Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

2.12.2016
piątek

Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy w Polsce: witamy w gospodarce PiS

2 grudnia 2016, piątek,

Nawa partyjno-rządowa mówi. Jak coś powie, to zaraz śmiech albo zgrzyt łańcuchów. Jeśli jeszcze mamy wybór, wybieramy słuchanie rządowych dowcipów. Teraz – o gospodarce. Władza lubi pieniądz. To jest zrozumiałe. Władza, która leży, potrzebuje niewiele. Jak wstaje z kolan, potrzebuje coraz więcej. Polska wczoraj była w ruinie, ale już przestała. Przestała nad ranem, w dodatku bardzo tanio – wystarczyło przestać mówić: ruina. Jak wstał dzień, to każdy widzi: PiS tyle naobiecywał, że teraz musi na to znaleźć pieniądze. No to szuka. Czytaj całość »

27.11.2016
niedziela

Polskie wartości pilnie poszukiwane

27 listopada 2016, niedziela,

Ale także, powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji*. Ten fragment tekstu napisanego przez posłankę PiS Beatę Mateusiak-Pieluchę jest już w Polsce bardzo dobrze znany. Na „Listę pasażerów pierwszej deportacji Beaty Mateusiak” (wydarzenie utworzone na Facebooku) wpisało się ponad 45 tysięcy osób. Absurdalny pomysł deportacji za światopogląd został szeroko omówiony w mediach, a jego ocena jest jednym z nielicznych przypadków, kiedy to Polacy wreszcie zgodzili się ze sobą. Przyjemne uczucie, nawiasem mówiąc.

Jednak na felieton pani poseł być może warto spojrzeć z innego powodu. Nie ona pierwsza chciałaby uzależnić prawo do pobytu w Polsce od respektowania wartości „uznawanych w Polsce za ważne”. No właśnie. Czytaj całość »

24.11.2016
czwartek

Quebec – dziwna kraina. Raj ateistów

24 listopada 2016, czwartek,

Do roku 1759 była tu Nowa Francja. 13 września 1759 roku Francuzi przegrali z Anglikami bitwę na równinie Abrahama w Quebecu i skończyło się marzenie o Nowej Francji. Obaj dowodzący walczącymi ze sobą armiami, gen. Wolf i francuski gen. Montcalm, zginęli w bitwie, a pomniki obu można dziś zobaczyć w Quebecu. Podporządkowani brytyjskiej Koronie francuscy autochtoni zostali sprowadzeni do drugiej kategorii podanych królów brytyjskich. Mogli być chłopami, rzemieślnikami, uprawiać inne wolne zawody, ale całą administracją kierowali anglojęzyczni urzędnicy, wszystkie wyższe stanowiska czy funkcje społeczne były dla nich zastrzeżone. Czytaj całość »

22.11.2016
wtorek

Kościół w Rwandzie: lody malinowe są smaczne i zdrowe

22 listopada 2016, wtorek,

Wiadomość z konopi: Kościół katolicki przeprasza za to i owo w Rwandzie. Nie wiadomo za co przeprasza. Nie przepraszał dotąd (a od ludobójstwa w Rwandzie minęły ponad 22 lata), bo najwidoczniej nie był zorientowany, co się tam działo i jaki był jego udział w tych ciekawych wydarzeniach. Udział? Nic z tych rzeczy! Udział żaden! Co prawda niezliczone świadectwa wskazywały jednoznacznie, że udział Kościoła kat. był konkretny, mroczny i straszny, ale wiadomo, że najlepsza metoda to metoda małpia: nie wiem, nie widzę, nie słyszę. I nie mam czasu, zarobiony jestem. Czytaj całość »

18.11.2016
piątek

Jezus zdewaluowany

18 listopada 2016, piątek,

Jest, jest, jeeest! Jezus zostaje właśnie Królem Polski. Fachowe osadzenie na tronie wykonują specjaliści od osadzeń. Z episkopatu i organów współpracujących. Przy asyście katolickiej nawy partyjno-państwowej.

