30.08.2016
wtorek

I to by było na tyle

30 sierpnia 2016, wtorek,

Myś* - to taka niedokończona myśl. Staram się zachować poziom politycznej debaty cechującej nasze mediaPo ponad sześciu latach pisania niniejszego bloga uznałem, że formuła się wyczerpała i postanowiłem zawiesić jego funkcjonowanie. Choć wokół „Listów ateisty” zgromadziło się grono interesujących i nietuzinkowych postaci, co owocowało ciekawymi wymianami zdań i opinii, a nawet niebanalną twórczością artystyczną w dziedzinie słowa, blog nie stał się (bo to jednak okazało się w polskich warunkach niemożliwe) enklawą ludzi krytycznie, ale i pozytywnie myślących, więc co i rusz popadał w uzależnienie od prostych emocji, zamieniał się w pole męczącej i żenującej młócki słownej, stawał się ofiarą nienawistników i obsesjonatów, którzy narzucali innym swój ton i swoje paranoje.

Zmęczyło mnie to już i zniechęciło. Zwłaszcza że opieka nad blogiem pochłaniała mi morze czasu, który potrafię wykorzystać w pożyteczniejszy dla mnie sposób, a przynajmniej tak mi się zdaje.

Zresztą, w sieci jest tyle miejsc, gdzie ci, którzy mają niepowstrzymaną potrzebę wywrzaskiwania swoich racji lub natrętnego powtarzania jednej myśli czy siania zwykłych kłamstw, mogą to robić bezkarnie i bez ograniczeń, że nie widzę potrzeby, by odbywało się to pod moim nazwiskiem, a więc i moim kosztem.

Pozytywnym efektem całej tej mojej pisaniny jest to, że przy okazji doprecyzowałem sam sobie własne poglądy, dowiedziałem się od innych wielu ciekawych rzeczy, poznałem rozmaite style myślenia (i niemyślenia), przykłady świetnej szermierki słownej i naprawdę nieprzeciętne intelektualnie sieciowe persony. I im zwłaszcza (choć nie tylko im) dziękuję za wkład w treści bloga (powstrzymuję się od wymieniania nicków, nie chcąc kogoś przegapić i będąc zarazem przekonany, że stali bywalcy i tak wiedzą, kogo mam na myśli). Pozytywne wydaje się też to, że pewne grono ludzi nawiązało ze sobą więcej niż sieciowe relacje i że pozostaną one żywe na dłużej bez mojego pośrednictwa, czego zainteresowanym życzę.

Oczywiście, rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się o tym pisać, zatem:

do zobaczenia (lub poczytania) w innych okolicznościach przyrody!

Jacek Kowalczyk

PS

To nie jest prowokacja ani tym bardziej przejaw kokieterii. To decyzja wynikająca z wielu przesłanek (wymieniłem jedynie ich część) i podjęta po dłuższym namyśle. Wszystko ma swój kres, jak śpiewał Mieczysław Fogg.

18.08.2016
czwartek

Już wiadomo, dlaczego aukcja w Janowie nie była sukcesem

18 sierpnia 2016, czwartek,

Radio_aukcja

 

Jak donosi Radio Lepsza Nowina, minister Jurgiel ma tak złą prasę, że postanowił zdobyć przychylność chociażby ekologów i wydał okólnik skierowany do górali. Odwołując się do ich patriotyzmu lokalnego i ogólnokrajowego oraz wyczucia biznesowego, wskazał na istotny problem zanieczyszczenia górskich szlaków turystycznych odchodami owiec. Wzywa wszystkich prawdziwych polskich górali, by wzorem sprzątających po swoich psach mieszkańców miast (których górale goszczą licznie w okresie wakacyjnym) zaczęli zbierać ze szlaków owcze kupy w celu podniesienia walorów estetycznych turystyki i ogólnego komfortu miastowych gości. Czyste ścieżki z pewnością przełożą się na wzrost zakupu miejscowych serów — zapewnia minister.

