25.05.2016
środa

Beatyfikacja alla polacca

25 maja 2016, środa,

O talentach Jarosława Kaczyńskiego napisano już tak wiele, że poruszanie tego tematu wydaje się niezręczne. A jednak gdy obserwujemy, jakich ludzi zgromadził wokół siebie, trudno zignorować tę konkretną i niezwykłą umiejętność prezesa. Potrafi on nie tylko wychwycić z rozentuzjazmowanego tłumu pewne szczególne typy osobowości, lecz także pozwolić im rozwinąć w sobie i upublicznić wszystkie te cechy, które zwykle ludzi środowiskowo dyskwalifikują.

Można wręcz odnieść wrażenie, że długotrwały i bliski kontakt z prezesem stymuluje rozkwit najbardziej nieprzyjemnych ludzkich cech: zadufania, skłonności do kłamstwa i językowej manipulacji, bezczelnego zaprzeczania faktom, pogardliwego traktowania wszystkich spoza kręgu władzy, krętactwa i ogólnej bucowatości. Doskonale widać, jak wraz z upływającym czasem obracania się w świecie władzy, przyrasta natężenie tych cech. Wystarczy porównać wystąpienia, powiedzmy, Mateusza Morawieckiego sprzed pół roku z tymi ostatnimi.

Ale szczególnie wyraźnie widoczne jest to u kobiet z otoczenia prezesa. Jeszcze w zeszłym roku Beata Szydło, Krystyna Pawłowicz ani nawet Beata Kempa nie prezentowały takiego braku jakichkolwiek zahamowań, autokontroli czy dyplomatycznej powściągliwości. Właśnie niepowściągliwość, świadoma polityczna niepoprawność, agresywność stały się ich bronią codzienną i to używaną z takim zapamiętaniem, jakby rzeczywiście uwierzyły w swą omnipotentność, ważność i niezastępowalność. Zanurzone (i zadurzone) w swoistym tu i teraz, przekonane są chyba, że tak już będzie zawsze. Dziś są w siódmym niebie. Ale paradoksalnie właśnie dla nich jest to przedsionek piekła politycznej emerytury, na którą trafią dużo szybciej, niż im się zdaje.

Beatus of Liébana, Commentarius in Apocalypsin, Burgos ca. 1180_beatyfikacjaBeatus of Liébana, Commentarius in Apocalypsin, Burgos ca. 1180.
Za pośrednictwem: http://discardingimages.tumblr.com/

13.05.2016
piątek

Superkariery

13 maja 2016, piątek,

Jak uprzejmie donieśli dziennikarze PAP, w dobrze poinformowanych kręgach partyjnych pojawiła się wieść, że prezes PiS chce poszerzyć ścisłe kierownictwo o dwóch wiceprezesów. Czyżby czworo obecnych nie wystarczało do obmyślania dalekosiężnych planów prezesa, nie sprawdzało się w partyjnej robocie? Nie, to niemożliwe, przecież to same tuzy, śmietanka: premier Beata Szydło, minister koordynator specsłużb Mariusz Kamiński, szef MON Antoni Macierewicz i minister w KPRM Adam Lipiński.

Ale prezes, którego sentyment do PRL widoczny jest niemal w każdym jego posunięciu i każdej wypowiedzi, najwidoczniej zrozumiał, że choć ma już kogoś od służb, wojska i zakulisowych rozgrywek (a to grono ozdobione jest jeszcze panią premier jak kożuch broszką), to jednak potrzeba mu jeszcze kogoś od bazy – i tu świetnie pasuje świeżutki nabytek partii, czyli Mateusz Morawiecki – a przede wszystkim ktoś od nadbudowy. Bo, nie oszukujmy się, nadbudowa jest w świecie prezesa najważniejsza. Rząd rządzi, ale partia kieruje. A pasem transmisyjnym od władzy do ludu jest szeroko pojmowana kultura. I tu także ma kandydata idealnego: Piotra Glińskiego, człowieka kulturalnego ponad wszelkie wyobrażenie. Człowieka, który uznał, że nadszedł jego czas i bez wahania podjął się stworzenia nowej elity narodu, wypromowania nowego patriotycznego snobizmu oraz wytrzebienia ideologii obcych duchowi polskości.

I to jest prawdziwy przełom w PiS. Dać wiceprezesurę komuś spoza „zakonu PC”, komuś, kto dopiero co zapisał się do partii, to jak dać starej gwardii kopniaka. A nowi już sprawdzili się w boju. Pokazali, co potrafią w trakcie debaty „audytowej”, która z pewnością przejdzie do historii parlamentaryzmu. Pokazali, że umieją z zaangażowaniem zagrać w te grę, której zasady Władysław Gomułka zawarł kiedyś w jednym zdaniu: „Ja rzucam myśl, a wy go łapcie”. Dziś Jarosław Kaczyński twórczo rozwinął tę zabawę i znalazł do niej nie tylko chętnych, ale wręcz gorliwych w ściganiu się o nagrodę prezesa zawodników. Kto następny po zaszczyty?

