.
    Ile lat już Kongres Kobiet działa? I jakie ma realne osiągnięcia?

  46. Jagoda
    27 maja o godz. 9:56

    Masz coś wspólnego z Kongresem Kobiet, prawda? Pamiętam, że pytałaś, czy nie przyjechałabym na Kongres we wrześniu.
    Mam podobne odczucia, jak Ty. Czuję, że jest już potencjał do utworzenia jakiejś organizacji, która może mieć dużą moc sprawczą. Nie wiem, czy to ma być partia, jak wspomniałam wcześniej, partie z ich hierarchią wydają mi się przeterminowane.
    Może najpierw trzeba zadać sobie pytanie, jaką formę ma mieć ta organizacja.

  47. PiS kieruje się przykazaniem Romana Dmowskiego – musimy utworzyć w Polsce własną elitę – mówi Janusz Czapiński. – Nie tylko taką, która nie będzie schlebiać obcym, kulić ogona i klękać przed bogatymi, ale przede wszystkim wyznającą nasz system wartości – gorąco religijną, praktykującą, sprzyjającą wizji historii, w której Polacy byli albo bohaterami, albo ze względu na swoją uczciwość ofiarami różnych targów wielkich tego świata.

    Więcej tu:
    https://wiadomo.co/prof-czapinski-grozi-nam-druga-kadencja-pis/

  48. @Jiba
    27 maja o godz. 11:03

    Tak. Jestem członkinią SKK. Biorę udział w jego pracach, na miarę możliwości. Od pierwszego spotkania w czerwcu 2009 roku.
    Jeżeli jesteś zainteresowana kontaktem ze mną, weź adres od Gospodarza.
    Pozdrawiam 🙂

  49. Ewa-Joanna
    27 maja o godz. 10:52

    Kongres Kobiet robi dokładnie to, o czym można przeczytać na stronie internetowej.
    Nie jest partią. Należałam do tych, którzy głosowali przeciw przekształceniu ją w partię.
    Jego misją jest praca u podstaw:

    https://www.kongreskobiet.pl/Content/uploaded/images/Misja4.jpg

    To z pewnością pomoże w tworzeniu gruntu pod nowoczesną partię. Nowoczesną nie tylko z nazwy.

  50. @Jagoda
    27 maja o godz. 12:02
    Ale ja pytałam co zrobił Kongres Kobiet przez te 8 lat poza zbieraniem się i gadaniem. Co realnie osiągnął.
    To bardziej przekonywujące niż misje i programy.

  51. Jiba, Tanaka,
    podpisuję się pod każdym słowem. Tak, mądre kobiety razem z mądrymi mężczyznami. Jednych i drugich z pewnością w Polsce nie brak, zapotrzebowanie na partię z takim programem też jest. Największy problem widzę w znalezieniu przywódcy/przywódczyni, charyzmatycznych i odpornych na demoralizację.

  52. @Ewa-Joanna
    27 maja o godz. 12:22

    Przeszkolił tysiące kobiet, pomagając im w pracy zawodowej, samorządowej, społecznej i w życiu prywatnym.
    „Zbieranie i gadanie” służyło budowaniu wspólnoty, udzielaniu wsparcia.
    To się nazywa budowaniem „kapitału społecznego”. Bez niego nie ma społeczeństwa obywatelskiego.

  53. anumlik
    27 maja o godz. 8:11

    Jeden z najwybitniejszych realizatorów amerykańskich interesów geostrategicznych, fakt.
    Jakie efekty ich realizowania?
    Ile milionów ofiar te koncepcje pochłonęły?

    Bardzo niejednoznaczny dorobek, w zależności od perspektywy kraju które jego koncepcje dotknęły….

  54. @Jagoda
    27 maja o godz. 12:43
    Ech Jagoda, to wielkie słowa ale tylko słowa a rezultaty widać – pigułka po na receptę a niedługo totalny zakaz aborcji.
    Zobacz, to jest sondaż na temat pigułki po z 2015 roku,
    http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2015/K_027_15.PDF
    ile się zmieniło w opiniach po tym czasie? Niewiele jak widać
    http://www.newsweek.pl/polska/polacy-przeciwni-wprowadzeniu-recept-na-pigulki-dzien-po,artykuly,405794,1.html
    A filmik fundacji Filome bezcenny.

  55. @Ewa-Joanna 27 maja o godz. 14:07

    A filmik fundacji Filome – bezcenny! 😀

    Organizują szkolenia za 109 zł od łebka, zbierają pieniądze na park „dla rodzin” gdzie rodziny owe odpoczną od… zgiełku (hi hi hi !!!) i powołują się biblijnie na „świętego” Pawła z Tarsu, który to Paweł zalecał żonom posłuszeństwo mężom. O tym, że Paweł nie miał nic przeciwko niewolnictwu i zalecał niewolnikom całkowite poddanie się swoim panom jakoś nie ma tu wzmianki. Ciekawe dlaczego?

  56. Przypomniał mi się szczegół z najnowszej historii. Gdy po krachu w 2008 roku Islandia całkowicie zbankrutowała powołano rząd kobiet. Ostatnia deska? Nie wiem, co z tym rządem było dalej, ale Islandia chyba jakoś się wygrzebała? O tym, jak doszło do bankructwa kraju pisze Michael Lewis w książce „Bumerang”.

    Ale rząd kobiet w Polsce… Szydło ze swoim „gangiem tapirów”? Krycha Pawłowicz? Beata Kempa? One już poniekąd rządzą przecież.

  57. Na marginesie
    27 maja o godz. 14:58
    dajcie prosze linka do filmiku Fundacji Filome.
    nie moge znalezc, chyba, ze jest na fejsie, a tam mnie nie ma

  58. Więc właśnie. Faktyczny rozłam społeczeństwa nie przebiega po linii kobieta-mężczyzna tylko po linii liberalizm-skundlona tradycja. Po tej drugiej stronie stoi kaka, razem ze swoimi nabożnymi kobietami, które nigdy nie podważą przewodniej roli xiunca.

    A że byt określa świadomość? Jiba, jesteś kobietą myślącą, zaradną i pracującą. Kobiecie „tradycyjnej” żłobek nie jest potrzebny, bo ona siedzi w domu i pilnuje dziatwy. Pigułka antykoncepcyjna nie jest jej potrzebna, bo ma porady xiunca i kalendarzyk. A jak dostanie parę razy po buzi, to świat się dla niej nie zawali, bo zbawienie wymaga cierpień, a los żony i matki wymaga ofiary. Tako rzecze xiuncu w konfesjonale. Jak wyciągnąć kobietę z tego zaklętego kręgu? Pokazać wzorce, które chciałaby naśladować?

    Ale podejrzewam, że wcale nie o kobiecość/ męskość tu chodzi. Chodzi o pogląd, że płeć biologiczna jest wyznacznikiem społecznej roli kobiet. A taki pogląd szerzy kaka wszelkimi siłami i środkami czarnych. Ze szczególnym uwzględnieniem „nauczania” kremówkowego Lolka. „Duchowość” kaka po prostu na tym polega.

    Przypomnę, że jedyną świecką świętą kanonizowaną przez Lolka (który poza tym kanonizował wszystkich hurtem) była kobieta, która wolała umrzeć i osierocić kilkoro dzieci niż leczyć się i abortować ostatnią ciążę. Takie wzorce promuje kaka. To się nie zmieni.

  59. Zagłosuję na każda partię jawnie antyklerykalną. Jeśli będzie to partia kobieca, tym lepiej.

  60. @konstancja 27 maja o godz. 15:30

    Drugi link w komentarzu Ewy-Joanny. Filmik jest zawarty w tym artykule Newsweeka.
    Jeszcze raz tu:
    http://www.newsweek.pl/polska/polacy-przeciwni-wprowadzeniu-recept-na-pigulki-dzien-po,artykuly,405794,1.html

  61. „A jak dostanie parę razy po buzi, to świat się dla niej nie zawali, bo zbawienie wymaga cierpień, a los żony i matki wymaga ofiary. ”

    Moja siostra jest niewierząca, chyba. A jak dostała nie raz po pysku i nie tylko po pysku, od swojego pana męża, to teraz świata poza nim nie widzi. Jak kiedyś bitka poszła na całego, to nawet z matką rodzoną się przeprosiła i schroniła się u niej na kilka dni. A teraz znów jej nie zna.

  62. Partia, na którą zagłosuję, powinna być antyklerykalna i proeuropejska. Co na jedno wychodzi, w dłuższej perspektywie.

  63. wiele szkody zrobil kobietom, ale nie tylko im Trybunal Konstaytucyjny, orzekajac ongis, ze lekarz ma prawo odmowic wykonania zabiegu, leczenia ( doslownie nie zacytuje), jesli jest to niezgodne z jego sumieniem.
    To orzeczenia dot, sumienia lekarzy pozostje w sprzecznosci z przysiega Hipokratesa. Z tym, ze nasi lekarze opacznie to interpretuja, uwazajac, ze zycie poczete jest wazniejsze od zycia, zdrowia kobiety, majacej dzieci dwoje troje czy nawet jedno, jakis dorobek zawodowy i sa w stanie poswiecic to dobro na rzecz jakiegos dobra lub czegos wyimagowanego.
    Za chwile stomatolog zapyta, czy masz w sobie spirale, albo czy uzywasz antykoncepcji, bo leczenie takich osob jest niezgodne z jego sumieniem.
    Farmaceuci tez chca miec prawo odmowy sprzedazy spiurali, leku czy srodka antykoncepcyjnego dla kobiet, ale nie odmowia niczego facetowi, ktory po zazyciu kilku pigulek na potencje moze wyzionac ducha.

  64. Szkoda, że nie mamy u siebie więcej Muzułmanów. Wtedy mielibyśmy masową odmowę sprzedaży wieprzowiny ze względu na klauzulę sumienia. I alkoholu.

  65. @Ewa-Joanna
    27 maja o godz. 14:07

    A co Fundacja Filome ma wspólnego z Kongresem Kobiet?
    Łączenie jej ze SKK jest czystym absurdem!

  66. Jagoda
    27 maja o godz. 16:05
    ona moze jeszcze nie mam nic wspolnego z Kongresem, ale za chwile okaze sie, ze dostala spore finansowe wsparcie ze srodkow NGOS na powszechne szkolenia dla kobiet, szczegolnmie tych, ktore zglosily na policja meza po pobiciu, ktore maja zalozona Niebieska Karte, by w dalszym zyciu byly posluszne i robily co pan i wladca ich nakaze. Maja byc bezwolnym narzedziem w reku(prawie doslownie) swojego pana malzonka i jedynie tym roznic sie od przedmiotu, ze oddychaja, rodza dzieci, wychowuja, mezowi przynosza kapcie i odpowiednio nastawia telewizyjnego pilota.
    To taka sama Fundacja jak Ratujmy Maluchy pewnego malzenstwa, ktore stalo sie ramieniem ministry Zalewskiej od edukacji

  67. @konstancja
    27 maja o godz. 16:10

    Ona na pewno nie ma nic wspólnego z Kongresem Kobiet.
    Jeżeli dostanie finansowe wsparcie z naszych podatków, to będzie to jeszcze jedno draństwo panującej niemiłościwie katobolszewi.
    Możemy ograniczyć się do, jak najbardziej słusznego gniewu, albo robić to, co w tym momencie jest możliwe.
    Przypuszczam, że gdyby nie lata rzetelnej pracy NGOS, w tym Kongresu Kobiet, to poszłoby im to jeszcze łatwiej. I żadne „parasolki” nie wyszłyby na ulice.

