Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

7.03.2017
wtorek

8 Marca – Wielki Dzień Naszego Protestu

7 marca 2017, wtorek,

W tym dniu od lat kobiety honorowano kwiatami, słodyczami, całusami i życzeniami. W poprzedniej epoce ofiarowano nam goździki, rajstopy, ścierki kuchenne i czekolady z podpisaniem odbioru. Ale to już minęło. Dzisiejsze upominki mają mniej siermiężną formę, natomiast nie zmieniło się nic, jeśli chodzi o intencje. O ile kwiaty i drobiazgi wręczane przez mężczyzn, którzy nas kochają i szanują, są niezwykle cenne, o tyle pusty gest ze strony ludzi, którzy w znęcaniu się nad rodziną dopatrują się tradycji, jest zwykłą kpiną.

W tym roku Dzień Kobiet ma wyjątkowo gorzki smak. Poprzednia władza nie była zbyt gorliwa w respektowaniu praw kobiet, o czym świadczą organizowane od lat Manify, ale dzisiejsza władza nawet nie próbuje ukryć, jak bardzo gardzi naszą niezależnością.

Lista skandalicznych zamiarów i zaniechań rządu, hmm… Beaty Szydło, jest pojemna:

@ Program 500+, który przy braku jakichkolwiek form zorganizowanej opieki nad dziećmi w małych miejscowościach, ułatwia kobietom decyzję o pozostaniu w domu, co oznacza wykluczenie ich z rynku pracy. Gdy dzieci dorosną, ich matki pozbawione składek emerytalnych i zasiłku pozostaną bez środków do życia. MUSZĄ za to pracować samotne matki z jednym dzieckiem, które ośmieliły się w jakiś sposób radzić sobie, bo próg dochodowy został tak wyliczony, że nie kwalifikują się do sztandarowego programu PiS. Na dodatek rozwiedzionym do dochodów wlicza się zasądzone alimenty, nawet jeśli nigdy ich nie dostały.

W ogóle egzekwowanie alimentów w naszym kraju to skandal. Od lat przez rządzących, głównie mężczyzn, nie rozwiązywany.

@ Absolutnie niedopuszczalna ingerencja państwa w jedynie kobiecą seksualność, m.in. ograniczenie dostępu do legalnych środków antykoncepcyjnych przy braku ograniczeń do dostępu leków wspomagających potencję u mężczyzn z racji wieku niezdolnych już do wychowania potomka; klauzula sumienia, która dopuszcza odmowę wykonania obowiązków służbowych sprzecznych z prywatnymi poglądami; zmiana standardów okołoporodowych, które ma określić lekarz znany z bezwzględności i okrucieństwa; brak edukacji seksualnej.

Poza tym ciągle wisi nad nami groźba wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, co prawda mało realna, chyba że ktoś chciałby zobaczyć Wolność wiodącą kobiety na barykady, ale jednak.

@ Szklany sufit i dysproporcje w zarobkach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach.

@ Do tego rząd, prezydent i minister rodziny, pracy i polityki społecznej (kobieta!) zamierzają wypowiedzieć Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, ponoć sprzeczną z katolicką tradycją! Od kiedy katolicką tradycją jest śmierć 150 kobiet rocznie zatłuczonych przez własnych mężów?! W tym kontekście złowrogo brzmi fragment małżeńskiej przysięgi:

list-z-pogrozkami

Aż ciśnie się na usta parę słów do osób firmujących swoim nazwiskiem poczynania redemptorysty Rydzyka i pośrednio posła Kaczyńskiego przy użyciu prostych narzędzi typu długopis.

Szanowna Pani zasiadająca na fotelu premiera!

Rząd, którego jest Pani twarzą, próbuje części swoich obywateli odebrać podmiotowość. Chce nas, kobiety, znów sprowadzić do roli żywego inwentarza domowego pozbawionego prawa do decydowania o sobie. Nie zrozummy się źle. W woli pozostania w domu na utrzymaniu partnera nie ma nic złego, pod warunkiem że to kwestia wyboru, ale Pani rząd próbuje nam ten wybór odebrać. Całkowitym zakazem aborcji chcieliście nas skazać na piekło Salwadoru, utrudniacie dostęp do antykoncepcji, wycofacie cywilizowane standardy opieki okołoporodowej, forsujecie program społeczny w taki sposób, by kobietom wygodniej było nie podejmować pracy zawodowej. Zabieracie pieniądze przeznaczane na pomoc ofiarom przemocy domowej. Co będzie następnym krokiem? Wyjmiecie nas spod prawa i pozwolicie strzelać jak do żubrów? To wszystko jest tym bardziej trudne do zrozumienia, że sama jest Pani kobietą.

Trudno ocenić, czy Pani postawa, ten serwilizm wobec posła Kaczyńskiego, to kwestia wychowania, wyrachowania czy słabości charakteru. Być może Pani w to wierzy. Ale jakkolwiek jest, nie da się ukryć, że to się Pani po prostu opłaca. Przyjemna pensja, przyjemne dotacje dla męża. Nie należy Pani do osób, które muszą liczyć wydatki z ołówkiem w ręku.

Za każdym razem, kiedy sięgnie Pani do swojej kieszeni, proszę pamiętać, że za te pieniądze sprzedała Pani te wszystkie kobiety, które będą rodzić w nieuśmierzanym bólu i średniowiecznej pogardzie, narażone na miłosierdzie doktora Chazana. Za te pieniądze wystawiła Pani te wszystkie kobiety, które nie widzą swojego miejsca między schowkiem na szczotki, szafką z garami i balią z praniem. Za te pieniądze wystawiła Pani większość z nas.

 

Panie ministrze zdrowia!

Lubi Pan podległe kobiety, prawda? Lubi Pan, gdy muszą ugiąć kark i prosić o pozwolenie, a Pan go udziela lub nie. Taki świat Pan rozumie i w takim czuje się bezpieczny. Nic Pan nie musi udowadniać, władza zależy jedynie od drobnej różnicy między nogami bez względu na to, co posiada się między uszami. Wygodne i kompletnie nieuzasadnione.

Wprowadzenie recept na ellaOne tłumaczy Pan troską o nastolatki, które ponoć łykają ten specyfik jak cukierki. Tylko że to nie jest dowód na troskę. To dowód na tchórzostwo i zaściankowość. Pan, dorosły i zdawać by się mogło dojrzały mężczyzna, wstydzi się stanąć naprzeciwko nastolatka i opowiedzieć mu o tym, co sam Pan uczynił przynajmniej kilka razy. Wstydzi się Pan opowiedzieć młodemu człowiekowi o seksie, o tym, czym jest seks i jak go bezpiecznie uprawiać. Zamiast narażać siebie i sobie podobnych na dyskomfort przekazania wiedzy na ten „grzeszny” temat, woli Pan wprowadzić zakaz i umyć ręce. Jeśli sądzi Pan, że to powstrzyma młodych ludzi od uprawiania seksu, to równie dobrze może Pan zacząć wierzyć w jednorożce i Wróżkę-Zębuszkę.

Ale tu nie chodzi tylko o wstyd. Chodzi o chęć ukarania za czyn niezgodny z katolicką etyką, do której Pan i Panu podobni chcieliby zmusić wszystkich Polaków, choć to dosyć głupie, bo przecież wszyscy wiemy nie od dziś, że Polaków nie da się zmusić. Taka piękna cecha narodowa, proszę Pana.

 

***

Poszłyśmy na Manifę i będziemy protestować przeciw dyskryminacji kobiet, przeciw łamaniu naszych praw. Pójdziemy za wprowadzeniem edukacji seksualnej do szkół, za refundacją środków antykoncepcyjnych, za dostępem do tabletek „dzień po” w wolnej sprzedaży, za dofinansowaniem zabiegów in vitro… lista jest dłuższa niż ten wpis. Będzie nas dużo. Z każdym rokiem coraz więcej.

mag, Jiba, Konstancja, NeferNefer

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 189

Dodaj komentarz »
  1. Kochane Kobiety, cudnie, psia mać, bojowo i najprecyzyjniej jak można powiedziane! Jestem z Wami i siebie ze sobą zabieram, bo co bym robił bez Was.

  2. Do @mag, @Jiba, @Konstancja, @NeferNefer

    Bardzo dziękuję!

    NIC DODAĆ NIC UJĄĆ.
    Nie ma i nigdy nie będzie żadnej zgody na dyskryminację kobiet!

    Do….. „osób” płci żeńskiej, które dopuszczają swoimi działaniami do upadlania kobiet –
    JAK WAM NIE WSTYD!!!

  3. I dlatego kobiety muszom. (Współ)rządzić. Albo nawet i więcej niż współ.
    Dziewczyny, świetnie, wyraziście,mocno, klarownie, z precyzją to napisałyście ! I należycie pod adresem broszki z Szydło Beatą w klapie.
    Zamiatam kapeluszem po posadzce, z wielkim uznaniem i ukontentowaniem za waszą żywość, determinację, prawość, prawdziwość i moc w języku.

    Mag przenajwarszawska, kicnąłem z radości jak zając przewciwszyszkowy na widok Ciebie jako (współ)autorki wstępniaka! Podobno bozia jest wytęskniony. Ale ma feler, bo się nie objawia. A ja wytęskniony do Twojego współautorstwa i proszę: słowo stało się ciałem. Niech zamieszka między nami, autorami 😀

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. w ostatnią sobotę nie wytrzymałam i przy stoisku KOD, gdzie zbierano podpisy przeciwko poczynaniom rządu, m.in. o wycofaniu się ustawy antyprzemocowej, zapytałam jakąś kobietę, czy lubi bić bita przez męża i czy zgadza się, by jej dzieci były bite, a ona sama chce być traktowana jako przedmiot, a nie podmiot. Nie chciała wpisać się na listę i chyba zrozumiała o czym mówię. Choć zaprzeczyła ale jednak nie wpisała się na listę. I przez takie kobiety, które nie chcą się zaangażować mamy to, co mamy.

  6. Do @mag, @Jiba, @Konstancja, @NeferNefer.Świetny tekst.Wszystkiego dobrego z okazji Święta Kobiet!

  7. Ja bym ujął przecinek między nawet i jeśli i wstawił go przed nawet 😉
    Sorry za tę drobną uwagę, ale wiem, że w ekipie autorskiej jest polonistka 😉

    Aktualna reprezentacja kobiet w polskim parlamencie uchodzi za rekordową w historii – 27 proc. w sejmie, 13 proc. w senacie.
    O ile kobiety stanowiły 42 proc. kandydatów do sejmu, to w 57 proc. okręgów wyborczych do senatu nie startowała ani jedna kobieta.
    Żadna z wybranych nie ma poglądów uchodzących za lewicowe, wszystkie należą do partii mniej kub bardziej konserwatywnych.
    Już po wyborach można się było spodziewać, że ucierpią na tym (i już cierpią) kwestie równości płci, praw reprodukcyjnych, praw mniejszości.
    Może taki szok – władza nad zdrowiem kobiet oddana w ręce fanatyków religijnych – potrzebny jest polskim „babom” do ocknięcia się z marazmu i braku zainteresowania polityką? Do rozejrzenia się, że nie są same i są ich miliony w podobnej sytuacji?
    Życzę wam jak najlepiej, więc nie czekajcie, aż faceci urządzą wam wasze życie.

  8. Disclaimer: cała chwała nalezy się Jibie, Konstancji i mag, ja byłam z boku tym razem.

  9. Ostro i słusznie. Trzeba walczyć, nie dać się zastraszyć. Chociaż niektóre kobiety stoją jakby na antykobiecych stanowiskach. W Szwajcarii kobiety prawo głosu uzyskały dopiero pod koniec lat 60 albo na początku 70. Miałem kolegę, którego matka zajmowała się domem i różna działalnością społeczno – towarzyską i stała na czele ruchu kobiet przeciwko przyznaniu kobietom prawa głosu, no bo rola kobiet jest inna .

    10 marca jest dzień mężczyzn, przynajmniej u mnie w kalendarzu. Dzień sfrustrowanego, stłamszonego przez kobiety byłego przodownika stada, którego się coraz bardziej ogranicza: nie wolno mu bić żony i dzieci, do tego jeszcze każą płacić alimenty, a pracy nad głową stoi Herod Baba.

  10. Stachu39
    7 marca o godz. 13:46
    a za sto lat, kto wie, biedni Panowie napiszą do rządzących Pań taki manifest w obronie swojej godności…:-)

  11. @Stachu39
    7 marca o godz. 13:46

    Tak, Stachu, w 1971. Od tego czasu w szwajcarskim parlamencie znalazło się 32 proc. kobiet, wśród socjaldemokratów – na 43 fotele kobiety zajmują 25.
    W siedmioosobowym rządzie są w tej chwili dwie kobiety, ale do niedawna były trzy, a nawet cztery (2010-2011).

  12. Fajny tekst, dziękuję Wam bardzo.

    A przy okazji, przypomniała mi się fraszka J. Sztaudyngera:

    Obchodzimy ku chwale ojczyzny,
    jeden Dzień Kobiet,
    cały rok mężczyzny. 😉

  13. Dosia125
    7 marca o godz. 13:19

    One lubią być bite! Tylko się wstydzą tak głośno, przy ludziach, powiedzieć. Były bite i są bite, ich matki, babki, prababki – to samo i bardziej. Innego życia nie znają. Niebite czułyby się zagubione, gorzej – odrzucone.
    Jak mąż bije, znaczy – kocha.
    Tożsamość kulturowa i dżender by się im zawaliły na głowy. Taka Polska właśnie*, że kobietę w mordę trzaśnie.
    *(tytuł pożyczony, wiadomo skąd)

  14. konstancja
    7 marca o godz. 13:54

    a za sto lat, kto wie, biedni Panowie napiszą do rządzących Pań taki manifest w obronie swojej godności…:-)

    Wie, że nie. Jeśli kobiety są z Wenus, a mężczyźni z obrony tetytorialnej, to za sto lat nie będzie odwrotnie. Będzie inaczej, w dodatku lepiej. Ale niekoniecznie cudnie, choć kawałka cudu należy się spodziewać, skoro nie robi ich bozia.

  15. Szanowne Autorki, uklon wielki czynie.

    Bylem, jestem, bede za rownoscia obu plci i ta rownosc wspieram calym sercem i czynami. Pisze co mysle, czynie co glosze i jutro bede na Pl Konstytucji, bo za Prezydentem Obama, nieco trawestujac jego slowa, jutro ja tez bede KOBIETA.

    Z Szacunkiem najwiekszym.

    l.

  16. Zeszłego roku o tej porze gościłem przez tydzień przyjaciela, który nie podnosząc głowy znad gazety „słuchał” żony stojącej przed lustrem po dwugodzinnym treningu.
    – Zobacz, mam coraz chudszy brzuch – powiedziała.
    – Nie martw się, kochanie, samo przejdzie.

    http://www.fhvd.de/fhvd_we/struktur/frauenbeauftragte/fotos/frauentag1.jpg

  17. Tak funkcjonuje mózg kobiety
    (Every one of those little blue balls is a thought about something
    that needs to be done, a decision or a problem that needs to be solved.

    A man has only 2 balls and they take up all his thoughts.)

    https://goo.gl/photos/9PncMY11sK2fHL6J6

  18. Świat jest tak urządzony w naszej części świata, że kobiety mają rację nawet jeżeli jej nie mają.

  19. Dość długo to trwało, w końcu jednak zrozumiałem, że lepiej mieć sex niż rację.
    Szanowne Panie, wszystkiego dobrego życzę.

  20. To co piszesz sztubaku jest głupie, protekcjonalne, i w gruncie rzeczy dość podłe. Ja ze swej strony życzę kobietom w twoim życiu, żeby przejrzały na oczy. Chyba że już dawno przejrzały, ale też są z tobą dla interesu.

  21. Szanowne autorki! Wielkie dzięki za kilka słów prawdy! Pozdrawiam serdecznie!

  22. I ode mnie też gratulacje i podziękowania dla autorek. I tym bardziej miło, że napisane grupowo. W grupie siła.

  23. Sztubacki (nomen omen) humor rubaszny bywa i niewyszukany, ale może przynosi pociechę 😉
    U innych bywa tak, że kto ma rację, tego we dwa kije 🙄

    Jutro wolne dla niektórych

    http://www.blackcommentator.com/315/315_images/315_cartoon_womens_day_large.jpg

  24. @Dosia125 7 marca o godz. 13:19
    @Tanaka 7 marca o godz. 14:21

    Aby nie było, uwagi poniżej najwyraźniej nie dotyczą autorek tekstu na blogu, z którymi z chęcią stane w jednym szeregu. Ale mówimy o prawie 20 mln kobiet, nie czterech (słownie: czterech).

    „The blood of patriots is the price of freedom. It must be constantly renewed.” (W wolnym tłumaczeniu: Krew patriotów jest ceną wolności. I musi być stale odnawiana).

    To hasło z jakiejś amerykańskiej powieści niech posłuży za motto dla tekstu poniżej.
    Kobiety w Polsce nigdy nie poniosły ofiary za swoją osobistą wolność. Została ona im podana niejako przypadkiem, najpierw po 1 wojnie na fali przewrotów i rewolucji powojennych, potem jeszcze mocniej po 2 wojnie na fali kolejnych przewrotów i rewolucji powojennych, w dodatku na „obcych bagnetach”. To grzech pierworodny tej ich wolności, by użyć obcej terminologii.

    Więc albo tej wolności nie szanują, albo ją wręcz odrzucają.
    Co do „nie szanują”, to znaczy, że zapewne jej chcą, ale nie są gotowe do wylewania za nią krwi. Niestety, wiem to także z pierwszej ręki, we własnej rodzinie otoczony jestem wręcz kobietami i jestem jedynym, który gotowy jest pójść na jakiś pochód zamiast do fryzjera. Niestety, mam pełną, bolesną świadomość, że ja im tej wolności sam nie utrzymam.

    W Anglii sto lat temu kobiety za walkę o swoje prawa były zamykane w więzieniach, nawet ginęły podczas protestów chcąc zamanifestować swoje istnienie. Może bez tego nie da rady?

    Spekuluję więc, że dopiero utrata tej przypadkowo uzyskanej wolności i odzyskanie jej własnym wysiłkiem, może trzech kolejnych pokoleń, jest w stanie na stałe wśród potomków dzisiejszych obywateli RP zbudować POWSZECHNĄ świadomość tego wszystkiego, o czym piszą dziesiejsze autorki na tym blogu. A do tego czasu…

    P.S.
    Podczas zeszłorocznych protestów dotyczących praw kobiet wyznaczonych w któryś dzień powszedni znajoma prowadziła wykład na stołecznym państwowym uniwersytecie. Jej studentki powszechnie olały ten protest (chyba tylko to słowo dobrze oddaje to, co zrobiły). Nie to nawet, że sala była pełna, gdy na zewnątrz niedaleko można było za darmo znaleźć się w oku kamery, na sali była zdaje się jedna osoba ubrana na czarno – prowadząca.

    P.S.2
    Gdyby ktoś miał skojarzenia, to tak, w Polsce znacznie więcej osobistych wolności zostało przyniesione nam z zewnątrz.