Prawidłowy wyznawca nie byłby sobą – choć on z zasady nie jest sobą – gdyby nieustannie nie potrzebował nad głową króla. Pewien skromny poseł jest tytułowany przez prawidłowych wyznawców naczelnikiem, od czego się poprzedni Naczelnik kurczy do rozmiarów tego obecnego. Bardziej nawet, bo może zostać ekshumowany, czego żaden pochowany nie lubi. Słyszał bowiem od rodziny: spoczywaj w pokoju. A spoczywa na Wawelu, czyli miejscu niespokojnym, gdzie mogą mu znaleźć nieprawidłowe DNA i trotyl na rękach.  Czytaj całość »

15.11.2016
wtorek

Recepta na sukces. Z Izraela?

15 listopada 2016, wtorek,
Nieprzetłumaczalne słowo „chutzpah” oznacza mieszaninę arogancji, asertywności oraz sprytu i chyba nie ma odpowiednika w języku polskim (bo całkowicie pejoratywny termin „hucpa” odpowiednikiem nie jest).
Jak to wygląda na gruncie korporacji? Przykładem Intel. „We did it the Israeli way: we argued our case to death” – mówi Shmuel „Mooly” Eden. Załatwiliśmy to po izraelsku – wykłócaliśmy się do utraty tchu. Sprawa dotyczy mikroprocesorów, bez których komputer nigdy nie zmieściłby się w przeciętnym mieszkaniu. To właśnie izraelski odział korporacji zaprojektował czip 8088, który umożliwił powstanie komputerów domowych.

Czytaj całość »

14.11.2016
poniedziałek

Dżender w synodzie

14 listopada 2016, poniedziałek,

Jeśli ktoś nazywa gender ideologią, to żadne argumenty, że jest inaczej, tego nie zmienią. Jeśli ten ktoś jest papieżem Kościoła rzymskokatolickiego i nazywa gender „demoniczną ideologią”, to jego słowa oparami siarki piekielnej nasycają te — normalne przecież — cechy osobowości każdego człowieka; jego zachowań, stereotypów i ról płciowych, które powszechnie rozumiane są jako kobiece albo męskie.

Podczas spotkania z austriackimi biskupami, na przełomie stycznia i lutego 2016 roku,  papież Franciszek określił gender mianem „demonicznej ideologii” — co ujawnił na swoim blogu biskup pomocniczy Salzburga Andreas Laun. Podczas spotkania papieża z polskimi hierarchami, jakie odbyło się 27 lipca 2016 r. w Krakowie w trakcie Światowych Dni Młodzieży, Franciszek powiedział:

W Europie, w Ameryce, w Ameryce Łacińskiej, w Afryce, w niektórych krajach azjatyckich istnieje prawdziwa kolonizacja ideologiczna. Jedną z nich – mówię to jasno z „imienia i nazwiska” — jest gender! Dzisiaj dzieci w szkole — właśnie dzieci! — naucza się w szkole: że każdy może wybrać sobie płeć. A dlaczego tego uczą? Ponieważ podręczniki narzucają te osoby i instytucje, które dają pieniądze. Jest to kolonizacja ideologiczna, popierana również przez bardzo wpływowe kraje. I to jest straszne.

Roma locuta, causa finta – można powiedzieć. Czy takie rozumienie słowa gender można zmienić? Obawiam się, że po słowach Jorge Mario Bergoglio nie można. Można je tylko obśmiać. Co niniejszym czynimy. Czytaj całość »