  68. @Jagoda 27 maja o godz. 16:38

    „Przypuszczam, że gdyby nie lata rzetelnej pracy NGOS, w tym Kongresu Kobiet, to poszłoby im to jeszcze łatwiej. I żadne „parasolki” nie wyszłyby na ulice.”

    Czy mogłabyś jakoś uzasadnić tę opinię? Wspomniałaś o szkoleniach. Co to były za szkolenia i na jakie tematy? Czy Kongres Kobiet na pewno nie ma nic wspólnego z Kościołem? A jeśli ma, to jak wyglądają te relacje?

  69. Wiesci ze strony internetowej Kongresu Kobiet.

    „Pełnomocniczki Kongresu Kobiet województwa śląskiego zgłosiły odważne nauczycielki z Zabrza do Nagrody św. Kamila.

    Św. Kamil jest oficjalnym patronem miasta, a nagrody przyznawane są osobom lub grupom, które w wyjątkowy sposób działały na rzecz społeczności w Zabrzu.

    Trzymamy kciuki!”

    Koniec cytatu. Komentarz oczywisty: co tu ma do gadania jakiś święty i do tego Kamil?

  70. Czy to TEN Kamil, mocno chwalony przez równie świętego Roberta Bellarmina?
    http://adonai.pl/ludzie/?id=19

  71. Ja przy okazji przypomnę znane fakty: ePiSkopat rękami i nogami bronił się przed podpisaniem przez Polskę konwencji antyprzemocowej. PiSkupi pisali listy do ówczesnego prezydenta Komorowskiego, że ten jako katolik nie ma prawa jej zaakceptować i musi zgłosić prezydenckie weto. Kiedy Komorowski nie dał się zastraszyć i wyjaśnił, że interesy świeckiego państwa nie są koniecznie zbieżne z interesami kaka, wtedy kaka rozpętał wściekłą kampanię nienawiści, prowadzoną – jak zwykle oni – pocztą pantoflową. Zakony odcinały się nawet od własnych lektorów za to tylko, że głosowali na Komorowskiego. Komorowski został zaszczuty i opluty również w necie. A zwycięstwo wyborcze PiSu świętowali czarni bez żenady.

    Jaki problem miał kaka z tą konwencją? Oficjalnie cytowano z oburzeniem sformułowanie, że emancypacji kobiet mogą przeciwdziałać ugruntowane wierzenia religijne. Nieoficjalnie – konwencja wymaga zorganizowania przez państwo pomocy osobom (i kobietom i mężczyznom) maltretowanym w rodzinie. Wszystkie normalne organizacje pomocowe jako pierwszą zasadę uznają separację maltretowanej osoby – zwykle jest to kobieta. Kobieta trafia do schroniska, zwykle z dziećmi (jeśli są dzieci) i tam się jej organizuje pomoc prawną (rozwód) i inne rodzaje pomocy. To jest podstawowa zasada – odsunąć ofiarę od krzywdziciela. I tego kaka też nie jest w stanie przełknąć.

  72. anumlik
    27 maja o godz. 8:19

    Jest coś takiego: biskupstwo bez teki.

  73. @Tanaka – nic się nie przejmuj i nic się nie zmieniaj! Skoro tyle luda tu uwierasz – to oznacza, że jesteś skuteczny. Mówię poważnie.

  74. Na marginesie
    27 maja o godz. 17:41
    a powinno byc: odsunac krzywdziciela od ofiary.
    Z jakiej racji ofiara z dziecmi czy bez ma sie wynosic z domu? powinno sie wyprowadzac z domu oprawce

  75. @konstancja 27 maja o godz. 18:06

    Oczywiście. Szkopuł w tym, że najpierw należałoby go skazać. Albo przynajmniej uzyskać sądowy nakaz niezbliżania się. Ale w sumie jednak najważniejsza jest izolacja, bo jeśli nadal są razem – ich relacje pozostaną te same. Takie jest założenie, i z tym kaka ma zapewne wielki kłopot.

  76. P.S. A podział majątku, w tym mieszkania – chyba dopiero przy rozwodzie?

  77. Lewy
    27 maja o godz. 8:49

    Trafnie pytasz i dajesz celne uwagi. Kompromis jest koniecznością w skomplikowanym życiu, co więcej, komfort nie bycia zmuszanym do żadnych kompromisów jest, sam z siebie, ryzykiem popadnięcia w to, w co wieki temu popadł Kościół kat i nidy z tego popadnięcia się na światło (tak jest:”Światło-Życie” – jest takie coś w tzw. łonie Kościoła kat, a w tym łonie niejedno się mieści) nie wydobył.

    Blog to blog, bez parcia na bycie sink-tankiem, czyli zlewozmywakowym czołgiem obywatelskim, choć to i owo z blogu jest do wykorzystania.
    Tekstu politykowego duetu jeszcze nie czytałem, za jaką chwilę to zrobię, ale skoro teza jest tam taka, że głupotą jest żądać od PO wyrazistości i pryncypiów oraz czepiać się jej za kunktatorstwo, to nieco dopowiem, co uważam w sprawie za zasadnicze.

    Zanim się w rzeczy zanurzę jak w Świetle-Życiu, mały wstęp histeryczno-historyczny: otóż w roku chyba 2007 (?) – spaliłem sobie rozumtym siedzeniem na słońcu i nie chce mi się sprawdzić, „cała Polska głosowała na PO”, żeby odsunać PiS od władzy. PO dostała wtedy wielki kredyt od wyborców. Mało kto pamięta, chyba nikt na ile wtedy PO była klarowna, niekunktatorska czy pełna wyższych pryncypiów. Ludzie nie pytali, tylko, jak ta Gwiżdż Janina, krzyżyk na liście PO stawiali, prawie jak kiedyś z pupilami Wałęsy było: kto sfocony z Wałęsą, na tego głosujemy, choćby to była pralka ręczna „frania”.
    Dodam przy okazji, a sam sprawdziłem, że PO nie potrafiła przedstawić własnego programu partyjnego na własnej stronie inernetowej. O co tej partii chodzi i w czym, można było sprawdzić bodaj tylko w jednym miejscu w necie: na stronie niejakiego Rokity kilkorga imion: Maria, Jan i prawdopodobnie Bonifacy.
    Tak więc głosowaliśmy na pralkę „franię”. i jest tego skutek: PiS u władzy, dobra zmiana, ale Polska była w ruinie, bo „frania” nie prała Polski, ale forsę z łapówek – tak gada pisoidyzm. PiS pierze Polskę, ale nie „franią”, tylko kijami, jak za dawnych dobrych czasów, do których przecież wróciliśmy „od tysiąca pięść-dziesięciu lat”.

    Pisoidym to czysta niemoralność, łgarsto, rozbój i gwałt,ale przecież pryncypialność. W gębie a pewno, a nawet i w majtkach.I dlatego Jiby i mój dwugłos stanowczej niezgody: pisoidyzm grzebie kobietom, co od razu znaczy: nam, w majtkach. Bardzo pryncypialnie, za pomocą rączki biskupa i komisarza ludowego. We dwóch, albo już w jednym.

    Krótko mówiąc: bez jasności stanowiska, pryncypialności, mocy stania na pozycji demokratycznej, obywatelskiej i wolnej – nie zajedzie się daleko, nawet jak by PO miała znowu wygrać wybory. Trzeba to umieć pogodzić – to jasne – z koniecznościa zawierania kompromisów. Wiemy wszakże, że aby zawrzeć kompromis, przytomny, służący rzeczy wyższej, koniecze jest dobre znanie wlasnej pozycji i pewność własnych wartości. Inaczej zawieracz kompromisów z mety się pogubi i za chwilę zawrze kompromis sam ze sobą, bo się sobie sam z pisoidami pomyli.

    Jest to sztuka niełatwa, tak pląsać w niejakim rozkroku, ale nie bardzo mająca alternatywę.

    Z PO problem taki jest, ja go mam za zasadniczy dla jakości zdarzeń w Polsce i dla wagi głosu każdego wyborcy, że jak dotąd nie pokazała, że pojęła zakres i głęboką istotę własnych błędów i nie bardzo wykazuje, że się przeobraża w coś, czemu można przypisać cnotę nowej, wyższej jakości. Dać po raz drugi kredyt i wziąć w ciemno pralkę „franię” to, jak sądzę, byłoby za wiele i a głupio na cenność głosu każdego z nas, obywateli.
    Mam też niespecjalnie duże nadzieje, właściwie bardzo kiszone, że PO stanie się w ciągu 2 lat, czyli przed wyborami jeszcze, jakościowo nowym bytem politycznym, zdolny wydźwignąć Polskę, choćby w znośnym i głównym zakresie, z otchłani nędzy niemoralności, kłamstwa, zglajszachtowania i cofania wspólnoty i państwa do jaskini, w której rządzą lęki, fobie, wyrzuty nienawiści i oskarżeń skutkujących wytężoną pracą policji politycznej oraz nocni zbóje w czarnych strojach do kostek.

    Główny kierunek myślenia, działania i w perspektywie głosowania, dziś powienien być prosty: nie PO, na to, poza wszystkim, za wcześnie, ale opozycja i nienazwane jeszcze byty oraz niewyklute, w szerokim sensie. PO zaś ma do odwalenia kawał roboty: jeśli chce się, w ramach tak powziętych pryncypiów ludzi poważnych i wyborców, odnaleźć, to ma do zrobienia rzecz prostą jak drut: wpisać się w to, czego oczekujemy. Jeśli tak będzie, zrobi się to samo z siebie, że wyborca na PO zagłosuje. Jeśli nie, PO da dowód, że jest nic niewarta.

    Nie wiem, czy to gadam zgadza się z tym co gadają Janicki z Władyką, ale to może oni zgadzają się z tym, co ja gadam.

  78. Jiba
    27 maja o godz. 10:36

    Jibo przenaj, ja Cie proszę tak, jak z kwiatuszkami, czyli na kolanach przypomnij mi, jak to było z tą kaczką-dziwaczką. Bo ja sobie gębę tak spaliłem, zabawiając koleżeństwo miejscowe siedząc w kawiarni na patelnianym słońcu jak cymbał brzmiący, że mi się we łbie kołuje i całkiem możlwie, że od tego jednak zostanę biskupem.

  79. Na marginesie
    27 maja o godz. 17:58

    🙂

    moja skuteczość jest też taka, co wyżej wyznałem, że sobie gębę upieklem na słońcu i dostaję pomieszania zmysłów, co znaczy, że już mogę wysłuchiwać spowiedzi usznej i odprawiać różne egzekwie, a nawet iść na czele procesji z adekwatną gablotką zawierającą czerwone serduszko z Sokółki.