  25. No właśnie, co z tymi kobietami.
    Dosia 125 i Stachu39 poruszyli temat, który mnie samą złości i czego nie rozumiem i nie akceptuję.
    Skąd w kobietach ten brak solidarności, ta chęć topienia w łyżce wody innych kobiet??
    Przykłady można liczyć na pęczki.
    1. Ktoś nie chodzi do kościoła – większość mężczyzn nawet by tego nie zauważyła. To dzięki kobietom pół powiatu potrafi pokazać palcem człowieka, który nie ma ochoty utrzymywać kontaktów z kk.
    2. Zabójczynie noworodków – zgoda, zabiły, ale też tylko one za to płacą. Idą na dziesięciolecia do więzienia, tatusiowie są przeważnie ślepi, głusi, bez rąk, bez nóg i w ogóle bez mózgu. Co więcej, opieka społeczna jest taka jak tatuś. Gdy rozmawiam z kobietami innymi niż moje znajome (nie bez powodu jesteśmy znajomymi) zabójczyni dziecka jest jedyną winną, totalnym wcieleniem zła, które powinno być unicestwione do dziesiątego pokolenia wstecz.
    3. Ofiary przestępstw seksualnych – owszem, jest przyznawane, że męzczyzna popełnił niemiły czyn, ale skoro kobieta chodziła w krótkiej spódnicy, szlajała się po imprezach i do gorsze piła alkohol, to czego się spodziewała? Sama jest sobie winna, drugi raz nie pójdzie.
    4. I czwarty przykład, najbardziej absurdalny. Wdowa z dwójką małych dzieci nie poprzestała na pomocy opieki społecznej i prostych pracach u sadowników. Zrobiła stosowne prawo jazdy i pracuje jako kierowca TiR-a, za co serdecznie nienawidzą jej inne kobiety. Domyślam się powodów nienawiści, ale bardzo mnie denerwują.

    Co im to daje? Jaką mają te kobiety korzyść z pastwienia się nad ofiarami, bagatelizowania przestępstw, gnojenia tych kobiet, które próbują być inne niż ogół??
    To strzelanie sobie stopę, wszystkie jedziemy na tym samym wózku i wysiłki, by ten wózek był w jak najgorszej kondycji, jest czymś, czego nie umiem racjonalnie wytłumaczyć, gdy już uda mi się wyeliminować emocje. Jakie jest Wasze zdanie?

    Dziękuję bardzo za ciepłe przyjęcie naszej pracy zbiorowej 🙂

  26. W Poznaniu powieszono banner z Walentynowicz jako symbolu walki kobiet o prawa nie tylko pracownicze. Potomkowie protestują zamiast być dumnymi, bo im prawa kobiet kojarzą się tylko z aborcją.

  27. @Stachu39
    Przykro to powiedzieć, ale protestują w pewnym sensie zapewne słusznie – jej się pewnie też tak to kojarzyłoby.
    Nb. potwierdzasz moje poprzednie uwagi…

  28. @Jiba
    7 marca o godz. 21:18
    Świadomość własnej siły i wartości istnieje u kobiet trochę ponad 100 lat. Takie zachowania to owoc wielopokoleniowej indoktrynacji w społeczeństwie patriarchalnym. Zjawisko nie tylko polskie, popatrz na otoczenie Trumpa.

  29. Jestescie wspaniale.Ale co z tego. Sa takie, co lubia, jak im ksieza-samce opowiadaja, co jest moralne, a co nie.Ludzie-kobiety zrobcie cos z tym kosciolem

  30. Rs przypomniał sufrażystki. Ja przypomnę komedię Arystofanesa Lizystrata, macie broń kobiety! Islandki też wygrały przy użyciu tajnej broni .Chociaż, na pewnym starym kawalerze pewnie zrobi to wrażenia

  31. Jiba
    7 marca o godz. 21:18

    Z ekonomicznego punktu widzenia ma to sens. Ciągle jeszcze większość kobiet wiąże sukces swój i swoich dzieci z wysoką pozycją męża lub ojca. Inne kobiety mogą tej pozycji co najwyżej zagrozić. A po drugie, w sytuacji ograniczonych zasobów, kobiety rywalizują pobożnością (i cnotliwością). Mężczyzna musi być pewien że dzieci będą jego. Stąd psioczenie na te wszystkie rozwiązłe babska, tudzież zabójczynie dzieci. „Tfu, tfu, ja jestem ta lepsza, moralna, cnotliwa”.
    Tego nie da się zmienić inaczej niż przez ogólne wzbogacenie społeczeństwa. A my idziemy w odwrotną stronę.

  32. @Jiba
    A dziwiłbyś się, gdyby to były chłopki pańszczyźniane, za jedyne źródło wiedzy o świecie mające niedzielne kazania? Nie mające od pokoleń żadnych szans na zmianę statusu?

    To wcale nie jest retoryczne pytanie!
    U nas wygrała kontrrewolucja i mit szlachecki i nikt się do korzeni nie przyznaje, ale z jednej strony to tylko powierzchowna lakierka zewnętrzna, a z drugiej zaledwie zaledwie 3 wewnętrzne kulturowe przekazy dziadkowie-dzieci od czasów PEŁNEGO feudalizmu na tych terenach u 85% obenych obywateli RP, biorąc pod uwagę mieszanie się warstw po wojnie pewnie nawet 95%.

    Teraz: ja z tego nie szydzę, nawet nie myśl, ale bez tej świadomości żyjąc tutaj zadajesz sobie pytania jak moi goście z zagranicy – macie takie piękne lasy, czemu nikt ich nie traktuje jak swoich i wszędzie pełno w nich śmieci? A przecież to nic dziwnego, że mentalność sprzed 150 lat – nic nie jest moje – nie zniknęła. Dawno zauważono, że najlepszy niewolnik to taki, który zaakceptował swój stan, i że w dodatku taki będzie atakował wszystko i wszystkich, co może mu tę akceptację podważać – w tym pilnował innych niewolników (85% niewolników, stąd rzeczywiste źródło powiedzenia o polskim kotle w piekle) – bez tego pozostanie mu tylko się zabić.

    Bez tej świadomości – z jakim przeciwnikiem walczymy – nie uda się ani walka o prawa kobiet, ani walka o prawa mężczyzn, ani walka o odśmiecenie przestrzeni publicznej ze śmieci nazywanych reklamami, ani lasów ze śmieci w sensie dosłownym, ani walka ze smogiem w miastach.

  33. Jiba
    7 marca o godz. 21:18

    Jibo, może to refleks słów Pombocka do Ewy: „On będzie nad tobą panował”. To wbili w niewinne główki jako naturalne prawo pełnomocnicy Pombocka (którym onże Pombocek nigdy pełnomocnictwa nie udzielił) i tak zostało: miliony kobiet swoją rolę służebnicy pana przyjęły z pokorą i siedzą cicho. Moja 85-letnia mama zmywała na kolanach posadzkę w dwóch kościołach, a ksiądz trzydziestolatek dyrygował. Pewnie armia pokornych, przekonanych, że tak jest, ma być i będzie do skończenia świata – więc nie tylko nie skorych do buntów, ale i nie rozumiejących, po co bunty, jak im dobrze – maleje, ale nim zmaleje do niezauważalnej małości, praprawnuki uczestniczek manif nie będą wiedziały, że były jakieś manify, a babcie dalej będą zmywać na kolanach kościelne posadzki.

    Innym refleksem „On będzie nad tobą panował” była seksafera w Samoobronie. Nowobogaccy polityczkowie założyli sobie feudalny folwark kobiecy. Nie ma siły, że swoim żonom w Dzień Kobiet przynosili kwiatki.

  34. rs_
    7 marca o godz. 21:00

    Czyżby chodziło Ci o ten cytat z listu Jeffersona: „The tree of liberty must be refreshed from time to time with the blood of patriots and tyrants”.
    Sugerujesz, że kobiety powinny przelać krew patriotów i tyranów? Jeszcze trochę i kto wie.

  35. «@rs_
    7 marca o godz. 22:10

    O feudalnej mentalności polskiego społeczeństwa rozprawialiśmy tu już parę razy i chyba jest zgoda na dopatrywanie się w niej głównych przyczyn niskiej aktywności społecznej, znieczulicy, nieufności, podejrzliwości o chęć oszukania i wykorzystania, degenerujących nasz kapitał społeczny. Brak zaufania niszczy potrzebę współpracy, uniemożliwia budowę prawidłowych relacji, niweczy porozumienie. Brakuje przekazu, że pieniądze można zarabiać uczciwie, mieć dobre intencje, życzyć innym dobrze…
    Polskie podejście do życia jest reaktywne – reagujemy na problem i brakuje nam konstruktywnego tworzenia świata, w którym chcielibyśmy żyć. Wiemy, czego nie chcemy…
    Naród polski jednoczy się dopiero w chwili pojawienia się wspólnego wroga, a gdy go nie ma, niszczy się od środka. Problemem w podejściu reaktywnym staje się bowiem brak problemów; wówczas trzeba je znaleźć. Wtedy Polak atakuje Polaka, nie umiejąc się zjednoczyć wspólną wizją.
    Pokazując, że inna to dziwka i ladacznica, wyglądamy na porządną i cnotliwą. Posądzając innego o złodziejstwo, samemu wygląda się na uczciwego.
    Polacy nie mają według badań Eurostatu ani jednej cechy społeczeństwa obywatelskiego. 40% z nich uważa, że naruszenie własności publicznej w żaden sposób ich nie dotyczy. Oszukanie na egzaminie czy niepłacenie podatków jest traktowane jako przykład sprytu i inteligencji, a nie jako okradanie własnego państwa.
    Zabijanie przebojowości i niszczenie przejawów sukcesu, permanentna i patologiczna zawiść, narzekanie i hejting – to jedne z głównych przyczyn emigracji młodych, zdolnych i pracowitych ludzi.

  36. @izabella
    Aż tak daleko nie poszedłem, feministki zachodnie (o nich bardziej myślałem) gotowe były na ofiary ze swojej strony i tymi dzięki tej gotowości i uporczywości dużo wywalczyły, ale wschodnie to faktycznie dały pewne przykłady…

    P.S.
    Nb., patrząc na rzeczowniki w zadanym pytaniu, kto wie, jakie pojęcia będą w przyszłości figurowały obok siebie w dobrze opracowanym słowniku wyrazów bliskoznacznych…

  37. rs_
    7 marca o godz. 23:08

    Ha ha, prawda? Nie to co Jefferson miał na myśli, ale jakoś tak się porobiło. Bliżej nam chyba teraz do S. Johnsona „Patriotism is the last refuge of the scoundrel”. I piszę to bez większej radości.

  38. Wszystkiego najpiękniejszego Drogie Panie 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=xCFEk6Y8TmM

  39. Wczoraj w TVN 24 Władysław Frasyniuk stwierdził, że dzisiejszy protest kobiet jest – jako tylko dotyczący praw kobiet – zły, gdyż są w kraju sprawy ważniejsze. Magdalena Środa odpowiedziała mu, że dość już czasu upłynęło, gdy sprawy podmiotowości kobiet były spychane jako coś gorszego i nastał czas, aby je artykułować na pierwszym miejscu.

    Nie podejrzewam Frasyniuka o mizoginizm – on po prostu jako typowy maczo po prostu ustawia się w jednym szeregu z tymi, którzy widzą kobiety jako gorszy sort. A tak w ogóle, to wielu ludzi – także z KOD-u i około KOD-owych ugrupowań oczekuje od dzisiejszego protestu, że dziś stanie się cud. Kobiety pogonią PiS, obronią sądy, konstytucję, zmienią orbity sąsiednich galaktyk, a o swoje sprawa będą się upominały kiedy indziej. Wyolbrzymiając słowa Frasyniuka można powiedzieć: my tu o Polskie, a baby o swoje prawa. Jakżeż to tak?

  40. Za oknem na działce czy raczej polu sąsiada widzę z 15 sosen. Bez głów, znaczy, ścięte. Petycję z poprzedniego wpisu podpisałem.

  41. Frasyniuk nie ma racji. Skoro PiS specjalizuje się w otwieraniu nowych frontów na własnych zasadach, to społeczeństwo (i w jakimś sensie UE) powinno odpowiedzieć tym samym tak, by PiSowi zaczęło brakować energii na jego własne wojenki. Jak cokolwiek odpuścimy, w tym reformę szkół, to tak jakbyśmy powiedzieli, że dla na s to nieważne.

  42. Czytam w Gazecie, że „8 marca już nie jest po prostu Dniem Kobiet.”
    A to ci siurpryza!
    Na tzw. Zachodzie to nigdy nie był dzień głaskania kobietek, wręczania kwiatka i… to by było na tyle. To zawsze był dzień demonstracji, protestów przeciw dyskryminacji, manifestacji niezadowolenia i gniewu z powodu nierówności, żądania równych praw.
    Wschód patrzał na to z politowaniem, bo u NAS kobiety były szanowane. W tym dniu co prawda tylko, ale jednak. Ten goździk, rajstopy, uścisk dłoni szefa…
    Nikt nie miał pojęcia, skąd ten dzień się wziął, pewnie taki komunistyczny wymysł, okazja do poklepania się po ramieniu – świętujemy nasze baby, bośmy tacy dżentelmeni 😎

  43. Dziewczyny, niech moc będzie w was!
    Myślami jestem z wami.

  44. @Tobermory
    8 marca o godz. 9:12
    Najwyższy czas, żeby Dzień Kobiet był dla kobiet a nie okazją dla panów do bezkarnego upicia się.

  45. @Tobermory, z godz. 9:12
    Pani Magda Działoszyńska napisała swój – skądinąd słuszny – tekst – „STRAJK KOBIET. Dzień światowego gniewu. 8 marca już nie jest po prostu Dniem Kobiet” – z ręką w nocniku. No, patrzcież państwo. Tyle lat był dniem kobiet, a teraz już nie jest, gdyż stał się Z POWROTEM dniem gniewu. Światowego, cholera, a nie naszego – polskiego.

  46. @Ewa-Joanna, z godz. 9:44
    Przypomnę, że nazwa tego dnia (8 marca 1908 roku, gdy 15 tysięcy nowojorskich pracownic zakładów odzieżowych protestowało w marszu domagając się praw politycznych i ekonomicznych) wywodzi się z hasła – obrona PRAW kobiet – pracowniczych i obywatelskich!. To nie to samo, co Dzień Kobiet i nie tylko kobiety są adresatkami tego hasła.

  47. Powiem banał ,kobiety to połowa narodu ,która od niemowlęctwa jest ćwiczona podległości i dzięki wprowadzeniu religii do szkół cały czas te ćwiczenia nawyków trwają .Oczywiście męską część naronu wychowuje się w przekonaniu,że tak ma być.Zbyt i w dużej mierze bezcelowo walczy się z efektami zaistniałego stanu rzeczy.Tekst koleżanek jest świetny ale chyba trzeba wreszcie zacząć walczyć o wyprowadzenie religii ze szkół.Bez tego efekty waszych starań będą bicie m głową o ścianę.Tę ściane trzeba zburzyć.

  48. anumlik
    8 marca o godz. 8:45

    Nawet nie jestem pewien, czy wypowiedź Frasyniuka można zrzucić na karb jego maczyzmu. Facet robiący w mediach od dziesięcioleci, który powinien od podszewki znać i rozumieć istotę fundamentalnie ważnych dla koiet, ale i dla kształtu życia społecznego w Polsce spraw – Jarosław Gugała walnął bardzo podobnie (w sprawie aborcji i czarnego protestu kobiet): można sobie wyjechać za granicę 5 km i zrobić aborcję. To temat zastępczy i są w Polsce ważniejsze sprawy.

    Jak dośwadczony dziennikarz i jeszcze bardziej doświadczony polityk i opozycjonista w jednym, walczący przecież (a może rzekomo) o to, by Polska była krajem wojnym od wszelkiego tłamszenia, gadają coś takiego, to mnie się zdaje, że to nie tylko maczyzm, ale i coś strasznie durnego, bezrefleksyjnego, nieogarniającego istoty fundamentalnych konfliktów tkwiących w przestrzeni społecznej i dotykających istoty życia kobiet. Ci faceci mają jakąś głęboką skazę w głowach. Mówię to z pewnym smutkiem co do Frasyniuka, bo w wielu innych sprawach to człowiek rozumny i taki, jakiego w Polsce trzeba w rzestrzeni publicznej.
    Natomiast co do Gugały, nie mogę nie mieć słów mocnego potępienia, bo to nagadał śmierdzi pogardą. Wobec kobiet (jedźta se za granice jak se chceta zrobić aborcję. Co wprost znaczy, że kobieta MUSI UCIEC z kraju w którym mieszka, żyje, znajduje się w nim całość jej spraw życia, by rozwiązać fundamentalny problem i skorzystać z od dawna istniejącego, ale gdzie indziej, prawa), ale i zasadniczego nierozumienia co się w Polsce dzieje i co to takiego równe prawa, prawa człowieka, republika.

  49. Tobermory
    8 marca o godz. 9:12

    W PRL-u, kobiety doznał szokującego awansu cywilizacyjnego. Okazało się bowiem, że kobieta to też człowiek.
    Zszokowanych tym były miliony mężczyzn, a najbardziej – kler katolicki.
    Szok u tych czarnych cymbałów sięgnął zenitu, gdy kobieta otrzymała prawo do przerywania ciąży. Wścieklica miała taki rozmiar, że kler robił wszystko – i więcej – żeby to prawo kobiet znieść. I dziś już im się prawie udało. Jeden ruch swobodny z ich strony – i osiągną to, czego tak zawzięcie chcą.
    Dlatego nie tylko na teh ruch nie wolno draniom pozwolić, ale konieczne jest, by te drańskie prawa cofnąć do należnego kobietom, ludziom, przytomnemu i uczciwemu republikańskiemu państwu poziomu.

    Doznając w PRL-u szokującego awansu cywilizacyjnego, kobiety wlokły z sobą nędzę i skorupę dawnych przeświadczeń, ujeżdżane przez mężczyzn i Kościół kat. A gdy wojna się skończyła, ktoś musiał odbudować Polskę. Ktoś, czyli kobiety ponad miarę proporcji, bo spośród na wojnie zabitych, zatłuczonych i psychicznie okaleczonych znacznie więcej było mężczyzn. Czy chciały, czy nie ( a jednak wiele chciało, bo czuło, że to znak nowej formy życia), kobiety musiały siąść na traktory, brać kielnie w ręce, spawarki i wszystko to co konieczne, by w kraju przywrócić w miarę normalne życie.

    A że męski świat nie chciał się łatwo poddać i miał – jak zwykle, bo mężczyzna mało nawykły i ochotny do edukacji (vide współczynniki skolaryzacji) – to i Dzień Kobiet przybierał banalne formy:goździk drutem do góry, rajstopy, czekoladki. Oraz medalik czy bilet do teatru, co akurat miało więcej treści.

  50. Znów coś dla czytelników aktywistów internetowych: akcja przeciw Korwin-Mikkemu.

  51. Do kompa sie dorwalem … to skrobne cos, co mam wrazenie, gdzies sie nieustannie gubi.

    Otoz jesli mowimy o wolnosci, to nie powinnismy gubic z pamieci prostego faktu, ze jesli wszyscy nie maja takiej samej wolnosci, to NIE MA WOLNOSCI !

    – jesli kobiety nie maja identycznych praw i identycznej wolnosci jak mezczyzni…

    to NIE MA WOLNOSCI !

    – jesli jakakolwiek grupa ludzi, nie ma identycznej wolnosci, jak reszta …

    to NIE MA WOLNOSCI !

    Mozna ta wyliczanke kontynuowac, ale wystarczy powyzsze do tego, zeby kazdy sobie uzmyslowil, ze czyjekolwiek ograniczenie wolnosci, uszczypla jego wlasna wolnosc, czyli jej pozbawia.

    Dlatego, dla kazdego, kto ceni wolnosc, walka o wolnosc kobiet i wspieranie tej walki, jest walka o wlasna wolnosc. Tylko na pierwszy i pobiezny rzut oka wydaje sie, ze wspieramy walke kobiet o ich wolnosc, ale wspierajac ta walke, walczymy jednoczesnie o swoja wlasne wolnosc…

    Ograniczenia w jednym miejscy, tak latwo rozciagnac na inne obszary zycia i inne grupy ludzi.