11.11.2016
piątek

Suweren zamiast społeczeństwa

11 listopada 2016, piątek,

Hasło towarzyszące zeszłorocznej kampanii wyborczej obecnego rządu wmawiało nam, że 8 lat rządów poprzedniej koalicji (poprzedniej, bo ten rząd też jest zlepkiem różnych kanapowych partyjek) zostawiło nam „Polskę w ruinie” – antonim hasła „Polska w budowie”. Przecieraliśmy oczy, zastanawialiśmy się, czy ulegliśmy omamom wszyscy, bo większość z nas widziała jednak zmiany w otoczeniu. Nie myślę o autostradach, ekspresówkach czy inwestycjach bardziej lub mniej widocznych; mam na myśli zmiany, których dokonali wspólnym wysiłkiem sami obywatele, jednocząc się dla dobra wspólnego, wspólnej sprawy niezależnie od tego, czy służyło to kilku, kilkunastu osobom (Wspólnoty Mieszkaniowe), czy wielu mieszkańcom (Rady Osiedli), czy też miało większy zasięg, choć pewnie nie do końca uświadamiany.

Jako obywatele powoływaliśmy fundacje, stowarzyszenia na rzecz osób, zwierząt, ochrony przyrody; dziesiątki i setki takich organizacji powstały po 1989 r.; wiele z nich po przełamaniu naszej nieufności (niebezpodstawnej) do przekazywania swoich środków, a także wolnego czasu wolontariuszy okrzepło w naszej świadomości i w portfelu. Organizacje te uświadamiają nam, jak sami możemy poprawić swoje życie, nawiązać kontakt z zainteresowanymi tematem innymi; mają określony cel, statut, są transparentne i od czasu upowszechnienia internetu dają nam wgląd w swoje budżety i rozliczenia. Nabraliśmy do nich zaufania, niektórzy z nas działają w nich lub im sprzyjają choćby w formie 1 proc. podatku. Fundacje i stowarzyszenia prowadzą także działalność w ramach zadań zlecanych przez instytucje publiczne i jako organizacje pozarządowe biorą udział w konkursach, zdobywają granty na swoją działalność, dostają środki unijne na zadania publiczne w zakresie szkoleń, dofinansowują badania społeczne, angażują wielu społeczników-ekspertów w swoich dziedzinach. Uczą społeczeństwo od lat 90. OBYWATELSKOŚCI w całym znaczeniu tego słowa. Czytaj całość »

9.11.2016
środa

Człowiek z drabinki

9 listopada 2016, środa,
Na początku miesiąca Prezes jak zwykle nie mógł znaleźć sobie miejsca. Coś go gryzło.
– Ach, tak – spojrzał na swoje niewyczyszczone buty – to znowu jutro. Nie będę czyścił, nie opłaca się – pomyślał i zgrzytając tym, co mu jeszcze pozostało, zadumał się, że jutro taka niepogoda, a on, otoczony swoimi dzielnymi zło… złotoustymi, znów wyruszy na deszcz i wiatr, nie bacząc na nic.
– Tylko żeby drabinki nie zapomnieli zapakować do bagażnika… Trzeba będzie Brudzińskiemu pod nos podstawić, niech się wykazuje, przez długie złe miesiące…
Radio_Prezes
Nef

4.11.2016
piątek

Okiem „emigranta”

4 listopada 2016, piątek,

Dobrych parę lat za granicą. Ale czym właściwie jest dzisiaj emigracja? Wiele razy słyszy się opinie „oni nie powinni głosować, nie mieszkają w kraju”. Tak, jakie mamy prawo, my, z własnej woli czy okoliczności niebędący już solą tej ziemi? „Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto cię stracił”.

Zaraz, jak stracił, co stracił? Ach, można przecież zapomnieć, wiadomości przynoszone są przez gołębie pocztowe, ukradkiem wysyłane ze stryszku, bo we wsi Moskal stoi. Przeterminowane gazety docierają dyliżansem w kuferku podróżnym po paru miesiącach, przywożąc jakże ożywcze wieści z Ojczyzny. Takie gazety, zaczytane na śmierć, przechowujemy jak cenne relikwie. Pomocny jest też ksiądz, bo gdzież ich nie masz, jak już odwiedzi nasze sioło z Nowiną.

Nie mamy prawa. Nie wiemy. Jesteśmy ciemni.

Czyżby?

Nef