  80. @Tanaka 27 maja o godz. 18:37

    To do biskupstwa warunki konieczne – ale chyba nie wystarczające!
    Raczej nie będziesz spolegliwym „BMW”, moim zdaniem.
    Ale co ja Ci będę kadzić! Sam siebie przecież umiesz ocenić, kadzidło zbędne 🙂

  81. Dyskutując z jedną z facebookowych znajomych na temat tego, że trzeba działać, a nie pokrzykiwać (z czym się zgadzam) poszperałem sobie chwilkę w statystykach. I oto co wyszło z tego szperania (cytuje swój wpis):

    W Polsce działa aktywnie 100 tysięcy stowarzyszeń i fundacji, na zarejestrowanych 126 tysięcy NGO-sów. To i dużo i mało. Dużo, gdyż nie ma gminy, gdzie nie działałaby jakaś organizacja pożytku publicznego, mało, gdyż ich aktywność nie przekłada się na działania parlamentu. Ba, jest ograniczana, a większość inicjatyw zweryfikowana ilością podpisów pod petycją czy propozycją ustawy – zamiast trafić do laski marszałkowskiej – ląduje w koszu. Jednocześnie mamy w Polsce 11 tysięcy parafii rzymsko-katolickich, „obsługiwanych” przez 30 tysięcy księży diecezjalnych, sprawujących posługę „na pełnych etatach”, przez okrągłą dobę, w piątek i świątek. Ponadto religii w szkołach różnego typu oraz w przedszkolach – uczy 33 tys. 492 katechetów (informacja za: KAI z 22.06.2012.). W roku 2005 ilość katechetów wynosiła 42 770 osób (taką odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Administracji, Tadeusza Matusiaka, z 27 kwietnia 2005 roku, na interpelację poselską, otrzymał poseł Jan Orkisz, który tę interpelację składał). Zakładając, że w ciągu 7 lat ubyło w Polsce 9 278 katechetów, liczby te pokazują, jaka jest rzeczywista siła Krk w Polsce. Masz jeszcze coś do powiedzenia (to było do znajomej z FB) na temat tego, kto – lewica czy prawica – rządzi w Polsce? I sytuacja ta się nie zmieni dopóki ludzie nie zaczną masowo odchodzić od kościoła. Nie zaczną! Nie w najbliższych latach.

    Powtórzę. Nie ma szans, abyśmy z postfeudalnego uścisku polskiego Kościoła (ten zachodni jest jednak inny) wyszli, a każda próba ograniczenia roli, znaczenia i prestiżu ludzi związanych z Krk będzie okrzyczana zdradą ojczyzny. Tych ludzi związanych z Kościołem finansowo jest w tej chwili w Polsce około 40 tysięcy (wliczam w to księży oraz świeckich katechetów). To ilość porównywalna do ilości radnych wszystkich szczebli samorządu lokalnego, a tych jest (według sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej z 2015 roku) – 46 797. Pozostawiam to bez komentarza.

  82. @anumlik 27 maja o godz. 19:03

    Do tego dochodzi armia dziennikarzy „wykształconych” przez fundację Lux Veritatis.
    Ale mnie osobiście to raczej peszek, czym mnie okrzyczą 😉
    Fakt, że nie muszę żyć w Polsce.

  83. P.S. anumlik – kaka jest wszędzie dokładnie taki sam. Jedyna realna różnica polega na tym, gdzie ile może.

    Zobacz Bartosia – o ile jeszcze nie znasz. To stary tekst. Ale teza w sumie ta sama.
    http://tadeuszbartos.natemat.pl/106805,kosciol-a-demokracja

  84. @Na marginesie
    Fakt, że nie muszę żyć w Polsce.
    Fakt. Ja też nie muszę. Miałbym gdzie głowę przytulić, gdybym się zdecydował na wyjazd. Emeryturę by dosyłali – no chyba, że zdecydowaliby, że emerytury związane są z miejscem zamieszkania. Mogą, jak ich – tych z PiS-u – znam. Ale – jak to mówią – starych drzew się nie przesadza. I – raczej – muszę żyć w Polsce. I kurwica mnie bierze, gdy widzę jak daleko zaszedł proces indoktrynacji przez Krk.

    Bartosia sobie odświeżyłem. Jak starą lekcję. Mógłby dziś napisać – słowo w słowo – to samo. Nic się nie zmieniło.

  85. Nie można zrównywać wzystkich ze wszystkimi. W Nowoczesnej jest sporo rozsądnych kobiet. A różnica między PiSem a resztą jest taka, że największym problemem reszty jest to, że nic nie robi. PiS robi i wywołuje przez to tak problemy, że lepiej, gdyby niec nie robił PO ani reszta nie udowodnili, że są cudowni, bo nie są. PiS udowodnił, jaki jest. Z kimś po wyborach będzie Wam trzeba koalicję założyć.

  86. Krzysztof Łoziński został wybrany nowym szefem KOD-u, to dobra wiadomość.

  87. @gaala
    Dość dobra. Powinien się zgodzić już w listopadzie 2015 roku, po opublikowaniu na portalu „Studio Opinii” tekstu na temat potrzeby założenia KOD, na wzór KOR, gdy grupka kilku osób (w tym piszący te słowa) taką propozycję mu złożyła. Uprzedził go (i nas) Mateusz Kijowski. Zobaczymy jak sobie poradzi na poKijowskich zgliszczach KOD-u.

  88. Tanaka.
    PO to już nawet nie „frania”,to tylko woda pozostała.Brudna.

  89. anumlik
    27 maja o godz. 20:49
    No, proszę! Znam całą sprawę od początku, czytam wszystko na SO od powstania potralu.

  90. @gaala, z godz. 22:04
    Po opublikowaniu przez Łozińskiego jego słynnego tekstu na Studiu Opinii, nasz wspólny przyjaciel (Łozińskiego osobiście nie znałem) umówił telefonicznie spotkanie, aby „na gorącej fali” zrealizować powstanie KOD. Łoziński wzbraniał się przed szefowaniem. Nie mniej umówił się na spotkanie z grupą ewentualnych inicjatorów-założycieli. Rano następnego dnia, na kilka godzin przed spotkaniem, Kijowski na Facebooku założył fanpage pod nazwą Komitet Obrony Demokracji. W ciągu kilku godzin akces do KOD zgłosiło kilka tysięcy osób, w ciągu dni następnych – kilkadziesiąt tysięcy. Łoziński ze spotkania z nami zrezygnował (nie dziwię mu się), a KOD poszedł z Kijowskim i za Kijowskim. Jak się to skończyło – wiemy. Teraz Łoziński – jako niekwestionowany lider (w listopadzie 2015 roku też byłby niekwestionowany) pije piwo, które naważył Kijowski. Ot, normalność, nie tylko w Polsce.

  91. anumlik
    27 maja o godz. 22:22
    Interesujące informacje, dzięki anumliku :-). Wielka szkoda, że tak się to potoczyło. Wierzę, że Łoziński przywróci KOD-owi wiarygodność.

  92. @Jagoda
    27 maja o godz. 16:05 i inni
    Wyjaśniam: Nie ma nic wspólnego z Kongresem Kobiet ta fundacja. Filmik jest na tek samej stronie w Neewsweeku na której jest linkowany przeze mnie artykuł na temat Ella One, ale jakoś tak „ładnie” połączył się z naszą tu dyskusją. Pasuje pod temat, bo być może wyjaśnia dlaczego jednym się udaje a innym nie udaje. Ale nie on był celem mojej wypowiedzi, ot przypałętał się.

  93. @Tanaka
    27 maja o godz. 18:27
    No jak już ty coś napiszesz, to właściwie nie ma nic do dodania. Perfect!
    Cały czas o to chodzi – prostymi słowami mówiąc o zwyczajną deklarację zamiarów i uczciwość. Ale nie ma nadziei dla PO, bo choć dla niektórych desperatów może stać się tą brzytwą, to sama utonie.
    No i analiza @anumlika jak zwykle bardzo dobra, choć mało optymistyczna.
    Ech, @seleuk(os) by nam tu zwięźle i matematycznie napisał co robić, ale gdzieś się popchnął i zniknął.
    Mnie osobiście uderzyła jedna sprawa jako wzorcowa dla prawie wszystkich działań polskich – chodzi oczywiście o Czarny Marsz i następstwa, czyli owe petycje. Sama, przy swoich niewielkich możliwościach znalazłam tych petycji chyba 4 i zastanawiałam się – ki diabeł? Pierwsze wyrwały się z petycją bodajże Dziewuchy Dziewuchom i tę podpisałam, ale potem pojawiły się inne, a to jakaś posłanka, a to jakaś inna grupa i w rezultacie ów olbrzymi opór i protest został rozbity na kilka mało ważnych ugrupowań. Trudno powiedzieć o braku informacji bo wtedy trąciły o tym portale internetowe, ale zadziałało polskie – ja jestem ważniejszy, zadziałał brak zdolności do współpracy.
    *
    A ja jeszcze raz powtórzę: w demokracji zmianę prawa może tylko przeforsować wygrana PARTIA polityczna, nikt inny. Liczenie na dobra wolę rządzących, nawet przy naciskach demonstracji ulicznych jest mrzonką. Więc ( wiem, wiem, nie zaczyna się od więc!) ani KOD ani Kongres Kobiet o ile nie przekształcą się w partię polityczną i nie staną do wyborów – mogą iść się pasać, bo to ot taka sobie zabawa w demokrację, ale tylko zabawa.

  94. Jiba,

    Jestem gotów zagłosować na Twoje Stowarzyszenie.

    Pamiętaj jednak, że aby objąć realną władzę musisz nauczyć/wymusić szacunek i posłuszeństwo u czarnych i kołtunerii którą oni wychowali.
    W przeciwnym razie będziesz wydmuszką jak PO, PSL czy SLD.

    Mimo, że moje doświadczenie życiowe każe mi się negatywnie zapatrywać na skuteczność Twoich rządów po sukcesie wyborczym, to jednak za naszego żywota padały nie takie typki jak Rasputin z Torunia czy abp Jędraszewski z Krakowa /przecież nawet biskup Pieronek zaczął po ludzku mówić).

    Nikt na tacy nie podaje władzy, co najwyżej dutki od pokonanych.

  95. Ewa-Joanna 27 maja o godz. 22:59

    Tak, tylko partia może coś zmienić; ale z drugiej strony scena polityczna jest zablokowana, skąd tu wziąć nową partię? Jak tylko nowa partia zacznie mieć znaczenie w sondażach, zaraz się okaże, że każdy z jej członków niby mówi to samo, ale pod tymi samymi słowami rozumie coś zupełnie innego. Potrzeba ideologa na miarę Kaczyńskiego, ale zdrowego psychicznie. Aktora na miarę Wojtyły. Polemisty na miarę Tuska.

  96. anumlik
    27 maja o godz. 19:03
    Te dane robią wrażenie. I nie napawają optymizmem, niestety.

  97. Ewa-Joanna
    27 maja o godz. 22:59

    Tak było: kiedy ugotowałem jajecznicę, moja Piękna zawołała: perfetto!, amore… 😀

  98. BROKOZ
    27 maja o godz. 21:32

    to jest właśnie pytanie: czy oprócz brudej wody jest też jakieś wyprane ubranie?

  99. mpn
    27 maja o godz. 20:06

    Jeśli sporo rozsądnych kobiet, to niech wstawią Petru do schowka na szczotki i zrobią co należy. Jak nie zrobią, nie będą rozsądne.

  100. Bardzo to popieram ale zastanawia mnie ten szczegół.
    Cytat:
    „Program wyborczy leży jak na dłoni – godne umowy o pracę, godne i równe płace”
    Równe place? Jakos niedobrze mi sie to kojarzy z niegdysiejszym hasłem solidarnosciowym „wszyscy mamy jednakowe żołądki”.
    Co „poeta” mial na myśli?
    Co do rownouprawnienia. Jestem za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

  101. Na marginesie
    27 maja o godz. 19:22

    Diagnoza Bartosia jest taka, że całą tą firmę należałoby od razu w pierdlu zamknać. Z każdego paragrafu po kolei.
    A to Polska właśnie. Niezamknięty rządzi.