    17:30 Plac Konstytucji w Warszawie ide tam…

  52. @Jacek Kowalczyk

    170 817 podpisało. Niech będzie nas 250 000

    juz niewiele brakuje … 🙂

  53. anumlik
    8 marca o godz. 8:45

    No to Frasyniuk będzie musiał najpierw zawalczyć o kobiety, jeśli chce, by kobiety zawalczyły o Polskę, bo ja nie kiwnę już palcem w obronie państwa z wyobrażeń Frasyniuka czy Kijowskiego. Bo nie.

    Jak byłam dzieciakiem, ojciec cały czas mi tłumaczył, i miał rację, że muszę być niezależna od kaprysów innych. Sądziłam, że mi się to nieźle udaje, nie wiedziałam, jak bardzo prawo w państwie i obyczaje są dyskryminujące. Im jestem starsza, tym bardziej jestem zdumiona i tym bardziej zła.
    Na litość, jestem dorosłym człowiekiem.
    Czy podchodzę na ulicy do obcego faceta i grzebię mu w rozporku? Dlaczego faceci uważają, że mogą grzebać pod moją spódnicą? Jak im się to w głowach mieści?
    Czytam sobie te komentarze pod różnymi tekstami dzisiaj w internecie i zdumiewa mnie ilość meżczyzn podpisanych własnym imieniem i nazwiskiem, z których każdy ma przynajmniej matkę, jak wulgarnie, obrzydliwe lżą kobiety za to, że bronią swojej wolności, która im jest po prostu dana.
    I zdumiewa mnie ilość kobiet, które to popierają, choc dla mnie jest oczywiste, że skoro się zgadzają na lżenie innych kobiet, to nie przeszkadza im lżenie ich samych.
    A kobiety popierające JKM to już w ogóle dla mnie zagadka.

    I lonku, masz rację. Jeśli wszyscy nie mają tej samej wolności, to nie ma wolności. Przybijam piątkę!

  54. @Jacek Kowalczyk
    Odpisałem Avaazowi – nie podpisując – tak:
    Korwin został wybrany do Parlamentu Europejskiego 67 928 głosami. Tylko wyborcy mogą go odwołać nie głosując na niego ponownie. Albo sąd pozbawiając go praw obywatelskich. Korwina należy marginalizować oraz krytykować. Można też podać go do sądu za szerzenie nienawiści. Dziwię się Avaaz, że angażuje się w poparcie czegoś, co nie jest zgodne z prawem.

    Od siebie, dla Pana i dla – jak ich Pan nazwał – aktywistów internetowych, dodam, że chętnie podpiszę petycję do Parlamentu Europejskiego o pozbawienie Korwina immunitetu, przez co będzie mógł zostać postawiony przed sądem za „szerzenie nienawiści”, ale o taki wniosek może wystąpić prokuratura.

    Aha. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego może z własnej inicjatywy zawiesić Korwina w prawach posła, nie potrzebuje do tego tysięcy podpisów. Aby jednak zawiesić europejskiego parlamentarzystę w prawach posła, muszą być spełnione warunki, które określa „Regulamin ósmej kadencji Parlamentu Europejskiego”, w artykułach – od 5 do 8. Regulamin dostępny jest w internecie. Przypominam również, że Europejski Trybunał Praw Człowieka, do którego deputowany ma prawo się odwołać, broni swobody wypowiedzi posłów i bardzo niechętnie decyduje się stać za stanowiskiem przewodniczącego Euro Parlamentu. Nawet w sprawach znacznie poważniejszych niż kretyńskie odzywki Korwina-Mikke. Patrz: Postępowanie karne przeciwko Aldo Patriciello (też do wyguglowania).

  55. anumliku

    Apel na avaaz, cytuję teraz Parlament Europejski wszczął dochodzenie w jego sprawie i może zawiesić go w prawach posła. Zaapelujmy masowo, aby tak się stało

    apel o zawieszenie w prawach posła, nie odwołanie. Parlament jest reprezentacją mieszkańców Europy – mieszkańcy Europy dają głos. Mają prawo jak sądzę.

  56. anumlik
    8 marca o godz. 15:52

    Ja z Avaazem w ogóle wczoraj skończyłem, jak mi przysłali coś w rodzaju wytknięcia, że ostatnio nie zareagowałem na ich apel. Będą mnie, sukinsyny, nachodzić, śledzić, upominać. A idźcie wy w choleri!

  57. @Neferko, wiem, że nie o odwołanie chodzi, a o zawieszenie w prawach parlamentarzysty. Ale te wszystkie procedury regulowane są za pomocą Regulaminu, który przywołałem. A do tych procedur nie są potrzebne żadne podpisy. Ani sto tysięcy, ani dwieście pięćdziesiąt, ani milion. Komisja wnioskuje, parlament wszczyna postępowanie, obwiniony się broni. Ma prawo – jak każdy – do obrony. Jestem ciekaw jak się zachowa Antonio Tajani – zawiesi, czy nie. Ja – gdybym był przewodniczącym PE – nie zawiesiłbym, mimo alergicznej niechęci do Korwina-Mikke.

  58. Dla wszystkich kobiet w tym rocznicowym dniu składam życzenia, by dzień ten był dla nich pamiątką o zdarzeniach, a nie przypomnieniem, co muszą zrobić z rzeczywistością.

    @izabella (i wszyscy pewnie)
    Pojawiło się na zawołanie wspomnienie o roli kobiet w tej walce na wschód od Polski:
    https://www.theguardian.com/world/2017/mar/08/womens-protest-sparked-russian-revolution-international-womens-day
    Jeśli ten tytuł oddaje rzeczywisty ciąg przyczynowy, to protesty kobiety są w stanie wywołać (czasami) niezłą zawieruchę…

  59. rs_
    8 marca o godz. 16:34

    Nie wiedziałam o tym, ale wcale mnie to nie dziwi. No bo kobiety mieszały się do każdej walki, licząc, że po zwycięstwie będzie im lepiej. Że wymienię tylko reformację, rewolucję w Iranie, solidarność w Polsce, czy nie tak dawne zamieszki w Egipicie.
    I nawet kiedy wygrywają, to przegrywają, bo następcy robią im to samo albo gorzej.
    Sądząc po tym co mówią Frasyniuk czy Kijowski, mógłby to być jeszcze jeden taki przykład. Przepędzamy pis, a na ich miejsce Kijowski i Schetyna znowu dogadują się z kk. O Kijowskim i tak nie mam dobrego zdania, ake Frasyniuk bardzo mnie rozczarował.
    Jiba, mam nadzieję, że nie mówisz tego poważnie, i że jednak pójdziesz na inne demonstracje. Bo to przecież nie dla Frasyniuka, ale dla siebie, swojej rodziny i nas wszystkich tutaj.

  60. Podpisane—won z tym naziolem z PE!

  61. KM (czyli naziol) już raz był zawieszony, za nazistowskie gesty właśnie. I nic nie pomogło. Jest posłem ze Śląska, muszą go tam lubić. Może trzebaby tam jakąś akcję protestacyjną zrobić w czasie wyborów. A poza tym był ze cztery razy żonaty, ostatnia żona o 44 lata młodsza. Czy ktoś mi wytłumaczy jak to jest możliwe?

  62. izabella
    8 marca o godz. 16:56

    🙂
    Po to, żeby alimenciarz, zwolennik kompromisu aborcyjnego, który chce wpisać do konstytucji i gość, który sprawę polską stawia ponad kobietami dogadali się z kk i znowu zrobili nas w balona?

    Wcześniej faktycznie napisałam to pod wpływem emocji, ale teraz zaczynam się zastanawiać. A może trzeba zacząć od drugiej strony. Najpierw uznanie praw kobiet (sposób na to, by słowa dotrzymali, też trzeba znaleźć), a później powalczymy.

  63. @Jiba
    Masz słusznego, jak mówił pewien zbanowaniec. Pełne uznanie praw kobiet, to jest pełne upodmiotowienie kobiety, wraz ze wprowadzeniem mechanizmów rzeczywistej ochrony tych praw przez państwo, to bardzo duży krok w kierunku rzeczywistego rozdzielenia kościoła od państwa. Jeśli przypadki przymuszania (w jakiejkolwiek formie) kobiet do posług na rzecz wielebnych księży proboszczów, z szorowaniem kościelnych posadzek za darmo, byłyby z mocy prawa ścigane, to mielibyśmy już zrobiony mały krok. Za nim poszłyby dalsze. Ochrona przed pomówieniami z innych miejsc niż konfesjonał o morderstwo nienarodzonych, gdyż za takie pomówienia groziłaby kara taka sama jak za pomówienie o kradzież. Ochrona przed pomówieniami o sprzyjanie szatanowi w przypadku nieposyłania dzieci na lekcje religii w szkole. Jeśli kobieta (i mężczyzna) szoruje kościelne i proboszczowskie podłogi z własnej woli, ale bez presji wywieranej na owieczkach, to niech se szoruje. Niech se wielebny głosi, że pigułka po jest narzędziem zbrodni, a lekcja etyki czy religioznawstwa – narzędziem szatana, ale w konfesjonale, a nie w publicznym miejscu – nawet jeśli to miejsce nosi dumną-durną nazwę Radio Maryja. Za tymi krokami powinny pójść dalsze – ochrona przed mordobiciem kobiet i dzieci przez silnych chłopów. Ochrona przed mobbingiem i nierównością w płacach. Miejsca w poście nie starczy, aby te wszystkie miejsca ochrony wymienić.

    Ciekawostka. Kobiety najczęściej stają się ofiarami przemocy ze strony mężów policjantów. Nie tylko w Polsce. I „w tym temacie” panuje dość szczelna zmowa milczenia. Milczenia kumpli gliniarzy i zastraszonych policjantek, gdyż ich szefami są z reguły mężczyźni. Ten zaklęty krąg milczenia wobec domowej przemocy także należałoby przerwać.

  64. rs_
    7 marca o godz. 22:10

    Nie mam pretensji do tych, które urodziły się jako chłopki pańszczyźniane. Nie mam o co. Jedna moja chłopka od dawna nie żyje, druga nie toleruje PiS i Rydzyka jeszcze bardziej ode mnie, trzecia ma już umysł dziecka.
    Wiem, że w życiu społeczeństwa 100 lat to nic. Ale w życiu jednostki sporo. Między chłopkami a dwudziestolatkami, np. w mojej rodzinie, jest różnica 4 pokoleń. Trzy (nadrabianie czasu wojny) chodziły do szkół prl-owskich, czwarte do III RP. Każdy dostał pewien pakiet wiedzy, wcale nie uważam, że zły, nie licząc historii, na podstawie którego można było uformować sobie jakieś poglądy. Owszem, uwzględniało się przekazy babć, ale i je weryfikowało.
    Co ciekawe, w podstawówce lat 80-tych w ogóle nie było dyskryminacji ze względu na pochodzenie. Nic takiego nie pamiętam, a nie podejrzewam, ze moja klasa w zwykłej, przeludnionej szkole była jakaś wyjątkowa. Mieliśmy w klasie Rakoczego, trudno powiedzieć, cóż to był za Rakoczy, pani na historii wspomniała, że to piękne nazwisko i tyle z tej informacji. Kumpel był kumplem. Koniec. Moje spotkanie z antysemityzmem to druga połowa lat 90-tych, czyli studia, choć nie między studentami, a w życiu społecznym.
    Dlatego uważam, że był klimat, by feudalną mentalność przeformatować na pewnym etapie. Wypuścili ją na wolność po 89r w ramach rekompensaty za wkład w niszczenie komunizmu. Pytanie, czy to był dobry pomysł.

  65. izabella
    8 marca o godz. 17:55

    Czy ktoś ma wytłumaczyć postawę żony obecnej?
    Z pewnością sama to wytłumaczy: zakochaniem, zauroczeniem, opiekuńczym ramieniem JKM, dostatkiem materialnym itp.
    W tej opiekuńczości, dostatku materialnym jest zawarte bardzo dużo z wyjaśnień zjawiska.
    Myślę, że trzeba sięgnąć miliony lat wstecz. Samica ze swoim instynktem macierzyńskim była od zarania zależna od samca. On upolował, on nazrywał jagód, nazbierał drewna do ogniska, wyszukał jaskinię. Był zawsze silniejszy fizycznie. To było zawsze bardzo ważne do przetrwania homo. Może jeszcze nawet nie sapiens. Samiec zawsze przewodził w wędrówce, decydował, odpowiadał za plemię, rodzinę. Bronił jej fizycznie, wojował z innymi w ataku i obronie. zajmował tereny łowiecko-zbieracze. W okresie osiedlania zakładał, urządzał grody. Królował im. Siła samcza decydowała o przeżyciu.
    Samica decydowała o wykarmieniu potomstwa, urządzeniu go, wspomaganiu. To samice zmęłły mąkę, pilnowały ognia, upiekły placki na kamieniu, karmiły, dbały. One przebywały w swoim gronie w jaskini, potem w polu. Stąd do dzisiaj wymawiają codziennie o 50% więcej słów od samca. Bardziej konkurują miedzy sobą niż samce. Samce lepiej wykształcili umiejętność orientacji w terenie, a samice lepiej liczą codzienny budżet. Samice instynktownie szybciej rozpoznają charaktery ludzi.
    Obecnie kobiety w Europie są zdecydowanie lepiej wykształcone od mężczyzn (41%: 32%). Powodem pewno jest siła, „męskie” zawody, wcześniej wykształcona potrzeba pracy, także fizycznej. Obrócona przeciw kształceniu mężczyzn.
    Zwrócę uwagę też na sposób patrzenia na wygląd kobiety, jej seksualność. Dyktatorzy mody dyktują z powodów komercyjnych kobiety-wieszaki na ubrania. One w to weszły.
    Dlaczego?
    Wykształcono mit wiecznej młodości. Kobiety chcą wyglądać pięknie, młodo, właśnie kobieco. Moim zdaniem z tego powodu, że konkurują między sobą.
    Mężczyzna nie chce chudej. Widocznie ma w podświadomości potrzebną „samicę” płodną, z tłuszczykiem, z dużymi piersiami. Taka i ogrzeje i wykarmi potomstwo. Taka jest jak mówimy „zdrowa samiczka”.
    Mężczyzna nie konkuruje z mężczyznami. Nie obchodzi go, czy inny ma podobny garnitur, buty, fryzurę. Może uważa, że jego władczość, przewaga z niej wynikająca wystarczy?

    I tu zmierzam powoli do jakiejś konkluzji. Tylko pytanie. Czy jest możliwe zrównanie płci? Zawodowe i rodzinne.
    Zrównanie z powodu zmian kulturowych w Europie następuje. Mimo kuriewnych sprzeciwów lansujących kobietę na kolanach, przy garach, odkurzaczu, szmacie.
    Jednak nie nastąpi zrównanie zawodowe. Mężczyźni nie chcą kobiet władczych, rządzących. Nie chcą babo-chłopów. I kobiety często nie mają tych cech. Mimo lepszego wykształcenia. Możemy tworzyć parytety równości w różnych dziedzinach. Nawet powinniśmy (my chłopy). Jednak długie zaszłości kulturowe przeciągną ten proces na wiele pokoleń. Kobiety często idą nieświadomie same w konkurowanie seksem. Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe, a wahadełko biodrami potraktować jako języczek u wagi))))).

    Czy mają szanse w konkurencji z samcami w zarabianiu pieniędzy, zdobywaniu stanowisk?
    Słabo to widzę.
    Dlaczego?
    Znowu na przeszkodzie macierzyństwo. Te urlopy macierzyńskie, wychowawcze, zwolnienia chorobowe w czasie ciąży, choroby dziecka. To je częściowo eliminuje z rynku, z walki z mężczyznami o stanowiska. Są droższe, kłopotliwe dla pracodawcy. Można część tego kłopotu wyeliminować ustawą. Niech np. ZUS płaci do diabła za każde zwolnienie L4, a nie pracodawca. Tylko pokolenia mijają. A kobiety siedzą cicho.
    Do czasu. Dalej twierdzę, że niewiasty przewrócą kaczystan wieszakiem i parasolką. Im zacznie on bardziej zagrażać.
    Tyle moich dywagacji.
    Ściskam panie gorąco.

  66. pombocek
    7 marca o godz. 22:17

    O mojej teściowej wiesz, bo wspominałam o niej nie raz. Prowadzilyśmy ze sobą ciągłą wojnę światopoglądową, głównie o wychowanie wnuka w duchu katolickim, dopóki nie zauważyłam, że gdy zaczyna się sporny temat, ona zaczyna się trząść. Jak galaretka. Roztrzęsiona 81-latka to nie w kij dmuchał. Zrozumiałam, że ona walczy ze mną o to, co uważa za najlepsze dla wnuczka, którego kocha bezgranicznie. Być może mogłam to zrozumieć wcześniej, ale ja też walczyłam o swoje dziecko:) To już nie jest czas, by dało się coś zrobić. Trzeba znaleźć wyjście, by babcia była zadowolona, a dziecko poza zasięgiem kk.

  67. 1) Proszę o skasowanie mojego komentarza:
    tejot
    8 marca o godz. 20:41

    2) Wyrażam uznanie dla kobiet, które jak Umęczona długa i szeroka przewidziały, zaplanowały, zorganizowały się i pokazały się jako siła nie dająca pogrywać nikomu prawami kobiet i obywatelskimi.
    Cieszę się, że osadziły w zapędach Prezesa Polski – naczelnego destruktora państwa prawnego.
    Pzdr, TJ

  68. NikodemD
    8 marca o godz. 20:20

    No właśnie, ja to wszystko rozumiem, kobiety pociąga władza, pieniądze, itp, i ma to przyczyny ewolucyjne. Tylko że ten gościu jest zwykłym chamem. Dlaczego kobiety wychodzą za chamów, tego nie mogę zrozumieć. Przecież prędzej czy póżniej im też się dostanie.

    Co do perspektyw kariery dla kobiet, to ja to widzę bardziej optymistycznie. To nie kobiety zrównają do mężczyzn, tylko mężczyźni do kobiet. Ja już to widzę tu w Stanach, w co lepszych firmach i na uniwersytetach. Mężczyźni też chcą się zajmować swoimi dziećmi, i spędzać więcej czasu z rodziną. Chorobowym się wymieniają. I innymi obowiązkami też. A ja nie tylko nie chcę szefa babo-chłopa, ja nie chcę też chłopo-chłopa. Pewnie że nie wszyscy faceci są tacy, ale jest duży postęp i ogromne różnice pokoleniowe. Polska polityka i gospodarka są do tyłu. Ale ludzie nie są.

  69. Jiba
    8 marca o godz. 20:39

    w sprawie Twojej teściowej i jej wnuczka powiem coś co będzie miało walor bardziej ogólny. Nie chodzi mi bowiem o to, by badać konkretną osobę, ale o to, by przedstawić wzajemne uwarunkowania w tego rodzaju sytuacji.

    Otóż jeśli ktoś „kocha bezgranicznie” to – z racji samej „bezgraniczności” – pojawia się poważna trudność w relacjach międy powiązanymi osobami, że inne osoby/osoba – kochają „granicznie”, czyli mniej,słabiej, bardziej licho niż ten kto „kocha bezgranicznie”.
    Taka „bezgraniczność” kochania jest zarazem i szantażem i jego usprawiedliwieniem. Szantaż polega na tym, że „bezgranniczność” kochania ma pierwszeństwo przed innymi rodzajami kochania, gorszego gatunku. Do tego dochodzi drugi czynnik: starszeństwa wiekiem i w „godności”, czyli kobieta starsza, bardziej „zasłużona” i „godna” ma więcej praw do kochania wnuczka, zaś córka/synowa, to dopiero początkujące żony, matki, kucharki, obsługiwaczki, pomywaczki podłóg w domu i kościele, więc i ich matczyna miłość jest świeżej daty, niesprawdzona, niespecjalnie poważna nie „bezgraniczna”.