Niemożliwe? Ale właściwie co ogranicza ministra Jurgiela?

31.07.2016
niedziela

Nowy sezon prezydenta

31 lipca 2016, niedziela,

Czas na wakacje! Szczyt zaliczony, wizyta prawie-że-prawdziwego-papieża takoż. Papiery podpisane. Czas odpocząć. Za parę dni okrągła pierwsza rocznica urzędowania. Nawet prezydent niezłomny i wszechaktywny (według zapowiedzi przynajmniej) musi chwilkę odsapnąć. Nie wypada mi być bardziej pracowitym od niego, więc dzisiaj tylko historia obrazkowa:

Radio_Duda_podpisyDuda_dlugopisDuda_narty

26.07.2016
wtorek

Radiosłuchacze pytają, więc odpowiadamy

26 lipca 2016, wtorek,

Natężenie absurdu rośnie jak samozachwyt premier Beaty Szydło. Widać, że ona i jej rządowe otoczenie czują się w swoich rolach dobrze, nawet coraz lepiej. Okrzepli. Wiedzą, że mogą powiedzieć cokolwiek, bo następnego dnia najwyżej powiedzą coś całkowicie innego i też będzie dobrze.

Mają zaplecze medialne, które ich wspiera (nawet jeśli czasem z niesmakiem). Mają zaplecze intelektualne w postaci profesorów i profesorek. Taki na przykład prof. Andrzej Nowak, pono wybitny znawca historii Rosji (nie mnie to oceniać). Może z racji właśnie swej specjalizacji okołorosyjskiej postanowił napisać bałwochwalczo-lizusowski list otwarty do ministra Macierewicza w sprawie tzw. apelu poległych w trakcie obchodów rocznice powstania warszawskiego. Jego wysiłek okazał się mało skuteczny (Macierewicz zdołał jednak coś wymóc na powstańcach), ale za to jego serwilistyczny adres do władcy pozostanie w pamięci. W Związku Radzieckim takie listy stanowiły jeden z nielicznych kanałów „porozumiewania się” inteligencji z władzą. Czasem coś się udało ugrać, czasem ocalić komuś życie… Czyżby prof. Nowak wyczuwał, że mamy podobną sytuację, że trzeba najpierw się ukorzyć, by potem wyrwać jakieś drobne ustępstwo ze strony władzy?

Na razie szczęście im sprzyja. Zatem bawmy się razem z nimi, kto wie, czy świat potrwa jeszcze dwa tygodnie?

Radio_Kempa

Radio_Blaszczak

Radio_autobiografia

15.07.2016
piątek

Błaszczak i Zalewska, czyli budowanie polskiej marki

15 lipca 2016, piątek,

Pani premier Szydło jest zachwycona: wreszcie imię Polski będzie błyszczało na scenie świata. A wystarczyła jedna, dobra inicjatywa. Można? Można. Nie ma „nie da się”. Minister Skarbu Państwa Dawid Jackiewicz podpisał list intencyjny z prezesami kilkunastu spółek z udziałem Skarbu Państwa w sprawie powołania instytucji pod nazwą Polska Fundacja Narodowa. 17 wielkich firm zrzuci się na budżet PFN – na razie mowa o ponad 100 mln zł rocznie (a potem się zobaczy). Czytaj całość »

14.07.2016
czwartek

Przyszło nowe. Kiedyś polegnie?

14 lipca 2016, czwartek,

Stara historia jest nudna, bo jest stara, nowo napisana historia jest ciekawa, bo jest nowa, czyli jeszcze nie wiemy, co się wydarzyło. Bo nie wystarczy nie wiedzieć, co się wydarzy. Tak mają wszyscy. A my mamy inaczej: dzięki nowej historii dowiadujemy się, co się wydarzyło, choćby nawet nie miało miejsca.