  102. anumlik
    27 maja o godz. 19:03

    anumliku, wiem, że to niewiele zmienia, ale część tych katechetów to przekwalifikowani nauczyciele innych przedmiotów, którzy mieli do wyboru albo to albo w ogóle zmianę pracy.

    Przyglądam się w niedziele, ilu ludzi idzie do kościoła i byłam tą liczbą trochę przybita. Wczoraj koleżanka wyjaśniła mi, na czym polega tajemnica. Ludzie przestaja chodzic do kościoła i ksiądz wpadł na pomysł zmuszania rodziców do uczestnictwa we mszy razem z dziećmi mającymi iśc do komunii przez cały rok szkolny. Do komunii idzie ok. setka dzieci, ksiądz sprawdzał obecność.
    I rzeczywiście, jestem świadkiem, bo słyszałam rozmowy w sklepach, ilu ludzi bluźniło na czym świat stoi, że księdzu wali na głowę i że po tym roku chyba już nigdy do kościoła nie pójda, nie wiedziałam tylko, na czym to walenie na głowę polegało.
    Oprócz tego musieli chodzić na jakieś inne bonusowe obrzędy, rekolekcje czy coś, oczywiście za każdym razem zbierane jest na tacę.

    Pytałam tej koleżanki, jakim cudem dorośli ludzie pozwalają się na takie numery. Odpowiedziała, że boją się, że ksiądz nie dopuści dziecka do komunii. Zapytałam, no i co z tego? Ale na to pytanie odpowiedzi nie ma. Chyba chodzi o jakiś blamaż we wsi.
    Mix disco polo, jarmarcznej wiary, owczego pędu. Jedna wielka fikcja.

  103. Rosa91b
    28 maja o godz. 1:25

    Ale ja wcale nie chcę zakładać żadnego stowarzyszenia, czy partii:) Organizacji jest wystarczająco dużo. Jest Ogólnopolski Strajk Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Kongres Kobiet czy tez najnowsza inicjatywa Wielka Koalicja za Równością i Wyborem (na razie wygląda mi na dużo pary w gwizdek, ale może poczekajmy).
    Ja tylko chciałabym, by kobiety uświadomiły sobie i dążyły do tego, by utworzyć jakieś przedstawicielstwo, które wystartuje w wyborach. By nie oglądać się na istniejące już dość stereotypowe partie, czyli lider i kilka bystrych paprotek w tle, tylko oglądać się i liczyć jedynie na siebie.
    Potencjał naprawdę jest, trzeba go tylko uformować.

  104. baca z murzasichla
    28 maja o godz. 9:16

    Chodzi o to, by kobiety zarabiały tyle samo, co mężczyzna na takim samym stanowisku, choć w Polsce nie jest tak źle. Średnio kobiety zarabiają mniej od męzczyzn o 7,7 % (2014r), podczas gdy w całej UE aż o 16,7%.

  105. @anumlik
    „http://www.tvn24.pl/krzysztof-lozinski-w-faktach-po-faktach,743672,s.html
    Ale nadal uważam, że to tylko zabawa. No sorry.
    Bo czy to oznacza, że będą namawiać do głosowania na PO lub Nowoczesną? I co to zmieni jak PO wygra wybory?

  106. @Jiba, z godz. 10:29
    Wypis z listu księdza katechety do rodziców dzieci przedkomunijnych:

    Drodzy Rodzice

    W związku z zakończeniem działu dotyczącego Mszy Świętej będę sprawdzał umiejętności w zakresie:
    – Poprawne klękanie (ze złożonymi rękami)
    – Wykonanie znaku Krzyża Świętego wraz ze słowami „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen”
    – Bicie się w piersi wraz ze słowami „Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”
    – Wykonanie krzyżyków na czole, ustach i sercu

    Każda umiejętność będzie osobno oceniania.

    Będę sprawdzać zeszyty. Ocenie podlega praca ucznia w zeszycie (kompletne notatki, dokładne kolorowanie, estetyka pracy). Dodatkowej ocenie podlega karta pracy „Tabernakulum, Ołtarz i Ornat” oraz „Słowo Boże”.

    Też, jak Ty, zadaję pytanie: jak ludzie dorośli mogą pozwolić na takie numery. Oraz – czy te przekwalifikowane z nauczycielek przedmiotu katechetki, nie mogły se innego zajęcia poszukać? Musi co nie mogły, bo same nauczane były religii przez takich samych debilowatych księży katechetów, jak ten od sprawdzania czy dziecko prawidłowo klęczy (ze złożonymi rękami) i prawidłowo bije się w piersi.

    Aha. Tej liścik wielebnego księdza katechety do rodziców to nie z jakiejś prowincji pochodzi, a ze środka Warszawy.

    Ament 🙁

  107. @@@ Tanaka, Na Marginesie, anumlik i kto tam jeszcze jest zainteresowany tematem zamykania „tej firmy” w pierdlu…

    W Kodeksie Karnym jest paragraf pozwalajacy skazac tego, kto stosujac psychomanipulacje doprowadza do fatalengo rozporzadzenia majatkiem…

    Doprowadzenie, czy pomoc doprowadzeniu, do fatalnego rozporzadzenia naszym wspolnym dobrem, czyli panstwem, praworzadnoscia i wszystkim innym, jest wystarczjaco dobrze udokumentowana, zeby cala „ta firme” od gory do dolu, wraz z wszystkimi jej przybudowkami i tymi co sie jej wieszaja „na klamkach”, hurtem wsadzic, a zagrabiony przez caly okres dzialania majatek odebrac i zakazac jakiejkolwiek dalszej dzialalnosci.

  108. @Ewa-Joanna, z godz. 11:06
    Podzielam Twoje obawy, ale… Krawiec kraje, jak mu materii staje 😉

  109. Jiba
    28 maja o godz. 10:29
    „Pytałam tej koleżanki, jakim cudem dorośli ludzie pozwalają na takie numery. Odpowiedziała, że boją się, że ksiądz nie dopuści dziecka do komunii”.

    „Strach przed człowiekiem to sidło, kto ufa Jehowie, jest bezpieczny”- powiada Pismo.

    Jeśli z obawy przed ewentualnymi reakcjami ludzi ktoś lekceważy wskazówki zawarte w Biblii, to niewątpliwie dał się usidlić. Ktoś taki nie jest jednak w beznadziejnej sytuacji. Antidotum na strach przed człowiekiem jest wiara w Boga.

  110. anumlik
    28 maja o godz. 11:13

    hahhahahaa …, czyli Instrukcja tresury katolickiej malpy. „Treser” instruuje stare maply do tego, zeby wzmogly tresure mlodych malp i utrwalaly sztuczki teresera. Zestaw czynnosci manualnych, na ktore zostana nalozone, czy sa wrecz nakladane procesy mentalne.

    Niby „abra kadabra”, ale jak widzimy sie sprawdza i dziala. I nie trzeba byc psychologiem, by zdawac sobie sprawe, ze to jest klasyka psychomanipulowania.

    Za chwile, jesli sie rzadzaca Polska przestepcza banda Kaczynskiego nie przewroci, identyczna psychomanipulacja zostanie zastosowana na polu wiedzy o panstwie, prawie, i historii.

  111. Rozmawiamy o tym, co nawet nieświadomie może robić matka dziecka. O tym, co może wydarzyć się w rodzinie, w domu. A poza nim? Gdzie najczęściej dochodzi do już intencjonalnego, wiążącego się z satysfakcją seksualną molestowania przez kobiety? Jak ono wygląda?

    – Trzeba pamiętać, że pedofilia nie musi się wiązać z rozbieraniem i dotykaniem dziecka. Z mojego doświadczenia jako biegłego sądowego wynika, że do przypadków kobiecej pedofilii dochodzi m.in. w grupach religijnych, w których elementem religijnej celebracji jest na przykład akt zawierzania dziewictwa. Tam, niestety, często działają pedofilki, które doprowadzają bezpośrednio do praktyk seksualnych. Ale też takie, które prowadzą rozmowy przypominające „wywiad seksuologiczny”. W tym drugim przypadku stymulujące dla pedofilki jest samo wypytywanie dziecka, jakie ma fantazje seksualne, czy dotykało się w miejscach intymnych i jak to robiło. Niektóre kobiety z tą dewiacją mówiły mi, że pobudzała je seksualnie rozmowa na temat kontrolowania popędu płciowego – czyli wypytywanie dziecka, co robiło, aby oddalać grzeszne myśli. Niektóre masturbowały się w trakcie. Masturbacja u kobiety niekoniecznie wiąże się z rozbieraniem się i dotykaniem. Wystarczy, że kobieta w odpowiedni sposób napina mięśnie, kiedy zakłada nogę na nogę… A tego pod osłoną długiej odzieży nie widać.

    taki artykul przeczytalam sobie i pomyslalam o ksiezach i ich ksiazeczkach do spowiedzi, w ktorych padaja wlasnie takie pytania.

    caly artykul pod tym linkiem
    *Seksuolog sądowy: Nie dowierzamy, że pedofilem może być kobieta. Dlatego pedofilki działają dłużej niż mężczyźni /
    nie wiem czy uda wam sie znalezc, ja sobie odlozylam do pozniejszego poczytania

  112. taki artykul przeczytalam sobie i pomyslalam o ksiezach i ich ksiazeczkach do spowiedzi, w ktorych padaja wlasnie takie pytania.
    caly artykul pod tym linkiem
    *Seksuolog sądowy: Nie dowierzamy, że pedofilem może być kobieta. Dlatego pedofilki działają dłużej niż mężczyźni /
    nie wiem czy uda wam sie znalezc, ja sobie odlozylam do pozniejszego poczytania

  113. UWAGA KOMUNIKAT
    Informuję, że dezerter nie jest normalnym uczestnikiem forum. Jest przedstawicielem jehowickiej sekty produkującym się tu zawodowo. W ramach swojej religianckiej działalności notoryczni epublikuje na tym forum przeraźliwe bzdety.

  114. @konstancja 28 maja o godz. 12:56

    Pierwsze badania podjął Zbigniew Lew-Starowicz, który kiedyś w PRL-u deklarował, że homoseksualizm jest chorobą psychiczną? I aplikował gejom elektrowstrząsy? Pamięć mnie myli, czy to ten sam pan? A teraz na tej podstawie Krzysztof Korona, biegły sądowy zajmuje się tropieniem pedofilii kobiet, nawet słowem nie wspominając o katabasach, którzy z urzędu pedofilą w dokładnie takich samych okolicznościach? To naprawdę smakowity wywiad. Uwzględniając paradoksy oczywiście.

  115. Jak obejść w lewo durne prawo? Organizacja „Women on Waves” oferuje elektroniczne recepty na pigułkę „dzień po”. Katabasy do spółki z Ordo Iuris zademonstrują teraz pianę na obliczu?
    http://innpoland.pl/135107,pigulka-dzien-po-tylko-na-recepte-restrykcyjny-przepis-w-jeden-dzien-stal-sie-fikcja

  116. Założenie partii to żaden problem. Zebranie grupy inicjatywnej, ułożenie statutu, wybory władz, rejestracja w KRS. I mamy partię. Przerabiałam to zakładając stowarzyszenie.
    Niestety nie wystarczy mieć partię, trzeba mieć wyborców. Czyli, obowiązuje stara zasada marketingowa. Żeby sprzedać produkt, trzeba stworzyć potrzebę. Polityka sprzedaje się tak, jak margarynę.
    Krk sprzedaje swój produkt ponad tysiąc lat. A i tak, zdaniem historyków, implementowanie go trwało lat kilkaset.
    Istniejące po kilka, kilkanaście lat stowarzyszenia muszą jeszcze długo popracować nad świadomością społeczną. Bez nerw i bez histerii.