    Takie sytuacje, o cechach szantażu, albo wprost będące szantażem (także w innych dziedzinach) to powszechność w tzw. życiu rodzinnym.
    I powszechne jest też to, że mało kto umie sobie z tym dobrze poradzić. Ustępowanie babci jest rozpowszechnione, ale babcie źle czynią tak czyniąc. Sprawę komplikuje i ten – powszechny – czynnik, że babcie nadrabiają nieudaczność chowania własnych dzieci chowaniem wnuków i odgradzają je od rodziców i świata świętością własnej „bezgranicznej miłości”.
    Im więcej mam doświadczeń i im dłużej się nad sprawą zastanawiam, tym mniej sądze, że najlepiej jest odpuszczać „dla świętego spokoju”. Świętość spokoju prowadzi prostą drogą do grobu. A zanim doprowadzi, korumpuje.

  70. Jiba
    8 marca o godz. 19:08

    Jibo, sądzisz, że zanim kobiety powalczą, ich prawa same z siebie się zapiszą w konstytucji?
    Jeszcze tak nie było, żeby tak było.

  71. anumlik
    8 marca o godz. 19:36

    Nie mężowie-policjanci są najczęstszymi sprawcami przemocy wobec żon, ale katolicy.
    Natomiast spośród katolików najczęstszymi sprawcami przemocy są arcykatolicy, czyli nasi cud-górale. Ukochani, z niezwyłej gęstości wzajemnością przez naszego Świętego Ojca Świętego Lolka kajakarsko-giewontowego.

  72. @Tanaka
    Mahometanie też. Albo bardziej. Ale katolik i mahometanin to nie zawód. Ot, takie to jaja ze szczypiorkiem 😉

  73. anumlik
    8 marca o godz. 21:46

    Zdawało mi się, że mówimy o nadwiślańskich stosunkach.
    Ale jeśli nie mówimy, o tyle nie ma to znaczenia, że katolik to mahometanin, i odwrotnie.
    Różnica która ma znaczenie jest taka, że Nasz (podwójnie) Święty Milusiński ukochał sobie nie górali z Hindukuszu, ale z Podhala.

  74. anumlik
    8 marca o godz. 19:36

    Z tą policją to rzeczywiście ciekawostka. Cóż poradzić, policja i armia przyciągają pewne specyficzne type męskie. W Stanach rozmiar przemocy seksualnej w armii jest dość porażający (25% ofiar napaści, 80% ofiar molestowania). I też te kobiety nie mają się do kogo udać, bo dowódcy albo sami stosują przemoc, albo chronią oprawców i zamiatają wszystko pod dywan. Ale z policją to jeszcze gorsza sprawa, bo dotyka wszystkich kobiet. Kiedyś tłumaczyłam znajomemu dlaczego tzw kompromis jest to dupy nawet w kwestii gwarantowanych wyjątków. Bo kto ma decydować czy był gwałt? Policjant, który uważa że ona sama się prosiła? To naprawdę nie różni się niczym od wymogu męskiego świadka w krajach islamskich. A pobita żona policjanta? Ta to ma już naprawdę problem. Pozostaje wyjąć mu w nocy pistolet i go zastrzelić.

    To taki żart. Ale przypomina mi się cytat z „Gry o tron”. Wolna kobieta wyjaśniła relacje damsko-męskie wśród wolnych ludzi Mężczyzna może mieć na własność kobietę, albo może mieć na własność nóż. Ale nie może mieć jednego i drugiego.

  75. @NikodemD
    8 marca o godz. 20:20
    Nie sięgaj proszę miliony lat wstecz, zostań tu i teraz, milionowe argumenty i bełkot zostaw na boku. Nieaktualne.
    I zejdź z samic i samców, bo to manipulacja lingwistyczna. Skup się na ludziach.
    Piszesz: Obecnie kobiety w Europie są zdecydowanie lepiej wykształcone od mężczyzn (41%: 32%). Powodem pewno jest siła, „męskie” zawody, wcześniej wykształcona potrzeba pracy, także fizycznej. Obrócona przeciw kształceniu mężczyzn.
    I z tych procentów wyszła ci taka wielkopomna prawda, że coś jest obrócone przeciw kształceniu mężczyzn? A może zwyczajne lenistwo poparte łatwością umieszczenia się w patriarchalnym świecie byłoby bardziej na miejscu? Po co się mają wysilać kiedy mogą dostać co chcą bez wysiłku. To kobieta musi się wysilić, żeby przebić się przez mur stereotypów.
    Dalej: Zwrócę uwagę też na sposób patrzenia na wygląd kobiety, jej seksualność. Dyktatorzy mody dyktują z powodów komercyjnych kobiety-wieszaki na ubrania. One w to weszły.
    Dlaczego?
    Wykształcono mit wiecznej młodości. Kobiety chcą wyglądać pięknie, młodo, właśnie kobieco. Moim zdaniem z tego powodu, że konkurują między sobą. […] Mężczyzna nie konkuruje z mężczyznami. Nie obchodzi go, czy inny ma podobny garnitur, buty, fryzurę. .

    Nosisz melonik albo cylinder? Getry? I bokobrody? No bo jak nie, to też poddajesz się komercyjnym dyktatom mody. Ten temat dotyczy całej populacji. I nie konkuruje powiadasz? A te samochody coraz to większe i piękniejsze i szybsze, te łodzie, zmartwiony i wypasione laptopy, to pranie się po mordach z byle powodu – to według ciebie nie konkurencja?
    Litościwie daruję ci to: Mężczyzna nie chce chudej. Widocznie ma w podświadomości potrzebną „samicę” płodną, z tłuszczykiem, z dużymi piersiami. Taka i ogrzeje i wykarmi potomstwo. Taka jest jak mówimy „zdrowa samiczka”. bo mogę niechcący przekroczyć granice dobrego wychowania.
    I nareszcie, choć niechcący napisałeś coś prawdziwego: Jednak nie nastąpi zrównanie zawodowe. Mężczyźni nie chcą kobiet władczych, rządzących.( Biedne misie…) by natychmiast dodać: Kobiety często idą nieświadomie same w konkurowanie seksem. Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe, a wahadełko biodrami potraktować jako języczek u wagi))))).
    Obrzydliwe i seksistowskie. Nawet ten kretyński emotikon na końcu nie zmieni sensu tego co powiedziałeś.
    Te urlopy macierzyńskie, wychowawcze, zwolnienia chorobowe w czasie ciąży, choroby dziecka. A któż mężczyznom zabrania iść na urlopy tacierzyńskie, wychowawcze i chorobowe dziecka? Prawo chyba nie.
    niewiasty przewrócą kaczystan wieszakiem i parasolką.
    Niewiasty (następny seksistowski kwiatek) nie, ale kobiety mają duże szanse.
    Cała twoja wypowiedź jest doskonałym przykładem na to jak silnie siedzą w człowieku uwarunkowania społeczno – kulturowe. I ile trzeba wysiłku i jakiej otwartości umysłu, żeby się tego pozbyć.

  76. @Tanaka
    Ja pisałem o policjantach jako takich, nie tylko o nadwiślańskich. Oni jeśli idzie o stosowanie przemocy w rodzinie nie różnią się statystycznie od tych amerykańskich. I od żołnierzy, o czym wspomniała przed chwilą @izabella. Podobno tak odreagowują stress ze „służby”. A to, że nadwiślański jest przy okazji katolikiem, multiplikuje problem. Spuści manto babie, walnie dziecku kilka pasów „na gółkę” i szybciutko do konfesjonału. „No, ja już tak mam, psze księdza, że po służbie mnie ponosi”. Katabas, który też chętnie by pasem „na gółkę” rozumie i rozgrzesza. „Pięć zdrowasiek co rano” i staraj się (to staraj się obowiązkowe) nad sobą panować. Amen.

  77. @@ izabella
    8 marca o godz. 21:59
    anumlik
    8 marca o godz. 19:36

    W stanie wojennym na moje agresywne stwierdzenie, ze do WSW wybierają samych brutali, wojskowy politruk wykrzyknął: nie wybieramy, sami się zgłaszają!
    I prawda. Dlatego w pewnych zawodach jest ich więcej.

  78. @Ewa-Joanna, z godz. 22:24
    I cóż Ci mogę na to dictum odpowiedzieć? Masz rację. Amen! Nie dodam „Dobra Kobieto”, bo mnie o seksizm oskarżysz 😉 I będziesz miała rację.

  79. Jiba
    8 marca o godz. 20:39

    Tak jest, Jibo – można se na blogu otwarcie poświatopoglądowić, ale w realnych, zwłaszcza rodzinnych relacjach, wiedzący więcej nie straci, jeśli się ze swoją wiedzą przymknie. Bywają wartości ciut wyższe niż światopogląd.

  80. Jiba
    8 marca o godz. 20:39

    Choć, oczywiście, wtranżalanie się ukochanej babci w prowadzenie domu przez młodych sześćdziesięciolatków, a zwłaszcza w wychowywanie wnuków i praprapraprawnucząt to czasem ciężkie doświadczenie. Żadne doradztwo nic tu nie pomoże, bo stare dzieci też są niereformowalne. I ziemia – niereformowalna: kręci się pieprzona miliardy lat furt w jedną stronę i co jej zrobisz.

  81. Jiba
    8 marca o godz. 15:50

    NARESZCIE !!!!

    Nareszcie, pierwszy od dawna glos zrozumienia !

    GRATULUJE @Jiba … Za calego serca GRATULUJE rozumu i zrozumienia. Jestes jak sama zapewne widzisz jedyna, ktora zrozumiala co napisalem.

    Taki wyjatkowy blog. Tylu zdawaloby sie rozumnych i myslacych ludzi, a tu tylko Ty jedna @Jiba zrozumialas i nie tylko zrozumialas, ale jeszcze mialas odwage o tym napisac i przybic „piatke”.

    Popacz sama @Jiba… wszystkie blogowe tuzy i sam nadredaktor, czytali i slowem jednym sie nie odezwali, znaczy sie olali, tak zdawaloby sie podstawowe zagadnienie, ze jakiekolwiek pozbawienie kogokolwiek wolnosci, jaka sie cieszy ktokolwiek inny, jest tak naprawde pozbawienim ich samych kawalka ich wlasnej wolnosci …

    Wychodzi @Jiba, ze ten kawalek o wolnosci jest jakby za trudny do zrozumienia. I ja mam w tym miejscu fatalne przeczucia. No bo jesli tu, na blogu ludzi „na poziomie” i zdawaloby sie bystrych i inteligentnych, taka postawowa prawda, wywoluje zerowa reakcje, to jak ma wywolac jakakolwik rekacje wsrod szerszej czaesci spoleczenstwa?????

    W konsekwencji, droga @Jibo, mam jak najczarniejsze mysli odnosnie tego co w najblizszym czasie czeka polskie kobiety….

    Z ciezkim sercem powyzsze napisalem, ale napisalem to co widze i rozumiem.

    ps Choc koncze „czarno”, to pociesze. Nic nie jest wieczne. Im bardziej sroga opresja, tym lepsze z niej wyzwolenie. I pamietaj co pisalem o tym co powiedzial Bertrand Russell… (i tego co on powiedzial ja, Ty i reszta sie trzymajmy…)

  82. Drodzy @blogowicze,

    To jest podstawa bycia wolnym, ze jesli ktokolwiek jest pozbawiony wolnosci, ktora posiadam, to posiadany przeze mnie kawalek „wolnosci”, nie jest wolnoscia, tylko przywilejem …

    Wolnoscia, jest tylko i wylacznie to co dotyczy wszystkich bez wyjatku czlonkow danej spolecznosci.

    Pozdrowka
    lonefather

  83. Jiba
    8 marca o godz. 20:39

    Wojtek Mlynarski o babci:

    https://www.youtube.com/watch?v=0RoESGVCMzk

    Nie wiem czy sie na cos nada, ale moze zainspirowac… Powodzenia.

    Sie kresle z szacunkiem

    lonefather

  84. Jak informowalem, bylem…

    Duzo ludzi bylo, poza mna…

    Przychodzili, pobyli, postali, poszli….

    Na ich miejsce przychodzili inni i jak inni, oni tez pobyli, postali, poszli …

    Nie mam danych. Moze w szytowym momencie bylo 2,5 tysiaca, czy 3 tysiace, a moze mniej. Ja tez nie bylem na „calosci”, bylem ciut ponad 2 godziny. I mysle, z egdyby podliczyc zetelnie tych co byli choc przez pol godziny, to przez Plac Konstytucji, w dniu 8 Marca 2017 roku, na Swiatowym Strajku Kobiet, przewinelo sie 10, do 12 tysiecy ludzi… Takie jest moje wrazenie i odczucie, jakie wynoslem obserwujac rotajce i skale przemieszczania sie ludzi wokolo mnie.

    Mysle, ze najwazniejsze, czego dzis zabraklo, to bylo wezwanie do tego, zeby pomiedzy 18:30, a 19 byli na Placu Konstytucji wszyscy, ktorzy sa oprzeciwk temu co wyczynia wladza obecna… Zeby byli, zeby pokazac ilu sie temu sprzeciwia. Zaby byli i zeby pokazali sie… Zaby przyszli, byli i zeby sie waaaadza „posrala” ze strachu, ze tylu sie otwarcie nie zgadza… Oczywista oczywistoscia jest, ze waaaadza dlaje bedzie robic co zaczela, ale niech to robi z „pelnymi ze strachu „porami”…”

  85. Tanaka
    8 marca o godz. 21:30

    Siedziałam dziś z Młodym przed gabinetem lekarskim, pochorowaliśmy się wszyscy konkursowo. Młody przypomniał sobie, jak to drzewiej bywało, zapytał, czy może usiąść mi na kolankach. Oczywiście mógł, ale już nie wpasował się tak jak kiedyś. Wcisnął mi grzywę w nos i usta próbując robić za dzidzię i zapytał:
    -Ale jak bardzo mnie kochasz? Tak na milion tysięcy procent?
    Nie miałam pojęcia, skąd nagle te czułości.
    – Kocham cię bardziej.
    – Ale jak?
    – W nieskończoność.
    – Co to jest nieskończoność?
    – Nieskończoność to jest taki znaczek – i narysowałam palcem na kolanie.
    – Ale to jest ósemka.
    – Nie, to jest nieskończoność.
    – Nieprawda, to jest ósemka.
    – No to rysuj.
    Narysował.
    – Ale nie tak.
    – A jak?
    – Ciągle.

    Babcia kocha bezgranicznie, całym swoim sercem, jestem pewna, ale moja miłość to ta ewolucja, samce i samice, co do których nie zdążyłam się odnieść. Podobnie jest z miłością dziecka do matki. Babcia jest fajna, ale matka jest niezbędna. Babcia może opowiadać przeróżne historie, matka jest weryfikatorem. To tylko kwestia strategii.

    Natomiast relacja ojca z synem to zupełnie inna historia. Wiem, że jestem poza układem, którego obserwacja jest fascynująca. Ale my dziś nie o tym 🙂

  86. Tanaka
    8 marca o godz. 21:33

    Mam wrażenie, że biorę udział w historycznych wydarzeniach 🙂

  87. pombocek
    8 marca o godz. 23:15

    „I ziemia – niereformowalna: kręci się pieprzona miliardy lat furt w jedną stronę i co jej zrobisz.”

    No nic. Przymknę oko.
    🙂
    Dobranoc

  88. No i niestety, Jaroslaw Kaczynski zwyciezy!

    Zrobi to co sobie zaplanowal.

    I nie dlatego zwyciezy, ze ma racje, czy ze taki on silny. Tylko dlatego, ze my tacy slabi.

    Zwyciezy JK, bo reszta „sieogladacoinnipowiedza???”

    Bedzie tak jak to napisalem w Kontrrewolucji, kazdy moze sobie poszukac, ze PiS i jego wladza nie padna dlatego, ze ktos „ich zmiecie”… Jesli padna, to dlatego, ze sie sami „wyloza” i nie dadza wiecej rady…, bo jak obawa przed „wychyleniem sie” poza „swojkrag”, powoduje, ze sie traci odwage powiedzenia co sie mysli, to zorganizowany motloch wezmie „gore”… I to w mikroskali na blogu tez mamy okazje zobaczyc.

    Wlasnie ta cecha i konformizm na dodatek, to jest „sila Kaczynskiego”, w cudzyslowie, bo to jest „spoleczna slabosc” trapiaca Polakow, a nie „sila Kaczynskiego”…

    Dobrej spokojnej nocy

  89. Lonek w histerię wpadłeś? A czemu ma zwyciężyć? W demokracji zwycięża się w wyborach, a to jeszcze przed Polakami.

  90. Ewa-Joanna
    8 marca o godz. 22:13

    Widzisz. Staram się w swoim życiu stawiać pytania, ale i próbować na nie odpowiadać. To jest może trudniejsze, jak się okazuje nawet narażające na takie odpowiedzi, ale tak mam.
    1.Jeżeli nie dostrzegłaś dlaczego ten wywód o kształtowaniu kultu siły przez miliony lat i jego wpływ na obecną rzeczywistość w Polsce, to może przemawia kult dania w mordę przez mundurowego opisany obok. Jak brak racji argumentów, to pięść nim jest.
    To jest ten bełkot, czy to ta rzeczywistość?
    2. Dziwny co najmniej jest zarzut z użycia słów samiec i samica w kontekście dokładnego umiejscowienia czasu sprzed sapiens. Twój przodek był tam i wtedy kobietą? Co tym objaśniasz? Nie warto nawet tego rozwijać.
    3.Jeżeli studia kończy więcej kobiet, to jak widzisz nie próbuję tego wyjaśniać w żaden sposób różnicą w rozumności.
    Piszesz z oddali.
    Musisz być świadoma, że to młodzi mężczyźni wcześniej pracują. To na nich spoczywa w tradycji praca, zarabianie. W technikach jest ok 80% chłopców. To tu dostrzegam tę różnicę. Siła fizyczna mężczyzn pozwala im szybciej zarabiać. I robią to. Wpadli we własne sidła tradycji kulturowej. Nie widzisz tego co akcentuję.
    Ty widzisz jako diagnozę lenistwo młodych mężczyzn. Zupełnie nie znasz tego okresu młodych ludzi.
    4.Konkurują mężczyźni na laptopy, łodzie, samochody? Znane jest powiedzenie o dużym samochodzie, który przedłuża penisa. Czy to konkurencja? Raczej behawioralne podnoszenie ogona, strojenie piórek.
    Pranie po mordach. Czyje? Bokserów, jakieś MMA? Kibole?
    Walki kibolstwa, tworzenie wielu grup rekonstrukcyjnych, odtwarzanie bitew skłonny jestem przypisać genom męskim, zaszłościom, potrzebie walki, dominacji, zaboru terenu. Pewno to też odpowiednik biegania z gałęzią dominującego goryla-samca.
    5.”I nareszcie, choć niechcący napisałeś coś prawdziwego:…”
    Nie wycofuję się z żadnego zdania. Jeżeli pozwalasz sobie na zbędną ironię, szukanie czarnego luda, to poproszę argumenty.
    5. Napisałem konkretnie jak prawo szkodzi kobietom. Któż przeszkadza mężczyznom na tacierzyństwo..? No wskaż może sama któż, jeżeli moje próby wskazania zaszłości kulturowej, złego prawa są seksistowskie, obrzydliwe, kretyńskie. Rzucać pytania i epitety widzę łatwiej.
    Ostatnie 2 zdania są zgodne z moim oglądem. Jeżeli nie są aluzją do…, złej woli.
    Starałem się napisać ładne słowo-niewiasta. W tradycji polskiej literatury. Białogłowa też seksistowska? Trudno. Muszę z tym żyć. Dobrze, że nie sam.
    Co do litościwego darowania mi…, groźby przekroczenia dobrego wychowania powiem tak:
    -jestem tu niedługo. Jestem, bo zdawało mi się, że reprezentuje blog duży poziom erudycji. Mogę się wiele nauczyć, poznać. A czytam każdy wpis. Mogę się mylić.
    Jestem Ci wdzięczny za unaocznienie świadomości, obywatelskości, rygorów wobec obietnic polityków, wymogu prawdy i odpowiedzialności.
    Postaraj się przeczytać mój poprzedni tekst jeszcze raz.
    Dziękuję.