Glinski kariera

11.05.2016
środa

Audytem przeczołgani

11 maja 2016, środa,

Sejmowa reprezentacja Platformy Obywatelskiej i PSL nasłuchała się wczoraj na temat swoich 8-letnich rządów po kokardę. Nawet jeśli wiesz, że ktoś świadomie kłamie na twój temat, mieszając fakty ze zmyśleniami i dane z insynuacjami, nawet jeśli rozumiesz, po co to robi, wysłuchiwanie czegoś takiego przez wiele godzin nie jest przyjemne. Zwłaszcza gdy masz świadomość, że dałeś sporo powodów, by cię atakowano, nie wszystkie zarzuty są bezpodstawne, no i nie potrafiłeś przekonać do swoich racji tych, którzy odebrali ci władzę. Czytaj całość »

9.05.2016
poniedziałek

Mąż opatrznościowy Świątyni Opatrzności

9 maja 2016, poniedziałek,

Minister kultury Piotr Gliński nie tylko pozazdrościł aktorom i wziął obok nich udział w rekonstrukcji ślubu kościelnego* rotmistrza Witolda Pileckiego i Marii Ostrowskiej z 1931 r., ale pozazdrościł też Teatrowi Ósmego Dnia i Teatrowi 6. Piętro, połączył pewne ich elementy i przejął od Kościoła Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, tworząc w ten sposób Muzeum Ósmego Piętra. Mieści się ono bowiem 26 m nad ziemią, na kondygnacji pod kopułą Świątyni Opatrzności. Świątynia na Polach Wilanowskich w Warszawie od wielu lat rodzi się w bólach, bo wciąż brakuje na nią pieniędzy, mimo że wielokrotnie już została dofinansowana na różne sposoby z różnych szufladek państwowego budżetu.

Gra ministra

Czytaj całość »

8.05.2016
niedziela

Czy policja umie liczyć

8 maja 2016, niedziela,

To pytanie będzie do nas wracało tym częściej, im częściej o kierunku zmian politycznych w Polsce będą decydowały uliczne kryteria przygotowywane przez rozmaite podmioty mniej lub bardziej skonsolidowane wokół jakichś idei.

Policja_liczy

Niemniej mam wątpliwość, czy rachmistrze po obu stronach nie za bardzo czują się zobowiązani do zastępowania realiów własnymi życzeniami. Czytaj całość »

8.05.2016
niedziela

Prezes czatuje w telewizji

8 maja 2016, niedziela,

W TVP Info postanowili połączyć obowiązek z przyjemnością i pokazując obraz idącej przez centrum Warszawy opozycyjnej manifestacji, relacjonowali na żywo dużo ważniejsze, epokowe wręcz wydarzenie — czat internatowy prezesa Kaczyńskiego. Kiedyś prezes nie miał najlepszej opinii o internautach*, ale świat idzie naprzód i już nawet prezes wie, że z internautami trzeba się liczyć. I w ten sposób wielbiciele prezesa mogli usłyszeć to, co już wiele razy słyszeli, i zobaczyć, czego nawet TVP ukryć nie zdołała — że manifestacja była gigantyczna i do wymarzonych przez prawicę prowokacji nie doszło.  Czytaj całość »

5.05.2016
czwartek

Oszałamiający list ministra Szałamachy

5 maja 2016, czwartek,

Do świata wielkiej polityki wraca głęboka myśl wypowiedziana kiedyś prostymi słowami przez Lecha Wałęsę: „Stłucz pan termometr, nie będziesz pan miał gorączki”. Rzecz twórczo rozwinął ostatnio prezes TVP Jacek Kurski, oświadczając, że duży spadek oglądalności programów informacyjnych telewizji publicznej nie jest efektem tego, że ludzie wolą oglądać lub robić w tym czasie coś innego, lecz wynika z tego, że firma monitorująca aktywność widzów nagle zaczęła badać niewłaściwych widzów. Prezes TVP uważa, że trzeba po prostu dostosować badania do oczekiwanych wyników, a nie z uporem maniaka trzymać się dotychczasowych zasad. Czytaj całość »

5.05.2016
czwartek

Sowa poluje nocą

5 maja 2016, czwartek,

Jak się dowiedzieliśmy od Marka Magierowskiego, rzecznika pana prezydenta, sprawa nocnej półprywatnej aktywności Andrzeja Dudy jest całkowicie jasna. W rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet oświadczył z mocą:

Pan prezydent jest sową. Pan prezydent pracuje w nocy. Czasami nawiązuje kontakt z innymi użytkownikami Twittera, także w nocy.

Pan Magierowski czasami nawiązuje kontakt z rzeczywistością. A czasem nie. W każdym razie już kilkakrotnie udowodnił, że poczucie obciachu jest mu obce. A rzeczywistość, w której pracuje, bywa bardzo obciachowa.

Bestiary, England 13th century_ruch

Bestiary, England 13th century.
Za pośrednictwem: http://discardingimages.tumblr.com/

4.05.2016
środa

Zobaczyć przyszłość

4 maja 2016, środa,

Premier Beata Szydło (w wywiadzie dla medium głównego nurtu, czyli tygodnika „wSieci”, w którym niedawno Jarosław Kaczyński nazwał ją „eksperymentem”) zapewnia w typowym dla siebie banalnym stylu:

Jestem wewnętrznie spokojna, bo wykonuję swoje zadania uczciwie, rzetelnie, najlepiej, jak potrafię. Popełniam błędy jak każdy człowiek, ale umiem wyciągać wnioski. Jeżeli przyjdzie taki moment, gdy uznam, że wyczerpały się moje możliwości, to — proszę mi uwierzyć — będę umiała zrezygnować.

Czyli:Book of Hours, Italy, ca. 1480_Beata

Book of Hours, Italy, ca. 1480. Za pośrednictwem http://discardingimages.tumblr.com/