  117. @Jiba
    28 maja o godz. 10:29

    Pytałam tej koleżanki, jakim cudem dorośli ludzie pozwalają się na takie numery.

    Może warto zapytać o to profesora Hartmana, który posyłał swoją córkę na religię.

  118. Siedem kroków do założenia własnej partii. Zwracam uwagę na źródło dochodów: żadna partia nie może prowadzić działalności gospodarczej. Jak wygląda pozycja Srebrnej wobec PiSu? Poza tym z dala od ideologii totalitarnej – please! Jak to wygląda w praktyce? No.

    http://natemat.pl/159787,zaloz-sobie-swoja-wlasna-mala-partie-polityczna-krotki-poradnik-w-7-miu-krokach

  119. A tutaj kilka „praktycznych” wskazówek pół żartem pół serio. Trochę dziwna (jak dla mnie) orientacja polityczna tej strony (anumlik, Ty się znasz na wszystkim, może objaśnisz?). To jest chyba przybudówka Niezależnej. Ale realia zakładania partii – mogą się przydać, nawet te… przesadzone. Zresztą po co od razu szukać sojuszników w terenie (na wsi?), kiedy można budować na „klasie średniej” i tzw. inteligencji. Dlaczego nie?
    http://mightyandbrave.salon24.pl/481913,jak-znalezc-ludzi-do-zalozenia-partii-politycznej

  120. Partia nie musi działać szeroooooookim frontem ani zaspokajać ambicji wszystkich na zasadzie „dla każdego coś miłego”. Nie musi koniecznie dowartościowywać palaczy trawki ani nieszczęsnych, bo bezpańskich, pracowników byłych PGR-ów. Czasem wystarczy jeden postulat – Kukiz wszedł do Sejmu na platformie okręgów jednomandatowych, której to ambicji zresztą (na szczęście?) nie zrealizował. A postulat odebrania przywilejów agendom kaka? Nie zadziałałby? Naprawdę? Przecież to byłyby odzyskane pieniądze. Potencjalnie na żłobki i przedszkola.

  121. @Jiba, tak jest zawsze jak w Twoich przykladach o obojetnosci nawet tych, ktorzy widza zlo. Jednak prosze nie rezygnuj z wszelakich dostepnych na Twoim szczeblu dzialan. Ja tez uprawiam swoja malutka grzadke i od dawna wiem, ze 99,9% ludzi nie tylko nie chce sie wychylac, ale po prostu im sie nie chce.
    @NikodemD 26 V 23:25 @Tanaka 27 V 8:12
    „Kobiecy brak wiary w swoją siłę, idzie bodaj w parze z czymś jeszcze: horyzontem nie sięgającym spraw dalszych niż rodzinne i wdrukowanym czuciem, że jak było, tak ma być, a co najwyżej, gdzieś wśród szczelin jakie narzucony system posiada, w razie ostatecznych trudności życia, trzeba się jakoś przepychać. Mając zawsze poczucie, że się bardzo źle zrobiło mając czelność się przepychać.”
    Ten akapit to w koncu ktorego z panow przemyslenia nad kondycja psychiczna kobiet? Niewazne. A ja Wam radze panowie:
    Dobrze jest troche sie rozejrzec poza polsko-meski horyzont i nie zrownywac wszystkiego do swojego wyobrazenia o kobietach. Nawet polskich. Bo jesli polowa kobiet w kraju jest przeciwna pigulce 72h, to jednak druga polowa jest za. Uprzedzenia, stereotypy, czesto niezamierzone sa rowniez na tym forum nagminne.
    Najlepiej nawolywac kobiety, zeby powstaly z pozycji kleczacej na posadzce. A do czego nawolujecie panowie panow?
    Wam duzo latwiej nie tylko w sprawie antykoncepcji. Nie musicie zawsze udowadniac, ze nie jestescie rabnietymi feministkami, nie musicie udowadniac, ze nie jestescie wyrodnymi matkami. Na starcie do dzialania niczego wlasciwie nie musicie, naogol czasu macie wiecej. Tylko zebrac sie i…. krok za krokiem zaczac dzialac.
    Obserwuje obecny opor w Stanach, ktore w niektorych sprawach spolecznych cofaja sie jeszcze bardziej niz Polska. Dzialanie, zwlaszcza na szczeblach nizszych, bo oczywiscie we wszelakich komisjach, legislacjach przewazaja mezczyzni, jest domena kobiet niezaleznie od wieku. To one sa inicjatorkami, organizatorkami wiecow, protestow, petycji, zbiorek, prac poligraficznych… Wolontariuszki sa w przewadza nad wolontariuszami, a przeciez tylko bardzo niewielka czesc spraw dot. samych kobiet. I jakos nigdy w tym wielce seksistowskim kraju nie uslysze ani ze strony postepowcow, ani redneckowcow o slabosci politycznej kobiet.
    Moze to skutek poprawnosci politycznej? O, to bardzo dobry skutek.
    Mam zastrzezenia do mezczyzn, jednak nie do wszystkich. Odkad mieszkam w Stanach to dopiero obecny nr 45 prezydent ma uprzedzenia do kobiet.. Pozostali z tego okresu doskonale rozumieli problem, nie mowiac juz o wielkim feminiscie (zapewne pod wplywem najpierw matki a potem zony) Obamie.
    Wzorem dla mnie w tych i nie tylko tych sprawach byl w Polsce Wiktor Osiatynski.
    Moj amerykanski guru Bernie Sanders lat 74 nigdy nie sklada spraw kobiet w ich rece,
    wielu innych tez tak nie czyni.

  122. Na marginesie
    28 maja o godz. 14:41

    Lew Starowicz nie był mamutem.
    Taki był poziom wiedzy na świecie jeszcze w latach 70′
    Homoseksualizm był nawet w krajach demokratycznego zachodu penalizowany bodaj do lat 90′

    Cóż, „mądrość epoki”……

    Pedofilia i przeczulenie na jej tle, też nie są stare jak świat, a powstały w ostatnich czasach w świecie zachodnim.
    Zmieniła się norma kulturowa jedynie.
    Postrzeganie zjawiska, nie jego zasięg, czy geneza.

  123. zyta2003
    28 maja o godz. 17:53

    Trump nie ma uprzedzeń do kobiet.
    Traktuje je po prostu „użytkowo”.
    Jako element dekoracyjno- użyteczny.

    Sądząc po wynikach takiego podejścia- Ivanka- sukces tej metody wychowania broni sam siebie.
    Podział ról społecznych nie jest czymś bezdyskusyjnie nagannym.
    Pod warunkiem że obie strony takiego związku go akceptują.

    Te kobiety które nie akceptują tradycyjnego układu, znajdą sobie innego rodzaju partnerów.
    Oczywiście, jedynie w społeczeństwach tolerujących takie „ekscesy”.
    W tych nietolerujących, kobiety nie wiedzą nawet, że mają jakiś wybór.
    Dyskomfort pojawia się u nich w momencie, gdy sobie to uświadomią, znajdąc się w innym kręgu kulturowym.
    Przed tym faktem zmieniającym diametralnie życie, nie byłyby nawet w stanie nazwać tego stanu psychicznego.
    W ich kulturach najczęściej nie ma NAZWY na takie zjawisko.

    Ps.
    Nie wiem, jaki procent naszej polskiej populacji kobiet odczuwa taki stan psychiczny:
    „niechby pił, niechby bił, byle by BYŁ”……
    Ale obawiam się, że dość znaczny.
    I nigdy nie osiągniemy stanu takiego, że 70% kobiet nie zniesie stanu upodlenia w związkach z różnego typu mężczyznami.
    Po części dlatego, że „z mlekiem matki wyssały” uniżoność i pośledniość.
    Zostały uwarunkowane od dzieciństwa na służenie „koronie stworzenia”.

    To wina matek, które zostały uwarunkowane przez matki, babki i prababki….

  124. @wiesiek59 28 maja o godz. 17:58

    No to musiałbyś się zdecydować – penalizowany czy uznawany za chorobę? Bo „leczenie” elektrowstrząsami uprawiano w ramach psychiatrii, prawda? Nie był to w założeniu środek z zakresu prawa karnego. Nie twierdzę, że Zbigniew Lew Starowicz był mamutem, ale z przebiegu jego długiej kariery wynika raczej, że jest koniunkturalistą.

  125. zyta2003
    28 maja o godz. 17:53

    Zyto, właśnie z wychodzenia poza jakiś horyzont wynika oczywista obserwacja: nawet jeśli połowa kobiet „jest za” pigułka 72h, to nazbyt mało z tego wynika. Są i na tym – prawie – koniec.
    Pewnie też połowa, może więcej, albo prawie każda, a nawet ponad 100% kobiet jest „za” tym, żeby kobieta też była – jak mężczyzna – człowiekiem. Albo chociaż za tym, żeby nie były gwałcone.

    Jak to swoje „za” w jednej sprawie, a „przeciw” w innej zamieniaja w rzeczywistość? Z tym właśnie jest wielki problem. „Za” w domu , po cichu, ale poza domem jest juz wielki kłopot z głośnym mówieniem „za”, albo „przeciw”, z edukacją, ze stanowczym żądaniem, z pilnowaniem, niepopuszczaniem, tłuczeniem durnych męskich czy politycznych głów, by było publicznie tak jak jak one w domach „za” są.

  126. wiesiek59
    28 maja o godz. 17:58

    Pisałem o tym nie tak dawno: inny seksuolog, swego czasu bardziej znany niż Starowicz, czyli prof. Jaczewski, także usiłował „leczyć” z homoseksualizmu. Taka była tzw. wiedza na temat jeszcze w latach 1970-tych. Nie była to rzecz jasna wiedza naukowa, ale schowana za parawanem naukowości uległość wobec dominującego i bezalternatywnego przekazu potocznej kultury zasadzonej na draństwa niebieskiej książeczki: osoba homoseksualna to pedał, zbok, pedryl, jak raz nadający się do tego, co im bozia zrobił w Sodomie.

    Kilka lat temu, prof. Jaczewski przypomniał swoje słowa przeprosin wobec tych, których skrzywdził usiłując ich leczyć z homoseksualizmu. Z niektorymi swoimi dawnymi pacjentami spotkał sie, by ich przeprosić bezpośrednio.

  127. @Tanaka 28 maja o godz. 18:49

    A teraz z kolei polityczna poprawność polega na przyklejaniu łatki pedofila każdemu – a najlepiej kobiecie – byle tylko nie zbokowi w sutannie.

  128. Na marginesie
    28 maja o godz. 18:41

    Przestępstwo z przymusowym leczeniem.
    Mówi ci coś taka konstrukcja prawna?
    Poddanie się leczeniu warunkiem do przedterminowego zwolnienia?
    Czy złagodzenia rygorów odsiadki?

    Niedawno przeproszono w GB za Turinga i jego gehennę.
    Był ofiara swoich czasów.
    Chyba zrehabilitowano również ostatnio Oscara Wilde.
    Co mu zresztą pomoże tyle co Giordano Bruno…..

    Generalnie.
    Sądzą według uchwalonych przez siebie praw ludzie, nie bogowie.
    Lokalne przesądy decydują o życiu i śmierci.
    Świadomość tego jest bardzo ograniczona- do w miarę zapoznanych z tematami globalnymi ludzi, stanowiącymi ułamek populacji globu.
    To co normą na Hawajach, karane śmiercią w AS- na przykład.
    To co gwałtem w Szwecji, spełnianiem obowiązków małżeńskich na Filipinach, czy w Indiach.