  91. Ewa-Joanna
    9 marca o godz. 1:11

    Oj, tam histeria.
    Zwykla zlosc.

    Napisalem o zwyciezaniu, bo Kaczynski wojne prowadzi. Wybory sie wygrywa, a nie zwycieza. Zwycieza sie w wojnach.

    Acha i moze byc, ze sie dalej czepiam.

  92. @NikodemD
    9 marca o godz. 1:47
    Ok, zacząłeś w punktach, będzie w punktach.
    Ad1. A co to ma do rzeczy? Zaznaczyłam w swojej wypowiedzi – tu i teraz mając nadzieję, że wychodzimy z jaskini a nie wracamy. Czy to co działo się przed milionami lat ( a dlaczego nie w XIX wieku), ma być usprawiedliwieniem dla niecnego postępowania obecnie? Dla współczesnej pogardy i dyskryminacji kobiet?
    Poza tym nie rozumiem drugiej części złożonego zdania, tej o praniu w mordę.
    Ad2. Podkreślam : tu i teraz nie w czasach prehistorycznych. Nie widzę korelacji między jednym a drugim poza szukaniem usprawiedliwienia.
    Ad3. Musisz być świadoma, że to młodzi mężczyźni wcześniej pracują. To na nich spoczywa w tradycji praca, zarabianie. W technikach jest ok 80% chłopców. To tu dostrzegam tę różnicę. Siła fizyczna mężczyzn pozwala im szybciej zarabiać. I robią to. Wpadli we własne sidła tradycji kulturowej. Nie widzisz tego co akcentuję.
    A skąd takie wnioski? masz jakieś dane – statystykę, badania itp. na potwierdzenie tego co piszesz?
    Bo w mojej świadomości praca to nie tylko zarabianie, to również praca w domu ( rozumiesz, takie: nie pracuje, siedzi w domu) zwalona głownie na dziewczęta, więc de facto one zaczynają pracę wcześniej niż chłopcy. Ta siła fizyczna… hm… rowy kopią? Wydaje mi się, że tkwisz bardziej w latach własnej młodości niż we współczesności.
    Nie zgadzam się na owe sidła tradycji kulturowej – znam wielu młodych ludzi obu płci i tradycja kulturowa to jest ostatnia rzecz jaka ich powstrzymuje ( lub popycha) przed zdobywaniem wiedzy.
    Nie przekonałeś mnie.
    Ad4. Ehe… piórka mówisz a nie konkurencja. Ale damskie piórka to konkurencja, tak? W biegu po chłopa jak rozumiem, bo przecież nie po indeks. A te teoretyczne, warczące piórka męskie to podnoszenie ogona. Ok, co ja na to mogę…
    Ad5. A co, nie zgadzasz się z własnym stwierdzeniem, że mężczyźni nie lubią kobiet władczych, co sprowadza się do prostej konstatacji, że nie są w stanie zaakceptować przyjmowania poleceń od kobiety.
    Bo to „konkurowanie seksem” i „kręcenie bioderkami” to jest obrzydliwie seksistowskie i obrażające, tu zdania nie zmienię.
    Jakich chcesz argumentów? – twoje własne słowa wystarczą za wszelkie argumenty.
    Ad5a. Nie zauważyłam żadnych prób, sorry Winnetou, jedyne jakie dały się zauważyć, to próby usprawiedliwienia dyskryminacji kobiet zaszłościami kulturowymi. Jak znajdziesz odpowiedzi na moje pytania, to może oczka ci się nieco otworzą, ale jak nie chcesz to nie – nie nalegam.
    To dobrze, że chcesz się czegoś nauczyć – potraktuj moją wypowiedz jako szkolenie genderowe, bo tylko od kobiety możesz się dowiedzieć co jej doskwiera. A jest tego dużo.

  93. @Lonek,
    nie nerwujsia. Na wszystko trzeba czasu.

  94. @lonek
    Twoje odkrycie na temat wolnosci jest na miare Kopernika. Nie dziwie Ci sie, ze wpadles w euforie i jak to niejeden genialny odkrywca, przezywasz gorycz niezrozumienia (oprocz Jiby, ktora Cie zrozumiala)).
    Na temat wolnosci bylo sporo innych genialnych odkrycnp.
    Nie ma wolnosci dla wrogow wolnosci.
    Granica mojej wolnosci jest wolnosc drugiego czlowieka;
    A co sadzisz o takiej refleksji ?
    Wolny lis w wolnymkurniku. (James Joyce)

    Sorry, pisze bez polskich liter, ale zepsul mi sie laptop.Naprawia go za pare dni i pisze na moim francuskim, starozytnym pececie

  95. P.S. Do Nikodema – suplement za słownikiem PWN
    Współcześnie niewiasta to podniosłe i przestarzałe (podtrzymywane jednak przez przekłady biblijne i kaznodziejstwo) określenie kobiety (osoby dorosłej płci żeńskiej), a to słowo zwykle jest przeciwstawiane osobie niedorosłej, czyli dziewczynie, pannie, dziewicy.
    Dodam, że w popularnym tłumaczeniu NIEWIASTA pochodzi od „nie wiedzieć”, czyli głupawa taka, no! Lepiej nie używaj.

  96. Ewa-Joanna
    9 marca o godz. 7:43

    „kręcenie bioderkami” to jest obrzydliwie seksistowskie i obrażające

    Staram się Cię rozumieć, Ewo-J, ale dla mnie kręcenie biodrami przez kobietę nigdy nie było obrzydliwe – wręcz przeciwnie. Może jestem zboku.

  97. @Ewa-Joanna

    A te panie co juz wiedza wiecej, to oczywiscie wiedzmy…

  98. @pombocek 9:49
    Mnie ten tekst obraża: Kobiety często idą nieświadomie same w konkurowanie seksem. Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe, a wahadełko biodrami potraktować jako języczek u wagi))))).

  99. Ewo-Joanno

    Zgadzam się z Tobą w wielu punktach, na razie nie mogę pisać.

  100. @Ewa-Joanna, z godz. 10:18
    Mogę sobie Ciebie wyobrazić, jak prostym, żołnierskim marszem pokonujesz australijskie bezdroża. Ale też mogę sobie wyobrazić setki kobiet, która kręcąc wahadełkowo pupą (jakimi tam biodrami?) przemierzają bezdroża kawiarń, restauracyj, klubów nocnych oraz czerwone dywany prowadzące je do odebrania „Oskarów” z rąk uwodzicielskich maczo hollywoodzkiego pół i ćwierć światka. Dobrze, że dopisałaś mnie ten tekst obraża. Jak to ładnie ujmują Rosjanie: wsiak po swojemu s uma schodit 😀

  101. Ewa-Joanna
    9 marca o godz. 10:18

    Żartujesz, Ewo? A gdzież tu obraza – w „powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe”?! Dziecko mówi o 20 milionach kobiet „powinny”, a Ciebie To obraża? Ocknij się. Przecież wypowiedź dziecka ma tę samą wagę intelektualną, co „Wisła POWINNA płynąć pod górę”.

  102. Smieszne jest to „przed milionami lat”…

    A konkretnie to przed iloma milionami?

    Jeszcze smieszniejsze jest te przekonanie, ze za czasow „jaskiniowych”, to chlopy „buch babe w lep, za koltuna i do jaskini zaciagali”. To jest dopiero koltuneria, to przekonanie.

    Prawda jest doklanie odwrotna. Nie to, ze baby chlopa maczuga w leb i do roboty zaganialy, tylko byly na szczycie hierarchii. Nie bylo bozi faceta, byla Bogini Matka, Wielka Bogini, czy Matka Ziemia, albo jak tam sie to zenskie bostwo nazywalo.

    Popatrzcie sobie:
    Njastarsze wyobrazenie „bogini matki” 233 000, a moze 800 000 lat z Izraela

    https://uk.pinterest.com/pin/758926974675900393/

    Najbardziej znane okolo 23/25 000 lat z terenu Austrii

    https://uk.pinterest.com/pin/728949889656342095/

    Z Moraw , Dolni Vestonice okolo 23 000 lat

    https://uk.pinterest.com/pin/201887995776232275/

    Z Kostenek 21/23 000 lat, w innych datowaniach 25/30 000 lat

    https://uk.pinterest.com/pin/368169338267991319/

    Wystarczy juz tych ilustracji statuetek kobiecej bogini matki. Meskich nie ma wcale. Jesli nie ma meskich, to znaczy, ze nie bylo wtedy boga mezczyzny, gdyby byl, to bylyby jego przedstawienia. Sa tylko i wylacznie kobiety, a to oznacza, ze „boska” cecha odrozniajaca kobiety od mezczyzn, byla zdolnosc rodzenia dzieci.

    Jesli kobieta byla „bostwem”, to czy ktokolwiek o zdrowych zmyslach, moze sobie wyobrazic, ze jakikolwiek mezczyzna moglby „babe w leb i do jaskini…?”. Moze sie jakis narwany brutal czasem trafil, ale obserwujac wspolczesnych Homo Sapiens, to watpie, zeby taki brutal dlugo pozyl.

  103. Męskie statuetki były zdecydowanie niepotrzebne, bo mężczyznę najlepiej symbolizuje fallus.
    Ten ma 28.000 lat

    http://news.bbc.co.uk/nol/shared/spl/hi/pop_ups/05/sci_nat_enl_1122302809/img/laun.jpg

  104. @pombocek,
    Być może aby zrozumieć pewne rzeczy trzeba być kobietą, trzeba przejść przez upokorzenia, obmacywania, obślizgłe propozycje, lekceważenie – można tak wyliczać w nieskończoność, aby dojść wreszcie do wniosku, że dosyć tego! Że najwyższy czas zacząć mówić, że są zachowania które się nam nie podobają. Ze nie mogę pobłażliwie potraktować głupiej odzywki, bo następnym razem gościu uszczypnie mnie w tyłek – również w ramach żartu. Bo przecież to tylko baba i czego ona chce, suka jedna, niech się cieszy, że ktoś w ogóle zwrócił na nią uwagę.

  105. „Swoj, swego zawsze rozpozna… , czy „ciagnie swoj do swego”. Jesli ktos woli.

  106. Zanim poniektórzy za łebki swe męskie się złapią, proponuję symbol neutralny, łączący fallusa z vaginą, w otulinie rąk bezdżenderowych:
    https://pl.123rf.com/photo_16331023_ilustracji-wektorowych-z-r%C4%85k-gospodarstwa-symbol-yin-yang.html

  107. Nie chcemy mówić o samcach i samiczkach w odniesieniu do ludzi, ale w poszukiwaniach właściwego parnera/partnerki kierujemy się jak większość ssaków naszymi zmysłami. Węch i wzrok podpowiadają nam, jakie walory fizyczne świadczą o zdrowiu i możliwościach rozrodczych, oznaki statusu materialnego dodają zaufania w szanse wychowania potomstwa w bezpieczeństwie i dobrobycie. Resztę (miłość, wierność, opiekuńczość) obiecujemy sobie przed urzędnikiem, kapłanem, przy świadkach, w nadziei dochowania tych obietnic aż do śmierci… 🙄

    Duże oczy (podkeślone makijażem i patrzące niewinnie), jasne włosy, mały nosek, pulchne usteczka – w naszej strefie klimatycznej taka „dzidzia” budzi instynkt opiekuńczy i blond-dzidzie to wiedzą. Jak jeszcze w komplecie dojdzie stosowny biust, talia i nogi, to facet ocyka się dopiero przy dzieleniu majątku 😎
    Od zarania dziejów uczyliśmy się upiększać i stwarzać złudzenie najbardziej pożądanych cech – kosmetyki, ozdoby, tatuaże, peruki, odzież eksponująca zalety i maskująca wady naszego ciała. Dziś doszła jeszcze chirurgia kosmetyczna, odsysanie w jednym, pompowanie w drugim miejscu, a wszystko po to, aby jak najlepiej urządzić się w życiu. Media dostarczające wzorców do naśladowania nie przyczyniają się zanadto do dowartościowania intelektu, wysiłku solidnego studiowania i ciężkiej pracy w wymagającym zawodzie. Prestiż gwiazdki TV bywa silniejszą inspiracją życiową dla milionów naiwnych nastolatek niż nauka, dobry zawód i niezależność finansowa.
    Stereotypy społeczno-kulturowe rządzą jeszcze szeroko, a szowinistyczne widzenie świata spotyka się na każdym kroku, niestety.

  108. @Tobermory
    Urocza blond-dzidzia, nim wlazła na dzidę
    krzyknęła – widząc dudki – Niebo widzę!

  109. NIEWIASTA pochodzi od „nie wiedzieć”, czyli głupawa taka, no! Lepiej nie używaj.
    Mój komentarz Ewo-Joanno,
    Wg wiki słowo „niewiasta” nie ma nic wspólnego z nie wiedzeniem kobiety. Słowo to pochodzi od słowiańskiego, staroruskiego „niewiesta” oznaczającego – nieznana, niewiadoma, obca, co z kolei przylgnęło do kobiety przybyłej, panny młodej powziętej skądś jako żona (żona, to określenie dzisiejsze).
    Nazwa taka utrwaliła się by odróżnić obcą od tutejszych, od domowników.
    Pzdr, TJ

  110. @tejot,
    czytaj proszę uważniej.

  111. lonefather
    9 marca o godz. 1:01

    Że niepisoidyzm jest jakiś nieukonkretnony, niezawzięty, miękki, grzeczny, leniwy i dryfujący, to oczy-oczy-wistość.
    Ale żeby pisoidy miały sie wyłożyć dopiero wtedy, jak same „nie dadzą rady” – jak sądzisz, to nie jest wcale takie pewne. Wielki wielkolud, potwór z bagien kierowca buldożera i tak dalej, wykładają się często nie dlatego, że się napięli, ale ciężar za wielki, ale dlatego, że się rypnęli przez własne sznurowadło.
    Jeśli się do sznurowadła doda rypnięcia nieostateczne, ale kolejne, jedno za drugim, suma pierwszego z drugim działa tak, że każdego załatwi. Kwestia tylko w czasie i tym, ile w międzyczasie pisoidy rozwalą.

  112. Jiba
    9 marca o godz. 0:23

    Tak jest, wydarzenia mają potencjał historyczny, a na ile nimi będą to się zobaczy po skutkach. Jednak pytałem o to, czy widzisz to jako rzecz możliwą, że wóz pojedzie, gdy się konia za nim postawi, czyli najpierw prawa dla kobiet silnie umocowane w konstytucji, a następnie walka kobiet o nie.

  113. Zwierzęta rozdzielnopłciowe wyposażone są w szereg cech morfologicznych i behawioralnych dla zwrócenia na siebie uwagi płci przeciwnej, służyć to ma nie tylko procesom rozrodczym ale również, przynajmniej u ludzi, utrwaleniu więzi, podniesienia własnej atrakcyjności. Dlatego nie ma nic złego w podkreślaniu i demonstrowaniu własnej seksualności, Granice wyznaczają kultura i obowiązujące obyczaje.

  114. @Tanaka, z godz. 13:57
    Silniej praw dla kobiet niż w obowiązującej póki co konstytucji zapisać nie można, gdyż tym samym umniejszy się prawa dla mężczyzn.

    Art. 33. Zasada równości kobiet i mężczyzn
    (Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.)
    1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
    2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.

  115. Viktor Orbán zapowiedział, że poprze Tuska i Broszydło sama zostaje na placu.

  116. @Ewa=Joanna
    Strasznie z ciebie apodaktyczna niewiasta. No prosze „czytaj uwaznie”. Jak to sie mowi, zalatwilas tejota z liscia.
    W tym twoim potepieniu erotyzmu jest cos niezdrowego. Erotyzm, seks to jedna z istotnych cech homo sapiens.Wyalienowal sie, oderwal sie od prokreacji, stal sie jednym z najwazniejszych elementow pobudzajacych sztuke(Piesn nad piesniami,Tristan i Izolda, Romeo i Julia itd).
    Mozna by te wyrazy zastapic jednym”milosc”.Ale to nie jest dokladnie to samo, bo milosc jest pojeciem szerszym:kocha sie dzieci, rodzicow, bez erotyzmu.
    Co ja na to poradze, ze mnie kobiety podniecaja ? Ze ich wyglad przyciaga moja uwage. W mlodosci myslalem, ze to moje erotyczne podniecanie sie jest czyms niezdrowym, ze kobiety, to takie anioly, a ja mam jakies brudne mysli, marzenia.Wstydzilem sie tego;;taki byl ze mnie prawiczek. Az spotkalem kobiete, ktora , okazalo sie, wcale nie jest taka anielica, ze tez ma kosmate mysli i, ku mojemu zdumieniu, powiedziala mi, ze ja ja podniecam. Ta madra, niepruderyjna kobieta uzmyslowila mi, ze kobieta to tez czlowiek ,a nie zaden aniol i ona chce tego samego co ja. To byla dla mnie rewelacja. Potem spotykalem jeszcze kilka takich kobiet i wyobraz sobie, ze ja te kobiety szanowalem i ciagle szanuje.One mi sprawialy wielka radosc a ja im staralemsie oddac w dwojnasob.
    Problem pojawia sie dopiero wtedy, kiedy jak powiedzial Boy „Bo w tymcaly jest ambaras, zeby dwoje chcialo na raz”, czyli kiedy nachalny Casanowa nalega, a kobieta absolutnie nie ma ochote. Kiedy wsadza swoje lapy nie tam, gdzie trzeba, kiedy nie liczy sie zkobieta, jaka autonomicznym czlowiekiem, tylko jak Trump lapie za cipke. To jest wstretne. Do seksu potrzebna jest obopolna zgoda. Dlatego pedofilia jest ohydna, bo uprawia ja nieliczacy sie z wola dziecka najgorszy rodzaj zboczenca.
    Naprawde przeszkadza ci tak bardzo, jezeli mezczyzna spoglada na Ciebie erotycznie, ale jest czlowiekiemcywilizowanymi nie przechodzi do czynow bez wyraznej zgody kobiety. Tak cie to oburza ?
    Kalwinisci uwazali seks za zlo konieczne, bo potrzebne do prokreacji.Wiec malzonkowie ubrani w koszule nocne od stop do glow,; tylko z otworami wycietymi wkoszulach, spelniali ow ciezki obowiazek bez przyjemnosci dotykania cial, bez pieszczot. W Afryce wycina sie dziewczyna lechtaczki, zeby bron boze taka nie odczuwala zadnej przyjemnosci przy akcie prokreacji. Czy to nie straszne ? Mam nawet takie podejrzenie, ze wiele naszych nadwislanskich moherowych beretow gania do kosciola, bo ich beznadziejni mezowie z brzuszkamopiwnymi,nie potrafia wzbuidzic wniej normalnej kobiety.W kosciele maja namiastke ksiedza samca, pachnacego perfumami i kadzidlem.
    Szanuje ,kobiety, ktore potrafia cieszyc sie zyciem, tym innym wspolczuje.
    Ps
    Wszystko to dziubie na moim starym komputerowym gracie

  117. Petycję pod Korwinem podpisałem. Nie z myślą, że to coś da bezpośrednio, tylko z myślą, że trzeba się organizować i głośno wyrażać swoją opinię, żeby w PE wiedzieli, że za Korwinem nie stoi nikt.

  118. Płynna Rzeczywistość
    9 marca o godz. 15:09

    Otóż to, ja też podpisałam.