Tak samo jest z językiem. Stary trzeba zamienić na nowy, zmienić znaczenia słów, stworzyć nową mowę, czyli nowomowę. Dzięki niej można bełkotać bez ładu i składu albo gładko ględzić kręcąc się wokół kilku truizmów, co pozwala uniknąć konfrontacji z kimkolwiek, kto tej nowomowy nie używa. Można nie słyszeć tego, co zostało powiedziane, lub słyszeć coś, czego nikt nie powiedział. „Pana głos nic nie znaczy”, jak raczył zwrócić uwagę opozycyjnemu posłowi prokurator Piotrowicz podczas głosowania w komisji sejmowej.

Tak samo jest z władzą. Stara była nudna, bo już ją znaliśmy na wylot. Była przewidywalna, więc nieciekawa. Większość tych, którzy się pofatygowali do wyborów, chciała czegoś nowego. Nowe jest podniecające, lepsze od starego już przez samą swoją nowość. I przyszło nowe. I okazało się strasznie stare.

Radio_Zalewska

Radio_Macierewicz

1.07.2016
piątek

Minister Jaki się naraża

1 lipca 2016, piątek,

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki zaprezentował projekt, w myśl którego ludzie znęcający się nad zwierzętami, wykazujący się wobec nich szczególnym okrucieństwem, mogą podlegać karze bezwzględnego więzienia do 5 lat i wysokim grzywnom (do 100 tys. zł) przekazywanym na rzecz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Chce w ten sposób walczyć z bezkarnymi zwyrodnialcami, jak ich zgrabnie i z właściwym sobie wdziękiem nazwał. Czytaj całość »

28.06.2016
wtorek

Tchórzostwo reformatorki

28 czerwca 2016, wtorek,

Minister edukacji Anna Zalewska okazała się tchórzem. I to, jeśli tak można powiedzieć, tchórzem wielowymiarowym. Pierwszy wymiar tego tchórzostwa to oficjalne ogłoszenie wielkiej reformy szkolnictwa już po zakończeniu roku szkolnego. W ten sposób nauczyciele mają nikłe szanse na skrzyknięcie się i sformułowanie środowiskowej opinii o tak fundamentalnej zmianie ich dotyczącej. Pani minister woli nie stawać twarzą w twarz, lecz pracować w zaciszu gabinetów i potem przedstawić ogólną prezentację w PowerPoincie na konferencji, gdzie nie ma wiele czasu na pytania (a jeszcze mniej jest czasu na przygotowanie dobrych pytań). Czytaj całość »

20.06.2016
poniedziałek

Ministrowi Błaszczakowi do sztambucha

20 czerwca 2016, poniedziałek,

Pomysł ministra, by ogłosić konkurs na dewizę Policji bardzo mi się spodobał. Zwłaszcza nagroda (Zwycięzca konkursu otrzyma dyplom — tabliczkę z indywidualną dedykacją Komendanta Głównego Policji oraz roczną prenumeratę miesięcznika „Policja 997”). To kusząca oferta, więc podrzucam trzy pomysły. Macie lepsze?

Policja_haslo Policja_haslo2

Policja_haslo3

19.06.2016
niedziela

Znajomi ministra i żona cezara

19 czerwca 2016, niedziela,

Sukces społecznego odbioru dotychczasowych działań PiS polega m.in. na tym, że ani taki tekst jak ten Tomasza Piątka o dziwnych współpracownikach ministra Macierewicza, ani ten o interesach męża Beaty Szydło z ostatniej POLITYKI, nie zmienią postrzegania naszej nowej władzy. I to nie tylko dlatego, że treść i sens tych tekstów po prostu do nich nie dotrą, ale także dlatego, że PiS za pomocą programu 500+ i kilku innych obietnic założyło na siebie teflonowe ubranko, do którego na razie nic się nie przykleja. Ludzie tej ekipie uwierzyli, bo ożywiła nadzieje na łatwiejsze życie, i mają do tego prawo. Czytaj całość »