    Zmiana norm, to proces nawet w dzisiejszych warunkach przepływu informacji- co najmniej kilkusetletni.
    I nikt nie zagwarantuje, że ta zmiana norm będzie korzystna w takiej perspektywie.

    Bo nie znamy SKUTKÓW ich zmiany.
    Tego żaden psycholog, socjolog, ani etnograf nie jest w stanie określić.
    I nie mówię tu o jednostkowych efektach, ale usiłuję pomyśleć o GATUNKOWYCH.
    Rozwój, czy ksenocyd?

  129. Tanaka
    28 maja o godz. 18:49

    Błądzić jest co prawda rzeczą ludzką, ale w tak zwanym międzyczasie, płoną różni Giordano, czy Łyszczyńscy….

    Normy narzucane na jakimś etapie cywilizacji, na ogół służą jej przetrwaniu, potem przestają mieć rację bytu i zostają zlikwidowane.
    Na ich miejsce przychodzą inne.

    A cenę zmiany norm, ponoszą jednostki wybitne.
    To ich nauki i smierć wprowadzają z czasem zmianę jakościową, wejście na następny etap rozwoju cywilizacji.

    „Czarny Protest” jest takim etapem- być może.
    Potrzebne są jeszcze ofiary, męczennicy, ogólny poziom w…wienia kobiet, by zaszła zmiana fazowa.
    Nowa jakość.
    Niestety, jak na razie, tego etapu rozwoju społecznego nie da się przeskoczyć.
    MUSZĄ BYĆ ofiary dla osiągnięcia odpowiedniej siły protestu.
    Bo jedynie wówczas WAAADZA reaguje.
    Inaczej, ma tłumy w d… i ich postulaty.

    I do tego potrzebne są media, wiece, pieniądze na działalność, płomienni i charyzmatyczni mówcy, bojownicy tworzący struktury podstawowe.

    Od lat powiedzmy 1905, w rewolucjach i ich metodach działania nie zmieniło się nic.
    Praca u podstaw i podsycanie napięcia.
    Co wśród sytych jest dość trudne……

  130. @wiesiek59 28 maja o godz. 19:09

    Jeśli „poddanie się leczeniu jest warunkiem przedterminowego zwolnienia” to, jak by nie patrzeć, leczenie jest jednak dobrowolne. A zatem rzecz nie dotyczy „przestępstwa z przymusowym leczeniem”. Poza tym należałoby zapytać, czy definicja leczenia obejmuje również elektrowstrząsy.

    Dodatkowo należy odróżnić np. przestępstwa popełnione pod wpływem alkoholu od samego nadużywania alkoholu. Uzależnienia mogą prowadzić do przestępstw, ale same w sobie przestępstwem nie są. Polskie prawo karne przestało karać stosunki homoseksualne w roku 1932. W PRL-u homoseksualizm był traktowany jako patologia społeczna – ale nie był przestępstwem sensu stricto. A skoro homoseksualizm nie należy do przestępstw, nie dotyczy go również termin „przestępstwo z przymusowym leczeniem”.

    Ogólnie rzecz biorąc, jeśli homoseksualizm jest uznawany za chorobę (czyli stan poddający się leczeniu) to nie może być penalizowany jako taki. I w tym miejscu wypływa schizofreniczna histeria kaka, który potępia homoseksualizm i równocześnie usiłuje go „leczyć”. Zauważ, że leczenie np. gruźlicy nie ma nic wspólnego z potępieniem. Bo gruźlica jest chorobą, a nie przestępstwem. Kaka zaplątał się we własne sidła i goni w piętkę za własnym ogonem.

  131. Na marginesie
    28 maja o godz. 18:55

    Wyrób gospodarski Leszka Millera, na użytek ostatnich wyborów prezydenckich, pod nazwą Ogorek Magdalena, czyli nikt, oświadczył, że teraz jest taka bezczelność na ulicach, że chłopiec chodzi z chłopcem za rączkę, a nie z dziewczynką, bo to juz wstydliwe. Przez co cierpi na tym Tradycyjna Polska Rodzina.

    Ogorki się nadają, do gryzienia.

  132. wiesiek59
    28 maja o godz. 19:21

    Nad Wisłą to – może – nie muszą być jakieś poważne ofiary o charakterze śmiertelnym. Taki, poniekąd, luksus.
    Chociaż, są ofiary śmiertelne, przypadkowe, które – nic o tym nie wiedząc, bo za późno na wiedzę a i intencji nie miały, potrafią sie przysłużyć czemuś pozytywnemu. Ten choćby ostatni przypadek: człowiek rażony parę razy taserem, w kajdankach, torturowany na podłodze w kiblu pollicyjnym, w dodatku nie ten co miał być aresztowany, jakoś się przysłużył do ujawnienia, że polska katolicka policja zajmuje się wymuszaniem przez tortury, a szefowie katów albo tortury zlecają, albo tolerują i w każdym razie – tuszują. Z czego – może – wyniknie jakaś poprawa stanu rzeczy.

    Natomiast, z całą pewnością, żeby wymusić zmiany na drańskich politykach, dziś zwłaszcza u władzy,należy głośno drzeć ryja. Żadne tam grzeczne, ciche i łaskawe przepraszanie, że się zyje, ale darcie japy, tłumne, daje szansę na wymuszenie tego co ma być w przytomnym kraju.

  133. @Tanaka 28 maja o godz. 19:57

    I tu widzę zasadniczy problem z przepychaniem blondynek do polityki 😀
    „Mężczyznę poznaje się po tym jak kończy” a Leszek Miller przecwaniakował z tym… ogórkiem.

  134. @Tanaka 28 maja o godz. 20:06

    Z całego serca popieram darcie ryja!
    A tu taki poniekąd trochę żart – na temat darcia ryja właśnie.
    https://www.youtube.com/watch?v=-gEhYZBnI1w

  135. Na marginesie
    28 maja o godz. 19:53

    Prześledź historię Turinga w Wielkiej Brytanii.
    Polska była w wielu aspektach krajem BARDZIEJ postępowym niż Brytole.
    Bo był to projekt w dużej mierze SOCJALISTYCZNY w zamierzeniu.
    A więc, bardziej sprawiedliwy społecznie…..

    Konserwatyzm nawiasem mówiąc, jak sama nazwa wskazuje- KONSERWUJE układ.
    Korzystny dla beneficjentów.
    Dlatego niegdysiejsza awangarda nie chce zmian.
    Co widać, słychać, i czuć….
    Na przykład, sądząc po reakcjach Styropianu.
    Przy kolejnej przemianie, mogliby stracić pozycję uprzywilejowaną.
    Stąd szukanie wsparcia wśród najbardziej zachowawczych sił- KK- i sypanie publicznej kasy w zamian za wsparcie.

    Generałowie Napoleone z plebsu pochodzący, obdarzeni tytułami i dobrami, też walczyli o osiągnięte status quo.

  136. Piękna blondynka- pani Ogórek……
    Czyż również nie walczy o status?
    Uznanie?
    Pozycję?
    Strategie walki są różne, ale stare jak świat.
    Czy istnieją jakiekolwiek inne, na przestrzeni całej ludzkości?

  137. @Ewa-Joanna 27 maja o godz. 23:48

    Nagłaśniać warto! Podoba mi się rewelacja, że przełożeni w Polsce wiedzieli o wyczynach xiunca Gila, a mimo to wysłali go na Dominikanę. Oczywiście, że wiedzieli i właśnie dlatego wysłali go „na misje”. O tej powszechnej praktyce w polskim kaka pisał całkiem otwarcie Artur Domosławski. Przecież np. cała biskupia kariera Józefa Pedofila Wesołowskiego przebiegała „na misjach”, czyli w krajach, gdzie o wiedza o pedofilii jest nikła, ludek pobożny, a szacunek dla xiuncuff niebotyczny!

    Przy okazji warto przypomnieć „Lękajcie się” Ekke Overbooka. Właśnie na temat pedofilii w polskim kościele.

  138. Wrócę jeszcze do tematu ze wstępniaka, bo kwestia (nie)głosowania na platformę trochę mnie dręczy. Głównie zgadzam się z autorami, nie widać wyciągniętych wniosków, raczej to samo co było, a nawet jeszcze bardziej nachalne podlizywanie się kk i skręt na prawo. Ale też od czasu do czasu mam w uszach Łozińskiego mówiącego „to nie będą normalne wybory”. Więc skoro nie normalne, to normalne kryteria być może się nie stosują. O czymś podobnym pisze po sąsiedzku Bendyk, a propos „Klątwy”:
    …wolność ta należąca do pakietu konstytucyjnych wolności i praw tak jak cały ten konstytucyjny pakiet w niewielkim jest poważaniu rządzącej większości. …wolność ta może stać się zakładnikiem politycznej walki z ową rządzącą większością. Bo stawką tej walki jest przeciągnięcie na stronę jedynej w tej chwili siły politycznej zdolnej zagrozić PiS, czyli PO. A dla większości tego elektoratu „Klątwa” jest barierą nie do przejścia.
    On też nie ma dobrej odpowiedzi.

    Być może ciągle jeszcze jest czas walczyć o nową jakość, a jeśli do dnia wyborów ta jakość się nie pojawi, to zatkać nos i głosować na po. Same nie wiem jeszcze co zrobię.

    A czy gdzieś widać nową jakość? Ja widzę potencjał, ale dość oryginalny. Widzę potencjał w koalicji Nowoczesnej i Razem. Szaleństwo? Z jakichś przyczyn w poglądach ekonomicznych dominuje pryncypialność, natomiast w kwestiach obyczajowych ustępstwa i kompromis są jak najbardziej do przyjęcia (zwłaszcza kompromis z kościołem). A może warto by zmienić podejście, i zbudować koalicję na innych fundamentalnych wartościach, świeckiego państwa, praworządności, tolerancji, równouprawnienia. A w ekonomii iść na kompromis. Skuteczna polityka ekonomiczna raczej wymaga elastyczności, co innego w czasie koniunktury, a co innego w czasie kryzysu i bezrobocia. Podatki nie są binarne, to tylko pewna liczba, co do liczby można się dogadać, tak jak i do regulacji, ochrony pracowników, pomocy w znalezieniu pracy, itp.
    Co to daje tym partiom? Daje im bardzo dużo. Nowoczesna przestaje wyglądać jak partia bogatych, i sygnalizuje że zatroszczy się o pracowników. Razem pozbywa się wizerunku oszołomów którzy zniszczą gospodarkę. Obie partie pokazują że potrafią się dogadać dla dobra państwa.
    A w sprawach obyczajowych mówią jednym głosem. Mam nawet dla nich nową nazwę: Nowocześni Razem. Albo Razem Nowocześni. Nie mówię o jednej partii, ale o koalicji. Taki trochę lepszy popis sprzed lat. A ludzie na ten popis głosowali.

    A jak nie potrafią się dogadać, to jest dla nich sporo miejsca na śmietniku historii.

  139. I jeszcze o Nowoczesnej, przeczytałam wywiad z panią Lubnauer w wyborczej. Ona naprawdę dobrze mówi. Kobiety są zazwyczaj lojalne, więc raczej nie wrzucą Petru pod autobus, ale one mówią własnym głosem. I to bardzo wyrazistym. A Lubnauer do tego wszystkiego jest doktorem matematyki. Byłaby z niej dobra premierka.
    Jiba co prawda nie chce głosować na Nowoczesną, ale ja bym się nad tym poważnie zastanowiła.