  119. Nie mam czasu ani siły czytać wszystkich komentarzy; dlatego odnośnie tematu wpisu informuję tylko, że wczoraj z przekonaniem byłem na wiecu solidarnościowym z kobietami.

  120. A co do podziału na kobiety i mężczyzn i niedawnego wycofania przez Trumpa toalet dla trzeciej płci to informuję, że taka płeć u nas funkcjonuje od dawna. Nazywa się „personel”.

  121. Tanaka
    9 marca o godz. 13:57

    Dotychczasowe metody nie działają. Ogólnie anumlik wczoraj w swoim komentarzu powiedział, co jest mniej więcej potrzebne i jestem za tym. Ani KOD, ani PO i Nowoczesna (Petru też cos opowiadał o ważniejszych sprawach) tego nie zrobią. Może nowa siła w parlamencie. Mam nadzieję, że Nowacka się w końcu przełamie i przestanie udawać, że nie jest żadną liderką. Zandberg to samo. Bo jedno i drugie nie ma racji. To jest czas liderów.

  122. I dodam jeszcze, że taka petycja pod Korwinem jest drobnym elementem kształtującym tożsamość europejską – jakie to budujące, że sprawa Korwina obchodzi nie tylko Polaków, ale i Hiszpanów, Portugalki, Francuzki i Szwedów. Mała kropla, która drąży skałę.

  123. Każda okazja jest dobra do pochwalenia się swoim (byłym) wzięciem u kobiet. Można nawet zarzucić interlokutorce „niezdrowe potępienie erotyzmu”, jeśli ta próbuje zwrócić kobietom uwagę, że nie składają się tylko z mniej lub bardziej powabnych biustów i nóg oraz tego, co mają pomiędzy nimi.
    Przypomnę, co napisała Ewa-Joanna:
    „Być może aby zrozumieć pewne rzeczy trzeba być kobietą, trzeba przejść przez upokorzenia, obmacywania, obślizgłe propozycje, lekceważenie – można tak wyliczać w nieskończoność, aby dojść wreszcie do wniosku, że dosyć tego!”
    Odnosi się to nie do swobodnych męsko-żeńskich relacji, a do sytuacji dziewcząt w szkołach i na ulicy, kobiet w życiu zawodowym, w relacjach szef – podwładna, ksiądz – parafianka, lekarz – pacjentka itd.

    Ale po co zadawać sobie trud zrozumienia intencji, kiedy tak fajnie jest posłużyć się insynuacją, a na jej tle rozłożyć pawi ogon byłego amanta 😉
    Sorry, podobno też aktualnie odnoszącego sukcesy na tej niwie.
    Było już parę razy sugerowane 😎

  124. Jiba,
    Zandberg odpada, bo oni nie chcą drażnić Kościoła. Ja zagłosuję na każdego, kto będzie odpowiedzialny (więc Palikot odpada), a jednocześnie naprawdę nie kleknie przed klerem, a wręcz odwrotnie, pokaże mu, gdzie jego miejsce, w imię polskiej racji stanu.

  125. Płynna Rzeczywistość
    9 marca o godz. 15:18
    I dodam jeszcze, że taka petycja pod Korwinem jest drobnym elementem kształtującym tożsamość europejską – jakie to budujące, że sprawa Korwina obchodzi nie tylko Polaków, ale i Hiszpanów, Portugalki, Francuzki i Szwedów. Mała kropla, która drąży skałę.

    Mój komentarz
    Podpisałem w momencie, gdy ilość głosów dobijała do 250 000. Niech będzie jak najwięcej z Polski.
    Wypowiedź JK-M jest knajacko-naziolsko-mądralska, antykobieca i durnowata. Niemniej podpisywacze dalej będą pytać, kto takiego naziola wybrał do PE? Bo to się w pale nie mieści, by tacy wyborcy byli w Umęczonej. Jednocześnie świadczy o tym, jak mało prawnym i obywatelskim państwem jest Umęczona oraz jak duża część wyborców myśli kategoriami autorytarnymi, faszystowskimi o państwie i o polityce.
    Pzdr, TJ

  126. @tejot
    Choć, jak wiesz, brzydzę się wałkowaniem okoliczności katastrofy smoleńskiej, w przeddzień miesięcznicy się przełamałem i przepisałem dzisiejszy twitt R. Sikorskiego zatytułowany:

    A wystarczyło żeby Lech Kaczyński wskazał lotnisko zapasowe…

    08:26:15 D Panie dyrektorze wyszła mgła, w tej chwili i przy tych warunkach które są obecnie nie damy rady usiąść.
    08:26:24 D Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie.
    08:26:29 D Tak że proszę już myśleć nad decyzją co będziemy robili
    08:26:33 K Będziemy próbować do skutku
    08:26:56 D Panie dyrektorze, wróćmy!

    08:30:30 K Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy

    08:35:11 B Pokład gotowy do lądowania
    08:35:47 DSP Faktem jest że my musimy to robić do skutku
    08:38:33 Kurwa, przestańcie proszę!
    08:40:09 D Niee ktoś za to beknie
    08:40:11 DSP Po-my-sły
    08:40:21 DSP Zmieścisz się śmiało
    08:40:38 To się nie uda
    08:40:59 D Kurwa mać!
    08:41:02 O Jezu!~
    08:41:03 Kurwa!

    D – pierwszy pilot
    K – szef protokołu dyplomatycznego
    B – szefowa pokładu
    DSP – dowódca sił powietrznych

  127. Lewy
    9 marca o godz. 14:29
    „W tym twoim potepieniu erotyzmu jest cos niezdrowego. ”

    Drogi Lewy, Ty naprawdę wyczytałeś z tego, że E-J potępia erotyzm? O święta krowo, jeśli na tym blogu jest tak źle, to jak ma być lepiej w realu. Nic tylko się załamać.

  128. @izabella
    9 marca o godz. 15:45
    Ten mizoginzma rebours u E-J jest wyrazny;Tan nadmiar pretensjonalnosci i doszukiwanie sie wszeddzie wstretnego seksizmu

  129. @Lewy, 14:29
    Nigdy nie rozumiałem gwałtu.
    Mnie głównie podnieca podniecenie partnerki.
    Do głowy mi nie przyszło klepnąć jakąś panią po pupie.
    A w ogóle dotknąć panią/pannę/dziewczynę, z którą nie przekroczyłem progu intymności.
    Oczywiście z wyjątkiem dotyku w tańcu.

    Ściskam Cię serdecznie, idę do kina na „Moonlight”. „La La Land” już zaliczyłem. Jakieś dziwne wzruszenie mi towarzyszyło w kilku momentach. Scenariusz przewrotny. Polecam!

  130. @Tobermory
    Widze prawiczku ze znowu zaczepiasz. Ja tylko opisalem droge dojscia do normalnosci u zwyklego faceta, a ty zazdrosniku dopatrzyles sie tam przechwalania. Ja wcale nie bylem takim Casanowa. Spotkalem w zyciu kilka normalnych kobiet, co tobie sie chyba nie udalo i dlategoo teraz czaisz sie, zeby odreagowac swoje nieciekawe zycie.
    Ok jestes chodaca cnota. I co dobrze ci z tym ?
    Jakbys znow skomentowal moj wpis, to ja znowu cie pochwale za twoja cnotliwosc.
    Facet nie zna seksu, nie pije, pewnie tez nie je. Swiety Franciszek, choc mocno mendowaty

  131. @stasieku
    Milo slyszec normalnego faceta, a nie jakas moralna mende.
    Milego wieczoru

  132. Lewy
    9 marca o godz. 15:52

    Nie odniosłam tego wrażenia. A przynajmniej nie w tym wątku. To co napisał Nikodem było w wielu punktach dość jednostronne żeby nie powiedzieć seksistowskie. Mężczyzna – dobrze, kobieta – źle. Być może to tylko ogólne obserwacje, a nie jego własne przekonania, ale niektóre zdania były dość mocne. Co E-J próbowała wyjaśnić. Z pasją ale sensownie. Za co dostało jej się od męskiej części bloga. No cóż, Dzień Kobiet się skończył.

    Tobermory, dzięki, przywróciłeś mi wiarę w ludzkość (blogową).

  133. Jednak się nie da zareagować później.
    Pójdę trochę na skróty, bo musiałabym nad komentarzem posiedzieć, a nie mam za bardzo teraz czasu.
    Wklejam zdania, które mnie ruszyły, z wypowiedzi Nikodema:

    „Obecnie kobiety w Europie są zdecydowanie lepiej wykształcone od mężczyzn (41%: 32%). Powodem pewno jest siła, „męskie” zawody, wcześniej wykształcona potrzeba pracy, także fizycznej. Obrócona przeciw kształceniu mężczyzn.”

    „Wykształcono mit wiecznej młodości. Kobiety chcą wyglądać pięknie, młodo, właśnie kobieco. Moim zdaniem z tego powodu, że konkurują między sobą.
    Mężczyzna nie chce chudej. Widocznie ma w podświadomości potrzebną „samicę” płodną, z tłuszczykiem, z dużymi piersiami. Taka i ogrzeje i wykarmi potomstwo. Taka jest jak mówimy „zdrowa samiczka”.
    Mężczyzna nie konkuruje z mężczyznami. Nie obchodzi go, czy inny ma podobny garnitur, buty, fryzurę. Może uważa, że jego władczość, przewaga z niej wynikająca wystarczy?”

    „Jednak nie nastąpi zrównanie zawodowe. Mężczyźni nie chcą kobiet władczych, rządzących. Nie chcą babo-chłopów. I kobiety często nie mają tych cech. Mimo lepszego wykształcenia. Możemy tworzyć parytety równości w różnych dziedzinach. (…)Jednak długie zaszłości kulturowe przeciągną ten proces na wiele pokoleń. Kobiety często idą nieświadomie same w konkurowanie seksem. Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe, a wahadełko biodrami potraktować jako języczek u wagi))))).” (!!!!!!!!!)

    „Czy mają szanse w konkurencji z samcami w zarabianiu pieniędzy, zdobywaniu stanowisk?
    Słabo to widzę.
    Dlaczego?
    Znowu na przeszkodzie macierzyństwo. Te urlopy macierzyńskie, wychowawcze, zwolnienia chorobowe w czasie ciąży, choroby dziecka. To je częściowo eliminuje z rynku, z walki z mężczyznami o stanowiska. Są droższe, kłopotliwe dla pracodawcy. „

  134. @izabella
    9 marca o godz. 16:07

    To stały punkt programu u tego komentatora. Po każdej krytycznej wypowiedzi zasugerować, że krytyk „odreagowuje swoje nieciekawe życie”. Bez insynuacji się nie da, a do refleksji (sądzę, że je miewa) za chińskiego boga się nie przyzna. Woli mnie nazwać niepijącym prawiczkiem. Fakt, Barona de Lestac używam do gotowania 😎

  135. @Toby
    Ty taki szarmancki, bez insynuacji, chocnie doczytales wszystkiego, aleco tam. Najwazniejsze, ze nazajutrz po dniu kobiet uratowales Izabelli wiare w ludzkosc. Jak ty to robisz, tak bez seksu. Jak jaki ksiadz.Ale zycie to rzeczywiscie masz nieciekawe, skoro tak wnikliwie zajmujesz sie komentarzami tego komentatora.
    A powiedz Toby, do jakiej to ja refleksji za chinskiego boga nie chce sie przyznac. Czy to aby nie jest jakas na chybcika sklecona insynuacja ?
    Radze ci, moj Toby, zanim cos napiszesz, zastanow sie troche, bo potem wychodza niejasnosci, i jeszcze zaczne cie posadzac o insynuacje, takiego prawego czlowieczka !

  136. @Toby
    Ty to rzeczywiscie masz na moim punkcie obsesje.Chyba notujesz kazda mojawypowiedz.Bo rzeczywisciekiedys napisalem, we pije Barona de Lestac i ty po tak dlugim czasie pamietasz. No i popatrz sie, ty z twoimwyrafinowanym przelykiemuzywasz Barona do gotowania, a ja prostak pije. Wszystko to pamietasz ? Czy ty aby nie jestes we mnie zakochany, moj poczciwy Toby ?

  137. Już się tak nie miotaj, Lewy, bo brniesz coraz głębiej, zupełnie niepotrzebnie.

  138. No tak, niechcący wmieszałam się w konflikt między Lewym i Tobermorym. To ja sobie wychodzę po angielsku.

  139. @Lewy
    9 marca o godz. 16:48

    ja po prostu nie mam sklerozy 😉

  140. PS
    I mam nadzieję, że mając taki wybór, nie poprzestajesz na tym jednym BdeL. Szkoda by było.

  141. @ Lewy, Tobermory
    Wymiana ciosów (raz na jakiś czas wyraźnie niezbędna) już nastąpiła. Dalszy ciąg będę traktował jako sabotaż blogu.
    Lepiej przeczytać o polowaniach Szyszki.

  142. @Jacek Kowalczyk
    9 marca o godz. 16:53

    Wprawdzie nie ja zacząłem od brzydkich insynuacji i oceniania, jak zdrowe są czyjeś ewentualne poglądy na erotyzm, ale przepraszam, sabotować nie mam zamiaru.
    Tusk wybrany!
    A Szyszko poluje jak Ceausescu na niedźwiedzie przywiązane pod amboną 🙁

  143. @Toby
    Chcesz mnie , Toby , zirytowac, zebym ja ci napisal, ze ja sie wcale nie miotam. To jest wyzsza szkola pefidii, bo wlasciwie powinienem sie miotac, no to troche sie pomiotam. Powiedz mi dlaczego, kiedy ja twoich komentarzy nie komentuje, chociaz je czytam, to ty biedaku wciaz sie czaisz.
    A moze bys opowiedzial kawal o goralu, to ci dobrze wychodzi, nawet jak opowiadasz poraz czwarty. Coz czlowiek nie zawsze ma cos do powiedzenia, a chce cos powiedziec, to zawsze ma pod reka kawal o goralu. Albo jak ci Polaczki sprzedaly zgnile jablka.
    Fajnie mi sie z toba dyskutuje i dopoki pan Jacek nie zaintertweniuje, to ja ci moge jeszcze udzielic paru zyciowych lekcji (nie chodzi o te jablka)

  144. Tusk 🙂

  145. @Jacek Kowalczyk
    Myslalem, ze sobie jeszcze z rzeczonym podyskutuje. Ale jak nie wolno to nie wolno. tzn do nastepnego komentarw rzeczonego namoj temat
    Pozdrawiam

  146. @ Lewy
    Wolno, tylko nikogo (chyba) to nie bawi.

  147. No, Tusk. Już się trochę denerwowałam.

    Jak ten pis to teraz rozegra? Czy Jaro nas wyprowadzi z wrażej, niemieckiej unii? Oj, będzie się działo.

  148. Kontynuując:

    „Obecnie kobiety w Europie są zdecydowanie lepiej wykształcone od mężczyzn (41%: 32%). Powodem pewno jest siła, „męskie” zawody, wcześniej wykształcona potrzeba pracy, także fizycznej. Obrócona przeciw kształceniu mężczyzn.”
    Moim zdaniem, powodem jest dyskryminacja kobiet na rynku pracy. Wiemy bardzo dobrze, że musimy być trzy razy lepsze od mężczyzny, by konkurowac o to samo stanowisko. Musimy być świetne, więc się kształcimy, faceci nie muszą już być tacy świetni, wystarczy, że nie będą chodzić na zwolnienia, gdy zachoruje dziecko, bo od tego mają służbę w domu. Co to znaczy „wcześniej wykształcona potrzeba pracy”?. Wczesniej niż 12 lat? Bo do tego wieku zaczyna się harówa w domu większości dziewczynek – ale zdaje się o tym pisała E-J

    Acha, nie czytałam całej dyskusji między Nikodemem a E-J, moge się powtarzać.

    „Wykształcono mit wiecznej młodości. Kobiety chcą wyglądać pięknie, młodo, właśnie kobieco. Moim zdaniem z tego powodu, że konkurują między sobą.
    Mężczyzna nie chce chudej. Widocznie ma w podświadomości potrzebną „samicę” płodną, z tłuszczykiem, z dużymi piersiami. Taka i ogrzeje i wykarmi potomstwo. Taka jest jak mówimy „zdrowa samiczka”.
    Mężczyzna nie konkuruje z mężczyznami. Nie obchodzi go, czy inny ma podobny garnitur, buty, fryzurę. Może uważa, że jego władczość, przewaga z niej wynikająca wystarczy?”

    Przepraszam, Nikodemie, ale nie da się tego spokojnie czytać. Problemem jest język. Brzmi, jakbyś na targu niewolników szukał dorodnego egzemplarza do haremu. Poza tym dobór partnerów to sprawa indywidualna, jedno lubią chudych, inni grubych i oczywiste jest, że mężczyźni ze sobą konkurują.

    „Jednak nie nastąpi zrównanie zawodowe. Mężczyźni nie chcą kobiet władczych, rządzących. Nie chcą babo-chłopów.

    Słucham? „Babo-chłop”, bo ośmiela się zarządzać, a nie parzyć kawę?
    Poza tym istnieje taka możliwość. Wystarczy, że kobieta założy firmę.

    „Kobiety często idą nieświadomie same w konkurowanie seksem. Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe, a wahadełko biodrami potraktować jako języczek u wagi))))).”

    No comments. Zwyczajnie ręce opadają.

    „Czy mają szanse w konkurencji z samcami w zarabianiu pieniędzy, zdobywaniu stanowisk?
    Słabo to widzę.
    Dlaczego?
    Znowu na przeszkodzie macierzyństwo. Te urlopy macierzyńskie, wychowawcze, zwolnienia chorobowe w czasie ciąży, choroby dziecka. To je częściowo eliminuje z rynku, z walki z mężczyznami o stanowiska. Są droższe, kłopotliwe dla pracodawcy. „

    A może to kwestia zabetonowanych norm w pracy dostosowanych do mężczyzn? Służba siedziała w domu, pan miał zawsze czas. Ale to się zmienia.

  149. Jiba
    9 marca o godz. 15:15

    Skoro dotychczasowe metody nie działają to znaczy, że trzeba walczyć. O to, żeby dotychczasowe metody zaczęły wreszcie działać i o to, by wprowadzić nowe metody, albo zamienić stare na nowe, jeśli starych nie da się za nic uruchomić. I w każdym przypadku – wprowadzić nie tylko i nie tyle metody, ale wykształcić naturalny i oczywisty odruch. Zarówno niezgody na nierówność i niesprawiedliwość, jak stanowczej zgody na te zasady i wartości, które godne są i powinny zarazem nabrać takiej siły, jak sama zasada życia.

  150. NeferNefer
    9 marca o godz. 17:10

    Tak jest !

  151. Jacek Kowalczyk
    9 marca o godz. 16:53,
    polowania Szyszki to jedno. Masowa i często bezmyślna wycinka drzew w tym wiekowych w myśl bezmyślnego prawa to drugie.
    Z wolna Umęczona przypominać będzie Wyspę Wielkanocną, gdzie wycięto w pień wszystko co rosło , postawiono też wiele „pomników” ,a potem miejscowi z braku laku czyli niedoborów dóbr wzięli się za łby – w Polsce niewykluczone; wradziwi Wolacy z drugim sortem.

  152. stasieku
    9 marca o godz. 15:55

    Nigdy nie rozumiałem gwałtu.
    Mnie głównie podnieca podniecenie partnerki.
    Do głowy mi nie przyszło klepnąć jakąś panią po pupie.

    Bardzo ładnie, Stasieku, ale jakiś mało fachowy jesteś w sprawach fachowych: co jeśli panią podnieca, jak ją klepniesz w pupę?
    I jak grzecznie prosi? I kusi? Albo jak Ciebie po pupie poklepie i na uszko szepnie: no klepnij wreszcie w pupę swoją kicię, leniu patentowany.., kicia tak miło prosi, mrau..!

    Zaweźmiesz sie i nie klepniesz?

  153. stasieku
    9 marca o godz. 15:45

    To okienko w czasie – pół minuty może minuta, pokazuje jak w soczewce skupiającej, istotę prezydentury Kaczyńskiego oraz niego samego jako osoby: rozmemłanej, zagubionej w sobie, w urzędzie przerastającym go nieskończenie, w realnej małości chytrzącej się na nierealną dla niego wielkość. Właśnie tak – on miał, powinien był, miał obowiązek podjać decyzję, skoro rozdarci byli piloci i skoro sami o decyzję Kaczyńskiego pytali: co robić, dokąd lecieć?

    Wiemy o tym z bolesną i smutną pewnością: Kaczyński leciał do Katynia, by na grobach tam pomordowanych rozpocząć swoja kampanię reelekcyjną na stanowisko prezydenta. Zabici mielu mu posłużyć jako podnóżek w karierze. Nie mógł więc się spóźnić: kamery, mikrofony, dziennikarze i politycy czekali już z niecierpliwością, by za chwilę stanął wśrod grobów i zrobił co trzeba, by go znowu wybrano. Spóźnienie? – fatalne na inaugurację, choć gwarantujące życie.

    Wpadł we własną pułapkę. Swoją małością na siebie ją zastawił. Jednak w pułapke wpadła cała reszta osób na pokładzie samolotu. Zapłacili życiem i tragedią dla najbliżczych za małość i niezborności Kaczyńskiego.
    Gdyby choć o czasie przybył na lotnisko w Warszawie, gdyby samolot wystartował o godzinie, którą sugerował 36 pułk specjaln. Nie, Kancelaria Prezydenta sugestę odrzuciła, a sam prezydent dodatkowo spoźnił się o pół godziny. Wszyscu już od dawna czekali w samolocie na wielkiego, małego spóźnialskiego, któremu się zdało, że zostanie Napoleonem.

  154. anumlik
    9 marca o godz. 14:07

    Jakie to ma znaczenie, że „silniej się praw kobiet zapisac nie da”?
    Wiesz doskonale, że zapis nie działa, niemal w niczym. Datego nasza dyskusja, dlatego marsze i protesty kobiet, byłe, aktualne i przyszłe.

    Ten zapis tyle warty, z grubsza, co papier na którym go wydrukowano. A że papieru nie ma, tylko wirtualność, mam, co widać, gdy sie patrzy: wewnętrzną pustkę, schowaną za zewnętrznym nadrukiem.
    Mamy zapis w konstytucji, czyli mamy mniemaność. Prosze mamy, proszę pani i proszę pana.

  155. Jeszcze trochę o prawach kobiet. Wczoraj obejrzałam wywiad z panem Rzeplińskim w „Faktach po Faktach”, i po raz pierwszy (ttbomk) ktoś go wprost zapytał o jego wkład w uznanie wyższości sumienia nad prawem. Redaktor Pochanke była dobrze przygotowana i profesjonalna (jak chyba zawsze), chociaż w pewnym momencie trochę mu odpuściła. Pan sędzia Rzepliński ma chyba dość naiwną wizję sumienia, „przyzwoitemu człowiekowi sumienie nie pozwoliłoby zostawić zgwałconej kobiety samej sobie”. Jego widzenie w tej kwestii jest wąskie, w konstytucji jest sumienie, więc człowiek może się nim kierować, a jaki jest tego skutek dla kobiety, to już nie jego broszka.
    Ale już przy sugestii czy nie zechciałby bronić (albo chociaż pomóc naprawić) praw kobiet, wił się jak piskorz. Ciągle jeszcze zajmowanie się sprawami kobiet chyba uwłacza.

  156. W 1983 roku brytyjska autorka i feministka wydała powieść „Life and Loves of a She Devil” (polski tytuł „Diablica”). Książka została znakomicie i wiernie zekranizowana trzy lata później w serialu TV pod tym samym tytułem, a w 1989 mniej wiernie w filmie fabularnym z Meryl Streep („She Devil”).
    Do czego może być zdolna kobieta zdradzona i porzucona z dziećmi, psem, kotem i świnką morską…
    Na Tubie są wszystkie odcinki serialu.

  157. @Tanaka, z godz. 18:53
    Odwróciłeś Pan konia, ups… kota ogonem, Panie Tanaka. Ja odpowiedziałem na Twoje pytanie z godz. 13:57 do Jiby, cytuję – czy widzisz to jako rzecz możliwą, że wóz pojedzie, gdy się konia za nim postawi, czyli najpierw prawa dla kobiet silnie umocowane w konstytucji, a następnie walka kobiet o nie. Koń jest postawiony prawidłowo, przed wozem. Znaczy mamy przyzwoity zapis w konstytucji i tylko od nas zależy jak ten zapis jest i będzie realizowany. Aby ten koń równie prawidłowo ciągnął ten wóz z konstytucją potrzebne są i dyskusje – takie jak nasza – i marsze i protesty kobiet, byłe, aktualne i przyszłe. To my, również mężczyźni, nie tylko kobiety jesteśmy gwarantem, że koń będzie szedł.

    Wcale nie uważam, że – jak piszesz – ten zapis tyle (jest) warty, z grubsza, co papier na którym go wydrukowano. Trzeba tylko z tego papieru zacząć korzystać. Głośno wykrzykując nasze (Twoje, moje oraz pań) racje. Także w marszach i protestach.

  158. OSTRZEGAM

    Osoby delikatne, wstydliwe, wrażliwe, a zwłaszcza świętoszkowate nie powinny tego tekstu czytać. Jest to tekst człowieka amoralnego, któremu juz przed wojną Kościól i Endecja zarzucały świntuszenie, obrażanie uczuc religjnych, brak jakichkolwiek zasad moralnych.Jednoczesnie ten człowiek był niezwykle zaciekłym obrońcą sprawy kobiet, walczył o ich prawa jak dzisejszych Pań jeszcze na świecie nie było.
    Jeszcze raz ostrzegam, tekst jest niemoralny.

    O Don Juanie

    Dawny Don Juan to junak, rębacz,to wcielenie buty, pychy, to nabój szalonej, nieokiełzanej energii, Don Juana jest jednym z najciekawszych zjawisk literatury. idącej we wszystkim do ostatnich krańców, do zbrodni, do bluźnierstwa. Hazard to jego żywioł, w którym żyje jak salamandra w ogniu. To że obok gry, wojny, pojedynków, butelki i kobieta musiała się znaleźć w litanii jego pięknych czynów, to naturalne: po pierwsze jest młody i jurny, po wtóre, czyż może być efektowniejszy cel turnieju junactwa ? Ale kobieta ta jest zwłaszcza czymś, czego ktoś broni, co trzeba komuś odebrać, punktem znaczącym wygraną, lewą w kartach.
    Później z wolna się to przemienia…Ewolucja Don Juana jest jednym z najciekawszych zjawisk literatury. Jak daleko posunęła się ta ewolucja, świadczy fakt, że Don Juan stał się mężczyzną o nieświadomym pędzie homoseksualnym, który przez tragiczną omyłkę płci szuka -oczywiście nadaremnie – zaspokojenia w kobiecie, stąd jego niestałość..Don Juan stał się z biegiem czasu symbolem na wskroś erotycznym, czym w pierwotnej swej postaci nie był. B l u ź n i e r s t w o
    oto w dawnej legendzie główny motyw jego winy i kary, oto co w pobożnej Hiszpanii dawało osobliwą grozę jego losom. Osią tej legendy jest dramat ś w i ę t o k r a dcy , nie uwodziciela.
    Odbywająca się stopniowo przemiana symbolu jest poniekąd owocem rosnącego pacyfizmu społeczeństw. W miarę ,jak układ społeczny staje się bardziej praworządny, nadmiar indywidualizmu zmienia koryto. Już za Ludwika XIV junak dawnego typu uchodziłby za bandytę. Furia temperamentu, męska ambicja czy próżność zaczynają bardziej szukać ujścia w kobiecie, coraz bardziej z akcesorium staje się celem. I metody jej zdobywania muszą się przystosowywać do nowoczesnych warunków. W epoce, gdy kobieta była strzeżona jak rzecz, stawała się własnością tego,kto był dość śmiały, aby po nią sięgnąć. Nie miała wyboru. Nowy Don Juan musi się bardziej liczyć z jej wolą, trafić do jej chęci, zwłaszcza, iż w miarę zmniejszania się niebezpieczeństw rzemiosła coraz więcej spotyka się z „konkurencją”.
    Bo z drugiej strony pacyfizm rozszerza kadry Don Juanów.W epoce, gdy kobiet strzegły żelazne kraty i wrzeciądze, zbrojna pachołki i straszna zemsta zazdrosnego męża lub na atak srogiego ojca,kariera uwodziciela nie wszystkim była dostępna.Trzeba było być urodzonym zabijaką, aby się puszczać na tak drogie kupowanie wątpliwego szczęścia; a typ zabijaki zawsze pono był dość odległy od owego typu „artysty na kobiecie”, jaki dziś chcemy widzieć w Don Juanie. Podejrzewam, że prawdziwy amator kobiet, który chciał sycić swoje marzenia nie narażając co chwila głowy i nie dokazując owych heroicznych cudów waleczności,krył swe gorące serce nieraz raczej pod sukienką duchowną niż pod zbroją ..Z dwóch nieśmiertelnych typów Moliera – bodaj że Tartufe wydaje się większym kobieciarzem niż Don Juan, a jego zmysłowe, szelmowskie, dewocją ciała przesycone oświadczyny złożone Elmirze,podobniejsze są do stylu dzisiejszego uwodziciela niż zimny i zuchwały styl molierowskiego Don Juana. Otóż w miarę jak kariera Don Juana stawała się nie tak niebezpieczna, stawała się tym samym dostepna znacznie szerszemu kręgowi meżczyzn: obok osiłków i rębaczy wychyliły głowę różne różne typy, i ludzie z sercem, i ludzie z mózgiem, i ludzie z wyobraźnią. Znaleźli się i ci, dla których kobieta jest nie tylko bramką do wzięcia na footbalu junactwa, ale jest całym światem, przedmiotem wyłącznego zainteresowania, ich pasją. Z jednej strony tedy ewolucja samego typu, z drugiej rozszerzenie kadr stwarzają nowego Don Juana.
    Problem donżuanizmu jest wciąż w gruncie dość złożony. Można by rzec, że istnieją wyjatkowe organizacje, w których odczuwanie kobiety wybujało tak, jak np. sensacje kolorów u malarza lub tonów u muzyka. Ale jest tu pewna zasadnicza róznica. Muzyk, malarz noszą swój świat wrażeń we własnej duszy i panuje w nim do woli. Artysta na kobiecości natomiast zależny jest od i n s t r u m e n t u , którym jest kobieta; musi uzyskać zgodę swojego stradivariusa, nim go dobędzie z puzdra i ujmie natchnioną dłonią. Otóż tutaj rzecz się komplikuje: obok warunków psychicznych wystepuje kwestia warunków fizycznych.Dusza płomienna, oddychająca miłością kobiety, ba, wszystkich kobiet, zdolna je pojąć, zdolna spalić je swym żarem, oddająca im wszystkie włókna swego czucia może być zamknięta w niewydarzonym ciele;może się kojarzyć z chorobliwą nieśmiałością. Przykładem: Rousseau, autor Nowej Heloizy, Stendhal, autor traktatu o miłości. Z drugiej strony, w każdym salonie widzimy ładnych i tęgich chłopców, którym kobiety gromadnie idą na ręce (tzn

  159. cd.
    pozwalaja się uwodzić) i którzy liczą na tuziny swoje zdobycze,mimo ze w gruncie rzeczy ani ich kobieta zbytnio nie interesowała, ani nie mają o niej wiele pojęcia. Ta ironiczna rozbieżność uzdolnień jest może przyczyną, że kobiety są na ogół tak mało zadowolone z mężczyzn.
    Ale wszak musi się zdarzyć od czasu do czasu,iż przymioty ciała, duszy i serca skojarza się w osobie jednego człowieka ? Zapewne, ale ten rzadki feniks gotów mieć to dziwactwo, iż będzie widział więcej szczęścia w ramionach jednej kobiety, którą kocha, niż w trudach upędzania się za stoma innymi,których nie kocha – i to zatem nie byłby Don Juan! Don Juan tedy,klasyczny Don Juan, ta postać mityczna, musi stanowić skojarzenia osobliwych warunków. Obok elementarnych przymiotów bujnego kochanka jest w nim coś z artysty, a coś ze sportsmena. Mówi o kobiecie jak poeta, a poluje na nią jak na dzika; z kaprysem fantasty łączy pedantyzm zbieracza, z ciekawością amatora oschłość zawodowca. Zadaje sobie nieskończenie wiele trudu, aby kobietę zdobyć, ale nie korzysta z tej zdobyczy, nie ma czasu poić się wonią kwiatu,który rozwinął z pączka:trzeba mu iść dalej, wciąż dalej ! W rezultacie kosztuje może z kobiety tylko tego co w niej najbanalniejsze i najmniej osobiste; przechodząc sieje ziarno miłości, które zbierać będą inni, mniej świetni, ale mniej spieszący się od niego. Jest instytucją uzyteczności publicznej. I dlatego słuszną jest owa tkliwość kobiet,jaka towarzyszy mu aż do schyłku zycia; powinny by się wszystkie znaleźc na jego pogrzebie, niosąc wieńce z napisami: „Niestrudzonemu..”, „Zasłużonemu..” Drugie tyle wieńców powinien by otrzymać od swoich nastepcow w sercu kobiet.
    Porównałem Don Juana do wielkiego artysty; ale czyż nie można go porownać także do wielkiego wodza, polityka, do wielkiego inżyniera ? I tu ujawnia się pewien tragizm tej postaci, jej specyficzny rys, na który nikt, zdaje mi się, nie zwrócił uwagi. Wszędzie,gdzie czyn wznosi się na wyżyny geniuszu, staje się już sprawą ducha, który tworzy śmiałe plany,obmyśla je, ożywia swym wewnętrznym ogniem, sama zaś materialna realizacja szczegółów zdana jest pomocniczym rękom. Napoleon sam nie nabijał armat, genialny inżynier sam nie ociosuje kamieni, wielki dyplomata nie kopiuje aktów.
    Otóż on, Don Juan,musi robić wszystko osobiście – jakże to ścieśnia sferę jego działań ! Cała ekonomia talentu, geniuszu polega wszak na tym, aby go zużyć do tego, co potrafi tylko on sam, a zwolnić od reszty, gdy tymczasem każdy podbój Don Juana zaczyna się od wysokiego artyzmu, a kończy na tym, co w rezultacie mógłby robić każdy !
    Gdyby tylko to ! Ale oto spójrzmy dalej: sędziwy wódz może odnosić zwycięstwa na polu bitwy, mimo że ręka jego nie udźwignęłaby miecza, wielki uczony patrzy jak dzieło jego prowadzą dalej uczniowie. Sztuki Don Juana przekazać się nie da, tragiczną zaś igraszką losu, im bardziej rośnie jego kapitał wiedzy, doświadczenia, artyzmu, subtelności, tym bardzie wątleje siła ich realizacji; i przychodzi moment, w którym ten wielki człowiek może sobie powiedzieć już za życia: Qualis artifex pereo !

  160. Sorry,zapomnailem napisaćTen niemoralny człowiek to Tadeusz Boy-Żeleński

  161. Qualis artifex pereo ! To powiedzial Neron umierając: Jaki to arysta ginie we mnie

  162. Don Juan dzisiaj = seksoholik

  163. Wieczór dobry.
    Dziś protestowałem na Jamnie. Głównie przeciwko gównianej pogodzie, ale najbardziej głównie – przeciwko wszystkiemu, co mi się nie podoba. A nie podoba mi się wszystko. Jak Jarkowi. Jarek też mi się nie podoba, bo wszystko mi się nie podoba. Na całym Jamnie byłem jedynym protestantem, ale za to prawie cały czerwony. To specjalny kamuflaż, żeby się nikt nie przykrochmalił, że komunę reklamuję. A ja nie komunę reklamuję, lecz smarka Jarka. Ten czerwony bezanmaszt to właśnie Jarek. Reszta jest czerwona tylko dla niepoznaki. I jest cały mój protest. Zrobiłem rundę po Jamnie. Kto chciał, mógł się napatrzeć. Niech każdy protestuje jak potrafi. Z przodu siedziała Neferka, potem – ja, a na samiutkiej tyli – Jarek. I niech tak zostanie.

    https://plus.google.com/u/0/photos/101580844869959615096/album/6395591724898322305/6395591723839934290?authkey=CIqT373l9uzmZA

  164. Miało być: „I to jest cały mój protest”.

  165. No i właśnie dlatego mnie nie ma bo ja sobie z pombockiem pływam i giczołami na kajaku kiwam 😉

  166. anumlik
    9 marca o godz. 20:30

    Trzeba zacząć korzystać. No pewno, trzeba. Kobiety jakoś nie korzystają, skoro nie mają jak chcą, albo nie chcą tego co mają ładnie napisane. Jak nie chcą, to nie ma co korzystać. Jak chcą korzystać, to się jakoś nie daje korzystać, żeby było wykorzystane.

  167. http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2015/08/26/czy-szczur-ma-dusze/#comment-433938

    Woli ktoś może dowcip o góralu po raz czwarty? 😉

    @pombocek
    9 marca o godz. 21:32

    Protestancka czerwień bardzo fotogeniczna 😎

  168. @Tobermory
    🙂

  169. Ewa-Joanna
    9 marca o godz. 7:43

    Ile razy można tłumaczyć skąd wywodzę kult siły. Znaczenie siły fizycznej dla przeżycia wędrowców z Afryki. Do osiedlania się, wędrówki we wszystkie strony świata. Czy w XIX wieku spadliśmy z nieba? Może sama zaproponuj źródło nierównego traktowania. Chętnie posłucham. A co ja mam niby usprawiedliwiać? Nierówne traktowanie? Gdzie to robię? To jakiś obłęd.

    Na dane, że więcej kobiet kończy studia ty już masz powód-lenistwo mężczyzn. Bez próby analizy. Wskazuję Ci na kulturowe obowiązki pracy, zarabiania, utrzymania ew. rodziny przez faceta.
    Kompletnie mieszasz sprawę kształcenia się młodych z pracą w domu. Jest oczywiste, że dziewczęta pracują w domu więcej, wcześniej. W Ameryce biją czarnych. I co ma on do jego?
    Z tą niewiastą jednak manipulujesz. Niczego się nie dowiedziałem, poza tym co już dobrze wiem.

    Nie widzisz różnic między płciami. Jeżeli chcesz je jednakowe, to się nie da.
    Jeżeli nie widzisz, że kobiety są bardziej praktyczne, pragmatyczne, lepiej pracują w grupie, są bardziej ostrożne, zachowawcze to co?
    Mówią barwniej, więcej, głośniej, popełniają mniej błędów ortograficznych to co?
    Mają więcej empatii, lepiej słyszą, także muzycznie, lepiej rozpoznają głos, lepiej pamiętają szczegóły to co?
    Jeżeli kobiety mają problem z mapą, geometrią, określeniem odległości, rozmiarów, prawo-lewo to co?

    Jeżeli mężczyźni myślą abstrakcyjnie, są bardziej agresywni, nastawieni na karierę, współzawodniczą, mają większą pewność siebie to co?
    Jeżeli mężczyźni w większości są daltonistami, a kobiety potrafią mówić o kolorze lila-róż papieski w odcieniu młodej maliny o poranku to co?
    Mam kolegę, który ma firmę rem-bud. I mówi, że to zawsze kobiety decydują o każdym detalu urządzenia mieszkania. Decydują o kolorach ścian, rodzaju płytek, umiejscowieniu gniazdek elektrycznych, lamp, rodzaju podłogi. Odbierają kosztorysy, roboty, płacą i negocjują. Facet donosi pieniądze.To co?
    Jeżeli idzie facet z żoną do marketu, to na pytanie co chcesz kupić słyszy: zobaczę. Czy facet będzie chodził tam godzinami nie wiedząc po co poszedł? I co?
    To, że mówię wyraźnie: mężczyźni nie lubią kobiet władczych prowadzi u Ciebie do dziwacznego wnioskowania. Hmmm..
    Co do użycia słów: „konkurowanie seksem” i „kręcenie bioderkami” niestety popadasz w brzydką demagogię.