  140. @zyta2003
    28 maja o godz. 17:53
    Bardzo ciekawie piszesz. I masz dużo racji. Szczególnie podoba mi się to:
    A do czego nawolujecie panowie panow? 🙂

  141. @Jagoda
    28 maja o godz. 16:17
    Widocznie jednak jest to problem. Mentalny.
    Strach przed podjęciem odpowiedzialności? Nie wiem, psychologiem nie jestem.
    Ale to partie wygrywają wybory, nie stowarzyszenia. To takie proste.

  142. Taka ogolna refleksja. Mimo demokracji i wolnosci slowa dobrze jest zastanowic sie, czy korzystac z tych mozliwosci nieograniczonej swobody wypowiedzi. Np. Zydzi moga sami o sobie opowiadac najbardziej niepoprawne kawaly. W wykonaniu innych moze to miec niedobry wydzwiek. Podobnie czarni w Ameryce moga dalej nazywac sie nigger, ale wara od tego bialym. I n ie ma co nad tym dyskutowac. Nalezy przestrzegac pewnych regul, to nie boli i nic nie kosztuje.
    Podobnie – to ja jako kobieta moge sie wsciekac na moje siostry w Polsce, ze zostaly oglupione, ale panowie na forum powinni unikac paternalistycznego tonu, pochylania glowy nad nieszczesnymi istotami plci zenskiej. Nie przystoi to wspolczesnemu mezczyznie. Zwlaszcza, ze jest to wielkie uproszczenie w imie mantry: kk i PiS jest wszystkiemu winne.
    O wszystkich prawach ubezwlasnowalniajacych kobiete decyduja mezczyzni. Kilka wariatek w rodzaju Pawlowicz, Kopacz, Terleckiej, czy innych nie stanowia zagrozenia. Wiec co, od czego zaczac?

  143. @@zyta2003, Ewa-Joanna
    28 maja o godz. 22:45

    Zmienia się, szału co prawda jeszcze nie ma, ale się zmienia. W kwestii wychowania dzieci na przykład. Ojcowie z czasów, gdy byłam dzieckiem, nie poczuwali się do opieki nad dziećmi. Chodzenie do pracy, zarabianie, wieszanie półek i ewentualnie ugotowanie obiadu ze dwa razy w miesiącu – to było wszystko, czego można było od nich oczekiwać bez ciosania kołkow na głowie. Nie pamiętam samotnych ojców na spacerach z dziećmi w wózkach. Teraz jest inaczej, jakby panowie odkryli, że czułośc i opieka nad dziećmi to nie obciach, dostrzegają też, że kobiety to nie roboty domowe, ale ich partnerki.
    Ja zresztą też uczę swoich chłopaków. Już nie zdarza się podczas sprzatania, że ojciec zawoła do syna, by pomógł mamie, bo wie dobrze, ze to nie jest zadne pomaganie, tylko sprzątanie swoich własnych brudów.
    Uciekam, dzień się zaczął.

  144. Niech będzie pochwalony Frank Sinatra!

    W telegraficznym skrócie. Nie ma się co dziwić, że żyjemy w takiej za przeproszeniem spierdolinie. Zespół szkół gdzieś tam, 230 uczniów i dużo problemów nie tylko z uczniami, a pedagog zatrudniony na pół etatu z robotą jak na pełny, a nawet więcej, ale pełny etat może otrzymać przy minimum 300 uczniach. Starosta wzrusza ramionami, nic zrobić nie może, tyle że po co ja to pisze, ano po to, aby zilustrować to, co nas wszystkich wqrwia. W tej samej szkole jest zatrudnionych dwóch kieconów na pełny etat. W szkole się wszystko zaczyna.

  145. @Jiba. To sie cieszyc, ze polscy ojcowie coraz bardziej uczestnicza w zyciu rodzinnym. Ten wspoludzial mezczyzn widoczny jest zwlaszcza na odcinku opieki nad dziecmi. Pozostale obowiazki szanowne panie nie nalezy traktowac tak smiertelnie powaznie jak to czynia Polki, czasem warto wydac troche pieniedzy i umowic sie z pania, ktora przyjdzie raz na jakis czas zeby „lepiej ogarnela dom”, albo na obiad zjesc pizze z zaprzyjaznionej pizzerni. Ach takie przyziemne sprawy, bo taki jest podzial obowiazkow. My kobitki jestesmy od organizacji zycia, a mezczyzni od spraw ludzkosci. Ale naprawde wiele sie zmienia, coraz czesciej zajmujemy sie i sprawami ludzkosci.
    Obecna zapasc w Polsce dot. zasadniczego aspektu zycia kobiet – praw reprodukcyjnych nie bedzie trwala wiecznie. Szkoda, ze w Polsce nie ma tradycji orzecznictwa sadowego w walce z cialami ustawodawczymi. W Ameryce wiekszosc nonsensownych pomyslow legislatorow w koncu uwala Sad Najwyzszy. No chyba, ze nie uwali. Wtedy i tak prawnicy z np. ACLU formuluja inaczej wniosek i zaczyna sie od nowa. Czasem sie udaje, a czasem nie. Wprowadzenie powszechnej emerytury bylo zaskarzane z kolei przez jej przeciwnikow na rozne sposoby kilkadziesiat razy w ciagu 20 lat. Kto teraz wyobraza sobie tu zycie bez tego?

  146. @Ewa-Joanna, z godz. 10:49
    Do pełnego obrazu brakuje tylko przestępczości zorganizowanej. Proszę bardzo:
    http://strajk.eu/wlochy-ludzie-mafii-i-kosciola-oskarzeni-o-biznes-migracyjny/

  147. anumlik
    29 maja o godz. 18:10

    Masz goscia monitorującego włoską prasę:
    http://ram.neon24.pl/post/138565,arab-hope-makers-i-migrants-refugees-emir-i-papiez

    Nieco…szokujące teksty poparte linkami do źródeł.

    Dla mnie, to nic nowego.
    Na dobrowolnych, nieewidencjonowanych nigdzie niewolnikach, zarabiają wszyscy.
    Z wyjątkiem włoskiego Państwa.
    Ono ma jedynie koszty.

    Seksualne niewolnice, niewolnicy na plantacjach, przymusowa siła robocza w restauracjach, budownictwie, itp.

    Pole popisu dla wszystkich nieformalnych organizacji.
    Których celem jest maksymalizacja zysku, nie humanitaryzm.

    Ma to coś wspólnego z człowieczeństwem?
    WSZYSTKO!!!
    Bo w cywilizacji zorientowanej na jednostkowy zysk, wszyscy są jedynie towarem…

  148. @anumlik 29 maja o godz. 18:10

    Zorganizowana przestępczość kaka to temat-rzeka. W Hiszpanii sutannowo-habitowa czarna mafia kradła noworodki prosto ze szpitali. Matkom mówiono, że dziecko zmarło po porodzie. Matki były młode i samotne… A że ten kościołowy proceder nie odbywał się za darmo, to chyba nawet nie warto wspominać.

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2049647/BBC-documentary-exposes-50-year-scandal-baby-trafficking-Catholic-church-Spain.html

  149. Profesor z Uniwersytetu Harwarda Jacqueline Bhabha opracowała całościowy raport na temat sytuacji nieletnich uchodźców w Grecji. Przede wszystkim zarzuca w nim Unii Europejskiej „drastyczne zaniechanie”. „Nie wystarczy zapewnić nieletnim nocleg i wyżywienie. Potrzebują przyszłości, edukacji, pracy”, pisze. Bhabha zaleca położyć kres praktykom aresztowań nieletnich, stworzyć specjalne ośrodki dla ofiar wykorzystywania, zatrudnić dobrze wykształconych opiekunów oraz lepiej skoordynować pracę organizacji pozarządowych. Ponadto wszyscy nieletni powinni uczęszczać do szkoły.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/chlopcy-z-placu-wiktorii/l1092zq
    ===========

    To się musi OPŁACAĆ….

  150. Na marginesie
    29 maja o godz. 20:16

    Nie ma takiej zbrodni, której nie popełniłby, w dodatku masowo i w stanie recydywy, Kościół kat.
    W Polsce, całkiem świeżo, bo na przełomie lat 1990-tych Kościół kat robił coś podobnego, tylko na znacznie mniejszą skalę. Katolickie ośrodki adopcyjne sprzedawały dzieci za granicę. Czyli – siostry Magdalenki.

  151. @Tanaka 29 maja o godz. 22:10

    A teraz podłozmianowe ustawodawstwo zapewni przywileje tym katolickim ośrodkom adopcyjnym, zatem hulaj dusza! Tylko rodzić…

    http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/adopcje-tylko-dla-katolikow-rzad-o-rodzinach-zastepczych,artykuly,404182,1.html

  152. @Na marginesie
    29 maja o godz. 20:16
    W Polsce też kk handlował niemowlętami sprzedając je za granicę. Znałam dziewczynę, której dziecko w ten sposób ‚wyemigrowało’.

  153. @Wiesiu,
    ja rozumiem, że czytasz wszystko dech mech żeby poszerzyć horyzonty, ale czasem się zastanów nad tym co piszesz i co linkujesz, bo ostatnio, szczególnie w tematach społeczno-etycznych jakby się w rozwoju cofnąłeś.
    Po prostu są rzeczy, na których czytanie szkoda czasu.

  154. @Ewa-Joanna 29 maja o godz. 22:35

    Jeśli handlował, to nadal handluje i handlować będzie. Bo właściwie dlaczego miałby przestać? Polska na razie uniknęła gigantycznych skandali z udziałem kaka tylko dlatego, że w PRL-u miał ograniczone pole do działania. W Irlandii, gdzie było w pewnym okresie mnóstwo osieroconych dzieci, a wszystkie ośrodki wychowawcze prowadził kaka (państwo tylko kierowało do nich dzieci i dotowało) skala ujawnionej pedofilii kleru jest horrendalna. Ujawnionej, oczywiście, nie przez kaka tylko przez państwo, które zleciło przygotowanie raportu sędziego Ryana.

    Papież Benedykt dostał ten raport na tacy i symbolicznie załamał rączki. Nie wiedział? Oczywiście, że wiedział, do spółki z kremówkowym Lolkiem. Bo przecież w katolickim kraju oczy i uszy kaka były wszędzie. Podobnie było w zasadzie wszędzie, gdzie kaka miał dostęp do dzieci. W Hiszpanii – masowa sprzedaż niemowlaków. W Irlandii – 800 trupków dzieci w szambie – nabożne dzieło siostrzyczek z Tuam. Ładniejsze dzieci sprzedawały do adopcji, te mniej atrakcyjne – zagładzały na śmierć. Matki – „upadłe dziewczyny” pracowały dla siostrzyczek jak konie, a rząd swoją drogą wpłacał pieniążki na każde dziecko.

    W Polsce Ludowej kaka nie działał na taką skalę – ale być może wszystko przed nami. Dlaczego nie?
    „http://wyborcza.pl/1,76842,16101048,Irlandzkie_zakonnice_pogrzebaly_w_szambie_800_dzieci_.html

  155. Poprawka, tu jest dobry link
    „http://wyborcza.pl/1,76842,16101048,Irlandzkie_zakonnice_pogrzebaly_w_szambie_800_dzieci_.html

  156. Dlaczego mi obcina ten link? Powinno byc na koncu html

  157. Link jest ok.
    Franio też nie lepszy, to tylko poza.
    A ja mam nadzieje, że Australia wsadzi Pella do pierdla a przynajmniej zrobi mu ładny proces.