    Jiba
    9 marca o godz. 17:45

    „Co to znaczy „wcześniej wykształcona potrzeba pracy”?. Wczesniej niż 12 lat? Bo do tego wieku zaczyna się harówa w domu większości dziewczynek – ale zdaje się o tym pisała E-J „

    Mam na myśli wcześniejszą potrzebę zarabiania, budowania pozycji, stabilizacji finansowej. Chyba , że masz lepsze wytłumaczenie tego stanu niż lenistwo.
    Już nie będę się powtarzał. Masz pretensje do mnie o język używany przez mężczyzn, czy do posłańca za złe wiadomości. Tytułem czego masz pretensje personalne?

    „Kobiety często idą nieświadomie same w konkurowanie seksem. Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe, a wahadełko biodrami potraktować jako języczek u wagi))))).”
    No comments. Zwyczajnie ręce opadają. „”
    Opiszę Ci pewną sytuację. Jest grupa gimnazjalistów w domu. Zauważam, że jedna para trzyma się za ręce. Pytam chłopaka-to Twoja dziewczyna?
    -on ze śmiechem mówi: to nie moja dziewczyna, to moja suczka.
    Wiesz kto najgłośniej rechotał? Ta dziewczyna.
    Pada słowo „blachara”. „Galeriankę” już znam. Pytam co to znaczy.
    Pokazują mi natychmiast i na wyścigi na youtube filmik.
    – Zastawiona pułapka na dziewczynę o wyzywającym wyglądzie. Podchodzi do niej facet. Przeciętny. Zagaduje. Ona prycha i odchodzi. Facet dzwoni i za kilka sekund podstawia mu kierowca auto typu Lamborgini. Tytułuje przeciętnego uniżenie. Natychmiast dziewczyna podchodzi i sama go nagabuje.
    To jest blachara mówią.

    Teraz wróćmy do cytatu powyższego. Co Cię konkretnie oburza? Uwaga o kobiecości, seksualności, czy życzenie, aby się skupić na wykształceniu? Seksualność jest fe? Nie jest darwinowskim doborem naturalnym? To czym?
    Jeżeli jej podkreślanie przez „ryczące 40-tki, wyjące 50-tki” dekoltami do pasa, obcisłymi strojami obecnie jest powszechne. To do mnie będziesz miała pretensje za te określenia?
    Mnie się to bardzo podoba. Mam nie patrzeć? Dla kogo jest ten widok? Tylko bez zakłamania proszę odpowiedzieć.

    .”A może to kwestia zabetonowanych norm w pracy dostosowanych do mężczyzn? „
    Tego zabetonowania norm nie zrozumiałem. Całkowicie się pewno zgadzamy, że ma kobieta trudniej.

    Strach powiedzieć, że dzisiaj dzień mężczyzn nam naznaczono. Tylko po co , jak mamy wszystkie w roku nasze.

  170. pombocek
    9 marca o godz. 10:42

    Proponujesz usynowienie mnie Ewie-Joannie, czy sam spróbujesz?
    Dlaczego ograniczasz się do 20 milionów. Pozostałe miliardy kobiet gorsze? Tyle w sprawie „wagi intelektualnej” powiem.

  171. https://www.youtube.com/watch?v=sgHEK49TY8Q

    Do tej pory Neandertalczykowi przypisano świadome grzebanie swoich zmarłych. Tak daleko nie sięgałem w „milionach lat”. Samo w sobie ciekawe.

  172. NikodemD
    10 marca o godz. 3:55

    Mówisz trzeźwo, a za chwilę – głupstewko po to, żeby się odszczeknąć.

    Odniosłem się wyłącznie do propozycji „Powinny chyba bardziej postawić na konkurowanie zawodowe”, ponieważ takie zarządzanie dziesiątkami milionów, a nawet, jak sam mówisz, miliardami znad komputera ma właśnie taką samą intelektualną wartość jak apel „Wisła powinna chyba bardziej płynąć pod górę” albo „W Polsce powinno być sprawiedliwie”, albo jeszcze bardziej albo: „Minimalna płaca powinna wynosić 5 tys. na rękę”. Chodzi wyłącznie o rzucanie w przestrzeń pustego, życzeniowego „powinno”, jeśli nie zrozumiałeś, o co chodzi. A poza tym od urodzenia skupiałem się wyłącznie na RÓŻNICACH między płciami, a nie na ich podobieństwach – nawet na starość, jak jadę rowerem, tak się czasem skupię, że mało w latarnię w mieście czy w drzewo przy szosie nie wjadę – i tu się chyba rozumiemy.

  173. 21.03-19.04

  174. Z punktu widzenia polityki wewnętrznej wynik ostatniego meczu, 1:27, to wynik starcia Kaczyński-Tusk. Jednak z punktu widzenia europejskiego, jest to wynik starcia katolicyzm-oświecenie. Bo w EU chyba skojarzyli, dlaczego Polska z europejskiego prymusa stała sie nagle europejską czarną owcą?

  175. Z relacji dyplomatów wynika, że na zakończenie szczytu Tusk spytał co z wnioskami. Szydło miała powiedzieć, że ich nie poprze. Na to włączył się premier Belgii Charles Michael, który skrytykował przenoszenie sporów wewnętrznych na forum UE. Miał też użyć słów „dziecinne podejście”, aby opisać powstałą sytuację.

    Premier się broniła podkreślając, że odwołuje się do podstawowych zasad, które powinny obwiązywać w UE. W dyskusji odpowiedział jej prezydent Francji Francois Hollande, który – według relacji dyplomatów – miał powiedzieć „wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne„.

    Czyli EU już rozważa uruchomienie, a raczej zamrożenie funduszy strukturalnych.

  176. Ten tekst napisłem równy rok temu. To informacja dla rzeczonego, który zbiera na mnie materialy; zeby sie tym razem nie musiał męczyć ·

    Desperacja

    Henryk IV przechodząc na katolicyzm powiedział „Paryż wart mszy”. Czy takie cyniczne zaparcie się własnych przekonań, wiary, należy bezwzględnie potępić i odrzucić ?
    Historia dostarcza nam mnóstwo przykładów, kiedy to szlachetne intencje, próba wprowadzenia w życie moralnych idei obraca się w swe przeciwieństwo (miłujący Jezus i okrucieństwa chrześcijaństwa, idea sprawiedliwości społecznej u Marksa i odbudowanie w oparciu o tę sprawiedliwą ideę niewolnictwa).
    I odwrotnie. „Niemoralne”, egoistyczne, cyniczne pomysły Machiavella, Hobbesa …samolubna praktyka kapitalizmu doprowadziły do powstania w miarę sprawiedliwego, demokratycznego społeczeństwa, niepozbawionego wszelakich ułomności demokracji.
    Po tym wstępie, do rzeczy.
    Po katastrofie smoleńskej Polacy podzielili się na dwa wrogie obozy.Obozy te mają własne media, wzajemnie nie komunikują się, nie przekonują merytorycznie. Jedni czytają Politykę czy Gazetę Wyborczą, słuchają TOK FM,drudzy mają swoją Naszą Gazetę, Radio Maryja i Trwam. Wymiana jest na inwektywy, obelgi, ataki poniżej pasa. Oczywiście arcymistrzem w tej „polemice” jest Kaczyński. Ale druga strona, ta lepiej wychowana, sparaliżowana tą nawałą manipulacji, obrzucania błotem, wyzwiskami, usiłuje odpowiadać kulturalnie, niemniej równie niemerytorycznie: mohery, ciemnogród, wolska, kaczystan. Można to zrozumieć, bo wszelka dyskusja merytoryczna z pisem nie ma sensu, gdyż cynizm, głupota, kompletny brak kompetencji, uniemożliwia jakąkolwiek komunikacje. Więc PIS robi co chce, okazując infantylną wrogość do wszystkich, którym się nie podoba „dobra zmiana” czyli niszczenie demokracji (KODu.Komisji Weneckiej,UE, a nawet senatorów amerykańskich)
    A co robi KOD ? No gromadzi co jakiś czas dziesiatki tysięcy ludzi, którzy sobie skaczą, śmieją się z PISu, na przynoszonych transparentach wystawiają karykatury Kaczyńskiego, Dudy, Szydło.
    Wygląda na to, że PIS jest zupełnie nieprzemkalny na satyrę, pozbawiony poczucia humoru (tzn. ma on swoiste poczucie humoru w wydaniu np.Brudzińskiego) Pod tym względem włodarze PRLu , komuchy, jak ich się obecnie nazywa, byli dużo bardziej wrażliwi, ludzcy, bardziej dotykała ich satyra, którą tolerowali, nawet bawiła ich, choć czasami, gdy zalazła im zbyt za skórę, atakowali zasypując Piwnicę pod Baranami węglem.
    Czy jest jakieś wyjście z tego pata ?
    Otóż wrócę do tego Paryża, który wart jest mszy. Mamy dwie Polski: Nowoczesną i Wolskę. Ta druga, czyli Wolska jest hermetycznie trzymana pod kloszem przez Rydzyka. Nie czyta Gazety Wyborczej, bo ojciec redaktor zabrania.
    I mam taki szalony, cyniczny pomysł, taką desperacką propozycję. Propozycję np.dla Petru. Gdyby on zwrócił się do Rydzyka z następującą ofertą.

    Ojcze Redaktorze.Jest pan świetnym businesmenem. Stworzył pan z niczego prosperującą firmę. Jest pan wizjonerem, o czym świadczą pana poszukiania wód termicznych. Dostał pan od Unii Eropejskiej via rząd PISu olbrzymie pieniądze. Jako świetny gospodarz, musi pan zdawać sobie sprawę, że gospodarcza polityka PISu zmierza ku katastrofie, że szaleństwa tej ekipy mogą spowodować, że bogaty świat, Zachodnia Europa odwróci się do nas plecami i skończą się dotacje. A wtedy nawet przychylny panu rząd PISu nic będzie mógł dać więcej.
    Gdybyśmy więc, jak dwaj businesmeni, dogadali się. Pan by dalej rozwijal swoją firmę, otrzymywał europejskie dotacje, a Polską rządziliby kompetentni ludzie (np. ja). Ale żeby tak się stało, pan powinien w swoich mediach przesterować politykę kościoła. Zdjąć ten klosz, który odcina od nowoczesnej Polski ludzi poddanych za pomocą pana mediów propagandzie PISu. Gdyby w kościołach proboszczowie zaczęli krytycznie odnosić się do PISu !
    To wszystko w pana interesie ! Wysoko oceniając pana zdolności, to może zproponowałbym panu nawet stanowisko ministra gospodarki.
    Co pan sądzi ? I wilk byłby syty i owca cała. I Polsce byśmy się przysłużyli !

  177. Lewy
    10 marca o godz. 9:05

    Lewusku, podziwiam Cię, że jeszcze Ci się chce. Jesteś erudyta, więc poprosiłbym Cię, byś spróbował znaleźć w pamięci choć jeden okres w historii pasożyta i grabieżcy zwanego Sancta Romana Ecclesia, kiedy z pełną świadomością występował jako siła postępowa, przewodnia i fachowa. Oczywiście, poza postępem w grabieniu, które od 1989 roku nawet pierwszokomunijne dzieci widzą i rozumieją. Przecież Kościół to największy specjalista w ograbianiu biednych, nie bogatych. Jemu wisi, czy Polska będzie biedna czy bogata, byle była katolicka.

  178. pombocek
    10 marca o godz. 9:33
    Wiem Jureczku, wiem.Ale to desperacja. Bo jak ten szalony zarażony wścieklizną konus otoczony bandą durniów albo cyników porządzi jeszcze te trzy lata, to po Polsce zostanie tylko wspomnienie.
    Tonący brzytwy sie chwyta.

  179. Szanowni czytelnicy!
    Polska w Europie i Polska w Polsce – na tapecie przez Tanakę malowanej. Zapraszam!
    JK

  180. NikodemD
    10 marca o godz. 4:34
    Spotkałeś się z rodzajem ostracyzmu ze strony piszących tu Pań. Walczące o słuszne zrównanie praw kobiet i mężczyzn,panie wpadają w skrajność.
    Nie wolno mówić o żadnych róznicach między płciami, bo to mizoginizm, machyzm..A już zdradzenie się z tym , że kobiety przyciagaja moją uwagę bardziej niż mężczyźni, to seksizm, to poniżanie kobiety, jej degradacja.
    W szkole, w której pracowałem, miałem oprócz białych dzieci; Azjatów, czarnoskórych. Najgorzej uczyły się te czarne. Intelektualnie wcale nie odstawały od innych, ale przeszkadzał im nadmiar temperamentu. Te dzieciaki nie potrafiły chwili usiedzieć na miejscu, skupić się. Przeciwieństwem były owe skośnookie maluchy, cierpliwe, uważne..
    Z tymi białymi bywalo różnie;raz tak raz inaczej.
    Tak sobie zacząłem rasistowsko dywagować, zastanawiać; Dlaczego Murzyni są lepsi w sporcie, w muzyce, są znkomitymi pisarzami, prawnikami,politykami (mój idol Obama), a jakoś nie widac ich w w naukach ścisłych (no może w filmach hollywoodzkich, gdzie obowiazuje poprawnościowy parytet czarnoskórych informatyków.) Za to matematyczno-inżynierskie fakultety amerykańskich uniwersytetów są zapełnione skośnookimi studentami.
    Za takie dywagacje zostałem oskarżony o rasizm.
    Ciebie spotyka ten sam zarzut. Poruszanie różnic płciowych spotyka się z ostrą,alergiczną reakcją wojujących pań.
    Obawiam się, że popadając w skrajność, walcząc o zrównanie praw przy pomocy odrzucania rożnic, potępiając inne podejście mężczyzny do kobiety niż do innego mężczyzny, czyli podważając naturalne realacje międzyludzkie, panie oslabiają własne przeslanie.Jak te, które ostentacyjnie zrzuciły biustonosze, zeby pozbyć się tego seksistowskiego akcesorium.
    Czy na prawdę tak trudno jest zrozumieć, że można walczyć ramię w ramię kobieta z mężczyzną o prawa kobiet, tak jak biały walczy o prawa czarnoskórego, bez tego groteskowego zamykania oczów na różnice, które nas rónia ale nie dzielą ? Że kobieta może być partnerem, koleżanką, kochanką, dyrektorem, żoną itp i że te wszystkie funkcje nie kolidują wzajemnie ze sobą. Tak do tego podchodził Boy-Zeleński, dla którego Irena Krzywicka była intelektualnym partnerem, koleżanką od pióra i kochanką i razem toczyli oni boje o prawa kobiet z klerem i całą pozostałą przedwojenną ciemnotą.
    No ale okazuje się, że niektóre panie dają się nabrać na świetoszka, strojącego się w piórka neutralnego przyjaciela kobiet, który broń boże nie ulega urokom płci przeciwnej, bo on nie seksista, tylko taka intelektualna zimna rybka, co to przywraca niektórym paniom wiarę w ludzkość.

  181. @Lewy
    Z radością zauważyłem powrót ‘staruszka’ na „en p.”, pod ksywką ‘szczeżuja’.
    To już któraś odmiana, ale najważniejsze, że ‘staruszek’ żyje i działa w swój, oryginalny sposób.

    Film „Moonlight” zmęczył/znudził mnie okropnie, jakieś kompleksy Akademii w związku z protestami Afroamerykańskich gwiazd podejrzewam.
    Filmowanie „z ręki” to czasami atut, a tu zabieg meczący oczy.

    Pozdr (idę czytać blog)

  182. 2X 21.03-19.04

  183. Lewy, Nikodem

    Myslę, że kompletnie sie nie rozumiemy. To nie o różnice płci chodzi. To chodzi o zarzut w kontekście pracy zawodowej. Wg Nikodema nie nastąpi zrównanie płci pod względem zawodowym, bo kobiety nie są władcze ( i jego zdaniem bardzo dobrze, bo chłopy rządzących bab nie lubią) i zbyt skupiają się na epatowaniu seksem zamiast na kompetencjach zawodowych.
    Dziwicie się, że się wkurzyłyśmy?

  184. Płynna Rzeczywistość
    10 marca o godz. 7:26
    Z punktu widzenia polityki wewnętrznej wynik ostatniego meczu, 1:27, to wynik starcia Kaczyński-Tusk. Jednak z punktu widzenia europejskiego, jest to wynik starcia katolicyzm-oświecenie.

    Mój komentarz
    Można tak ująć wynik tego starcia i w tym ujęciu, spojrzeniu z oddali, całościowym będzie wiele racji. 1:27 pokazuje, gdzie Polskę chce cofnąć Prezes Jarosław Ka.
    Pzdr, TJ
    Pzdr, TJ

  185. Jiba
    10 marca o godz. 12:26
    To tylko konstatacja, ze chlopy rzadzacych bab nie lubia, w Polsce a nie w Kanadzie czy Niemczech. Jak Polacy zaczna ewoluowac, to moze za 100 lat bedzie jak w Kanadzie, Skandynawi czy Niemczech. A co sadzisz o tej zadziwiajacej wolcie, ktora dokonala sie w USa, gdzie cham, mizogin wygral nawet wsrod kobiet.
    No i prawda tez jest ze wiele kobiet epatuje seksem. To tez konstatacja, co wcale ani mnie ani Nikodemowi sie nie podoba, jezeli to robia zamiast kompetencji zawodowych. Chociaz niektore potrafia laczyc jedno z drugim, np kolejne kompetentne zawodowe zony Trumpa i jego rozbierajaca sie kompetentna corka businesmenka Ivanka.

  186. Jiba
    10 marca o godz. 12:26
    „Myslę, że kompletnie sie nie rozumiemy. To nie o różnice płci chodzi. To chodzi o zarzut w kontekście pracy zawodowej. Wg Nikodema nie nastąpi zrównanie płci pod względem zawodowym, bo kobiety nie są władcze ( i jego zdaniem bardzo dobrze, bo chłopy rządzących bab nie lubią) i zbyt skupiają się na epatowaniu seksem zamiast na kompetencjach zawodowych.
    Dziwicie się, że się wkurzyłyśmy?”

    Jedna prośba. Nie okłamujmy się.
    Nie używaj swoich słów, do kłamliwej argumentacji. Gdzie powiedziałem, że moim zdaniem bardzo dobrze, że kobiety nie są władcze. Nigdy nie pomyślałem nawet, że nie nastąpi zrównanie.
    Powiedziałem, że gremialnie uczą córki robić to co one. A mają pretensje do ojców o to. Ament.

  187. pombocek
    10 marca o godz. 7:02

    pombocku-

    Wykaż te głupstewka w celu szczekania.

    Tak. Powinny nastawić się na wykształcenie. Zdobywanie pozycji władczej.
    Co w tym dziwne?? Chyba, że znasz inną drogę.
    Kiedy napisałem powyższe słowa przyszedł do mnie widok broszydła szorującego posadzkę w synusiowym kościółku.
    Jutro o 12:00 manifestacja na Długim Targu. Coś muszę zmalować.

  188. NikodemD
    10 marca o godz. 21:18

    Proponuję rozejm, zanim się pokłócimy. Zresztą główny problem polega chyba na precyzji słów. Trzeba by robić rozbiory zdań, a to nie ma sensu.
    Pozostawmy to w tym miejscu i pogadajmy sobie przy innej okazji.