  158. LETTER FROM AUSTRALIA

    Droga Aniu
    Zbieram sie i zbieram do skrobniecia do Cie paru slow i jakos nic z tego nie wychodzi. Wynika to zapewne stad, ze bedac czlekiem starej daty uwazam, ze list powinien cos soba reprezentowac w przeciwienstwie do belkotliwo nic nie znaczacych emaili, ktore zdominowaly wymiane mysli w obecnej dobie. Stad do opoznien w korespondencji juz niedaleko. Z tego co zdolalo pozostac mi w pamieci z twojej ostatniej korespondencji to natlok problemow rodzinno-zdrowotnych. Do tych pierwszych nie mam wiekszego odniesienia ze wzgledu na niezbyt liczna rodzine na Antypodach. Chociaz nie chce lgac, jutro dwuletnia rocznica smierci ukochanego psa Carlosa i niedawne odejscie w zaswiaty dwoch wielce sympatycznych kocurow syjamskich wpychaja w nastroj lekko melancholijny. Co do spraw somy zdrowie jakos dopisuje. Stracilem troche na wadze przechodzac na diete niskoweglowodonowa. Powyzej 60-tki jest strasznie trudno schudnac. Metabolizm jakby zatrzymal sie w ewolucyjnym rozwoju. Wiaze sie to zapewne z tym, ze w czasach wspolnoty pierwotnej ktos kto dozyl tak sedziwego wieku nie mial juz sily na uganianie sie za mamutami po tundrze. Stad siedzial juz tylko tepo w jakskini czekajac az dane mu bedzie obgryzc kosci po uczcie mysliwych bedacych glownymi zywicielami pol-malpich plemion. No, ale juz dosc juz tych dywagacji. Wracajac jeszcze do diety i co pchnelo mnie na jej tory. Otoz, pchnela mnie do niej kuchnia japonska, ktora po o dwutygodniowym pobycie w kraju wisni okazala sie malostrawna. Jakies kluchy w polewie sojowej z lekko unoszaca sie na powierzchni krewetka lub inna, mniej zydentyfikowana czescia morskich stworzen. Trzeba przyznac, co wprawilo mnie w lekka zadume, ze dieta ta obfityjaca w ryz (moze ze wzgledu na niskie waloty smakowe) nie wywoluje wsrod Japonczykow otylosci, ktora powoli staje sie plaga swiata zachodniego. Wiekszosc z nich jest szczupla. Tyle na temat japonskiej gastronomii.
    A poza tym Japonia to bardzo ciekawy kraj. Cywilizacja zamknieta w sobie, niedopuszcajaca zadnej ingerencji z zewnatrz. Technologicznie i infrastrukturalnie wyprzedzaja Australie o jakies 30 lat, Polske moze o 60, odrobinke wiecej pod rzadami PiS-u. Czysciutko, porzadnie, zadnych ekscesow , zadnego graffiti. Ogolne wrazenie – stara kultura nie majaca, na szczescie, nic wspolnego z chrzescijanska Europa. Zachodni turysta to przyglup , ktorego nalezy potraktwac z azjatycka uprzejmoscia W przypadku Japonii jest to tzw izolacja kulturowa w pozytywnym wydaniu, w przeciwienstwie do Polski, ktora wstajac z kolan przedeptuje z nogi na noge, bedzac rodzarta miedzy wschodem i zachodem
    W A. nic sie specjalnego nie dzieje. Czytam od czasu do czasu „Polityke” i jej blogi. Coraz trudniej mi sie pisze. Rozlazi sie to wszystko semantycznie , gubi sie skladnia, lka ortografia.

    Prawdziwe jaja, na podstawie niektorych wpisow, do jakiego stopnia zdebilala Polska. Te wszystkie sarmackie zakapiory, ktore wylazly z lasu na pisowska polanke, zeby moc czochrac sie lubieznie boczkiem o drabinke prezesa. Te ustawiania sie w pisowskiej nierzeczywistosci. Bylbym wdzieczny za osobista opinie jak zyje sie w Kaczystanie. Czytajac Polityke, GW i Newsweek to musi byc jakies peerelowskie déjà vu w Pewexowskim wydaniu. Co jakis czas czytam o zgonach naszego rocznika. Mlynarski, Pyrkossz, Wajda, Pietrasik Wodecki – to wszystko nasze sowremienniki . Tu tez umieraja ludzie w naszym wieku . Nie bede ich wspominal, z braku odniesienia. Do PiSowskiej Polski jakos mi nie spieszno nie chcac nikogo zwodzic planami wizyty w kraju, ktory czuje sie jakbym juz poraz drugi utracil. Pamietam jak w latach szescdziesiatych , goszczac w Gizycku u swojej ciotki rozmawialem z pewnym Niemcem , ktorego zapytalem co sadzi o Polsce. To co wtedy uslyszalem calkiem mnie porazilo „Polen – aber das ist eine europaische Kongo. Cos z tego pozostalo, moze w szczatkowej albo pokoleniowej wersji.
    Co jeszcze, co jeszcze. Jak zawsze wiersz .

    Tak usiasc na bezwskresna woda
    Leniwosc fali lowic uchem
    W przymkniete oczy slonce wsiaka
    Mysli wiruja mewim puchem
    W oddali oblok rozwiany wiatrem
    Jak wyciagnieta boza reka
    I rzec za Faustem urzeczony
    „Trwaj chwilo, chwilo jestes piekna”.

    Napisalem to po smierci psa Carlosa, ktory uwielbial ganiac fale na dziewiecdziesieciomilowej plazy w Wiktorii. Mam go nagranego na video co jest powodem wielu tampniec emocjonalych. Nigdy ne myslalem, ze zwierzak moze tak zdominowac gatunek homo sapiens pod wzgledem emocionalnych potrzeb. Many are yet to experience this painful discovery.
    Usciski Aborygen

  159. Wiesiek59,

    czy znasz dzialalnosc Russella Branda (jako komedianta, dzialacza spolecznego i nawiedzonego wariata)?
    Jesli tak, to czy dalej przeprowadza swoja ‚rewolucje’?
    Kwestia najciekawsza dla mnie: ile dni, tygodni przetrwalby na wolnosci w Polsce taki ‚mesjasz’?

  160. Na marginesie
    29 maja o godz. 23:25

    Co się działo w PRL-u, to powoli, drobnymi cieknięciami, wychodzi. Wiele na temat pisał Urban. Pisał, pisał i pisał dokumentując akcje bandyckie kleru i Kościoła kat, ale Urbana się brzydzimy, bo to Goebbels.
    Ponieważ nie słuchaliśmy, to mamy co jest.

    O siostrzyczkach sprzedających małych Polaków za granicę pisał wielokrotnie. O pedofilach w sutannach pisał mnóstwo razy. O klerze nie ponoszącym żadnej odpowiedzialności sądowej za ciężkie czyny kryminalne, zagrożone najwyższymi karami w kodeksie, pisał setki razy.

    O kościelnych „czyścicielach kamienic” pisał na kopy. I tak dalej i temu podobne. Korupcja moralna solidarnościowych tzw. elit doprowadziła do moralnej gangreny, a gangrena cywilna podaje zgniłą rączkę gangrenie katolickiej, która ma dwa tysące lat gnicia w dorobku, więc jest zgniła poniekąd jak wino – szlachetna i boska.

    Paradoksem PRL-u było to, że Kościół kat miał w pewnym zakresie ograniczone możliwości pedofilenia, handku dziećmi i tak dalej. Szkoły, placówki wychowawcze i opiekuńcze, stały się domeną państwową, dla Kościoła kat została niewielka cząstka tych zakładów, w której księża mogli sobie do woli dzieci gwałcić. Ośrodki adopcyjne – bodaj wszystkie – były placówkami państwowymi.

    W ramach tzw. rekompensaty za czasy PRL-u, Kościół kat nie tylko nie powinien dostawać majątków, chapać, rwać i kraść, ale powinien oddać całkiem swoje (a co jest całkiem jego?), jako wyraz wdzięczności i szacunku dla państwa polskiego, które uchroniło – w sporej mierze – Kościół kat od takiej skali zbrodni jaką znamy z wielu innych krajów, w tym z Irlandii – identycznie biednej, ciemnej, katolickiej i identycznie, do końca II wojny, rządzonej i dręczonej katolicko przez Kościół kat.

  161. Aborygen
    30 maja o godz. 5:02

    Ciekawy wpis. A pies – wiadomo – też człowiek. Co najmniej.

  162. Aborygen
    30 maja o godz. 5:02
    Morska fala wyrzuciła na mój brzeg butelkę z twoim przesłaniem. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że dostała się w ręce drugiego Aborygena. My Aborygeni jesteśmy odchodzącą rasą,wypieraną przez witalnych, dynamicznych zdobywców ziemskiej przestrzeni, na której wykreślają asfaltowe autostrady, po których szybko się przemieszczają z miejsca A do miejsca B, którą zabudowują, jak jakieś termity, szklano-żelbetonowymi wieżowcami. A Ciebie Aborygenie wzrusza ścigający się z morską falą pies, który już odszedł w psie zaświaty. Marzenie starego Goethe „verweile doch, du bist so schön” urzeczywistniło się, dzięki krótkiemu filmikowi. A coraz trudniej Aborygenowi podążać myślą za światem, zrozumieć, próbować coś poprawić w europejskim Kongo, jeszcze raz się zdziwić, oburzyć, potępić rozmiar obłudy, głupoty homo pislamicu, jawnie kryminalnej działalności mafii ubierających się w sukienki mężczyzn, amatorów dzieci obojga płci, cudzych żon, majątków mężów tych „używanych” żon i ich dzieci.
    Aborygen, jak Grek Zorba , nie ma siły na dalszą walkę, jest stary, zmęczony, stać go tylko na podrygi w tańcu Greka Zorby.
    Borghes w „Piśmie boga” pokazuje uwięzionego przez hiszpańskich bandytów azteckiego kapłana. Towarzyszy mu za bezpiecznym przepierzeniem tygrys. Kapłan intensywnie wpatruje się we wzory pasków na sierści tygrysa. Domyśla się, że wzór ten jest zaszyfrowanym przesłaniem od bogów i gdyby udało mu się odczytać, rozszyfrować owo pismo, to stał by się potęzny, zerwałby łańcuch, rozwalił więzienie i zniszczył Hiszpanów. Po wielu latach kapłanowi udało się rozszyfrować tygrysi tekst. Ale w formule, która dawała mu moc, zawarte było również taki od bogów przekaz, że robienie czegokolwiek nie ma sensu, więc kapłan podporządkowuje się temu przekazowi i staje sie Aborygenem
    Ale zawsze pojawia się nowa, dynamiczna fala wojowników i wojowniczek walczących o rozwalenie zatęchłego, stworzonego przez nowych Hiszpanów lochu, pilnie wpatrujacych się w sierść tygrysią. Ale obawiam się, że kiedyś i oni staną się Aborygenami.
    Si la jeunesse savait, si la viellesse pouvait.
    @Jibo Przepraszam Cię za ten pesymizm.Jesteś wspaniałą, dzielną kobietą, walczącą o słuszne prawa, a ja tu szerzę taki defetyzm, kwietyzm, immobilizm..Może tak to uzasadnię, że to „nie jest świat dla starych ludzi”
    Kurcze tak mnie ten Aborygen zdołołał

  163. To może coś na pociechę (?). Dokończmy lekturę serialu p. Jagody. Jest na czasie.
    Zapraszam!
    JK